Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Autentyki CCLXXXIX - Modna fryzurka

83 412  
465   20  
Kliknij i zobacz więcej!Kobiety - dobra nasze największe. Dziś Autentyki dla Was i o Was. O tym, jak pomysłowe jesteście, zdolne, sprytne i w ogóle najlepsze. I czerwony goździk, dla każdej z Was.

MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO WEJRZENIA


Siedzę w pracy, nuda, na gg czasem ze swoim chłopakiem pogadam... Aż tu nagle zjawił się ON! Piękny! Wspaniały! Musiałam poważnie z chłopakiem na gg pogadać:
[ja] - Cześć kochanie...
[on] - Cześć słonko.
[ja] - Muszę Ci coś powiedzieć... Chcę być z Tobą szczera, nie sądziłam, że kiedyś mnie to spotka, ale nie chcę Cię oszukiwać. Zakochałam się w kimś innym...
[on] - COOO?
[ja] - Spotkałam go w pracy, przechodził właśnie obok sklepu i wydał mi się taki piękny! Nie mogłam się powstrzymać, zaczęłam go głaskać, on mnie zaczął lizać...
[on] - Po co mi takie rzeczy piszesz na gg?!
[ja] - Bo ja go chcę! A najlepiej trzy takie! Żeby nigdy nie rosły tylko...
[on] - Y... że co?
[ja] - Malutki szczeniaczek husky... chcę...
[on] - KU*WA ZAWAŁU PRZEZ CIEBIE DOSTANĘ!

by SatAnka

* * * * *

ANGIELKI

Podsłuchane na przystanku
Jeden koleś do drugiego:
- I jak tam na wyspach było? Angielki ładne?
- Eee, powiem ci, że te ładne to tak jak smok wawelski.
- He he, że niby legenda, mit tylko taki?
- Nie, normalnie nawet te ładne to brzydkie jak smok wawelski.

by pokapok

* * * * *

SERWER

Sytuacja: piszę taki kawałek programu, który ma wysyłać newsletter. Program teoretycznie jest poprawny, ale za nic nie chce wysłać jakiejkolwiek wiadomości przez serwer wskazany przez klienta. Dzwonię więc do klienta, on mi przekazuje namiary na swojego człowieka z IT. Dzwonię do niego i zaczynam mu tłumaczyć problemy, jakie napotkałem przy korzystaniu z ich serwera:
[Ja] - .... [dużo o nagłówkach, protokołach i innych]...
[IT] – No, ale ja nie widzę problemu. Przecież ten serwer jest tak skonfigurowany, żeby nie dało się przez niego wysyłać wiadomości...
[Ja] - To po cholerę wysyłaliście nam te dane dostępowe
[IT] - No ja też nie wiem...

by singollo

* * * * *

UMIEJĘTNOŚCI KOBIETY

Jak to na każdej imprezie bywa, przychodzi moment opowiadania dżołków. Kumpel 1 rzuca nimi jak z rękawa, a ja, Kumpel 2, jego dziewczyna i „reszta stolika” słuchamy. Kolejny z nich to, zapewne, wam doskonale znany dżołk - o tym, że kobieta powinna umieć robić 70 rzeczy: gotować i 69.
Kiedy cały stolik się wybrechtał, Kumpel 2 patrzy na dziewczynę i mówi:
- ...szkoda kochanie, że nie umiesz gotować"

by Malienus

* * * * *

PROMOCJA

Kupowałem wczoraj ciśnieniomierz dla mamy w aptece. Pani magister zachwala towar:
- Ten jest najlepszy i najdokładniejszy i teraz nawet mamy promocję...
Wchodzę jej w słowo :
- A co jest w tej promocji?
Klient stojący za mną w kolejce:
- Wysokie ciśnienie gratis....

by Misiek666

* * * * *

PREZENTACJA

Przyszedł facet przedłużyć umowę na telechon. Gadamy sobie o warunkach - i przyszło do prezentacji modeli telefonów. Produkuję się:
- Ten ma to i to, wejście na bitą śmietanę i śmigiełko. Ten z kolei...
Facet wpada mi w słowo z szelmowskim uśmiechem:
- Proszę pani, z kolei to ja jestem.
Przyjrzałam się gościowi dokładniej - był w mundurze konduktora.

by atitta

* * * * *

POKUTA

Wieczorkiem, leżąc już w łóżeczku, poprztykaliśmy się troszkę z moim mężem. Mój foch, odwróciłam się tyłkiem... Minęło kilka chwil... Czuję jego ręce tu i ówdzie na moim ciele i słyszę szept pełen nadziei:
- Ukarzesz mnie...?

by evei

* * * * *

KOBIECY SPRYT

Żona dzisiaj bawiła się naszym nowym laptopem. Niby fajny, ale... Touchpad to nie to, co myszka. Ale przypomniała sobie, że przecież mamy jakąś nieużywaną w tej chwili myszkę. Ano mamy, taką na USB, to jej dałem.
- Nie działa!
Przychodzę, no tak. Nie działa. Bo i jak, skoro jest włączona do portu Ethernet? Poprawiłem, działa.
Godzinę później przeglądam pocztę. O, jest newsletter od JM. Czytam kawały.
"Żeby nie kobiety, to g*wno byśmy się dowiedzieli, że wtyczka USB bez problemu wchodzi do gniazda Ethernet..."

by finalfin

* * * * *

POLSKI WYNALAZEK

Mamy w pracy nowy programik, mający pomagać nam i ulepszać i w ogóle. Tak naprawdę to kolejne g*wno, do którego trzeba pamiętać login i hasło (a że pracuję w szpitalu w UK, to sraczki dostają z tą poufnością danych). Ostatnio przy rozmowie z szefem działu IT podałem pewien pomysł dotyczący logowania i dzisiaj prószę... mój "wynalazek" działa.
Logowanie polega na tym, ze obok miejsca na login jest prostokąt do którego należy przyłożyć palec i pomyśleć hasło. Hasło należy następnie wpisać. Oczywiście cokolwiek się nie wpisze, to i tak się zalogujesz. No i dzisiaj w czasie lanczu słyszę rozmowy jak to technika zaje*iscie poszła do przodu... Jeszcze rok temu śmiałbym się. Dzisiaj pier*ole to i wszystkim opowiadam, że to mój wynalazek. Jestem ciekaw kiedy się połapią.

by roland26

* * * * *

DOBRE ZNAJOME

Dzisiaj, późne popołudnie przechodzące w wieczór. Pakujemy się z piękniejszą połową przed wyjazdem na narty. Młoda robi kanapki, ja składam sprzęt. Humory dopisują, wszak urlop upragniony, zatem swadom i wzajemnym docinkom nie ma końca. Jedna z naszych zabawnych wymian zdań lekko wzburzyła połowicę, zatem zakrzyknęła po dwakroć:
- Kuuba, jesteś taki głuuupi, jesteś taki głupi żeee...
tu brakło jej słów więc postanowiłem dyskretnie pomóc:
- ...żee gdyby moja głupota umiała mówić, to byście były na ty

by whisky

* * * * *

BŁĘDY MŁODOŚCI

Pojawił się z wizytą dawno niewidziany [z]najomy. Jako że przytargał ze sobą sok z jałowca to i jeszcze jeden [k]umpel się pojawił, no i się zaczęła gadka...
Między innymi utyskiwał na kłopoty zdrowotne swego małoletniego syna, że miewa omdlenia i takie tam, że jeździ po lekarzach i testy wszelakie wykonywać musi. Nagle padło pytanie:
[K] - Ale Ty dajesz małemu jeść? Dokarmiasz go?
[Z] - No jasne!
Moment ciszy...
[Z] - Qwa, długo będziesz mi wypominał tę zagłodzoną na śmierć papugę sprzed 10-ciu lat?!

by gumibear

* * * * *

DWUZNACZNE INTENCJE

Stoimy sobie dzisiaj z koleżanką, z fajeczką przed zajęciami. Przyjeżdża pani dr, styrana, jak zawsze, po dyżurze, zakręcona jak rogi barana. Zapytuje nas na wejściu:
- Drodzy państwo, gdzie mamy w ogóle zajęcia i z czego?
Odpowiadam, zgodnie z prawdą:
- W tym budynku, w 118, z podstaw promocji zdrowia.
I dodaję od siebie:
- A pani dr, jak zawsze zmęczona po dyżurze, może nie męczmy się nawzajem i zróbmy krótkie zajęcia...
Na co koleżanka, dogasając fajkę:
- Ale się tu ku*wa ślisko zrobiło, jakby ktoś beczkę wazeliny wylał...

by DJ_Skibi

* * * * *

WRAŻLIWY KLIENT

Dziś, tuż po pracy (a w sumie dwóch, na noc i na dzień), ruszyłem do naszego nowego osiedlowego sklepu, po kilka drobiazgów. Tak się trafiło, że wkładając do koszyka jeden z produktów upuściłem go na ziemię, a schylając się poczułem w pewnym momencie jak w nosie zbiera mi się krew. No nic, osłabienie organizmu, wieczne przeziębienie, to może się zdarzyć. Nieprzyjemna sprawa, głupio, że w sklepie i głupio że pięć minut minęło i nie chce przestać. Tym bardziej głupio, że w koszyku miałem już paczkę niezapłaconego papieru kuchennego, którego nie mogłem użyć, trudno, pozostało trzymając się za nos ruszyć do domu po drugiej stronie ulicy.
Jednak miny ludzi (w tym personelu) widzących klienta kręcącego się przy pustawych co prawda lodówkach z mięsem zatykając nos, a po jakimś czasie "rzucającego" koszyk w kąt, z nieprzytomnym wzrokiem, szybkim krokiem opuszczającego sklep zostaną mi w pamięci na długo.
Czy odważę się tam jeszcze przyjść?
Czy Netto straci część klientów?

by Cyklisten

* * * * *

PRZYPOMINACZ

Wchodzę wczoraj do gabinetu brata i na tablicy nad biurkiem (którą on ma przed sobą) widzę autoportret bratanicy (8 lat) z podpisem: "Nie zapomnij odebrać mnie ze szkoły".

by ziggrin

* * * * *

MODNA FRYZURA

Pewnego pięknego dnia, wracając ze szkoły, moja koleżanka opowiedziała mi, co wydarzyło się, gdy była u fryzjera, mianowicie:
„Czaj schemat, byłam dzisiaj u fryzjera, dłuższe posiedzenie, wiadomo farbowanie włosów itp... o serio ładnie mi?... dobra nieważne, przychodzi troglodyta w ortalionowym ubraniu marki adidas i prosi o fryz z wygolonym wzorkiem z boku głowy. Podał rysunek, skomplikowane nawet, jak na miejsce na którym ma być i technikę, którą ma być wykonane. Ale nic, fryzjerka zgodziła się i bierze się do roboty, prawie kończy (po 30 minutach męczarni). Dresio w miarę zadowolony (przynajmniej tak wyglądał) fryzjerka skończyła ten przegląda się w lustrze i mówi:
[Dres] - Wie pani co?
[PF] - ?
[dres] - Pedalsko to wygląda, na łyso proszę.”

by Grzeszq


Chcesz poczytać więcej autentyków, wejdź na nasze forum "Kawałki mięsne". Jeżeli chciałbyś opowiedzieć jakąś zabawną historię ze swojego życia, możesz zrobić to na forum (koniecznie zaznaczając przy wątku taki znaczek: ), lub wysłać ją TYM TAJNYM KANAŁEM


Oglądany: 83412x | Komentarzy: 20 | Okejek: 465 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

15.05

14.05

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało