Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Sekretne pamiętniki Bractwa Pierścienia II

20 411  
11   12  
CZĘŚĆ DRUGA - DZIENNIK ELFA LEGOLASA

Dzień pierwszy:

Przybyłem na spotkanie Rady Elronda. Byłem na niej najładniejsza osobą.
Zgodziłem się na towarzyszenie jakiemuś kurduplowi do Mordoru by wrzucić pierścionek do wulkanu. Ważna misja, pierścionek podobno klei się do każdego.

Dzień czwarty:

Boromir irytujący. Po cholerę nosi cały czas tę tarczę, wygląda jak kelner z tacą... Wspięliśmy się na Karadhras, ale te pozostałe bubki nie umieją chodzić po śniegu i tak narzekały, że musieliśmy zawrócić.

Jestem definitywnie najpiękniejszym członkiem Drużyny. Jupi! :)

Dzień szósty:

Kopalnia w Morii. O wiele za ciemno, by się odpowiednio uczesać. Bardzo się boję, że robi mi się kołtun!

Orki są takie niedobre i niemiłe...

Ciągle najpiękniejszy.

Dzień dziesiąty:

Gandalf wpadł w jakąś przepaść. Z innych ważnych wiadomości: myślę, że robi mi się pryszcz na nosie!!! To bardzo poważna sytuacja, jako że elfie pryszcze mogą się utrzymać nawet przez 500 lat, albo więcej!!!

Ciągle najpiękniejszy, pomijając ten cholerny pryszcz.

Dzień jedenasty:

Lothlorien. Podejrzewam, że Galadriela może być piękniejsza ode mnie!

Poza tym jestem pewien, że kopiuje moją fryzurę, jako że jestem tak uczesany od przynajmniej 1000 lat. Niemądra dziewczynka. Trochę była zdenerwowana gdy w jej Lustrzanej Fontannie wziąłem miłą kąpiel z bąbelkami.

Zignorowałem jej zarzut, że moje włosy zatkały rurę kanalizacyjną. Od 800 lat z mojej pięknej głowy nie spadł ani jeden włosek!

Ciągle zdecydowanie najpiękniejszy.

Dzień trzydziesty:

Całe to wiosłowanie nie wpływa dobrze na moje kompleksy.

Aragorn zaczyna uważać, że Frodo jest niezwykle atrakcyjny. Gdyby czegoś próbował, Sam mógłby go zabić.

Nie ma co mówić - najpiękniejszy.

Dzień trzydziesty trzeci:

Boromira przyciąga Pierścień. Nudne. Mnie nie przyciąga, ja już mam wszystko czego mi trzeba – perfekcyjne włosy i wspaniale ukształtowany tyłeczek.

Dzień trzydziesty piąty:

Boromir nie żyje. Bardzo krwawa śmierć, zupełnie niepotrzebna. Kiedy umierał, Aragorn dał mu całusa. A ja wystrzelałem cały kołczan strzał i nic :( Boromir DEFINITYWNIE nie był piękniejszy ode mnie! Nie mogę tego zrozumieć.

Frodo poszedł z Samem do Mordoru. Dwóch maleńkich hobbitów samych, razem...to naprawdę bardzo miłe i kochane!

Jestem pewien, że Gimli leci na mnie. To niesprawiedliwe! Jest ode mnie niższy, więc w tym mam przewagę, ale ten hełm i broda...bardzo mało atrakcyjne. Przed nam mroczna i niewdzięczna droga, bardzo mroczna i bardzo niewdzięczna...

--
Dla Joe Monstera przetlumaczył RoboFH, autorką jest Cassandra Claire

Oglądany: 20411x | Komentarzy: 12 | Okejek: 11 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

04.10

03.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało