Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Wielopak Weekendowy CCCXLIX

92 217  
385  
Dziś słowo o kulturze w środkach komunikacji miejskiej, co to jest sztuka uprawiania aikido oraz o bardzo brzydkich studiujących ludziach.

Do kolektury wpada facet:
- Jaka jest kumulacja?
- Osiem baniek.
- Może wystarczy... a kiedy losowanie?
- W sobotę.
- Karwiaż, podatki mam w piątek zapłacić!

by Peppone

* * * * *

Tydzień temu na imprezie Zenek tak się ściaprał, że koszulkę założył nie dość, że na lewą stronę, to jeszcze tyłem na przód.
- Bardziej pokręcić się już nie dało, cholerny pijaku - mówił do siebie zdegustowany.
Błąd. Wczoraj dodatkowo założył górą do dołu.

by Rupertt

* * * * *

Bzyku: No i kwiaty jej dałem ostatnio...
Panic: Kwiaty?
Bzyku: No wysłałem jej kartkę z różami na maila!
Panic: To jeszcze linka do YouTube'a jej wyślij i powiedz, że w kinie byliście...

by eM-Ski

* * * * *

Idą sobie drogą polną Jaś i Małgosia. Pić im się chce strasznie.
Nagle Jaś widzi odciśnięty ślad kopyta konika, pełen wody.
Rzuca się, aby się napić.
- Nie pij, Jasiu, w źrebaczka się zmienisz! - przestrzega Małgosia.
Idą dalej. Aż tu widzą odcisk krówki, również pełen wody.
- Chcę się napić! - mówi chłopiec.
- Nie pij, Jasiu, w cielaczka się zmienisz!
Idą dalej. I widzą koleinę po jeepie.
- Teraz pij...

by Leszek_z_balkonu

* * * * *

W autobusie:
- Młody człowieku, pan wybaczy, ale wydaje mi się, że niechcący nastąpił mi pan na nogę...
- Och, proszę wybaczyć!
- Nic, nic. Nie ma problemu. Inna sprawa, że ma pan szczęście, że trafił pan na kulturalną i inteligentną osobę. Ktoś inny mógłby pana nazwać debilem, albo w ryj przypi*rdolić...

by eM-Ski

* * * * *

Dzień ślubu - czas, w którym od państwa młodych aż bije radość, spełnienie, dobry humor. Pod całą wierzchnią koncentracją, pragnieniem, aby uroczystość się powiodła i goście byli zadowoleni, oboje są głęboko, prawdziwie szczęśliwi. I naprawdę nie ma wtedy znaczenia, że panna młoda jest już szczęśliwa, a pan młody - jeszcze...

by pablo_zdw

* * * * *

Aikido to taka sztuka, w której wykorzystuje się energię przeciwnika. Czyli jak kradnę prąd z niemieckiej firmy dystrybucyjnej i gaz z rosyjskiego rurociągu to znaczy, że uprawiam aikido?

by Bullterier_K

* * * * *

Dziadek z babcią postanowili powspominać stare czasy. Umówili się na spotkanie. Dziadek postarał się, wyszykował, kwiaty kupił, przyszedł na umówione miejsce - a babci nie ma. Czekał pół godziny, godzinę, dwie, trzy, w końcu zdenerwował się, cisnął bukiet o ziemię i poszedł do domu.
A w domu babcia siedzi i spokojnie herbatkę popija.
- Czemu ty, stara, nie przyszłaś na spotkanie!?
- A, bo mnie jak zwykle mama nie puściła...

by eM-Ski

* * * * *

Wiecie, jak to jest obudzić się po imprezie obok wielkiego, grubego, pijanego kaszalota, prawda? Gdy wolelibyście odgryźć sobie własną, uwięzioną rękę, byle tylko jak najszybciej czmychnąć?
Tymczasem dzisiaj obudziłem się sam. To znaczy... prawie sam, wtulony w czyjąś odgryzioną rękę...

by Rupertt

* * * * *

Na skrzyżowaniu, przed światłami, w tył mercedesa wjeżdża audi. Z merca wyskakuje facet i zaczyna wydzierać się na młodego kierowcę audicy:
- Gnojku jeden, wiesz ile twój ojciec będzie musiał zapłacić za tę stłuczkę? Wiesz, kurw*a?!
- Wiem, wiem... Nie przeżywaj tak, tato.

by Leszek_z_balkonu

* * * * *

Wrócił żołnierz z Czeczenii. W domu święto! Żona szczebiocze z radości, teściowa do stołu ciągnie, wódki nalewa, teść pogadać chce...
Siedzą godzinę, dwie, trzy... Żona już się zmęczyła, poszła zająć się dziećmi. Teściowa dając wyraźne sygnały, że dość już wypitki, że trzeba umiar znać i godność zachować, też gdzieś zniknęła. Tylko teść dalej ciągnie z zięciem wojenne wspominki:
- Ja, jak wracałem z wojny, to karabin niemiecki sobie przywiozłem na pamiątkę, a ty co?
- A ja przywiozłem "Muchę".
- Co to za dynks?
Żołnierz wyciąga miotacz granatów. Na co teść wyraźnie zainteresowany:
- Och, ty! Co to za ustrojstwo? Jak to strzela?
- Chodź, zobaczysz.
Otworzyli okno, wystawili miotacz. Ale żołnierz wyraźnie się ociąga:
- Tak to nie będzie ciekawie. Trzeba by jakiś cel mieć.
- Tak, przecież tam nasza wygódka stoi! Wyobraź sobie, że to czeczeńscy partyzanci na UAZ-ie jadą!
- Dobra!
Wycelował - i jak nie huknie! Sławojka w drobny mak! Teść - zachwycony! Żona wystraszona zbiegła do pokoju, rozejrzała się i pyta:
- A mama gdzie?
Na co teść:
- Ostatnio widziałem, jak z czeczeńskimi partyzantami na UAZ-ie jechała...

by eM-Ski


Sto wielopaków temu śmialiśmy się m. in. z takich dowcipów:

Inspekcja na krążowniku "Dziadek Tusk". Bosman Litwinek wychodzi na pokład i widzi, że kontroler z admiralicji stoi przy szafce przeciwpożarowej i coś pisze.
- Co tam, panie, macie? – pyta bosman Litwinek.
- A wpisuję wam pięć uwag...
- Jakich?! – pyta zaskoczony bosman.
- Przeciwpożarowa łopatka. Długość trzonka niezgodna z rozkazem 545454545; długość ostrza niezgodna z rozkazem 44343434, zakrzywienie ostrza niezgodne z rozporządzeniem 999, barwa łopatki niezgodna z dyrektywą 343434, no i miejsce rozmieszczenia łopatki niezgodne z rozkazem 456768754. Macie prze-je-ba..
- ...ne! – kończy bosman, chwyta za łopatkę, wyrzuca ją za burtę i mówi:
- Pisz pan: Brak przeciwpożarowej łopatki.

by skaut

* * * * *

Do głębokiego dołu wpadli lis, wilk, zając i niedźwiedź. Siedzą już kilka godzin, wyjść nie ma jak. Zgłodnieli. Nagle lis mówi:
- A może zjemy najmłodszego? Kto ma ile lat? Ja 15.
Na to wilk:
- No... ja... tego..., mam 10.
Zając wystraszony:
- Ja... ja... ja.... mam pięć lat.
A niedźwiedź milczy. Lis podchodzi do niego:
- Misiu, a ty co tak siedzisz cichutko? Ile masz lat?
Niedźwiedź wydął usta i mówi:
- Ja to mam trzy lata, ale jak przypierd*lę, to zaraz apetyt przejdzie!

by eM-Ski

* * * * *

Ślusarz naprawia zawias w drzwiach.
- Kierowniczko...
- Słucham?
- Nie ma pani przypadkowo towotu?
- Nie mam.
- A smaru?
- Nie.
- Smalec?
- Mam.
- To niech pani posmaruje kromkę chlebka i zrobi kanapeczkę.

by skaut

A tutaj znajdziecie cały Wielopak weekendowy CCXLIX

Chcesz się jeszcze pośmiać? Zawsze możesz zajrzeć do naszej przepastnej kopalni dowcipów i poczytać 348 poprzednich odcinków Wielopaka Weekendowego... Życzymy dobrej zabawy!

Znasz świetny i nowy dowcip? To wrzuć go na nasze forum "Kawałki mięsne". Ale radzimy najpierw poczytać obszerne archiwa forum i strony głównej oraz korzystać z wyszukiwarki przed wrzuceniem czegokolwiek, sprawdzając czy nie jest to tzw. gwóźdź czyli coś, co już tutaj czytaliśmy. A wtedy być może to właśnie Ty za tydzień rozbawisz tysiące czytelników kolejnego Wielopaka weekendowego!

Oglądany: 92217x | Okejek: 385 osób


Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało