Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Wielopak Weekendowy CCCXVI

84 661  
535  
Kliknij i zobacz więcej!Witajcie w krainie latających siekier, gdzie mieszkają elastyczne mściwe prosiaki. Abstrakcja? Nie! To kolejne wydanie Wielopaka. Zapraszamy!
Poszedłem do tego instruktora gimnastyki i spytałem:
- Nauczy mnie pan zakładać nogę za głowę?
- Jak bardzo elastyczny pan jest?
- Mogę przychodzić we wtorki i soboty.

by Rupertt

* * * * *

- Mauricio, zarżnąłeś świnię?
- Si.
- A prosiaki?
- Nie.
- Niedobrze... Dorosną - mścić się będą.

by Peppone

* * * * *

Wiele banków oraz innych SKOKÓW, często promują nowe kredyty na ulicach, wręczając przy tym przechodniom baloniki.
Ostatnio widziałem akcję pewnego biura kredytowego, które rozdawało nadmuchane prezerwatywy.
Chcieli pokazać, że nie robią klientów w balona tylko właściwie chronią.

by Samorodek

* * * * *

[Wojtek] - Andrzej, ty serio odchodzisz od nas z firmy?
[Endrju] - Nosz k*rwa!
[Endrju] - Ile razy jeszcze muszę powtarzać, że ja tylko posprzątałem na biurku!!!
[Wojtek] - [:rotfl] !!!

by eM-Ski

* * * * *

Poszedłem wczoraj do baru dla transwestytów oglądać występy jakiejś drag queen. Nie, żebym lubił te klimaty. Po prostu miałem dość kampanii wyborczej i chciałem przez chwilkę posiedzieć wśród w miarę normalnych ludzi.

by Bullterier_K

* * * * *

Spotyka się dwóch kumpli:
- Cholera, wczoraj mi prawko zabrali...
- Za co?
- Jak zwykle. Czepiają się. Jechałem bez apteczki. Numery brudne. Przez czerwone światło. Na wstecznym. Pod prąd. I pijany do tego.

by Peppone

* * * * *

Mistrzostwa świata w slalomie narciarskim. Zjeżdża faworyt. W zawrotnym tempie mija bramki jedną po drugiej. Nagle tuż przed finiszem mija go rodzina nowych ruskich - z przodu ojciec, potem matka, a za nimi w niewielkiej odległości dwójka dzieciaków. Mistrz świata w ogromnym zaskoczeniu finiszuje, po czym odnajduje w tłumie rodzinę, która go tak bezproblemowo wyprzedziła.
- Jak? Jak wam się to udało!?
- Normalka, bratku. Ćwiczenia, treningi, tam, siam...
- I nie boicie się z takimi prędkościami szusować?
- Nie, nie boimy się... No, może dzieciaki to tak, bo one nie piją...

by eM-Ski

* * * * *

Zenek dzwoni na policję:
- Policja? Chciałem zgłosić włamanie i kradzież! Wyniesiono wszystko z mojego domu! Wszystko! Tylko telewizor się ostał.
- Jak to możliwe, że złodziej nie wyniósł telewizora?
- Oglądałem mecz.

by Rupertt

* * * * *

Dwóch kumpli rąbie drzewo.
- Marek, daj siekierę!
- No to łap!
- Hyy...
- Ty nie hykaj, ty mów po ludzku - złapałeś?

by radziczek

* * * * *

- Możesz mi pomóc?
- A w czym problem?
- Mam tekst w formacie .txt, a wysłać muszę w formacie .doc. Jak to zrobić?
- Znaczy, musisz zmienić format? To uruchom sobie okienko wiersza poleceń i pisz: 'FORMAT', potem spacja... Na jakim dysku masz ten tekst?
- Tam, gdzie Windows...
- Aha, znaczy na C, to piszesz po spacji 'C' i stawiasz dwukropek. Naciskasz Enter i gotowe.
- To zadziała?
- Pewnie, to najszybszy sposób...

by eM-Ski

* * * * *

 Kiedyś byłem pewien, że najbardziej bezużytecznym stworem na Ziemi jest mucha. Ale nie, służy przecież za pokarm. W takim razie... the winner is... tadaaamm!! GOŁĄB.
Sku*wiel nawet much nie zjada...

by Rupertt


W tym miejscu czas na
Wielopak weekendowy CCXVI, czyli to, co się działo 100 Wielopaczków temu:

Ciężko chory człowiek zwraca się do swojego prawnika:
- Mam jedno życzenie, chcę zostać prawnikiem.
- Ależ! Zostało panu już bardzo niewiele życia, nie zdąży pan załatwić wszystkiego!
- Użyj moich pieniędzy! Kup, co trzeba, zapłać komu trzeba. Chcę być prawnikiem!
Kilka dni później adwokat przynosi wszystkie papiery:
- Załatwiłem co trzeba, wystarczy to podpisać i tu...
Widząc zbliżający się koniec chorego, adwokat nachyla się nad nim i pyta:
- Niech mi tylko pan jeszcze powie, po co to wszystko? Dlaczego chciał pan zostać prawnikiem przed śmiercią?!
Umierający, ostatnim wysiłkiem szepce:
- Jednego... prawnika... mniej...

by roland26

* * * * *

Do psychiatry przychodzi Iwanow i mówi:
- Panie doktorze, każdej nocy śni mi się krasnoludek i...
- Dobra dobra, znam to, niech go pan po prostu gdzieś wyśle.
Następny dzień. Drzwi do gabinetu psychiatry otwierają się, wchodzi krasnoludek i mówi:
- Ja od Iwanowa...

by Peppone

* * * * *

Ostatni dzień roku szkolnego. Pani zadaje pytanie:
- Kto powie zdanie ze zwrotem "jakby co"?
Zgłasza się Edgar (w dawnych kawałach - Jasiu).
- Proszę, Edgarku.
Chłopak nic nie mówi tylko otwiera rozporek, wyciąga całkiem sporego (jak na 13-latka) chuj*a i kładzie na ławkę.
- Won z klasy!- krzyczy zszokowana nauczycielka.
Egdar wychodząc mruczy:
- A propos tematu... Jakby co - mój adres ma pani w dzienniku.

by skaut

 Jeśli jeszcze czujesz niedosyt, możesz zajrzeć do naszej przepastnej kopalni dowcipów i poczytać 315 poprzednich odcinków Wielopaka Weekendowego... Życzymy dobrej zabawy!

Znasz świetny i nowy dowcip? To wrzuć go na nasze forum "Kawałki mięsne". Ale radzimy najpierw poczytać obszerne archiwa forum i strony głównej oraz korzystać z wyszukiwarki przed wrzuceniem czegokolwiek, sprawdzając czy nie jest to tzw. gwóźdź czyli coś, co już tutaj czytaliśmy. A wtedy być może to właśnie Ty za tydzień rozbawisz tysiące czytelników kolejnego Wielopaka weekendowego!

Oglądany: 84661x | Okejek: 535 osób


Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało