Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Autentyki CCCXLIX - Brwi Agatki

60 100  
393   24  
Kliknij i  zobacz więcej!Dziś o odchamianiu dziecka podczas zagranicznych wycieczek, o wkładaniu nowego RAM, beta-karotenie i wyjaśnieniu policjantów.

KORNIK POBIERA NAUKI


Pomna nauk matki o tym, że dziecko należy odchamiać od maleńkości, wywieźliśmy Kornika do jednej ze stolic europejskich. Niech dziecko chłonie inne kultury. Pod głównym punktem wycieczki jakim był Luwr, do Kornika siedzącej obok mnie tanecznym krokiem sunie miejscowy sprzedawca pamiątek. Patrzymy co będzie. Autochton rodem z Konga wyszczerzył ząbki w uśmiechu z cyklu "jeden uśmiech-jedno ojro", Kornik, posiadająca skąpstwo po ojcu, uśmiechnęła się również, za to mniej rozwlekle. Mecenas kultury i sztuki, handlujący breloczkami w kształcie Napoleona na koniu, roztoczył swój czar. Usłyszawszy język polski zagaił do Kornika:
- Kupi, mama kupi? - Tu dziubnął paluchem powietrze w moim kierunku.
- Nie kupi. - Orzekło dziecko zgodnie z prawdą, poprawiając kapelusz.
- Kupi, kupi, sieść ojro.
- Nie kupi. - Uparło się młode.
Promienie świetliste otaczające miłego, czarnoskórego młodzieńca powoli gasły. Kornik się niecierpliwiła. Gość się zamyślił, szukając sposobu upchnięcia symbolu narodowego w breloczku. Kornik ziewnęła i pyta:
- Mamooo! Jak jest po angielsku "za darmo"? Może zrozumie ten pan, że nie chce!
W młodzieńca jakby piorun strzelił.
- No, no no no! No za darmo! Kurw*a mać! No no no!
- Mamo! Ten pan mówi po polsku! - ucieszyło się dziecko.
Pozostanę przy zwiedzaniu Polski.

by Habita_tecum

* * * * *

NOWY RAM

Do kolegi z HD dzwoni kolega z pracy:

- Jarosław. Weź mi pomóż. Kumpel mi podarował kość pamięci, która jest niby lepsza, niż ta co mam w kompie i nie wiem jak ją wymienić ...
- OK. Otwórz obudowę.
- Otworzyłem.
- Widzisz sloty/slot w których RAM (czyli pamięć) jest zainstalowana?
- Widzę!
- To teraz musisz wyjąć z tego slota tę starą pamięć i włożyć nową.
- OK!
- Wyciągaj!
- Nooooo.
- Wyciągnąłeś?
- No nie. O coś trzyma!
- Tam są jeszcze takie plastikowe zaślepki/zabezpieczenia. Musisz je odgiąć, jedną w prawo, a drugą w lewo i kość ci wyjdzie. Kumasz?
- Aaa. Widzę, są!
- No i jak? Wyciągnąłeś?
- No tak, ale coś tu nie gra!
- A co?!
- Bo mi się komputer właśnie zresetował!

by Misiek666

* * * * *

KARMA

Dzisiejszego pięknego dnia siedzę sobie spokojnie w pracy i zamęczam pacjentów, niespodziewanie moja własna rodzicielka wpada na pomysł udzielenia mi pomocy i złożenia w moim imieniu zamówienia na karmy dla zwierząt.
Zabrała kartkę i dzwoni do hurtowni, słyszę jak grzecznie i miło przebrnęła przez całość, po czym pada pytanie:
- Tomek, a coś dla Kapsla (kot rodzicielki), to co ja mogę wziąć?
Niewiele myśląc krzyczę:
- Weź mu Indoora.
Reakcja mojej rodzicielki bezbłędna, prosto do słuchawki wykrzykuje:
- I dla mojego Kapsla jeszcze tę karmę z indykiem.
W rezultacie zebrani w poczekalni pacjenci zaliczyli kamienną twarz z pilnym niebrechtaniem.

Po wyjaśnieniu rodzicielce, że Indoor to karma dla kota domowego, a nie karma z indykiem, nie odzywała się do mnie przez prawie pół godziny

by scrapper

* * * * *

ODRUCHOWO

Jest tak: Mam sąsiadkę, co mieszka wyżej. Kiedy idzie po schodach słychać dużo wcześniej, jakieś buty ma podkute czy co?
W każdym razie całkiem fajna. Pierś powabna, zgrabne udko, lubię rzucić okiem nawet przez "judasza".
Dzisiaj słyszę: schodzi. Zerkam przez wyżej wspomnianego. Brawo! Ubiór adekwatny do ładnej pogody, dekolcik, nóżka.
Kurtfa! Drzwi polizałem.

by pies_kaflowy


* * * * *

NUMER PRZESYŁKI

Pracuję w firmie kurierskiej na słuchawkach. Niestety na wieczorne zmiany i przytrafiają mi się najprzyjemniejsze kwiatki i "niedzielni klienci".
Akcja właściwa.
Dzwoni (K)lientka  "z twarzą" na wejściu, że składa reklamację na pomylenie przesyłek.
- Poproszę numer przesyłki.
- A gdzie to znajdę?
- Na środku dowodu nadania, zaczyna się na literkę "H" i ma 11 znaków albo zaczyna się na 1 i dalej 17 znaków.
- 124544?
Wiedziałem już, że będzie miło.
- No niestety, niech może pani poszuka na "H"? (I tu czekam i czekam, i czekam.)
- Jest! Na "H" tak?
- Tak jest.
- H - A - Z - A - R - D - O - U - S!
Podobnych klientów obsługuję codziennie...

by miscatonic

* * * * *

BETA-KAROTEN

Jestem informatykiem, a moja narzeczona jest humanistką, ale jak widać związek ze mną oddziałuje na jej psychikę. Otóż, moja Miłość właśnie wróciła z toalety, gdzie jak wiadomo miewa się najlepsze przemyślenia, i zapytała mnie:
- Czy myślisz, że beta-karoten to taki nie do końca dopracowany karoten?

by lukash2k

* * * * *

A teraz chwila przerwy na stare dobre czasy, czyli wspominki sprzed 300 odcinków.

Ostatnie zajęcia przed Bożym Narodzeniem.
Facet wchodzi do sali i na wstępie:
- Proszę wyjąć kartki i długopisy. (Gość nigdy nie robił niezapowiedzianych kartkówek.)
Na sali jęk i marudzenie że "Psorze, to ostatnie zajęcia itp…"
-CISZA!!! (Zawsze był spokojny i miły - wszyscy w coraz większym szoku.)
- Proszę schować książki i zeszyty.
Jęk…(Zawsze mogły być na ławce!!!)
- Grupa pierwsza, grupa druga.
JĘĘĘĘK. (Nigdy nie robił podziału na grupy.)
Wszyscy mogiła, załamani, dziękujemy w duchu gościowi za "prezencik" na święta…
Gość zaczyna dyktować pytania:
- Grupa pierwsza rysuje Mikołaja, grupa druga choinkę.

by Wredoot

* * * * *

Po pierwszym dniu wspinaczki na skałkach strasznie zbułowalem (przemęczyłem) mięśnie (zakwasy przy tym to małe miki). Wszystko było w miarę OK, niestety, jak to bywa w życiu, nie zawsze jest tak fajnie, jak się wydaje i oto po załatwieniu czynności biologicznej próbowałem przywrócić czystość dolnej części ciała - i tu pojawił się problem: po przełożeniu ręki pod tyłek mięśnie po prostu odmówiły posłuszeństwa i za cholerę nie mogłem utrzymać papieru. W przypływie zrozpaczenia beznadziejnością sytuacji głośno krzyknąłem do kumpli:
- Co wyście mi, k.rwa, zrobili! D..y podetrzeć se nie mogę!
Dopiero jak usłyszałem, jak się pokładają ze śmiechu, uświadomiłem sobie, jak to zabrzmiało... Sąsiedzi dziwnie na nas patrzyli - ciekawe dlaczego.

by czarnuch20

* * * * *

Kumpel (K) wystawiał klientowi (KL) fakturę, podał ją do podpisu, a facet patrzy na ten kawałek zadrukowanego papieru i nie ma zamiaru go podpisać.
K: Czy coś jest nie tak z fakturą?
KL: Tak. Ja się tak nie nazywam.
K: Proszę podać mi jeszcze raz pana godność.
KL: Mydlak.
Spojrzałem kumplowi przez ramię, a na fakturze widniało nazwisko Bydlak.

by fighter22

I powracamy do autentyków teraźniejszych.


* * * * *

HOT DOGI ZA ZŁOTÓWKĘ

Historia z pewnego szwedzkiego sklepu meblowego (ale nie tego niebieskiego, tylko żółto-niebieskiego). Żon mój wybiera szmaty na zasłony, natomiast młodszy syn mój zaraz po wejściu wypatrzył jakiś słodycz w bistro owego sklepu. Kolejka jak sto diabłów (po złotówkowe hot dogi). No cóż, się chce, stać trza. Za nami ustawiła się pewna głośnawa kobieta (figura rodem z Ameryki tej północnej, czyli im niżej tym szerzej, wraz z może na oko 7/8-letnią córeczką, też podobna figurowo do mamusi). I do uszu mych dialog taki dociera:
[Mama] - Ile chcesz hot dogów?
[Córa] - Trzy, bo jestem pojedzona.

by ntomek

* * * * *

OWIECZKI NA PASTWISKU

Było to dobre parę lat temu. Niedziela. Kościół. Ksiądz w formie kazania rozmawia z dziećmi. Ksiądz zadaje pytanie:
- A wiecie dzieci, co robią owieczki na pastwisku?
Zgłasza się jedno dziecko ok. 4-5 lat:
- Owieczki na pastwisku się... no... PASTWIĄ NAD TRAWĄ!

by hary35

* * * * *

KORNIK ŚPIEWA

w przedszkolu dzieci uczyły się o wiośnie. Pani kazała ułożyć im piosenkę, krótką, o zwierzątkach budzących się na wiosnę. Kornik układała ze swym wujaszkiem, efekt był następujący:
Dziś przy śniadaniu:
- Mammooooo! Ułożyliśmy piosenkę, chcesz posłuchać?
Niestety chciałam.
Dziecko przyjęło pozę "wręczają mi nagrodę emmy" i zaryczało:
- Jestem satanistąąąąą! Asfalttttt śmierdzi glistąąąąą!
Karważ, mam parę godzin na zmianę repertuaru.

by Habita_tecum

* * * * *

POLICJANCI WYJAŚNIAJĄ

Pięknie się zrobiło na dworze. Chłopaki zadzwonili:
- Matka, zaraz będzie po ciebie Radek (jeden z moich przyszywanych synów), kupicie kiełbasę, kupicie mi kukurydzę na ryby i spotykamy się nad jeziorkiem, tam gdzie zawsze.
No dobra - pojechaliśmy, kupiliśmy co trzeba, kiedy zajechaliśmy ognisko rozpalone, kiełbaski popiekliśmy, miło czas spędziliśmy przy okazji robiąc sobie mniej lub bardziej mądre dowcipy. Wracamy do domu. Zajechaliśmy po moje auto, które stało u kolegi, bo zmieniał mi coś w nim, pogadaliśmy chwilę - jadę do domu. Jadę przez lasek, od jakiegoś kilometra widzę w lusterku za sobą policję. W końcu chłopaki wyprzedzają mnie, zza szyby lizak - każą zjechać. Milion myśli - opony w porządku, światła mam wszystkie - Marcin sprawdzał, dokumenty mam, ubezpieczenie nowe wykupione... Otwieram szybę, podchodzi policjant i widzę, że nie może wytrzymać ze śmiechu:
- Dzień dobry, proszę sprawdzić antenę od CB, bo raczej nie jest z nią wszystko w porządku...
Wysiadam z auta, patrzę, a barany zatknęły mi na antenę na sztorc pęto kiełbasy z ogniska.

by atitta

* * * * *

BRWI AGATKI

Pojechałem wczoraj późnym popołudniem po pracy, na Shella zatankować "do pełna". Pan w czerwonych ogrodniczkach bardzo chętnie przystąpił do nalewania. Dopiero jak rzuciłem okiem na dystrybutor, to cena za jeden litr Vpowera mi rozjaśniła ową uprzejmość obsługi. Trudno, słowo się rzekło! Poszedłem do kasy i tutaj. Cały szok prysnął w sekundzie.
Za ladą stało śliczne, uśmiechnięte dziewczę z dokładnie wygolonymi brwiami, a na ich miejscu wykonane były czarne kreseczki z dużą ilością przerw.
- Czwóreczka - mówię.
- Trzysta pięćdziesiąt cztery!
Położyłem cztery stówki na tackę i mówię:
- Muszę skoczyć po kartę SMART, bo została w samochodzie.
Po wyjściu pytam nadal miłego pana nalewacza:
- Jak kasjerka ma na imię?
- Agata!
Wracam z kartą i mówię:
- Bardzo ładne brwi ma Agatka!
Dziewczyna wczytując punkty na kartę mówi z uśmiechem:
- Dziękuję! A skąd pan zna moje imię?
- Przecież pisze na brwiach alfabetem Morse'a!
- Poowaaażnieee?
Uwierzyła.

by Samorodek

Chcesz poczytać więcej autentyków, wejdź na nasze forum "Kawałki mięsne". Jeżeli chciałbyś opowiedzieć jakąś zabawną historię ze swojego życia, możesz zrobić to na forum (koniecznie zaznaczając przy wątku taki znaczek: ), lub wysłać ją TYM TAJNYM KANAŁEM W tytule wpisz Autentyk


Oglądany: 60100x | Komentarzy: 24 | Okejek: 393 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

01.03

28.02

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało