Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Rodzynki (z) wykładowców - Politechnika Krakowska

85 477  
505   11  
Kliknij i zobacz więcej!I przyszedł czas na odwiedziny Politechniki Krakowskiej. Inżynierowie amatorzy będą mogli się dowiedzieć co potrafi kwas fluorowodorowy, dlaczego lenistwo jest motorem postępu oraz rozszyfrujemy na nowo skrót „mgr inż.”. Wykładowcy z Krakowa serdecznie zapraszają na cotygodniową dawkę wiedzy o której nie śniło się naszym „fizjonomom”.

Technika mikroprocesorowa:
Prowadzący laboratorium przedstawiał się i napisał na tablicy "mgr inż." zapytał grupę czy wiemy co to znaczy, ktoś odpowiedział "można g*wno robić i nieźle żyć" na co prowadzący odpowiada:
- Tak to reklamowali studia za komuny. Teraz ustrój się odwrócił, więc ten skrót czyta się też od tyłu: "żebyś nie-wiem ile robił, g*wno masz".
Po czym skomentował:
- Ja na szczęście mam dr inż.

Geologia, prof. S.:
- Petrografia, jak sama nazwa wskazuje jest nauką o skałach.

Doktor C. Mechanika Budowli:
Doktorek gimnastykuje się przy tablicy, rozwiązując skomplikowany przykład. W pewnym momencie student zwraca mu uwagę na błąd obliczeniowy. Reakcja doktora:
-O! i bardzo dobrze, proszę Pana, bardzo dobrze. Ufać i kontrolować, jak mawiał Josef Wissarionowicz.

Podstawy nauki o materiałach, K. Miernik:
Przeprowadzamy próbę rozciągliwości aluminium, żeby efekt był wyraźniejszy profesor wyżera powierzchnie próbek za pomocą roztworu kwasu fluorowodorowego i tutaj pojawiają się dygresje:
- To jest tylko roztwór zaledwie 3-procentowy, do wyżarcia aluminium wystarczy ale gdybyście mieli np. denerwującego współlokatora lub nieznośną teściową to przyjdźcie do mnie a dam wam roztwór 98-procentowy, o ile teściowa nie ma tytanowych protez to szklanka w zupełności wystarczy. To nie znaczy jednak, że z roztworem nie musicie uważać, bo ostatnio oblałem sobie spodnie 3-procentowym roztworem. Jak wróciłem do domu bez namysłu wrzuciłem dżinsy do pralki. Rano w pralce spodni nie było, znikły, został tylko zamek i pół guzika.

Dyskretna, dr A.:
- Zbiór liczb pierwszych jest nieskończony. Dlatego życie jest piękne...

Dyskretna, prof. A.:
- "Kaspundery nie latają" nie jest zdaniem...
- A co to są kaspundery?
- Nie wiem.

Budownictwo Ogólne:
Dr czyta listę zrobioną na wykładzie (dotarł do ostatniego rzędu):
- O, to teraz mamy rząd papieski - Pijus Pierwszy, Pijus Drugi...

Wytrzymka:
Podczas zajęć prof. odebrał ważny telefon i wyszedł z sali. Gdy wrócił powiedział:
- Przepraszam, Obama dzwonił czy oddam na niego głos.

Wytrzymka:
Podczas obliczania ugięć:
- To zadanie nie jest ekscytujące. W ogóle całe te studia nie są ekscytujące. Jak ktoś chciał mieć ekscytujące studia, to trzeba było iść na bibliotekoznawstwo.

Modelowanie Procesów dyskretnych - J.R.:
Nasz "ulubiony" Pan. Tłumaczy grupie co to są przerwania i jak ma działać algorytm.
- No to idziemy na te grzyby. Chodzi pan po lesie, no i ma pan jednego grzyba. No i teraz jest błoto i musi pan przeskoczyć przez to błoto albo je obejść. Ale tak żeby nie rozsypać grzybów z koszyka. Teraz celuje pan szukając grzyba i wypuszcza rakietę, albo nie to za dużo. Rzuca pan kamieniem. I walnął piorun, bo mamy zrobić przerwanie i szybko uciekać. Ogólnie to algorytm przypomina gotowanie ziemniaków

WFMiIS, Metody komp. Dr R.:
- Lenistwo proszę państwa to jest motor postępu... ludziom nie chciało się chodzić to wymyślili konia...

WFMiIS, Metody komp. Dr R.:
- (...) mówią, że powinniśmy motywować młodzież by była pracowita a ja tak ciągle o lenistwie i lenistwie... ale proszę zauważyć, że na liście grzechów lenistwo jest ostatnie! A pracowitości nigdzie nie ma wspomnianej!

Mechanika płynów:
Doktor:
- Co to za wzór?
Student:
- yyy no taki był . . .
Doktor:
- Panie z taką wiedzą to pan się nadajesz na nauczyciela na uniwersytecie 3 wieku a nie na inżyniera.

* * * * *

Prawda, że zdobyliście bezcenną wiedzę? Starożytni czasem czekali całe życie, żeby dowiedzieć się choć jednej z takich mądrości. Czy u Ciebie na uczelni może też bywają tacy wybitni wykładowcy? Chcesz się nimi pochwalić i zachęcić wszystkie młodsze roczniki do pojawienia się właśnie na Twojej uczelni? Prześlij nam koniecznie rodzynki z Twoich wykładów!

Na zakończenie dzisiejszego odcinka wyjaśnienie zagadki studiowania na dwóch kierunkach. Uwaga – będzie mocno obrazowo.

Wytrzymka, prof. G.:
Profesor pisze sobie coś na tablicy, nagle się odrywa i mówi do studentów, którzy są na dwóch kierunkach, żeby do niego nie przychodzili i nie prosili o zmianę grupy od ćwiczeń, bo są na dwóch kierunkach i im jest ciężko, bo on jest tylko od wykładów:
- Jeżeli nie można pogodzić dwóch rzeczy to trzeba z jednej zrezygnować. Nie zawsze można robić dwie rzeczy naraz. To tak jakbym ja... (tu chwila zamyślenia) Jakbym pił wódkę. I piłbym tą wódkę i pomyślałbym: przecież jest jeszcze wino. I zacząłbym pić wódkę i wino, ale nie mógłbym tego połączyć ze sobą, bo bym strasznie rzygał. I co? Wtedy mam iść do lekarza i powiedzieć mu panie doktorze niech mi pan coś przepisze, bo jak pije wódkę i wino to strasznie rzygam. To jest przecież bez sensu.


Oglądany: 85477x | Komentarzy: 11 | Okejek: 505 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

31.03

30.03

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało