Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Autentyki CCCIV - Dziś w menu

85 170  
409   16  
Kliknij i zobacz więcej!Dziś w Autentykach poradniki: jak uniknąć spełnienia gróźb karalnych, samobójstwa na studiach, pomyłki w ciemności i przede wszystkim o tym, jak unikać trudności.

NADBAGAŻ


Osobnik Zakontraktowany wracał z Belfastu aeroplanem. Skacowany był okrutnie, pomięty, sponiewierany i bez grosza. Teoretycznie wybrał się do Ire na koncert Bjork, praktycznie skończyło się to pokoncertowym chlaniem, takim do umarcia.
Więc stoi taki wywalony na lewą stronę i się odprawia na lotnisku, trzymając w rękach jak skarb największy litrową butelkę wody niemoralnej.
- Na pokład samolotu można wnieść maksymalnie 250 ml płynu- rzucili do Zakontraktowanego znudzony mundurowy odprawiacz.
Hasbi ocenił sytuację. Niewesoło. Ma kaca. Źle. Ma wodę. Dobrze. Ma za dużo wody wg przepisów. Źle, ale do naprawienia.
- To ja wypije teraz, ile trzeba- wymyślił.
Smętny pan kiwnął głową.
Mój spiął się ze wszystkich sił swoich, z całego serca swego.
Pomimo protestów żołądka, pił wodę dzielnie.
Pił.
Pił.
Pił.
Oczy z orbit mu już wychodziły, kiedy zorientował się, że zostało, tak na oko, właśnie jakieś 250.
- Teraz dobrze?- spytał jeszcze raz znudzonego.
Znudzony łypnął.
- Niedobrze.- odpowiedział. - Chodzi o pojemność butelki, a nie ilość płynu.

by konwalia

* * * * *

PIERWSZA POMOC


Moje młode, sztuk dwie, on 6 lat, ona 4. Kąpią się razem, zabawa w wannie na całego i nagle słyszę..
Ona - chodź, pobawimy się w lekarza..
Żaróweczka mi zabłysła, ale patrzę co będzie.
Kazała mu się położyć na plecach, usiadła na nim i nagle z całej siły srrruu mu plaskacza w oba policzki...
On - czemu mnie bijesz?!!!
Ona - ja cię nie biję, ja cię ratuję..
Boję się przyszłości....

by PuchatekW


* * * * *

OWACJE


Siedzimy z małżonką i oglądamy Opole. Skaldowie i Reni Jusis, moja sobie podśpiewuje głośno i bawi się w najlepsze tak jak publiczność amfiteatru. Mniej, więcej pod koniec utworu się odzywa:
- Ja to bym im tam zaśpiewała, wszyscy by wstali!
Na co z pokoju obok odpowiada mój syn (lat 10)
- Taa, żeby wyjść.

by thinboy


* * * * *

GROŹBY KARALNE


Poranna wymiana czułości z lubą:
królowa - Ja cię zabiję i porąbię!
whisky - A dlaczego nie po kwadracie?

by whisky

* * * * *

MŁODSZY

Wczoraj, po ciężkim egzaminie z postępowania karnego, zmęczeni psychicznie, siedzieliśmy grupką na korytarzu w akademiku. Gadanie o bzdurach i ploty. Doszło do tematu jednego znajomego z roku. [K]olega z takim newsem wyskakuje:
- A wiecie w ogóle, że S. jest od nas o rok młodszy?
Pytanie mojego współlokatora:
- A czemu jest młodszy o rok?
Na co [K] z pełną powagą i lekkim zdziwieniem:
- No bo urodził się rok później...

by shyderca

* * * * *

PEŁNA KULTURA


Stoję sobie grzecznie w sklepie, w kolejce, po jogurcik. Przede mną pan a'la Heniek z dworca. Okiem znawcy patrzy na sklepowe półki, wskazuje palcem i mówi:
- Ten śliwkowy wermut poproszę.
Ekspedientka, z leksza zdezorientowana:
- Józiu, o tego jabola Ci chodzi?
Józio, oburzony, wskazuje na mnie:
- Przy damie?! Takie słowa?!

by Pebbless

* * * * *

WNUCZEK


Izba przyjęć na oddziale wewnętrznym. Pogotowie przywiozło kobietę w wieku ok. 83 lat. Przeprowadzono badanie ogólne, wywiad i zadano pytanie:
- Czy zgadza się pani na pobyt w szpitalu?
- Hmmm. No nie za bardzo. Nie chcę zostać w szpitalu. Mam wnuczka którym się muszę opiekować. Właśnie zmarła mu mama i mieszka teraz ze mną.
- A ile wnuczek ma lat?
- 34...

by brogman

* * * * *

SAMOBÓJSTWO STUDENTA


Pisałam dzisiaj egzamin. Trudny jak jasna cholera, ale mniejsza z tym. Napisałam jako jedna z pierwszych, oddałam, wyszłam, zapomniałam...
Przed chwilą dostałam smsa od koleżanki z grupy: "pani doktor kazała ci przekazać, że masz pół oceny niżej, bo oddałaś ściągę razem z tekstem".

by agawka

* * * * *

DOBRA ZNAJOMA


Będąc u rodziców na wywczasie udałam się do sklepu celem dokonania zakupów. Sklep jak to sklep, nic szczególnego. Chyba wszędzie pod sklepami czają się na kupujących spryciarze i proszą o parę groszy. I mi dane było spotkać takiegoż. Z tym że do mnie zawsze pełna kulturka, dzieńdoberek, jak zdrówko, szanowanko. Nigdy ode mnie nie żulił, a znam gościa od podstawówki (jakieś 20 lat - sam jest w wieku daleko posuniętym nieokreślonym). No i mówię panu ładnie "dzień dobry, dawno się nie widzieliśmy..., a on popatrzył na mnie, patrzył, patrzył... a jak już złapał ostrość to w krzyk:
- Ilonko, słoneczko, kochane, jak cię dawno nie widziałem, jak się zmieniłaś, moje ty sto tysięcy... - itd...
Potem stojąc w kolejce słyszę jak rozmawia z nim drugi:
- Ty, a czemu ty tak do niej "sto tysięcy"?
- Bo to moja przyjaciółka jest.
- No to czemu nie milion?
- A bo to jeszcze nie narzeczona.

by iko6

* * * * *

RECYKLING?


Ostatnio z moim lubym namiętnie gramy w Heroes V. Ja gram Nekromantami i jako jedną z umiejętności mam wskrzeszanie jednostek po bitwie (kościotrupy i inne takie). Dziś na kolację były żeberka. Luby objadł swoją porcję, podniósł kości i z całkowitą powagą: "Wskrzeszamy czy wyrzucamy?"

by Borowinka

* * * * *

JAK UNIKNĄĆ TRUDNOŚCI


Bohaterowie: Świadkowie Jehowy (ŚJ) i moja lepsza połówka (MJP):
Dzwonek do mieszkania. MJP otwiera:
ŚJ - Witamy. Wielu ludziom trudno jest zrozumieć Biblię...
MJP - Mnie nie. Nie czytam. Do widzenia.

by chefot

* * * * *

TY TU RZĄDZISZ


Rozmawiamy o rosołku.
Ja - Misio, chowam rosołek do lodówki, będzie w tej puszce.
M - No co ty, rosół się chowa do słoika i szczelnie zamyka.
Ja - Tak? A dlaczego nie w puszce? W garnku też można przecież, tak samo metalowy jak puszka.
M - W żadnym garnku i w żadnej puszce. W słoiku.
Chwila przerwy.
M - Ale to jest TWÓJ tron...

by youngvet

* * * * *

W CIEMNOŚCI

Koleżanka ma ostatnio problemy sercowo - pracowe. Ale traktuje to z humorem i jako stan przejściowy.
Jednakże ostatnio jej poczucie kobiecości uległo poważnemu nadwyrężeniu. Będąc ostatnio w miejscowości nadmorskiej udała się na plażę uprzednio zabrawszy ze sobą śpiwór, bo jak wiadomo lato mamy. No prawie. Udrapowawszy się wdzięcznie w pobliżu wydm zapadła w kontemplację - że w sumie życie jest piękne i jeszcze na pewno pozna jakiegoś fajnego faceta - bo przecież garbata nie jest ani z oka jej nie kapie...
Tymczasem zaczęło się zmierzchać i zrobiła się noc. Nagle usłyszała jakieś męskie głosy i za chwilę zaczęły się rysować kontury paru postaci, zbaczających z trasy i ewidentnie zbliżających się w jej kierunku. Zatrzymali się obok niej i wyjąkali:
- Najmocniej przepraszamy, myśleliśmy, że to śmietnik...

by felixos


* * * * *

W MENU

Poszliśmy wczoraj ze znajomymi na kolację do takiej nieco lepszej tutejszej knajpy. Przeglądamy menu i padł pomysł, coby uraczyć się ostrygami. Ogólną akceptację pomysłu ostudził niestety Pan Kelner, który stwierdził, że to trochę nie sezon i ostrygi nie są najlepsze. Kolega zapytał więc:
- To dlaczego są w menu, skoro nie są dobre?
- Rosjanie nalegali - padła odpowiedź.

by futurysta


Chcesz poczytać więcej autentyków, wejdź na nasze forum "Kawałki mięsne". Jeżeli chciałbyś opowiedzieć jakąś zabawną historię ze swojego życia, możesz zrobić to na forum (koniecznie zaznaczając przy wątku taki znaczek: ), lub wysłać ją TYM TAJNYM KANAŁEM

Oglądany: 85170x | Komentarzy: 16 | Okejek: 409 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

17.11

16.11

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało