Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Jednokomórkowcy dzwonią do BOKu

21 795  
3   20  
MIEJSCE DRAMATU:
Biuro Obsługi Klienta w jednej z telefonii komórkowych w Polsce:

Klient: Ile ja mogę w sumie, ogółem, rozmawiać w ramach bezpłatnych minut?
BOK: A w jakiej jest Pan taryfie?
Klient: Kielce taxi... ale co to ma do rzeczy?

Klient: Zaginęła mi komórka, chciałbym abyście ją zablokowali....
BOK: To musi Pan wysłać do nas fax, że Panu ukradli...
Klient: Ale ja nie ma faxu...
BOK: To bez różnicy jakim faxem nam Pan to wyśle...
Klient: Ale skąd ja wezmę ten fax...
BOK: Już panu mówiłam. To bez różnicy jakim faxem nam Pan to wyśle..
Klient: Czy to z Panią rozmawiałem przed chwila?
BOK: Nie. Tu w infolini siedzi sporo osób...
Klient: A to w takim razie nie ma sensu, żebym Pani wszystko jeszcze raz tłumaczył.

Klient: Dzień dobry chciałbym zlokalizować gdzie teraz jest moja żona, bo
dzwoniłem do niej i mówiła, ze jest w Szczecinie, a miałem wrażenie, ze
pojechała jednak gdzie indziej, gdzieś w rejony Władyslawowa.
BOK: Ale my nie jesteśmy w stanie zlokalizować pańskiej żony...
Klient: Pani ja bezczelnie kryje! Jak nie możecie jej zlokalizować jak ja do
niej przed chwila dzwoniłem i ja zlokalizowałem?

Klient: Dzień dobry chciałem się dowiedzieć ile kosztuje rozmowa do
Zakopanego.
BOK: W szczycie 1,75.
Klient: Niee, nie, mnie chodzi o dolne miasto.

Klient: Dzień dobry chciałem się dowiedzieć ile kosztuje rozmowa w sieci.
BOK: 1 zł
Klient: Ciekawe, to się oszukujecie, mnie teraz wyświetliło 0:33
(przypis red. Czas trwania rozmowy)
(bez komentarza BOK"u)

Klient: Witam, ja dzwonie, bo właśnie jestem poza zasięgiem sieci, i chciałbym się dowiedzieć czy państwo mogą mnie połączyć.
(bez komentarza BOK"u)

Klient: Dzień dobry. Przeczytałem właśnie w gazecie, ze Państwo mogą mnie podsłuchiwać nawet jak ma wyłączony telefon. Czy to prawda?

KLIENT: To tyknęło i nie odpowiada !!!!!!!!!
(Po 15 minutach rozmowy doszedłem do tego, iż ten pan dostał smsa)

KLIENT: Proszę pani ja właśnie wróciłem do domu, nikogo tu u mnie nie było, a tu okazało się, ze dzwoni mój kolega, ze ja niby do niego dzwoniłem... a przecież telefon był w domu...
- Na pewno proszę pana nikogo w domu nie było? może dziecko?
- Nie, nie proszę pani, nawet myszki... czy to możliwe, żeby telefony same do siebie dzwoniły...?
- Fizycznie, nie proszę pana...
- No to może metafizycznie...?
- Może... ale tego niestety nie jesteśmy w stanie sprawdzić, bardzo mi przykro...

KLIENT: Jak wyjadę na HAWAJE to ten telefon będzie działać?
- Tak
- A ten z domu?
- Przepraszam czy pan chce zabrać tel. stacjonarny?
- A który lepiej działa ?
(ludzie pomocy!!)

KLIENT: Panie mam problem ! Nie mogę wejść w moja sekretarkę

KLIENT: Proszę moje saldo przelać na bank polski..." nr konta - podaje...
- Jakie saldo?
- Komórkowe proszę pana, komórkowe...

KLIENT: dzień dobry, chciałbym rozmawiać z identyfikacją
- Z identyfikacją...
- No! Z tymi od pieniędzy!"

KLIENT: "Czy mogłaby mi pani rozciągnąć telefon na Niemcy..."
(chyba chodziło o roaming...??)

KLIENTKA: "proszę pani a jak się wysyła tego EMILA na komputer?"

KLIENT: "przepraszam, ale ile naszczekałem do wczoraj?"
(pyt. o bieżący rachunek??)

KLIENTKA: "Proszę pani, ja byłam wczoraj na grzybach i pies mi zablokował
telefon i on teraz pisze, że trzeba PUK wpisać..." (kurcze, inteligentny ten
pies, trzy razy PIN musiał błędnie wpisać...!)

KLIENT: Ja tu mam taki aparat na kartę, tego no ........., i on mi już nie działa... nawet dodzwonić się nie można
KONSULTANTKA: A kiedy pan go ostatni raz zasilał kartę??
KLIENT: Jakieś pół roku temu...
KONSULTANTKA: A widzi pan, .......... to przynajmniej raz na trzy miesiące trzeba zasilać, żeby moc rozmawiać...
KLIENT: Aaaa... telefonik chce papu?
KONSULTANTKA: ... tak... trzeba dokarmiać go co jakiś czas.

KLIENT: Czemu nie mam tej jadaczki w poczcie na powitanie?

KLIENT: Chciałbym uaktywnić krycie numeru...

KLIENT: PROSZE PANI, WLASNIE MI SKRADZIONO KOMORKE, CZY JEST SZANSA, ZE SIE
ONA ODNAJDZIE?...

(the best!!!)
KONSULTANTKA: W tej taryfie będzie miał pan szczyt od siódmej do dwudziestej...
KLIENT: To chyba po viagrze!

Oglądany: 21795x | Komentarzy: 20 | Okejek: 3 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

19.01

18.01

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało