Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Prosimy nie dokarmiać chwastów! - Osiem niezwykłych roślin

104 995  
777   19  
Rośliny - często je bagatelizujemy, uważając wszelkie chwasty za byty prymitywne i absolutnie nieszkodliwe. Wiadomo – mlecz, mimo iż wygląda na psychopatycznego, seryjnego mordercę, nie rzuci Ci się do gardła i nie przegryzie Twej krtani. Aby jednak bronić honoru wszechobecnej flory, prezentujemy kilka niezwykłych roślinek.

#1. Chodząca palma

Oto roślina, która pewnego dnia stwierdziła: „Chrzanić stereotypy. Idę na spacer!”. Ta występująca w deszczowych lasach Ameryki Południowej palma charakteryzuje się przedziwnymi korzeniami, które pozwalają jej „chodzić”.
 No dobra, może nie jest to jakieś superszybki marsz, chociaż niejeden pewnie stwierdzi, że tempo przemieszczania się tej roślinki jest wprost proporcjonalne do szybkości budowy polskich autostrad. Chodząca palma „chodzi” z prędkością jednego metra na rok...

#2. Brugmansia – Anielska Trąbka

Te oto śliczne, białe wuwuzele, radośnie zwisające z południowoamerykańskiego krzaczka, to Anielskie Trąbki. Niech Was jednak nie zmyli ich niewinny wygląd. Białe kwiaty zawierają tak dużą ilość toksyn, że pewni kolumbijscy „biznesmeni” wykorzystują je do produkcji bardzo silnego środka, który jest w stanie na kilka godzin zamienić człowieka w zombie. 

Osoba, która zostanie potraktowana tym narkotykiem traci świadomość tego co robi, mimo iż pozostaje w pełni sprawna fizycznie. Sproszkowana roślina zwana jest też „kolumbijskim oddechem diabła” - pył wchłania się przez skórę, ale można go też wdmuchnąć ofierze prosto w twarz.

#3. Szalej jadowity

Jej kuzynka (cykuta) stała się powodem śmiertelnego zatrucia Sokratesa. Szalej jadowity uznany został za najbardziej toksyczną roślinę Północnej Ameryki. Ci co zechcieli skosztować tego cudeńka dostali gwałtownego i bolesnego ataku konwulsji, połączonego z paraliżem układu oddechowego. 
Zgon w przypadku zatrucia szalejem przychodzi po ok. 15 minutach od konsumpcji tej oto roślinki.

#4. Nepenthes Iowii – wegetariański koprofag

Krewni i znajomi tej oto roślinki są smakoszami owadziego mięsa i mogą pochwalić się wyjątkowo dobrymi sposobami wabienia swych ofiar. Tymczasem Nepenthes Iowii, głęboko bolejąc nad losem okrutnie mordowanych insektów, postanowiła znaleźć sposób na napełnienie swej łodygi przy jednoczesnym darowaniu życia wszelkiemu robactwu. Sposobem tym okazała się... koprofagia. Pachnąca substancja wabi małe ptaszki, które traktują kwiaty tej rośliny niczym publiczny szalet. Substancje zawarte w ptasich odchodach okazują się być podstawą diety Nepenthes Iowii.

#5. Orchidea

Jak wiadomo, owady są wyjątkowo pomocne w poszerzaniu kwiatowych rodzin. Jednak duża konkurencja i ciągle narastający popyt na pracowników, którzy braliby czynny udział w zapylaniu, zmusiła orchideę do zastosowania dość kontrowersyjnej formy reklamy. Kwiaty tych roślin zawierają elementy, które niemal w idealny sposób (wielkość, kolor i kształt) odwzorowują samicę jednego z lokalnych insektów. Co więcej – orchidea wytwarza nawet feromony kuszące męską część owadziej populacji. Głupie owady są szczęśliwe, kwiecia konkurencja zostaje w tyle, a orchideowy ród rozrasta się...


 

#6. Synsepal Słodki

Ten krzew, pochodzący z zachodniej części Czarnego Kontynentu, zyskał sławę dzięki swym owocom (słusznie określanym mianem „miracle fruits”). 
Cudowność tych małych, czerwonych, jagodopodobnych owoców polega na ich niesamowitych właściwościach – roślina ta, po spożyciu, powoduje, że nasze kubeczki smakowe zostaną bezczelnie oszukane. To co dotąd wydawało nam się kwaśne będzie miało smak słodki (a ocet smakować nam będzie niczym oranżadka). Owoc ten wykorzystuje się jako element nadający nieco koloru bezcukrowym dietom, a także podczas rekonwalescencji osób po chemioterapii.

#7. Accacia cornigera – roślina z mrówczanym firewallem

Ta oto roślina znalazła niezły sposób na zapewnienie sobie darmowej ochrony. Dwie wytwarzane przez nią, bogate w proteiny substancje, stanowią doskonałą formę zapłaty dla pewnego gatunku mrówek, które nie tylko odganiają od rośliny wszelkie robactwo dybiące na bezpieczeństwo Accacii, ale w ramach swych obowiązków robią porządek z okolicznymi chwastami, roszczącymi sobie prawo do ziemi, na której rośnie mrówczany najemca.

#8. Roridula – w zmowie z żuczkiem

Kolejny roślinny koprofag. Ta występująca w południowej Afryce roślina zaopatrzona jest w sporą ilość lepkich, włosowatych łodyg, do których przylepiają się insekty.
Każdy normalny, mięsożerny chwast skonsumowałby swoją ofiarę i zapomniał o sprawie. Ale nie Roridula. Ta oto roślinka lubi sobie życie utrudniać i do pomocy wynajęła żuka (Pameridea roridulae - jakby kogoś interesowała jego nazwa), który dobija upolowane insekty, a następnie zjada je. To na co roślinka czeka to żucze odchody. Bon appetit!

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6

Oglądany: 104995x | Komentarzy: 19 | Okejek: 777 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

20.11

19.11

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało