Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Plagiaty: 7 podróbek bardziej popularnych niż oryginały

129 489  
520   27  
Podczas gdy bazary toną w marnych imitacjach odzieży znanych firm, a czołowy polski serwis aukcyjny oferuje podejrzane aparaty telefonicznie o nazwie „łoj-Phone 64 GB”, warto pamiętać, że nie każda podróbka jest towarem, który skazany jest na ogólną pogardę. Zdziwilibyście się jakie produkty dostały bolesne cięgi za łamanie praw autorskich...

#1. Ray Parker Jr.: Ghostbusters

oryginał: Huey Lewis and the News: I Want a New Drug

W 1984 roku producenci „Pogromców duchów” zwrócili się do piosenkarza Hueya Lewisa z prośbą o napisanie szlagierowej kompozycji do tego filmu. Artysta odmówił – zajęty był wówczas pracą nad utworem na potrzeby „Powrotu do przyszłości”. Wobec tego zadanie to powierzono Parkerowi Jr.
Dzięki temu powstał jeden z największych hitów lat 80. oparty na szybko wpadającym w ucho riffie... który, jak się okazało skubnięty został z kompozycji...Hueya Lewisa. Ten natychmiast pozwał Parkera. 

https://www.youtube.com/watch?v=2mqZrHPGuBo 

Sąd nakazał wypłacenie autorowi oryginalnego utworu odszkodowania i zamknął sprawę zaznaczając, że na mocy tego kompromisu zabrania się dalszej publicznej dyskusji pomiędzy artystami. W 2001 roku podczas wywiadu dla VH1 Lewis opowiedział o szczegółach tamtej rozprawy. W ramach zemsty Parker pozwał go za złamanie sądowej umowy.

#2. X-men

oryginał: Doom Patrollers

Obdarzeni nadprzyrodzonymi mocami, odrzuceni przez społeczeństwo ludzie zgromadzeni zostają przez poruszającego się na wózku doktora, który postanawia wykorzystać ich cudowne cechy do walki z wszelkiej maści zagrożeniami dybiącymi na szarych zjadaczy chleba. Brzmi znajomo?
Cały problem w tym, że to scenariusz komiksu „Doom Patrollers”, który debiutował kilka miesięcy przed publikacją pierwszego albumu o „X-menach”.

#3. Terminator

oryginał: The Outer Limits

Żelazny Arnie o ogromnym bicepsie wielkością dorównującym chyba tylko rozmiarom schwarzeneggerowej szczęki, znany jest głównie z roli elektronicznego zabójcy z filmu Jamesa Camerona. Trzeba jednak reżyserowi przyznać, że nigdy nie ukrywał skąd wziął pomysł na scenariusz „Terminatora”. Z dużym szacunkiem w wywiadach podkreślał, że natchnęły go dwa odcinki serialu „The Outer Limits”, których scenarzystą był Harlan Ellison. Niestety, guru Camerona nie odwzajemnił mu się miłym słowem i pozwał go za plagiat.

#4. Beach Boys „Surfin' USA”

oryginał: Chuck Berry - Sweet Little Sixteen

Tenże kawałek Plażowych Chłopaków jest ich największym hitem, długo okupującym listy przebojów, ale przede wszystkim niezaprzeczalną wizytówką ich muzycznego stylu. Zaraz, zaraz – czy na pewno „ich” stylu?
Utwór ten powstał pięć lat wcześniej, a jego autorem był Chuck Berry.

https://www.youtube.com/watch?v=7d5qUWR4LTM&feature=player_embedded

Zespół nie tylko bezczelnie ukradł Chuckowi całą kompozycję, ale i nigdzie nie zamieścił informacji o oryginalnym wykonawcy, przypisując sobie autorstwo słynnego utworu. Cały problem był w tym, że w tamtych czasach prawa chroniące artystów przed plagiatami były jeszcze na etapie „niezgrabnie raczkującym”. Tym niemniej wkurzony Berry dopadł winnych i wywalczył swoje – do dziś to właśnie Chuck posiada prawa do „Surfin' USA”.

#5. Wyspa

oryginał: Clonus Horror

Michaela Baya można lubić albo szczerze nienawidzić, jednak nikt nie zaprzeczy, że skur#ysyn ma tendencje do tworzenia „przeepickiego” rozmachu pożerającego nie tylko umysły dławiących się popcornem widzów, ale nade wszystko pochłaniającego grube miliony dolarów przeznaczone na każdą kolejną jego produkcję. Film „Wyspa” to jedno z jego dzieł, w którym oglądać mogliśmy wspólny występ Evana McGregora i Scarlett Johansson...


 
Jak się okazało Bay nie tyle inspirował się, co wręcz bezwstydnie zerżnął całą fabułę z filmu powstałego parę dekad wcześniej „Clonus Horror”. Oczywiście twórcy oryginału nie zawahali się reżysera pozwać. Najwyraźniej autorowi „Transformersów” zależało na jak najszybszym zamknięciu ust oburzonym twórcom oryginału – sprawa zakończyła się ugodą podpartą niemałym odszkodowaniem.


 

#6. Kod Leonarda da Vinci

oryginał: "Święty Graal, Święta Krew"

Światowy bestseller podbił serca żądnych sensacji miłośników teorii spiskowych oraz całkiem normalnych czytelników, którzy do tematu podeszli z odpowiednim dystansem. Nad kluczowymi wątkami fabuły książki autorstwa Dana Browna pracowało dwóch naukowców Michael Baigent i Richard Leigh. To oni wysnuli m.in. teorię mówiącą, że Maria Magdalena wzięła ślub z Jezusem, a ich potomkowie zasiedli na europejskich tronach tworząc zaczątki wielkich dynastycznych rodów. Obaj badacze spędzili sześć lat na historyczne analizy i łączenie faktów. Jednak to nie „Kod Lenarda da Vinci” był zwieńczeniem ich pracy, a detektywistyczna powieść „Święty Graal, Święta krew”.

Pisarz bezpardonowo splagiatował najważniejsze teorie autorów tamtej książki i umieścił je w swoim bestsellerze. Jedynym nawiązaniem do faktycznych twórców opisanych przez Browna rewelacji był naukowiec noszący nazwisko składające się z kombinacji członów nazwisk autorów „Świętego Graala...”. Warto też dodać, że ekscentryczny historyk Sir Leigh Teabing jest postacią negatywną...

#7. Król Lew

oryginał: Biały lew Kimba

Disneyowska historia lwa, który miast oddawać się kopulacji z wyuzdanymi lwicami prowadza się w towarzystwie wiecznie upalonego guźca i cholerycznej surykatki również jest plagiatem. 

„Biały lew Kimba” (tak jest – Kimba właśnie) to pochodzący z lat 60. pierwszy kolorowy, animowany serial dla dzieci, jaki został wyemitowany w japońskiej telewizji.


 
Jednak w tym wypadku to nie cały scenariusz został skopiowany, a raczej niektóre kadry, sceny i bohaterowie:


 
Okazuje się jednak, że twórca japońskiej kreskówki – Osamu Tezuka osobiście znał Disneya. Podczas jednego ze spotkań w latach 60. twórca Myszki Miki miał wspomnieć, że jego wytwórnia planowała stworzyć kreskówkę podobną do „Astro boya” autorstwa Tezuki. Obaj panowie tak dobrze się znali, że Disney pozwolił japońskiej ekipie stworzyć mangową wersję „Bambi”. Z czasem Tezuka zatrudnił speców z disneyowskiego studia, aby ci pomogli opanować im technikę animowania kolorowych obrazów na potrzeby serialu... „Biały Lew Kimba”.

Zgodnie z pierwszymi próbnymi animacjami Simba z „Króla Lwa” był...albinosem.

Podobno film Disneya miał być nową wersją japońskiej mangi, jednak w ostatniej chwili prawnicy uznali, że lepiej będzie jednak pozostawić Kimbę w spokoju...

Źródła: 1234

Oglądany: 129489x | Komentarzy: 27 | Okejek: 520 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

21.10

20.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało