Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Autentyki CCCLXV - Przy bankomacie

50 595  
278   6  
Kliknij i zobacz więcej!Dziś o życiowej babci, kupowaniu kosiarki, nauce czytania, małym szantażyku i traktorzyście.

URODZINY BABCI


Na wyżej wymienionej imprezie (tym razem w dwóch edycjach: pierwszej dla dzieci i drugiej dla wnuków, w której i ja miałam przyjemność uczestniczyć) nudno nie bywa, a rodzinne opowieści i dialogi potrafią powalić na ziemię. Oto próbka:

Kuzynka [k], nie tak znów długo po studiach, opowiada babci [b] o ciekawszych znajomościach z roku.
[k] - No i mieliśmy takich dwoje, którzy, posiadając trójkę dzieci, utrzymywali, że nie są i nigdy nie byli parą. Dziewczyna po pierwszej "wpadce" narzekała, że być z nim nie może, bo on jej nie kocha i (co kluczowe!) się nie myje. Mimo tego, dziewięć miesięcy po jego urodzinowej imprezie pojawiły się na świecie bliźniaczki...
[b] (z kamienną twarzą, jakby stwierdzała oczywistość) - No co? Urodziny miał, to się umył...

by Dokuro19

* * * * *

PIERWSZA POŁÓWKA

Komentatorzy C+ po meczu Polonia Legia:
- Mecz był bardzo ciekawy, chociaż pierwsza połówka trochę nudna.
- Pierwsza połówka zawsze jest nudna.
- Yy.. ale ja nie o takiej.

by Rasialdo

* * * * *

KOSIARKA

Obsada: Ja i kolega (M)
Jedziemy sobie służbowo przez jakieś miasteczko, a M nawija mi od 2 godzin, że musi kosiarkę do trawy kupić, marudzi przy tym niemiłosiernie, wydziwia i kombinuje, przy okazji zasypując mnie jakimiś danymi technicznymi.
Wjeżdżamy do mieściny. Czerwone światło, więc stoję cierpliwie i czekam. Na przejściu dla pieszych pojawia się niewiasta wyglądem przypominająca Annę Muchę i tak samo skąpo ubrana z wyeksponowanymi "walorami".
Ja - M, patrz jaka fajna.
M  zamyślony, patrzy jak sroka w kość z otwartą japą - OJP, taką Husqvarnę sobie muszę kupić.

Jak było zielone to dopiero do mnie dotarło, że na drugim planie za niewiastą był sklep z dużą reklamą kosiarek do trawy ...


Ehhhh, upał daje się we znaki.

by netis

* * * * *

NAUKA CZYTANIA

Siostrzenica (na etapie nauki czytania):
- Ciociu, co robisz?
- Czytam książkę.
Młoda zerka na mnie podejrzliwie:
- Tak bez ruszania buzią?
- Bo ja umiem czytać i czytam samymi oczami.
Młoda chyba nie przekonana:
- I językiem w środku też nie ruszasz?

by staz

* * * * *

WIOSENNA ŁĄKA

Nie tak dawno, po remoncie mojego pokoju, pojechałam do brata. Moja kochana bratowa (khe khe) pyta: ( B - bratowa, J - ja)

B: Na jaki kolor masz pomalowane ściany w pokoju?
J: "Wiosenna łąka".
B: No, z taką krową na środku...
J: Dziwne, Ty w tym pokoju nie mieszkasz...

by Ciapek_88


* * * * *

RELIGIA

Nie używam noża przy jedzeniu. Jakiś czas temu przy obiedzie ze znajomymi powiedziałem, że nie używam noża, bo religia nam nie pozwala.
Kilka tygodni później znajomy do mnie zagaduje:
"Mówiłeś, że religia nam nie pozwala używać noża. Ja pytałem brata - on jest księdzem. Powiedział, że to nieprawda."
Gdy się skończyłem śmiać, brnąłem dalej:
"Jak to nieprawda? Nawet Jezus ostatnią kolację jadł palcami."

Okazało się, że trzy osoby, które co niedzielę chodzą do kościoła w to uwierzyły.

by alexunder

* * * * *

A teraz chwila przerwy na stare dobre czasy, czyli wspominki sprzed 299 odcinków.

BILECIKI


Dialog w autobusie MPK między kanarem a pasażerem.
- Dlaczego pan jeździ bez biletu ?
- Bo miałem dwa razy skasowany.
- Jak to dwa razy?
- Normalnie ! Raz sobie sam skasowałem, drugi raz mi z portfelem skasowali !

by arecky10

* * * * *

LEKCJA RELIGII

Klasa III szkoły podstawowej. Sprawdzian z religii. Zadanie brzmi jakoś tak: „Jaką tajemnicę różańca przedstawiają rysunki?” (Na jednym z rysunków biała gołębica w aureoli, właściwa odpowiedź to „Zesłanie Ducha Świętego”). Chłopaczek podpisał:
- Gołąb z ciastkiem.
 
by hibernia


* * * * *

POLICE PARTNER CLUB

Sobotnie popołudnie. Jadę sobie z bratem z Warszawy do Ciechanowa.
Jechałem troszkę szybciej niż normy prawa drogowego pozwalają.
Nagle na obrzeżu drogi pojawia się pan policjant (z radarem oczywiście) i macha lizakiem Zatrzymałem się, standardowa rozmowa, żadnych propozycji korupcyjnych oczywiście. Pan policjant sprawiał jednak wrażenie nieco... "zagubionego we współczesnym świecie". Potwornie długo cała procedura trwała, wreszcie mówi:
- To niestety będą 4 punkty karne i mandacik.
Ja na to:
Ok, no trudno.
A brat mój wspaniały przechyla się przede mną w stronę okna i z uśmiechem do pana policjanta:
- A nie dałoby się tych punktów zamienić na czajnik?

by jezyk

I powracamy do autentyków teraźniejszych
.

* * * * *

PALNĄŁ GŁUPSTWO

Poszedłem rano do piekarni kupić bułki na śniadanie. Stałem przy drzwiach, gdy wchodząc wpadł na mnie jegomość w ciemnych okularach. Powiedział:
- Przepraszam.
A ja:
- Nic się nie stało, każdy może się zagapić.
I zauważyłem białą laskę w jego ręce.

by sebbi1977

* * * * *

JAK UCZYĆ DZIECKO, BY BYŁO GRZECZNE

Mój syn jest nadzwyczaj grzeczny i kiedyś znajoma chwaliła go, że taki dobrze sformatowany itp. No i powiedziałem znajomej, że jak jest niegrzeczny, to wkładamy go na godzinę do gorącego piekarnika.
Przerażenie wyrysowało się na jej twarzy i z wyrzutami i podniesionym głosem powiedziała:
- Przecież on będzie miał koszmary przez to!

by alexunder

* * * * *

CUDZOZIEMCY

Moje cudzoziemskie pieszczochy nadal w pocie czoła zgłębiają zawiłości języka polskiego i od czasu do czasu muszą zaprezentować mi stan swojej wiedzy. Ostatnio zarządziłam test ze słownictwa, temat: sport. Jedno z zadań polegało na utworzeniu nazwy zawodnika i zawodniczki, np. pływanie - pływak - pływaczka. Napisali, sprawdzam, a tu w jednej pracy: bieganie - biegun - biegunka.

P.S. A jakbyście nie wiedzieli, wikingowie to wikińczycy, a plusy i minusy to zalety i minety. Zgadlibyście?

by hulanka

* * * * *

SZANTAŻYK

Koleżanka z pracy wybiera się na jakieś wczasy, na których będą oduczać palenia papierosów (brrr, sam jestem palaczem). Pytam się bidulki czemu to robi:
- Syn mnie zaszantażował, że jak nie przestanę palić, to nie będzie przyjeżdżał do mnie z wnukiem.
- To mu powiedz, że ty będziesz przyjeżdżać do niego kiedy zechcesz i na ile zechcesz. Synowa będzie szczęśliwa.
Koleżanka właśnie siedzi i pali papierosa z wrednym uśmieszkiem na twarzy.

by Bluesminus

* * * * *

KI PIERON

Historię opowiadał mi kolega mieszkający na wsi. Była to zima, już ciemno, jego sąsiad w stanie silnie wskazującym wtoczył się do traktora, w którym, rzecz istotna, działał tylko jeden reflektor, więc oświetlał tylko połowę drogi. Kolega jechał za nim, więc całe zdarzenie dobrze widział. Sąsiad nie zauważył leżących na ziemi bron oraz garażu. Czego efektem były przebite opony i dziura w garażu. W momencie uderzenia dało się słyszeć pijanego sąsiada:
- Ki pieron postawił garaż na środku drogi!
Po czym wybiegł właściciel garażu, zauważył tylko przebite opony, więc pomagał pijanemu sąsiadowi je zmienić. Dopiero jak zauważył popękany, dziurawy garaż zaczęło się sypanie k*rwami.

by b4rt3kk

* * * * *

PRZY BANKOMACIE

Podjeżdża chłop autem, trzaska drzwiami, leci do bankomatu, wciska kombinację klawiszy...
Nagle słyszy:
- Weź pan więcej pieniędzy
- A dlaczego? - odwraca się i widzi policjanta w radiowozie.
- A bo stoi pan na zakazie...

by m_niebieski

Chcesz poczytać więcej autentyków, wejdź na nasze forum "Kawałki mięsne". Jeżeli chciałbyś opowiedzieć jakąś zabawną historię ze swojego życia, możesz zrobić to na forum (koniecznie zaznaczając przy wątku taki znaczek: ), lub wysłać ją TYM TAJNYM KANAŁEM W tytule maila wpisz Autentyk.


Oglądany: 50595x | Komentarzy: 6 | Okejek: 278 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało