Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Praktyczna strona sztuki tatuażu

139 305  
989   15  
Tatuaż jako rodzaj zdobienia ciała przyjął już różne formy, których ograniczenia wytycza jedynie wyobraźnia ich późniejszych posiadaczy. Czasem jednak bywa tak, że przechodzimy przez gehennę, wijąc się na stołku w salonie zaprzyjaźnionego tatuażysty, aby dokonać modyfikacji naszego ciała, która będzie czymś więcej niż tylko wyrażeniem naszego „ja”.


#1. Tatuaż amputacyjny


Życie daje pewne rzeczy, ale czasem i je zabiera. Pół biedy jeśli chodzi tu o dziewczynę, która przyprawiała Ci rogi przez ostatnie pół roku, ekspresowo odwiedzając sąsiada z naprzeciwka, w momencie kiedy Ty zajęty byłeś oglądaniem „Californication”. Gorzej jeśli stracisz na przykład rękę. Są tacy, którzy z takiej tragedii zrobią atut, ozdabiając swój kikut wymyślnym tatuażem.
 
 

#2. Mięśnie brzucha

Pięknie zarysowany sześciopak to marzenie niejednego fana filmu „300”, któremu nie w smak zmuszać się do katorżniczego treningu w osiedlowej siłowni. Rozumiemy to i również skłaniamy się do poszukiwań alternatywnych metod poprawy muskulatury.

Chociaż do nas bardziej pasowałby taki sześciopaczek...

 

#3. Imię Twojej sympatii

Nie będzie najgorzej jeżeli popełnisz ten błąd i każesz sobie wytatuować niewielki napis „Asia” na łopatce. Jeśli już Asia pójdzie się pocierać z innym samcem, Ty zawsze masz alternatywy w postaci: Basi, Stasi czy Kasi – ot, kwestia dodania literki lub dwóch. W ostateczności niewielkiego tatuażu pozbywasz się za pomocą laserowego zabiegu. Jeśli jednak jesteś pewien, że Twa luba pozostanie z Tobą do końca życia, a miłość do niej każe Ci wykrzykiwać jej imię po stokroć, zawsze możesz zrobić sobie takie coś (a niech sama sobie czyta...):

#4. Tatuaż firmowy

Od teraz nawet ściągając swoje drogie, markowe ciuchy, aby poddać swe ciało działaniu promieni słonecznych, możesz być pewien, że nie wpłynie to na Twoją fajność, a spoczywając plackiem na gorącym, plażowym piasku i tak w oczach wszystkich uchodzić będziesz za produkt ekskluzywny.

 

#5. Tatuaż leniwego gitarzysty-amatora

„Zaraz, jak szły te dźwięki...?” Przecież nie będziesz całe życie targał ze sobą instrukcji obsługi gitarowego gryfu? Przy odrobinie wyobraźni, chwytów możesz się uczyć wszędzie. Jedyne co potrzebujesz to taki tatuaż z załączoną niewielką ściągawką. Wyobraźcie sobie widok młodego adepta muzyki rockowej, który ze wściekłym szałem, godnym samego Joe Satrianiego, biega palcami po swym przedramieniu, jednocześnie nucąc pod nosem wypasioną solówkę.

 

#6. Tatuaż słoneczny

Dobra, zostawmy na chwilkę praktyczność tatuaży. W ogóle to odejdźmy na chwilę od tematu pakowania kolorowych barwników pod skórę naszych ciał. Jako że zbliżają się wakacje, może warto by zainteresować się techniką kreatywnego wykorzystywania promieni słonecznych? 

 

#7. Wąs

Jedziesz do pracy za granicę i nie masz wąsów? Jakże to? Przecież to wąs właśnie jest Twą narodową dumą! Im bardziej obfity, tym większym respektem cieszy się jego nadęty posiadacz. Natura nie była jednak łaskawa dla wszystkich i niektórym zamiast puszystego, niczym pośladki pandy, wąsia, pod nosem wisi smętny, błagający o litość ryży włos. I tu z pomocą biegną mistrzowie tatuażowych maszynek.

 

#8. Sutki

Ten mężczyzna cierpiał z powodu żałośnie małych sutków. Fakt, wyglądało to dość dziwnie. Na szczęście, biedaczysko miał sporo wyobraźni i zwrócił się z prośbą o pomoc do fachowców. Najpierw określono wielkość przyszłego sutka...
Następnie przystąpiono do pracy.
Zabieg w połowie ukończony...
...i voilà !

Opatrunek założony. Sutki gotowe będą do swego oficjalnego „coming outu” za jakiś tydzień – półtora.

 

#9. Włosy

Tupeciki wyglądają sztucznie, a próby zapuszczenia resztek włosów, co to pozostały za lewym uchem, aby następnie efektownie zaczesać je na lśniącą w słońcu łysinkę mają swe minusy: wiatr, który ten pieczołowicie ułożony fryz zdmuchnie niczym karciany domek, konieczność częstego poprawiania zaczeski, oraz... no, nie ukrywajmy – całkiem idiotyczny wygląd. Pozostaje tylko ogolić czaszkę na zero i... wytatuować sobie włosy.

 

#10. Klaps

„Chlast!, Luuuubisz to...!” Najwyraźniej niektóre panie rzeczywiście lubią mocne klapsy. Ta posiadaczka średniowypukłych pośladków w taki właśnie zakamuflowany sposób daje do zrozumienia swoim partnerom, jakich czynności od nich wymaga.

 

#11. Żeby wątpliwości nie było

...to dziewczę zowie się Kelly. I wiedzieć o tym będziesz niezależnie od, nazwijmy to, punktu Twego widzenia. To się dopiero nazywa praktyczny tatuaż!

Źródła: 1234


tu znajdziecie garść innych tego typu dzieł.

Oglądany: 139305x | Komentarzy: 15 | Okejek: 989 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

18.02

17.02

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało