Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

"Ssij!" czyli 7 słynnych wampirów

111 193  
555   53  
Przychodzi nocą i bezszelestnie sunie po korytarzach twego domu. Złowieszcza postać zakrada się do twojej sypialni aby oddać się krwawej uczcie i pozostawić na twojej szyi swędzącą pamiątkę. Nie, to nie komar. To jego znacznie większy kuzyn – wampir. Równie irytujący i odporny na środki owadobójcze. Ten krwiopijca to bohater legend, powieści i żyła złota dla przemysłu filmowego.

#1. Vlad Palownik

Zaczniemy od najsławniejszego ssacza – Drakuli. To żyjący w XV wieku syn władcy podległej Węgrom Wołoszczyzny. Dodatkowym ciemiężcą tych terenów była Turcja, której Wołoszczyzna zmuszona była płacić trybut. Za młodu Vlad wraz ze swym bratem pojmany został przez wojska tureckie.
 Ojciec chłopców usiłował pertraktować z porywaczami, co nie spodobało się Janowi Hunyadiemu – magnatowi i dowódcy wojsk węgierskich, który wykazywał wyjątkową bezkompromisowość w walce z Turkami. Hunyadi nakazał więc zamordować zarówno ojca jak i brata młodego Vlada.
Tymczasem uprowadzeni chłopcy poddawani byli okrutnym torturom mającym na celu zmuszenie ich do przejścia na islam. Vlad, w przeciwieństwie do swego brata był dzielny i nie wyrzekł się chrześcijaństwa. Kiedy tron Wołoszczyzny czekał na nowego władcę, Mehmed II - władca Turcji, licząc na lojalność figuranta osadził Vlada na stanowisku księcia.

Ten jednak sprzymierzył się z Hunyadim. No i się zaczęło... Najwyraźniej traumatyczne doświadczenia z dzieciństwa miały swój udział w kształtowaniu demonicznego charakteru Vlada. Normą stały się czystki etniczne polegające na makabrycznych rzeziach całych wiosek, bezlitosnym mordowaniu kobiet i dzieci, a nade wszystkim wymyślnych torturach zwieńczonych śmiercią niemiłych władcy delikwentów tj. gotowanie żywcem, obdzieranie ze skóry, ćwiartowanie, rozczłonkowywanie i... nabijanie na pal (ofiara potrafiła konać przez kilka ładnych dni). Jako że Vlad wyjątkowo cenił sobie ten rodzaj kary, zyskał przydomek „Tepes”- Palownik. Podobno rozprawił się też z mordercą swoich najbliższych – Hunyadim.

Sadystyczny władca zginął w 1476 roku podczas jednej z bitew prowadzonych z Turkami. Jego zwłoki sprowadzone zostały do Konstantynopola, gdzie dodatkowo został Vlad ścięty toporem, a jego lekko już nieświeże ciało wystawiono na widok publiczny, aby nikt już nie miał wątpliwości, że okrutny Palownik nie żyje.

Mimo że władca Wołoszczyzny nie żywił się ludzką krwią, jego okrucieństwo odbiło się powstaniem legendy o Drakuli (Draco to inny przydomek Vlada).





#2. Hrabia St. Germain

Tajemnicza osiemnastowieczna postać, której historia miesza się z kreowaną przez nią samą fikcją. Charyzmatyczny, aczkolwiek wielce zmanierowany bywalec salonowych imprez, według pewnych źródeł mógł być synem księcia Siedmiogrodu Franciszka II Rakoczego.

Lubował się w kosztownościach, sygnetach i drogich kamieniach, które chętnie rozdawał pięknym damom podczas pobytu w Wersalu. Dużo gadał: zwykł porównywać się do Boga, opowiadać o eksperymentach, których wynikiem była zamiana żelaza w złoto, oraz chwalić się posiadaną przez siebie mocą lewitacji, teleportacji, chodzenia po ścianach i telepatii. Dziwaczny mężczyzna zmarł w 1784 roku na zapalenie płuc. Najwyraźniej tajemnicza aura tej postaci wciąż działała - już po kilku latach widziano go w towarzystwie pewnego alchemika, brał udział w spotkaniach Wielkiej Loży i jak gdyby nigdy nic pojawiał się tu i tam budząc zdumienie wśród rozpoznających go ludzi.

Postać ta, podobnie jak hrabia Drakula, stała się inspiracją dla pisarzy, którzy zrobili z niego wampira, który od 3500 lat umila sobie czas piciem krwi, lewitacją, teleportacją i chodzeniem po ścianach.

#3. Kain

Kain – pierwszy morderca, o którym wspomina Biblia miał być również, według wielbicieli historii o mrocznych ssaczach, pierwszym wampirem.


Podobno po tym jak Bóg naznaczył go i wygnał do kraju Nod, samotny i wzgardzony przez wszystkich Kain spotkał na swej drodze przeklętą przez Boga demoniczną Lilith, która miała być pierwszą żoną Adama. Ta nauczyła Kaina pozyskiwania mocy z pitej krwi oraz przekazywania swego daru innym ludziom, dzięki czemu wampiryzm miał rozprzestrzenić się po świecie.

#4. Petar Blagojević


Nie miał szczęścia pewien, żyjący w XVIII wieku, serbski wieśniak. A właściwie to nieżyjący, bo pogłoski o jego wampiryzmie pojawiły się dopiero po jego zgonie w 1725 roku. Przez kolejnych osiem dni od pogrzebu, Blagojević miał ukatrupić osiem osób mieszkających w jego wsi. Zmarły nawiedzał ich w nocy i dusił. Podobno wpadł też z wizytą do swojej żony. Jej jednak nie zabił, tylko grzecznie poprosił aby ta oddała mu jego buty. Po tych odwiedzinach wdowa przeprowadziła się do innej wioski. Przerażeni wieśniacy postanowili wykopać zwłoki swego sąsiada i dokładnie im się przyjrzeć. Władze z lekkim oporem wydały zgodę na ekshumację, zdając sobie sprawę, że ludzie wciąż pamiętają czasy kiedy to wampir Drakula siał spustoszenie na tych terenach.

Jako że ekshumowane ciało nosiło iście wampiryczne cechy, mieszkańcy wsi zażądali wezwania prawosławnego księdza oraz zarządcę tego regionu - kapitana Frombalda. Goście, początkowo sceptyczni, zbledli kiedy ich oczom ukazał się trup, nie tylko nie mający żadnych cech rozkładu, ale i zaopatrzony w „nową skórę” i długie pazury. Dodatkowo usta zmarłego wypełnione były niezakrzepłą krwią. Wieśniacy zabrali się za unieszkodliwianie wampira. Kiedy jego serce przebite zostało drewnianym kołkiem, okazało się, że w żyłach zmarłego płynęła świeżutka posoka. Plugawą istotę czym prędzej spalono i od tego czasu mieszkańcy wsi mogli spać spokojnie.

#5. Mercy Brown

Amerykańskie miasteczko Exeter w XIX wieku było świadkiem ciekawej, wampirycznej historii.

Państwo Brownowie cierpieli na gruźlicę, które to choróbsko skutecznie uszczuplało szeregi ich rodziny. Pierwsza z życiem pożegnała się pani domu – Mary Brown, później kopytka wyciągnęła najstarsza z córek – Mary Olive, następnie wykopyrtnęła kolejna córka – Mercy. Przy życiu pozostał jedynie ojciec George i ciężko już chory syn Edwin. Wtedy to zebrali się sąsiedzi państwa Brown i zgodnie stwierdzili, że ktoś w tej rodzinie musi być wampirem i należy jak najszybciej położyć kres tym zgonom zanim bestia wyssie krew z chłopca.

Nakazano więc ojcu wygrzebać z ziemi zwłoki swych najbliższych. Wszystkie ciała poza szczątkami Mercy były już dość mocno rozłożone (podobno było wtedy dość zimno, więc ciało Mercy miało prawo pozostać w dość dobrym stanie). Wioskowi mędrcy nie mieli co do tego żadnych wątpliwości – to ostatnia ze zmarłych córek jest krwiopijcą. 

Czym prędzej wyjęto serce dziewczynki, a następnie, po zapoznaniu się z treścią dołączonej do zwłok ulotki, spalono je, starto na pył, zmieszano z wodą (wstrząśnięto, dorzucono kilka kostek lodu, kawałeczek cytrynki oraz dekoracyjną parasolkę) i takiż napój podano choremu chłopcu. Dwa miesiące później Edwin przekręcił się. Być może źle dopasowano proporcje składników cudownego drinka...


 

#6. Arnold Paole

Arnold Paole był serbskim wojakiem, który odbywał służbę wojskową w Grecji. Dość prędko wrócił jednak do rodzinnej miejscowości – Medugeny. Powodem tej decyzji było pewne traumatyczne doświadczenie. Paole napadnięty został przez lokalnego, greckiego wampira. W odwecie żołdak odnalazł grób nieumarłego, a następnie wykopał i spalił jego ciało.
Niestety, w domu nie czekało go nic dobrego. Wkrótce po ślubie mężczyzna bardzo poważnie rozbił sobie głowę i zmarł po kilku dniach od wypadku.

W miesiąc po pogrzebie mieszkańcy Medugeny widywali Arnolda przechadzającego się nocą po ulicach miasta. Obawiając się najgorszego, barykadowali drzwi swoich domów. Mimo to nieumarły zdołał wyssać krew z dwóch osób.

Wykopane zwłoki Arnolda były wystarczająco „wampirze”, aby obecni przy ekshumacji oficerowie dali pozwolenie na przebicie serca nieboszczyka drewnianym kołkiem. Z rany trysnęła świeża krew. Dla pewności rozsypano wokół zmarłego ząbki czosnku. Kilka lat później miejscowość po raz kolejny została zaatakowana przez wampira, jednak tym razem liczba ofiar była znacznie większa. Również i wtedy trzeba było rozkopywać mogiłki i pastwić się nad rozkładającymi się nieboszczykami...

#7. Wampir Edward

Jedyny wampir, który ssie bardziej niż krwiopijcy z ZUS-u. Im bardziej ssie, tym większą zyskuje popularność. Jest absolutnym zaprzeczeniem wszystkiego tego, co w wampirach najpiękniejsze.

Zamiast uwodzić piękne damy i spijać ich krew podczas miłosnych uniesień, łazi za jakąś licealistką i co kilka minut informuje ją, że już nie może się z nią spotykać (przez co bliżej mu do anemicznego, samobójczego gimnazjalisty typu emo niż do romantycznego ssacza z „Wywiadu z wampirem”).

Światło dnia nie robi na nim większego wrażenia. Ubocznym efektem działania promieni słonecznych jest to, że Edward zaczyna błyszczeć niczym dobrze wypucowany tyłek niemowlaka. Zamiast gościć na nocnych ulicach miast, ten mamisynkowaty twór epoki MTV częściej pojawia się na okładkach „Bravo”. Zamiast straszyć i budzić niepokój, wywołuje rozdzierający, histeryczny wrzask pożądania wśród dorastających „dZiEwCzYnEk”.

Wiele osób życzyłoby sobie, aby imć Bela Lugosi wstał z grobu i położył kres temu jawnemu gwałtowi na wampirzym rodzie...


Prosimy o wybaczenie braku obecności naprawdę znanych wampirów (Lestat i cała reszta). Z jednym małym i niegodnym nawet wampirzego pierdnięcia wyjątkiem (ptk.7) przedstawione tu osoby były postaciami autentycznymi.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6

Oglądany: 111193x | Komentarzy: 53 | Okejek: 555 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

10.04

09.04

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało