Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Kolekcja zadziwiających kalendarzy

98 126  
721   18  
Jeśli masz już dość przepowiedni związanych z Kalendarzem Majów, dobrze trafiłeś. Oto całkiem spora kolekcja kalendarzy, które może nie zwiastują końca świata, ale wyglądem i pomysłowością wykraczają poza obowiązujący standard.


 
 Kalendarz zrobiony z zapałek. W zestawie niestety zabrakło gaśnicy, na wypadek, gdyby cały rok przypadkowo chciał "pójść z dymem".

 


 
Jedno jabłko dziennie może dodać nieco energii, ale i posłużyć jako licznik upływających dni. Wystarczy tylko napełnić tę plastikową tubę owocami i mieć nadzieję, że przez miesiąc nie zgniją ;-)

 


 
Nieskończenie długa taśma... no, prawie nieskończenie, ale jest naprawdę długa. Taki kalendarz można przykleić wszędzie, a w zestawie z markerem posłuży też do planowania.
 



 
Kalendarzyk serwetkowy - może być inspiracją do dbania o czystość, zmuszając nas do wykorzystania tylko jednej serwetki dziennie.

 


 
Miewasz czasem dni, o których wolałbyś zapomnieć? Być może krzyżówka kalendarza i niszczarki do papieru poprawi twój humor. Z nią każdy miniony dzień zmienia się w papierowe wióry.
 



 
Kalendarz atramentowy - co 24 godziny atrament wypełnia kolejną liczbę.
 



 
Kalendarz dla tych, którzy lubią strzelać z popularnych foliowych bąbelków. Pytanie tylko, czy istnieje na świecie człowiek, który wytrzymałby przez cały rok, wystrzeliwując każdego dnia tylko jednego bąbelka?
 



 
Prawdziwie międzynarodowy kalendarz w pięciu językach.
 



 
Kalendarz dla fanów klocków LEGO. Kolory są oczywiście opcjonalne.
 



 
Kalendarz, stylizowany na tablicę do badania wzroku. Zapewne dla tych, którzy zawsze mówią, że wypłata się kończy, a końca miesiąca nie widać.
 



 
Magnetyczny kalendarzyk "Dorogaya", idealny do przyczepiania na lodówce. Jest tak świetny, że posiada nawet 32 dzień. Tak w razie czego.
 



 
Do 108 Time Box można się przywiązać na długo, bo kalendarz obejmuje aż 9 lat. 108 miesięcy, jeśli ktoś woli w ten sposób.
 



 
Coś dla tych, którzy chcą mieć dosłownie czas pod ręką, czyli kalendarz i zegar połączone w jedno. Kalendarz jest oczywiście w pełni automatyczny i pokazuje wszystkie ważniejsze dni i święta.
 



 
Nie wiemy, czy kogoś taki wynalazek ucieszy (w rękach sprawnej kucharki prędzej uciszy), ale jeśli ktoś chciałby zjeść ciasto z wygrawerowanym kalendarzem, ten wałek z pewnością się przyda.
 



 
Kalendarz zawarty w obiektywie aparatu. Fanów teorii spiskowych informujemy, iż kończy się na 2032 roku, a to nie może być przypadkiem.
 



 
Kolejny pomysłowy sposób na pożegnanie z minionymi dniami, a mianowicie zdrapka. To prawie tak wciągające, jak foliowe bąbelki. 
 



 
Odliczaliśmy już dni jabłkami, teraz pora na... herbatę. Fani tego trunku powinni się jednak zaopatrzyć w jakieś dodatkowe saszetki, albo parzyć ją kilkukrotnie.
 



 
Kalendarz koszulkowy Pettera Hanberge'a. Markerem możemy zaznaczać, którego dnia nosiliśmy koszulkę. Po roku może wyjść z tego całkiem ciekawa mozaika.
 



A oto wersja Ultimate, czyli kalendarz na całe 20 lat. Ponad 7300 kartek do wyrwania, wystających pół metra od ściany. Może się zdarzyć tak, że ktoś oderwie pierwszą kartkę jako świeżo upieczony ojciec, a ostatnią już jako dziadek.

Oglądany: 98126x | Komentarzy: 18 | Okejek: 721 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało