Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Jaki był Hitler - mało znane fakty o przywódcy III Rzeszy

124 799  
486   38  
Kuriozalny wąsik, przylizany fryz i grube miliony ludzkich żyć na sumieniu. Mimo że minęło już sporo czasu od jego chwalebnego zgonu, to do dziś Adolf Hitler pozostaje symbolem najczystszej esencji prawdziwego zła. A oprócz tego był malarzem, dowcipnisiem i uwielbiającym donośnie gwizdać miłośnikiem muzyki cygańskiej...


Za młodu marzył o karierze malarskiej. Dwukrotnie próbował dostać się do Wiedeńskiej Akademii Sztuk Pięknych. Po śmierci swojej matki, młody Adolf ciułał na ulicy sprzedając kartki pocztowe z własnymi malunkami.

W 1923 roku sekretarka Hitlera, w trosce o jego wizerunek, zasugerowała mu aby rozważył zgolenie charakterystycznego wąsika. Usłyszała:
 
„Nie przejmuj się moim wąsem. Jeśli teraz nie jest modny, to będzie w przyszłości – tylko dlatego, że ja go noszę!”.
  • Przyszły wódz III Rzeszy miał paskudny charakter pisma. W 1937 roku Carl Jung miał okazję przyjrzeć się führerowym bazgrołom. Na podstawie wnikliwej analizy słynny psycholog stwierdził, że ten rodzaj pisania typowy jest dla osoby o wyjątkowo silnym kobiecym instynkcie.
  • Uwielbiał cyrk. Z wypiekami na twarzy wlepiał swe kaprawe oczęta w akrobatów ryzykujących, za grube pieniądze, swoje życie tylko dla niego. Ponadto darzył nieskrywaną sympatią damską część cyrkowych artystek. Zwykł wysyłać im kwiaty i drogie czekoladki. Jakże słodki gest z jego strony...
  • Przed wojną miał swoją małą salę kinową, gdzie co wieczór oglądał filmy zakazane w Niemczech. Uwielbiał komedie. Lubił nawet kilku żydowskich aktorów i muzyków. Z równym ukontentowaniem oglądał filmowe materiały przedstawiające egzekucje więźniów politycznych jak i pełne niemieckich bobrów szajse – wideo.
  • Heinrich Hoffmann, osobisty fotograf Hitlera, miał okazję uwiecznić na zdjęciu swojego szefa na wiele lat przed nawiązaniem z nim współpracy. Oto fotografia zrobiona w dniu, kiedy Niemcy wypowiedziały wojnę Rosji (1914 r.).
  • Hitler był melomanem. Zasłuchiwał się w Wagnerze (jakżeby inaczej!), a także w muzyce cygańskiej oraz marszach stworzonych dla amerykańskich, college'owych drużyn futbolowych.
  • Słynny gest towarzyszące okrzykowi „Sieg Heil!” Adolf podpatrzył u... amerykańskich cheerleaderek, które w ten sposób pozdrawiały sportowe ekipy.
  • Führer był chronicznym hipochondrykiem. Regularnie wykrywał u siebie wszelkiej maści choróbska, które „leczył” takimi wynalazkami jak strychnina czy bakterie otrzymywane z ludzkich odchodów. Profilaktycznie okładał się też pijawkami. Pod koniec wojny wpadł w
    obsesyjną obawę przed „zatruciem świeżym powietrzem”.
  • Podobno po byciu świadkiem sekcji zwłok swojej siostrzenicy (z którą prawdopodobnie utrzymywał seksualne kontakty), Hitler przeszedł na wegetarianizm. Wiele jednak wskazuje na to, że niejedzenie przez niego mięsa miało więcej wspólnego z troską o własne zdrowie niż jakimikolwiek innymi pobudkami. Wszakże to on właśnie po dojściu do władzy w 1933 roku zdelegalizował niemieckie ugrupowania wegetariańskie, ich przywódców aresztował i zakazał wydawania czasopism o takich treściach.
  • Uczył się gry na harmonijce ustnej oraz flecie. Usiłował też śpiewać. Ostatecznie poprzestał jednak na opanowaniu perfekcji w donośnym wygwizdywaniu swych ulubionych melodii. Ponoć jak się odpowiednio wczuł, umiał wygwizdać skomplikowane pasaże wagnerowskich, pompatycznych kompozycji.
  • Adolf był „kawalarzem”. Ofiarą jego wyrafinowanego poczucia humoru padł Ernst Hansfstaengl (słynny podwójny agent pracujący zarówno dla Niemiec, jak i dla aliantów). Został on wpakowany do samolotu i, jak się okazało, miał być zrzucony na terytorium pogrążonej w wojnie domowej Hiszpanii. Ta „samobójcza misja” podobno była karą za niestosowne uwagi na temat braku bojowego ducha wśród niemieckich żołnierzy. W rzeczywistości samolot krążył nad terytorium Niemiec.
  • Był także straszliwym nudziarzem. Kiedy zaczynał snuć wywody na temat opery i twórczości Wagnera, nikt nie ważył się przerwać jego monologu. A potrafił on trwać tak długo, że spora część słuchaczy najzwyczajniej zasypiała.
  • Jak już wiadomo, Adolf bywał „słodkim facetem”. Również dosłownie – dziennie potrafił zjeść nawet kilogram czekolady! Do herbaty dodawał siedem łyżeczek cukru, a wspomniany wyżej Hansfstaengl złapał raz Führera na słodzeniu czerwonego wina...

Z punktu widzenia czasu serdecznie żałujemy, że Adolf nie został jednak malarzem, zawodowym gwizdaczem, recenzentem sztuki cyrkowej, krytykiem filmowym lub chociażby prowadzącym swój program w TV jajcarzem... A będąc przy temacie jaj – mało kto wie, że Führer był posiadaczem tylko 
jednego jądra.


Źródła: 1234567
1

Oglądany: 124799x | Komentarzy: 38 | Okejek: 486 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

05.10

04.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało