Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Rodzynki (z) wykładowców - Politechnika Białostocka

70 151  
327   8  
Kliknij i zobacz więcej!Będzie naprawdę ciekawie w dzisiejszych rodzynkach. Któż nie chciałby się dowiedzieć jak wykorzystać (po studencku) pojemnik na mydło w płynie czy jaką pamiątkę naprawdę warto mieć z uczelni. Takich pytań i ciekawych odpowiedzi dziś będzie naprawdę sporo – a wszystko prosto z Politechniki Białostockiej.

Historia architektury, mgr H.:
Omawiając fresk:
- Tu mamy taki fajny obrazek, jak diabełki pożerają potępionych, krew się leje. Normalnie super. Kiedyś wam to cudo bliżej pokażę.

Szkolenie BHP, mgr S.S.:
- Wchodzimy na ostatnie piętro, a tam... ktoś zabrał sufit do czyszczenia!

Szkolenie BHP, mgr S.S.:
O tym, dlaczego człowiek pijany spadając ze schodów nigdy nie robi sobie krzywdy:
- Bo taki człowiek jest w stanie półpłynnym.

Szkolenie BHP, mgr S.S.:
Sprzecza się ze studentem czy należy stosować opaski uciskowe:
- Gdzie pan założy opaskę uciskową, jeśli rana jest na tułowiu? Na szyi?

Szkolenie BHP:
- Jako budowlańcy powinniście wiedzieć, że na każdym piętrze budynku powinna być gaśnica. Mieszka ktoś w akademikach?
Parę osób się zgłasza.
- Widzieliście gaśnice?
- Nie.
- Bo są w recepcji, kiedyś oczywiście były na każdym piętrze, ale studenci wyjątkowo się nimi interesowali

Matematyka ogólna:
Ogłoszenie wyników z egzaminu końcowego ww. przedmiotu, prof. W.M.:
- Mam dla państwa dwie wiadomości, jedną złą, drugą dobrą: Zła to taka, że nie było prac z wynikiem punktowym dodatnim, dobra to to, że zaliczenie wprowadziłem od -2.

BHP mgr :
Pan S.S. zajmujący się BHP na uczelni, wypadkami, uszkodzeniami mienia itp. opowiada na szkoleniu BHP ów przypadek. Pewnego razu, jeden z wykładowców, wchodząc do WC zobaczył uchylone drzwi od kabiny i wystające z niej nogi. Podszedł bliżej, by zbadać zdarzenie i widzi studenta pochylonego nad sedesem. W pierwszej chwili myśli: "oddaje cześć neptunowi", jednak jego uwagę zwróciły narzędzia leżące obok sedesu. Złapanego na majsterkowaniu przy mocowaniu kibla delikwenta pyta:
- Panie! Co pan u licha wyprawia?
- Bo ja... bo ja chciałem mieć pamiątkę z uczelni.
- To nie mógł pan pójść do działu reklamy i wziąć sobie długopis z naszym logo?
- Ale właśnie o to chodzi, że takie to wszyscy mają...

BHP mgr :
Kolejna opowieść na szkoleniu BHP:
Pewnego dnia pani administrator akademika beta woła mnie:
- Panie Staszku, proszę pójść za mną!
- Ale co się stało?
- Znalazły się te pojemniki na mydło, co 4 miesiące temu zginęły z WC personelu!
- No to dobrze...
- Proszę iść za mną, nie gadać, sam pan zobaczy!
Poszliśmy na trzecie piętro, do jednego z pokoi. Patrzę, a tam pojemnik na mydło w płynie wisi na ścianie obok łóżka.
- Dobre nie? A teraz proszę nacisnąć !
Naciskam, i co widzę?
- Syrop do piwa!

BHP mgr :
I jeszcze jedna anegdotka ze szkolenia BHP:
- Załóżmy, że idziemy sobie korytarzem i widzimy wyrwane gniazdko - ot tak sobie ktoś wyrwał, bo mu do wystroju pasowało - i wystające ze ściany druty... No to normalny człowiek przejdzie jak największym łukiem, ale nie STUDENT!

Geometria wykreślna, dr Edwin:
- Z tych wszystkich śmietan, kefirów, itp. to ja najbardziej lubię colę.

10 pytań doktora S. J.:
Po podaniu zagadnień do egzaminu z dwóch przedmiotów Elektronika I Elektrotechnika Doktor S. powiedział:
- (...) i pamiętajcie, na egzaminie będzie 10 pytań: 6 z elektroniki i 6 z elektrotechniki!

Projektowanie arch. wnętrz, dr Żółty Wąs:
Do grupy studentów czekających przed salą:
- Noż ku**a... eee znaczy się... eee chciałem powiedzieć, że dzisiejsze zajęcia odbędą się na auli, bo mi się dr K. na salę wpier***.

Prośba prodziekana:
Po tym jak prof. K. zmusił prawie 100 osób do komisu, potem zaliczył 20 z nich i resztę wysłał na warunek, nasza kochana Sekretarka poszła porozmawiać z prodziekanem, żeby to jakoś ułaskawić. Po burzliwej dyskusji wyszli i prodziekan do nas w te słowa:
- Nie moglibyście państwo go [profesora K.] udusić? To i ja miałbym spokój...

Matematyka, prof. S.J.M:
Rzecz miała miejsce na ćwiczeniach tuż przed długim majowym weekendem. Profesor w czasie przerwy zaczął narzekać, że uczelnia, na której również wykłada (UW) zrobiła tylko wolny od zajęć wtorek i czwartek, więc istnieje możliwość, ze żaden student nie przybędzie na zajęcia. Więc prof. wyraził swoje niezadowolenie następująco:
- Jeżeli ja będę jechał ze swojej działki 100 km i stał w korkach, a tam nikogo nie będzie, to upierd**ę cały rok...

* * * * *

Moim zdaniem dziś było naprawdę pouczająco – ja dowiedziałem się wielu nowych rzeczy. Jeśli Wasi wykładowcy mówią równie interesujące rzeczy to koniecznie dajcie nam o tym znać.

Dobra rada dla Bojowników na przyszłość – nie pomylcie płynu do spryskiwaczy (zwłaszcza zimowego) z sokiem do drinków, bo efekt będzie nieciekawy – zainteresowani wiedzą o czym mówię i co się wydarzyło tydzień temu ;)

I na koniec dwa słowa o tym, czego studenci się boją i jak to się ma do poprawnego formułowania pytań przez wykładowców:

E.K. Geometria wykreślna:
Wykonując rysunek
- Odmierzę to na płaszczyźnie, bo kiedyś powiedziałem do studenta, aby zrobił to w przestrzeni. Student odpowiedział "mam lęk przestrzeni".


Oglądany: 70151x | Komentarzy: 8 | Okejek: 327 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

26.05

25.05

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało