Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Historie ludzi wychowanych przez zwierzęta, czyli Tarzan w realu

164 284  
717   25  
Pamiętacie historię Tarzana - faceta, który wychowany został przez małpy i poza brakiem włosia pokrywającego znaczną część ciała, niczym właściwie od swej szympansiej familii się nie różnił? Historie dzieci, które spędziły młodość w towarzystwie zwierzęcych zastępczych matek są prawdziwe i naukowo udokumentowane. Oto kilka z nich.

Dziewczynka wychowana przez psy

Ukrainka Oxana Malaya miała trzy lata, kiedy to jej uzależnieni od narkotyków rodzice wyrzucili ją z domu. Dziewczynką zaopiekowała się wataha dzikich, bezpańskich psów. Pięć lat później, kiedy próbowano złapać zaginione dziecko, Oxana wraz ze swą czworonożną familią skutecznie odgoniła intruzów.
  Dopiero drugie podejście zakończyło się sukcesem, mimo że ośmiolatka szczekała, warczała i wściekle kąsała. Okazało się, że to nie jedyne psie cechy, które zaadoptowała - wyostrzył jej się węch, słuch i wzrok


 
Po latach spędzonych w towarzystwie ludzi, Oxana nauczyła się „ludzkiego” języka i człowieczych zachowań. Nie zmienia to jednak faktu, że dziewczyna nigdy nie będzie w stanie całkowicie przystosować się do życia w społeczeństwie. Obecnie 27-letnia Ukrainka przebywa w zakładzie dla osób umysłowo upośledzonych.


 

John wśród małp

Pochodzący z Ugandy kilkulatek John Ssebunnya przeżył za młodu wielce traumatyczne chwile. Był świadkiem zamordowania matki przez własnego ojca. Przerażony dzieciak uciekł z domu wprost do dżungli. Parę lat później tubylcy zauważyli wałęsającego się po konarach drzew chłopca w towarzystwie grupy małp. Na widok ludzi John zareagował głośnym krzykiem i począł ciskać w nich patykami, a włochaci kumple chłopca, wrzeszcząc ile sił, rzucili się mu do pomocy.


 
Podobno ciało pochwyconego młodzieńca pokryte było przez gęste włosie. Minęło osiem lat zanim nauczono chłopca posługiwać się ojczystym językiem (chociaż do dziś mówi bardzo powoli). W międzyczasie odkryto u niego talent - melodyjny głos kwalifikował go do podjęcia pracy w chórze. Mimo tego, że John żyje wśród ludzi od paru ładnych już lat, w dalszym ciągu potrafi porozumiewać się  „małpim” narzeczem.


 

Wilcze dziecko

W 1972 roku w lesie położonym w okolicach Singapuru natknięto się na chłopca, który właśnie oddawał się zabawie z gromadką wilczych szczeniaków. Dziecko miało bardzo ciemną skórę, skołtunione włosy i długie paznokcie. Później zwrócono też uwagę na ostre zęby i najprawdziwszy głód krwi. Chłopiec spędził większość swego życia w towarzystwie wilków i szakali. 

Ostatecznie trafił do wioski Narayanpur, gdzie udało się go nauczyć prostego języka migowego. Dostał też nowe imię - Shamdeo. Swoje ostatnie lata życia spędził w ośrodku Matki Teresy z Kalkuty.

 

Człowiek - gazela

Północna Afryka, teren zwany Hiszpańską Saharą, okazała się być miejscem szczególnego zainteresowania antropologa Jean-Claude Augera. Jedno z koczowniczych plemion poinformowało go o dzieciaku, który zasymilował się z tamtejszymi gazelami... I rzeczywiście, podążając za instrukcjami swoich informatorów, uczony natknął się na stado tych zwierząt. Wśród nich, na czworakach, „galopował” też długowłosy chłopiec. Zgodnie z przypuszczeniami Augera, dziecko porzucone zostało przez rodziców w wieku najwyżej ośmiu miesięcy. Podobnie jak gazele reagowało na hałas poprzez całkiem zwierzęce „strzyżenie uchem”. Z obserwacji antropologa wynika też, że małolat żywił się  korzeniami pustynnych roślin. Niestety, próba pochwycenia ludzkiej gazeli zakończyła się niepowodzeniem. I tak też chłopiec nigdy nie stał się obiektem naukowych badań.

Kamala i Amala

A oto i inny przykład dzieci wychowanych w wilczym stadzie. W 1920 roku w ręce mieszkańców pewnej indyjskiej miejscowości wpadły dwie dziewczynki, które dotąd spędzały czas w towarzystwie wilków. Czworonożna matka dzieci została na miejscu zastrzelona, a obie znajdy trafiły pod opiekę ludzi, którzy zdecydowali się podjąć wysiłku nauczenia sierot życia w ludzkim społeczeństwie. Kamala i Amala, bo tak je ochrzczono, miały kilka fizycznych cech swoich przybranych rodziców - podobno oprócz posiadania ostrych i wydłużonych kłów, oczy dziewczynek świeciły w ciemności, niczym ślepia psów.


 
Amala zmarła niedługo po trafieniu pod strzechy człowieczego domostwa, z kolei jej siostra przeżyła aż do 1929 roku. W tym czasie oduczyła się jeść surowe mięso, zaczęła chodzić w pozycji wyprostowanej i opanowała ok. 50 słów.

Kambodżańska dziewczyna z dżungli

Mała Rochom P'ngieng w towarzystwie swej siostry pomagała rodzicom paść bydło. Z jakiegoś powodu dziewczynki zdecydowały się na wycieczkę do pobliskiej dżungli. Od tego czasu ślad po nich zaginął. Osiemnaście lat później z gęstwiny lasu wyłoniła się naga, dzika, rozczochrana kobieta, której zachowanie można określić jako „małpie”. Została złapana podczas próby rabunkowego napadu na wałówkę z prowiantem pewnego farmera. Rodzice rozpoznali jedną ze swych córek dzięki charakterystycznej bliźnie na jej plecach. 


Proces przystosowania dziewczyny do życia wśród ludzi trwa od lat, a postęp wydaje się być znikomy (Rochom wielokrotnie usiłowała swym rzekomym rodzicom uciec). Kobieta jest obecnie pod ciągłą opieką psychologów.


 

Litewski chłopiec-niedźwiedź

Sprawozdanie zdał nam sam Jan Chryzostom Pasek. Trzynastoletni chłopiec, który za rodziców miał litewskie niedźwiedzie, dostał się w ludzkie ręce w XVII wieku. Przed intruzami szczególnie miała go bronić pewna niedźwiedzica, która to mogła być jego „matką”. 


Złapane dziecko nigdy nie nauczyło się mówić ani w pełni nie opanowało podstawowych zasad "dobrego wychowania". Sierota bywała agresywna i nierzadko trzeba było krępować jej ręce za pomocą kajdanek. Dzięki działaniom królowej Ludwiki Marii „chłopiec-niedźwiedź” trafił pod opiekę zakonnic z Warszawy. Trzeba przyznać, że królowa wykazała się szczególną wyrozumiałością - podczas spotkania z dzikim dzieckiem, została przez nie obrzucona przeżutą, a następnie wyplutą gruszką. Więcej o tej sprawie tutaj.

Źródła: 123456

Oglądany: 164284x | Komentarzy: 25 | Okejek: 717 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

14.05

13.05

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało