Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Między nami a kobietami CXXIV

65 437  
298   23  
Kliknij i zobacz więcej!A dziś w MNAK zawita dział nowy. Czy na stałe? To już zależy od tego, czy będzie się podobać, czy nie. A w dzisiejszym numerze jak zawsze masa komplementów i czułych słów...

Małżowinka moja ma defekt typowo kobiecy - kiedy pora na sen, lubi sobie pogadać (plany na następną pięciolatkę, wspomnienia z dzieciństwa, wyznania, każdy temat jest dobry), kiedy pora wstawać - lubi sobie pospać. Leżymy, grubo po północy, próbuję zasnąć. Ostatni temat przycichł i korzystając z 5-minutowej, kojącej ciszy już witam się z Morfeuszem... a tu nagle:
- Wiesz co? Bo dla mnie te Wagi wrześniowe to nie jak Wagi. Takie ni to Panny ni Wagi...

by Makafi @

* * * * *

Często mówię do mojej ukochanej "mój robaczek".
Oglądamy rano TV i gadają tam coś "...matactwo..."
Ja nie zainteresowany TV przytulam się i walę komplement:
- Jak tam moje robactwo?

by Lysy2

* * * * *

Rozmowa o wakacjach. A że mam kalendarz na ścianie z piramidami, to moja luba zauważywszy to mówi:
- Chciałabym kiedyś pojechać do Egiptu. Zobaczyć je. A gdzie są jeszcze piramidy?
- W Peru.
- A gdzieś nie w Afryce?

by Ender140

* * * * *

Pewna podła kobieta (czyli ja) nie dała swojemu mężczyźnie spokojnie wypić porannej kawy, jeno wgramoliła mu się na kolana w celu zdobycia buziaka lub czułego słówka. Wywiązał się dialog:
On: No i co się tak tulisz, Przylepo?
Ja: Bo mam dni płodne.

by BluesBabe

* * * * *

Trochę wstępu: moi dziadkowie (przed 80-tką), z którymi przyszło mi mieszkać, od jakiegoś czasu są pod urokiem reklamy pewnego serka, w której dzieci udają króla i królową, a gdzie na końcu chłopiec wypowiada z oburzeniem hasło "Ale nie do jedzenia palcami, królowo!" Tak im przypadła do gustu, że od kilku miesięcy codziennie wieczorem przed snem tak słodko właśnie sobie mówią (ku przerażeniu rodzinki).
Sytuacja właściwa: wieczór; [B]abcia na swoim łóżku wpatrzona w tv; [D]ziadek w swoim obraca się do ściany szykując się do snu.
[D]: Dobranoc moja królowo.
babcia ani drgnie
[D]: Dobranoc królowo moja. Śpij dobrze.
babcia nic
[D] w końcu donośnym głosem, bo chyba się wkurzył: Ej, stara!
[B] się ocknęła: Co?
[D]: No dobranoc królowo moja ci mówię.
[B] z miłością w głosie: Dobranoc królu

by Perii

* * * * *

Leżymy sobie po wszystkim "na łyżeczkę" i oglądamy tv. A że zwykle sobie coś wyrzucamy, mój miły wypala:
[On] - Chodź tu do mnie i daj mi buzi! Bo Ty mi nigdy buzi nie dajesz, tylko trzeba się prosić.
Jako że nie chciało mi się obracać głowy:
[Ja] - Dupy Ci daje. Mało?
[On] - Hmm... Wygrałaś.

by Perii

* * * * *

Historia zdarzyła się w jednej z galerii handlowych. Zwiedzamy sobie sklepy z moim osobistym Wiewiórem - to znaczy on kroczy główną alejką, a ja szarpię się jak smarkacz, ciągnąc go od wystawy do wystawy z wywalonym językiem i wygłaszając takie kwestie jak: "ależ śliczna sukienka" czy "ja chcę to mieć!".
Wtem słyszę:
- Mój ty cukiereczku...
Odwracam główkę od witryny, uśmiecham się promiennie i pytam:
- Co, jestem taka słodka?
- Nie, ale do wszystkiego się kleisz.

by Chomiczkami

* * * * *

Fragment przekomarzanek [k]umpla i jego [d]ziewczyny.
[d]: No, pieniędzmi to ty nie śmierdzisz...
[k]: Ale mam za to miliard w rozumie.

by Bongg @

* * * * *

Między mną a moja kobietą wywiązał się dziś taki dialog odnośnie kar jakie się płaci za seks w samolocie:
ja: A jak duża może być kara za to? 1000 zł?
ona: Co tyy. Dużo więcej...
ja: 2000? 5000? Myślisz ze sex z Tobą nie jest tyle wart?

Od: Mmacc

* * * * *

W naszym związku trwa ciągła dyskusja na temat tego, kto "nosi spodnie". Pewnego razu, mój kudłaty mężczyzna [MKM] ironicznie (po godzinnej rozmowie telefonicznej z kolegą):
[MKM]: To ja jestem kobietą w naszym związku.
[MKM]: Więc mam swoje prawa.
[Ja]: Puszczasz się znaczy?

by Ambivalentia @

* * * * *

Leżymy sobie z facetem, między małym co nieco (nie takim małym znowu), a snem. Miziam sobie Mojego Misia w pewnych wiadomych okolicach, i wywiązuje się dialog:
Miś: Co Ty go tam tak smyrasz, jak zwierzę jakieś? Chcesz głaskać jak psa, to daj mu imię.
Ja: (Myśląc..) To może nie jak pies, może Jaś, to będzie pasował do mojej Małgosi.
Miś: W sumie może być... A znasz jakieś inne pary, coś jak Bonnie i Clyde na przykład?
Na to ja z triumfalnym okrzykiem: Lech i Jarosław!

by I-graszka @

* * * * *

BONUS

ODRZUT Z EKSPORTU:

Odrzut z eksportu. W czasach PRL słowo - magia. Oznaczało, że ktoś miał coś dużo lepszej jakości, niż na krajowy rynek, bo przeznaczone na eksport. W teorii miało być tak, że nie spełniało eksportowych norm. W teorii, bo tak naprawdę były to pełnowartościowe rzeczy załatwiane tajnymi kanałami. Czy więc jest ten odrzut z eksportu? Są to materiały nie mające szans trafić do reguralnego wydania. Wyjątkowo tu pisane w oryginale i nie poprawiane przeze mnie. Odrzucone, ale czy gorsze? Czytasz na własną odpowiedzialność!


Leżymy sobie z [P]ysią po udanym numerku (no trzech:/)..
I jako że to kobieta jest, to wiecznie nie zaspokojona:
P - Misiu-patysiu, powiedz mi jakiś komplement.. - ii.. i te ocy jak kotecek ze Shreka o_O
Jako że miała ’burdel’ na głowie, a nie fryzurę, i byłem w dodatku śpiący to:
- Pierdzi-mączko... masz włosy jak Wodecki..
Na szczęście wybiegłem do łazienki na prysznic, więc nie widziałem jej miny;] Całe szczęście

by Lapeno69

* * * * *

Leżymy sobie wieczorkiem. Zaczyna się film i nalewam sobie i dziewczynie Kubusia. Nagle się wymsknęło

Ja: chcesz troszkę płynu ejakulacyjnego?
Ona: nie, jest za słony
Ja: to przegryź bułeczką :)

by Kfik

* * * * *

Czekam sobie na przystanku autobusowym, aż zjawi się [M]oja [W]ampirzyca. Trzeba zaznaczyć, że z reguły nosi ona szkła kontaktowe. Tym razem jednak coś ją tknęło aby założyć swoje okulary co mi się odrazu rzuciło w oczy ( bo zmian fryzur to ja nie zauważam :P ! ) więc półżartobliwym tonem:

[Ja] - Hej, o druty na nosie masz ;)...
[MW] - A Ty śmierdzisz cebulą !

Fajnie mnie przywitała prawda :P ?

by Zygfrydiusz @

* * * * *

Mój mężczyzna leżąc w łóżku i rozmyślając o niekoniecznie mądrych rzeczach, zadał mi takie pytanie:
- Kochanie, czy gdybym był umierający i jedyną szansą na odratowanie mnie było wzięcie do buzi, to wzięłabyś?

by Iguana80

Mówisz, że dziś słaby numer? To przestań mówić i zrób coś, by był lepszy. Seria Między nami a kobietami może istnieć cały czas. Dzięki Tobie. Masz jakąś zabawną historyjkę, wpadkę lub lapsus, który zdarzył się w Twoim związku? Jeśli tak - to klikaj tu i ślij do mnie. W jako temat wpisz MNAK!

Uwaga! Znaczek @ widnieje przy nickach osób, które jeszcze nie mają konta na tej najlepszej stronie na świecie!

Oglądany: 65437x | Komentarzy: 23 | Okejek: 298 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

26.02

25.02

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało