Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

5 najbardziej przecenianych zawodów w historii

88 640  
985   27  
Kiedy byłeś młodszy w skrytości ducha chciałeś stać się jednym z nich. A wszystko tylko dlatego, że naoglądałeś się zbyt wielu filmów i nie interesowała cię mniej kolorowa prawda.

#1. Piraci

Ostatnio Disney i Johnny Depp zapewniali nas, że piraci byli najbardziej niesamowitymi ludźmi, jacy kiedykolwiek żyli. Mieszkali na morzu, mieli małpy, damy i ośmiornicę, która grała w karty.

Prawdziwe piractwo istnieje już od około 13 wieku p.n.e. i prawdopodobnie każdy pirat był mniej zniewieściały niż Orlando Bloom.

Wikingowie byli największymi złoczyńcami z całej tej grupy zbirów z reputacją tych, którzy rabują, gwałcą, a resztę palą. Potem kiedy został odkryty “Nowy Świat”, piraci rozprzestrzenili się i zaczęli kraść, plądrować lub szukać skarbów na nowych, egzotycznych terenach takich jak Karaiby. Byli zmuszeni do walki z kościotrupami, jak i również do śmiertelnych pojedynków z kolegami piratami z ferajny. 

Dlaczego ten zawód był do dupy:

Pomimo tego, co możesz sobie myśleć po zobaczeniu Keiry Knightley w roli wystrojonej damusi-piratki, prawdziwy świat piratów to dużo więcej tarzania sie w brudzie i umierania z głodu.

Nie posiadali lodówek, więc generalnie byli zmuszeni do jedzenia wszystkiego, co mogło przetrwać w beczkach przez parę miesięcy i nie zmieniłoby się w galaretę. Ciężkim gwoździem do przełknięcia była piracka dieta, suche herbatniki zrobione z mąki, wody i soli. Jedli je często po ciemku, uderzając nimi o stół, aby zdążyły z nich wypaść larwy wołka zbożowego. Jeśli nawet to było niedostępne, okazjonalnie jadali skórę lub niewolników, o ile mieli owych pod ręką.

Codzienna rutyna składała się z tej samej żmudnej fizycznej pracy każdego dnia. Od świtu do zmierzchu marynarze czyścili, konserwowali i naprawiali swój statek. W tym również przeszkadzała im niekontrolowana biegunka.

Tę część zawdzięczali szkorbutowi, chorobie, która spotyka osobę z niedoborem witaminy C w swojej diecie. Twoje zęby wypadają, krew leci swobodnie z twoich dziąseł i nosa, a do tego wcześniej wspomniane niekontrolowana biegunka. Jeśli twoi przyjaciele piraci nie zabiorą cię do lekarza (a możesz być pewien, że nie zabiorą), najzwyczajniej wypróżnisz się na śmierć, a oni wyturlają twoje zwłoki za burtę.

Twoim jedynym pocieszeniem będzie wiedza na ten temat przyszłości - Disney stworzy park rozrywki opierając się na fałszywych informacjach o życiu piratów.

#2. Samuraj

Jeśli potrzebujesz potwierdzenia jak bardzo cool byli wojownicy w Japonii, nie szukaj dalej niż do fimu Ostatni Samuraj. Ci Ludzie byli w stanie przetrwać i kopać tyłki nawet z Tomem Cruisem po swojej stronie. To tak jakbyś chciał przebiec maraton ciagnąc za sobą martwą krowę.

Żyli zgodnie z kodem bushido i byli ludźmi honoru wierzącymi w lojalność swoich panów i wagę spełniania swoich obowiażków, nawet jeśli znaczyło to śmierć. Wyposażeni w jakieś szalenie wypasione zbroje, rozdzielali swoich wrogów na 6-7 nowych kawałaków swoim nowym super ostrym mieczem.

Byli szlachetni i w odróżnieniu od wielu rycerzy Zachodu, potrafili czytać, pisać i byli wyedukowani. Byli patronami sztuki i aspirowali do tego, być tak samo wielkimi mecenasami sztuki, jak wojownikami. Samuraje byli jak Batmani, z tym że robiono z nich całe armie i jeździli konno.

Dlaczego ten zawód jest do dupy?

Minusem każdego kodeksu honorowego jest to, co się dzieje kiedy przekroczysz granice, nawet jeśli zrobisz to przypadkiem. Samuraje wynaleźli praktykę seppuku (rytualnego samobójstwa przez wycięcie sobie wnętrzności) po to, żeby na co dzień być arystokratyczną, kopiącą tyłki maszyną. Wojownicy nie mogli zaznać wstydu wpadnięcia w ręce wroga, więc kiedy bitwa miała się ku końcowi, a wojownik miał być pojmany, jedyną opowiedzią było rozlanie jelit. Gdyby miał więcej czasu, wykonałby pełen rytuał, odbył kąpiel, ubrał się na biało, zjadł posiłek, a potem na miejscu wykroiłby sobie wnętrzności zaczynając od lewej strony. Gdyby się spieszył, np. na polu walki, musiałby się zadowolić Snickersem, lub czymkolwiek małym, a potem by się otworzył.

Seppuku nie było tylko sposobem uniknięcia załapania, to także była kara za błędy popełnione przez samuaja i była środkiem do odzyskania utraconego honoru.

W 1860 roku francuscy żeglarze wpłynęli do japońskiego miasta bez zapowiedzi i spowodowali rozróbę. Na miejsce przybyli samuraje, którzy mieli ich eskortować z powrotem na statek, ale podczas walk wszyscy marynarze zginęli. To wkurzyło dowódców Fracuzów, którzy zażądali coś z tym zrobić. I wtedy, znienacka, odpowiedzialni  Japończycy zaczęli popełniać seppuku, co tak przestraszyło przedstawiciela Francji, że zażądał przerwania krwawego rytuału.


Inne powody do skrócenia sobie życia to: wyrzucenie z pracy przez shoguna, ucieczka z pola bitwy, udział w bitwie bez zgody, przelecenie żony lokalnego shoguna. Robili to także w formie protestu, co oznaczało, że niezgoda z panem znaczyła, że miał on później niezły bałagan do posprzątania. Więc w skrócie, twoim wyborem było walczyć honorowo i zostać na koniec zadźganym przez wroga, lub uciec i zostać zmuszonym do zadźgania samego siebie.

Sam fakt, że wciąż mieli nowych chętnych oznacza, że pozostałe korzyści z tego zawodu musiały być tak niewiarygodne, że nikomu nie przeszkadzała broszurka funduszu emerytalnego gdzie moża było ujrzeć brygadę zadźganych gości.

#3. Kowboj

Większość mężczyzn oglądając kilka filmów Clinta Eastwooda pomyślało pewnie sobie, że życie kowboja musi być najfajniejszą rzeczą na świecie odkąd Bóg stworzył burrito. Masz odlotowy kapelusz, broń oraz konia. Wydaje się, że większość twojego życia to hazard, alkohol i strzelanie do frajerów. Czy to naprawdę takie złe?          

Wyatt Earp, Jesse James, Billy the Kid oraz kimkolwiek był Leonardo Dicaprio w filmie Sharon Stone, wszyscy oni spowodowali, że postrzegamy kowbojów, jako królów na dzikim zachodzie.

Dlaczego ten zawód jest do dupy:

Kowboje nie byli nazywani „cowboy” bez powodu. Byli po prostu kolesiami, którzy pracowali z krowami.

Nie byli za bardzo rewolwerowcami i awanturnikami, kiedy pędzili bydło w stronę stacji kolejowej, aby przetransportować je na północ. Czasem do najbliższej stacji było nawet 1600 km, wolna jazda i pilnowanie stada, aby nie zmieniła kierunku przemarszu na wschodni było najnudniejszą i najbardziej śmierdzącą robotą w historii.

Najbardziej ekscytującym zajęciem w życiu kowboja było zaciągnięcie bydła na znakowanie lub kastrację, bo nic nie wydaje sie bardziej podniecające niż zaciągnięcie ciemnookiej bestii w róg, aby ktoś odciął jej jaja.

Przez resztę czasu kowboje wypełniali swoje zwykłe obowiązki na farmie, krocząc przez cały czas po kostki w krowim łajnie. Zapłata była równa płacy szeregowego pracownika McDonalds.

Ostatecznie era kowbojów się skończyła. Czy nowy szeryf rewolwerowiec wjedzie do miasta i przywróci porządek poprzez rewolwer?

Farmerzy w końcu wymyślili, że ta sama robota mogłaby być zrobiona lepiej dzięki wartemu kilka dolców metalowemu drutowi. Wynalazek ogrodzenia z drutu kolczastego spowodował, że profesja kowbojów stała się przestarzała, tym bardziej, że krowy nie posiadają wielkich umiejętności wspinaczkowych. Zatem raz postawione ogrodzenie, nie wymagało kolejnych modernizacji.

Wtedy kolej powiększyła swoją sieć, więc bydło nie musiało chodzić 1600 km do najbliższej stacji. Ostatni kowboje byli zmuszeni do grania smutnych piosenek na harmonijce odjeżdżając w stronę zachodzącego słońca, co jak myślimy oznaczało, że chcieli dołączyć do jakiegoś rodzaju kabaretu.

#4. Rycerz

Szarmanccy średniowieczni rycerze są paradygmatem heroizmu oraz męskości.  Król Artur i jego okrągły stół pełen książąt są sercem romantycznego gatunku, który rozpoczął się w 1130 r., a opisywał także i wcześniejsze czasy.

Pomysł jeżdżenia na bitwy na rumaku będąc w pełni zamkniętym w metalu i machając mieczem jest tak astronomicznie męskim czynem, że jesteśmy zaskoczeni, iż ktokolwiek bez jaj eksplodujących od testosteronu, był w stanie to zrobić.

Dlaczego ten zawód jest do dupy?


Czy kiedyś zastanawialiście sie, jak koleś w ważącej 50 kg stali i żelazie zdejmowali z siebie cały ten szajs, kiedy musiał sie odlać? Nie robili tego i co więcej mieli kogoś, kto czyścił to całe szambo (giermkowie mieli przesrane).

Ta część nigdy nie jest wspominana w historiach, bo to wszystko, czym są: historyjkami. Romantyczna tradycja wskazuje, że wielu rycerzy zaczynało w wieku nastoletnim. Byli zatrudniani, jako najemnicy przez właścicieli ziemskich, aby bronić ich przed sąsiednimi najeźdźcami. Zgodnie z niektórymi naukami, rycerskość była bardziej ideą niż rzeczywistością, to tak jak mówisz, że nie będziesz ściągał porno w pracy, a następnie, całkiem przez przypadek spędzasz pięć godzin dziennie robiąc tylko to. Aktualny kod rycerskości był w większości przypisany do walczących rycerzy, w ten sam sposób nasi współcześni wojskowi posiadają zasady i wytyczne, że okazjonalnie zapominają, kiedy ktoś chce zrobić zdjęcie nagiego więźnia.

Jeśli kiedykolwiek przyjdzie im skonać w bitwie, prawdopodobnie woleliby szybką śmierć od pozostania rannym, bo nawet maleńkie rany mogły prowadzić do zakażeń. Ofiara mogła konać  w agonii przez wiele dni, podczas gdy “lekarz” krzyczał:
- Żadne z moich magicznych zaklęć nie pomaga! Dajcie więcej pijawek!
 

#5. Prywatny detektyw

Jeśli weźmiemy za wzór Humpreya Bogarta  to w latach 40 bycie prywatnym detektywem oznaczało umiejętność  noszenia jednego płaszcza i wyglądanie zajebiście podczas strzelania do ludzi.  Poprzez dekady odważnych powieści i odważniejszych filmów, prywatni detektywi kierujący się wyłącznie własnymi zasadami i podążali tam, gdzie gliny nigdy nie mogły dotrzeć.


Oczywiście świat był pełen seksownych kociaków, a wszyscy dookoła próbowali postawić na tobie podwójny krzyżyk. Ale jeśli byłeś prywatnym detektywem, to po ciężkim dniu powracałeś do swojego biura na miłą, ciepłą szklankę szkockiej i czekałeś na kolejną laskę, aby zmierzyć się z jej smutną historią.

Dlaczego ten zawód jest do dupy?

Podczas gdy prawdziwe życie często stawiało ich w wielu nieprzewidywalnych sytuacjach (Allen Pinkerton stał się sławny, bo powstrzymał usiłowanie zabójstwa Abrahama Lincolna), to jednak większość filmów pomija pewne aspekty ich życia....

Wielu prywatnych detektywów pracuje dla firm ubezpieczeniowych, albo dla agencji ubezpieczeniowych, śledząc dłużników I ludzi próbujących oszukać ubezpieczycieli.

Zatem generalnie spędzasz całe godziny próbując wytropić adres, albo podążając za jakimś tłustym kolesiem, który skarży się, że jego kręgosłup jest zbyt uszkodzony, aby mógł pracować, czekasz, aby przyłapać go na podnoszeniu czegoś ciężkiego, żebyś mógł strzelić mu fotkę.

Są również sprawy dla dorosłych, żony chcące złapać mężów w trakcie zdrady, aby spisać lepsze oświadczenie rozwodowe. To oznacza, że łazisz po całym mieście za tym samym grubym kolesiem, kiedy on wykonuje swoją codzienną rutynę. Kiedy myślisz o tym, że znów musisz wykonać jego zdjęcie uprawiającego obleśny seks z kobietą, która nie jest jest jego żoną, marzysz o byciu gdzie indziej.


Będziesz śledził go w kółko. Cały dzień. W rzeczywistości bardzo rzadko prywatni detektywi śledzili lub rozwiązywali zagadki kryminalne, bo jak wiadomo, od tego jest policja.

Detektywi rozpoczynających działalność mogą się spodziewać zarobków w wysokości około $30 000 rocznie i broni, która prawdopodobnie będzie jedynie przypominać Magnum.  Prawdopodobieństwo spotkania bogatych dobroczyńców zastanawiających się, czy poprosić detektywa, aby znalazł zabójcę żony i pragnących podarować kopertę pełną gotówki jest tak prawdopodobne, jak spacerująca samotnie i prosząca cię o masaż piersi Jessica Alba.


Oglądany: 88640x | Komentarzy: 27 | Okejek: 985 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

02.10

01.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało