Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Pracownicy infolinii łatwo nie mają XXXIX

43 899  
225   8  
Kolejne infoliniowe kwiatki. Dziś o pewnej pani, co pralkę chciała uruchomić, panu, co żonę będzie miał i pikającym telefonie. Zapraszam.

Pracuję na przedstawianiu ofert użytkownikom telefonów na kartę jednej z największych sieci w Polsce, opcji abonamentowych.

[Ja]: (...) Pragnę panią poinformować, że oczywiście dla pani bezpieczeństwa nasza rozmowa będzie nagrywana.
[Klientka]: A to w takim razie to ja nie chcę z panem rozmawiać!
[J]: Proszę pani, rozmowa właśnie w celach pani bezpieczeństwa i jak najwyższej jakości obsługi jest nagrywana.
[K]: To ja też chcę nagrywać, bo wy zawsze mówicie co innego niż jest w rzeczywistości!
[J]: Właśnie aby takich sytuacji uniknąć rozmowy są nagrywanie, proszę pani.
[K]: Niech pan mi nie robi wody z mózgu. Ja też chcę nagrywać w takim razie pana, ale nie jestem teraz przygotowana.
[J]: Oczywiście nie ma problemu, może pani nagrywać również naszą rozmowę. Większość telefonów posiada teraz funkcję nagrywania rozmowy. Może pani teraz sprawdzić w opcjach. Powinna być taka możliwość.
[K]: Pan jest bezczelny! Dobrze, że to się nagrywa, ponieważ powinni pana zwolnić!
Koniec rozmowy.

* * * * *

Przyszedł czas na rozmowę w kwestiach telefonu:
[Ja]: Proszę pani, oczywiście byłaby pani zainteresowana nowym aparatem telefonicznym, prawda?
[Klientka]: Nie, raczej nie.
[J]: Ma pani teraz taki, który spełnia wszystkie pani oczekiwania?
[K]: Tak. Moja nokia jest bardzo dobra i robi dobre zdjęcia, a firmowy NIKON, też całkiem niezłe robi.

* * * * *

F: Dzień dobry, Filip xxxxxx, czy zastałem pana Mariana?
K: Nie, męża w domu nie ma od tygodnia, w ogóle go nie ma.
F: A kiedy mogę zadzwonić żeby go zastać?
K: Nie mam pojęcia kiedy.
F: To może przepisze pani telefon na siebie, będzie lepiej decydować.
K: Po to mam męża, żeby na niego był telefon.
F: A co to za mąż, którego ciągle nie ma w domu.
Cisza po drugiej stronie
F: W takim razie miłego dnia pani życzę, do usłyszenia!

* * * * *

Pracowałem w dużym call center w stolicy, same początki pracy, sprzedawałem abonamenty, jedna z pierwszych klientek:
Ja: Dzień dobry, nazywam się YYY, dzwonię do pani z biura obsługi klienta YYY(...)
Klientka: Panie, wie pan, która jest godzina?
Ja: Tak, proszę pani, dokładnie 20:05
Klientka: to co pan tak ku*wa późno dzwonisz?
Rozłączyła się.

* * * * *

Z czasów, kiedy jeszcze pracowałam jako konsultantka telefoniczna w jednej z dużych sieci komórkowych.
Pewna sobota, przedpołudnie, godzina około 11, może 12. Dzwonię do kolejnego już klienta, odbiera mężczyzna, wydaje się ze młody.
- Dzień dobry, XX, dzwonię z sieci Y, czy mogę zająć chwilkę?
- Tak, tylko w miarę szybko, bo ja za kilka godzin ślub biorę.
No to tutaj standardowe "przepraszam, to ja może zadzwonię w innym terminie", na co usłyszałam podirytowany głos klienta:
- Pani myśli, że jak ślub biorę, to nie mogę racjonalnie myśleć? Słucham pani.
No to przedstawienie oferty, zachwalanie, klient zdecydował się podpisać umowę, wszystko pięknie, na sam koniec standardowe "do widzenia" i, w tym wypadku "wszystkiego dobrego na nowej drodze życia" i czekam, aż się rozłączy. Nagle słyszę:
- Ale wie pani co? Ja pani powiem w tajemnicy, że jest pani ostatnią kobietą w moim życiu, której uwierzyłem na słowo, bo teraz już będę miał żonę.
Po czym radosny sygnał odłożonej słuchawki

* * * * *

BOK, branża informatyczna:
Konsultantka: Czy ma pan na swojej stronie Google Analytics?
Klient: Yyy... nie wiem.
Konsultantka: Sprawdźmy. Proszę wejść na swoją stronę, kliknąć Ctrl+U, następnie Ctrl+F i wpisać "analytics"... właściwie to sam ANAL wystarczy...
Klient: Oj wystarczy, wystarczy! Ale opinia nietypowa jak na kobietę...

* * * * *

Klientka dzwoni, nie pamiętam już po co, ale słyszę, że raczej ze wsi i nagle ja zadaję pytanie:
- A czy ma pani Internet?
- Internet? Moment, Heniu leć przed chałupę i zobacz czy jest Internet.
(w tle słychać jak ktoś pędzi szybko po drewnianej podłodze, nagle słychać kroki powrotu i słychać zdyszany głos "nie ma")
Pani do mnie:
- Nie, nie mamy, panie.

* * * * *

Pracowałem w TP 3 lata i mam tego trochę.
Zadzwonił koleś i słyszę że jest kompletnie zalany, 10:00 rano:
- (klient) Hallo, jest tam kto?
- (ja) Słucham, w czym mogę pomóc?
- (klient) Bo mi pika.
- (ja) Co panu pika?
- No w słuchawce (słychać nagle rzeczywiście piknięcie).
- (klient) Już 2 dzień, zgłaszam to uszkodzenie i nikogo nie ma.
- (ja) A może słuchawka się rozładowuje i mówi o tym panu.
- (klient) A wie pan całkiem możliwe, bo od tygodnia leży w kuchni, a skoro z panem gadam, to który dziś jest?
-(ja) 23 stycznia
- (klient) Patrz pan jak ten czas leci, dobranoc.

* * * * *

Platforma konsultantów wszech panującego operatora telefonii stacjonarnej. Dzwoni babka (uwielbiałem takie przypadki) i po kolei pyta znajomków z roboty czy znają się na pralkach. Każdy mówi, że to nie tu ma dzwonić, tylko jeśli chodzi o telefon. Wpada do mnie (kocham takie rozmowy) i pyta:
- Dobry wieczór, zna się pan na pralkach?
- Ale my nie zajmujemy się pralkami.
- Wiem, ale prywatnie zna się pan?
- A o co chodzi?
- Bo syn przyniósł pralkę do domu, podejrzewam że ukradł i ja tego nie popieram, ale skoro jest, to chciałam sprawdzić jak chodzi i teraz mam dylemat, bo nie wiem, czy mam uziemienie w gniazdku, czy nie.
- (wyciszyłem ja na moment bo z brechtu nie mogłem mówić): A ma pani bolec metalowy w gniazdku?
- No mam.
- To niech pani podłącza śmiało, powinno uziemienie być.
- Jest pan wspaniały, to ja podłączę i oddzwonię do pana i powiem jak chodzi.
- A czemu pani do nas dzwoni, a nie do serwisu pralek albo elektryka?
- Bo do was jest za darmo, dobranoc.

* * * * *

Do Tele kompromotacji często dzwonią nawiedzeni i to rzeczywiście. Jedna babka no stop dzwoni i:
- Dzień dobry, proszę o grupę X-menów.
- Przepraszam kogo?
- Grupę X-menów, tylko oni mogą mi pomóc.
- A w czym?
- Proszę pana, sąsiad to szpieg i razem z żoną wysyłają w moją promieniowanie i się źle czuję.
- A co to za promieniowanie?
- To są przede wszystkim promienie o krótkiej fali alfa i gama, które wchodzą do głowy i człowiek głupieje.
- Aha, a kto to są ci X-meni, proszę Pani (uwielbiałem z nią rozmawiać i wyciągać info).
- No od was oni przychodzą i wyłączają promieniowanie, ale nie mam czasu rozmawiać, bo czuję, że znów włączyli, to niech przyjadą jak najszybciej, call ended.

Podziękowania dla: Pigmej @, rzu, sobcio, michalkor1991 @, comefindme @, Czysta_serotonina, paki82 @.

A czy Ty także pracujesz na infolinii i masz podobne kwiatki? Tylko muszą to być rozmowy notowane przez Ciebie, a nie ściągnięte z sieci i ogólnie znane. Podziel się takimi perełkami opatrzonymi własnym komentarzem. Kliknij w ten link, a w temacie wpisz infolinia.

Oglądany: 43899x | Komentarzy: 8 | Okejek: 225 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

18.05

17.05

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało