Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Rozkoszne diabełki XCV

34 470  
156   12  
Kliknij i zobacz więcej!Dziś Daniel powspomina swą młodość. Ale także poznasz odpowiedź czemu dziecko nie chce odwieźć mamy do szpitala oraz co robi czar..

Oczekujemy z żoną kolejnego potomka i niefortunnie wcześnie rano musiałem żonkę do szpitala zawieźć (jakieś bóle czy coś), a syna już 9 letniego do dziadków co mieszkają w pobliżu albo ze sobą... I moje pytanie (ja) do syna (s) czy pojedzie z nami odwieźć mamę do szpitala czy chce do dziadków?
(s) - Nie, nie chce jechać do szpitala.
(ja) - Ale dlaczego? Posłuchasz może jak serduszko siostrzyczki bije...
(s) - Nie, bo się boję.
(ja) - Ale przecież nie będą CI nic robić. Ewentualnie tylko mamusi.
(s) - Eee.. Ale tak na wszelki wypadek warto trzymać się z daleka...

by Kiszon1 @

* * * * *

Tak się zdarzyło ze jakiś czas temu miałem 20 urodziny. Z tej okazji postanowiłem wrócić na weekend do domu ze studiów i uczcić ta okazje z moja kochana familią. Więc gdy już było po torcie i tego typu pierdółkach siedzę z familia i moja siostrzenicą (lat 6) i tak się z młodą przekomarzam ze jaki to ja już jestem dorosły, a ona wciąż taka młoda, i wielu rzeczy jeszcze nie może. Na to mała po chwili namysłu rzuca prosto z mostu:
- I co się cieszysz prędzej umrzesz...
Dawno nikt mnie tak nie zgasił.

by Skobej @

* * * * *

Moja siostra cioteczna (3 latka). Należy tu nadmienić, że nazywam się Tomek i mam dość długie włosy:
- Ja kocham Tomka! Ja daję mu całą swoją miłość, bo on ma takie piękne rozczochrane kudły!

by Tommalla5 @

* * * * *

Zuzia, lat 10, przyniosła przewidywane oceny po pierwszym semestrze. Z wychowania "poprawny", co nie nie jest zbyt dobrym wynikiem, jak na czwartą klasę. Sugerujemy z żoną wizytę u wychowawczyni. Zuzia po chwili namysłu:
- Co będziecie chodzić. Zostańmy w domu i kochajmy się.

by Sawej @

* * * * *

Wszyscy chwalą się dzieciakami swoich znajomych bądź swoimi a ja "pochwalę" się co ja robiłem jak byłem "mały"

- Babcia sadzi spore pole długości około 500m, na kolanach. żeby było szybciej 3 rządki naraz. Dochodzi do końca pola, wstaje, prostuje plecy, ogląda się a za nią ja systematycznie i dokładnie wyrywający sadzonki i układający je równiutko przy oznaczonych dziurkach (ale uciekałem).

- Babcia wyrywa zielsko między pomidorami w szklarni. Podchodzę pytając czy mogę pomóc, na co babcia powiedziała że nie bo jej pomidory poniszczę. Obrażony wychodzę ze szklarni, ale moją uwagę przykuła stojąca przy wyjściu pałka, podniosłem pałkę i z rozbiegu zaatakowałem babcię uderzając ją w ... dolną część pleców. Babcia przeleciała na drugą stronę koryta z pomidorami.

- Rodzice kupili mi na odpuście pistolet na cętki, no i jak to dzieciak strzelałem do wszystkich i wszystkiego i tak doszło do mojej babci. Babcia padła na podłogę udając martwą ja pochyliłem się nad nią i błagalnym głosem prosiłem ją aby wstała po kilku nieskutecznych próbach "ożywienia" babci wstałem oburzony i trzasnąłem babcię w twarz mówiąc "A to se leż".

- Stary robił remont mały Daniel wrócił z podwórka nonszalancko oparł się o futrynę drzwi od łazienki i bez większych oporów mówi "Cześć stary jak siemasz co robisz" Stary spadł z wanny na której stał bo robił coś przy suficie.

- Innym razem stary zamontował nowe dębowe parapety co na te czasy było wręcz burżujstwem. Wyszli gdzieś oboje z mamą, a Daniel uczynny chłopak chciał pomagać więc wbiłem 48 gwoździ w nowe parapety równiutko w 2 rzędach.

- Kolejna sytuacja zdarzyła się, gdy stary robił elektrykę i kuł dziury pod gniazdka oraz przewody. I kolejny raz "uczynny" Daniel zapytał się czy może pomóc. Stary nie przeczuwając niebezpieczeństwa pozwolił mi kuć dziurę i poszedł do innego pokoju, po chwili wołam go i pytam "Czy jak już widać podwórko to mam przestać?"

Teraz troszkę innych dzieci mój brat mając lat 4 nie potrafił wymówić litery R Babcia prosiła go żeby powiedział krowa po kilku minutach proszenia mój brat odpowiada "A nie może być koń?"

- Mam dwóch małych kuzynów słodkie dzieciaki chociaż raz zostałem znokautowany przez jednego z braci. Babcia moich kuzynów ma wspaniały dom na wsi z ogrodem, basenem, placem zabaw, króliczkami i wszystkim co dzieciakowi do szczęścia potrzebne. Niestety dla babci dzieciaki nie chcą do niej przyjeżdżać same pewnego razu babcia prosi mojego kuzyna żeby z nią pojechał
B- Krystianek pojedź ze mną kupimy Ci samochodzik słodycze, pobawisz się z króliczkami, w basenie się popluskasz, no chodź proszę.
K- Babcia ja Cię kocham szalenie ja się z tobą ożenię ale już idź!

by Daniel @

* * * * *

Mój brat się żenił i w kościele było więcej gości ze strony panny młodej. Moja kuzynka rozejrzała się po kościele, po czym z dezaprobatą stwierdziła:
- Tu jest więcej nie nas niż nas!

by Gosindo @

* * * * *

Aga (4,5 roku) kończy opowiadać bajkę:
  - I książę pocałował Śnieżkę i czar prysł, aż ochlapał królewnę!

by Parda

Dziękuję wszystkim nadsyłającym! Pamiętaj, dzięki Tobie seria może kwitnąć! Co zrobić? Ano przypomnieć sobie odzywki dzieciaków, spisać je i podesłać do mnie. Tu podaję linek zaufania. Klikaj i pisz! W tytule maila wpisz Rozkoszne Diabełki - znacznie ułatwi mi to zbieranie materiału do następnego odcinka!

UWAGA! Znaczek @ występuje przy nickach osób, które nie założyły sobie (jeszcze) konta na najlepszej stronie z humorem na świecie!

Oglądany: 34470x | Komentarzy: 12 | Okejek: 156 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

19.05

18.05

17.05

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało