Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Stary kawał pocztowo-mikołajkowy
14 148  
7   1  
Zbliżają się święta, lecz w rodzinie Jasia się nie przelewa. Zdesperowany Jasio pisze list do sw. Mikołaja. "Drogi sw. Mikołaju jestem bardzo biedny ale chciałbym dostać na gwiazdkę klocki lego, piłkę i kolejkę elektryczna."
Panie na poczcie nie bardzo wiedza co zrobić z tym listem, gdyż Jasio nie napisał adresu do Mikołaja. Postanawiają przeczytać list, tak się wzruszają losem biednego Jasia, że postanawiają spełnić jego życzenia. Jednak pracownice poczty same dużo nie zarabiają więc pieniędzy starczyło tylko na piłkę i klocki. Wysyłają prezenty do Jasia. Po jakimś czasie przychodzi list od Jasia, panie na poczcie otwierają go i czytają:
Przejdź do artykułu
Francuz 40 lat po wojnie
10 807  
8   3  
Starszy Francuz poszedł do spowiedzi:
- Ojcze, na początku drugiej wojny światowej zapukała do moich drzwi piękna dziewczyna i poprosiła, żebym ją ukrył przed Niemcami. Ukryłem ją na strychu i nigdy jej nie znaleźli.
- To był wspaniały uczynek, nie powinieneś się z tego spowiadać.
- Niestety ojcze, ja byłem taki słaby, a ona taka piękna i powiedziałem jej, że za schronienie na strychu musi spędzać ze mną każdą noc.
- No cóż, to były ciężkie czasy, gdyby Niemcy odkryli, że ją ukrywasz z pewnością by cię zabili i miałeś prawo się obawiać. Jestem pewien, że Bóg weźmie to pod uwagę i osądzi twoje uczynki sprawiedliwie.
- Dziękuję ojcze. To mi zdjęło kamień z serca. Czy mogę jeszcze o coś zapytać?
- Oczywiście, pytaj.
Przejdź do artykułu
Żółw luzak
11 035  
9  
Pływa sobie żółw w morzu na powierzchni. Relaksacyjnie macha łapkami.
Wkolo niego pływa rekin i uważnie przygląda się żółwiowi. Żółw pływa tak jakby nigdy nic.
Nagle rekin nie wytrzymał podpłynął i odgryzł żółwiowi nogę.
Żółw spojrzał na rekina z wyrzutem i mówi:
- No bardzo k..wa śmieszne.

Przejdź do artykułu
Do czego jest zdolna blondynka?
13 180  
11   3  
Wchodzi blondynka do swojego mieszkania i słyszy odgłosy z sypialni. Odgłosy są jednoznaczne....
Ale dla potwierdzenia otwiera drzwi i widzi swojego męża z obcą babą. Wybiega z sypialni otwiera schowek męża, wyjmuje pistolet, przeładowuje, przykłada sobie do skroni, i w tym momencie mąż mówi:
- Ależ kochanie nie rób tego, ja Ci wszystko wytłumaczę!
Przejdź do artykułu
Krótki dżołk
Przez ten lockdown moja lodówka uzyskuje do 300 wyświetleń dziennie.
To nie jest zabawne: World Trade Center nie istnieje
16 855  
9   6  
Wiem że to nie miejsce na takie informacje, ale to rodzaj informacji, który dotyczy nas wszystkich, całego świata, nie mogłem przejść koło tego obojętnie.
Zdjęcia pochodzą z CNN i BBC.
Przejdź do artykułu
Nagrody Darwina 2000 - czyli jak przykleić się do nosorożca i inne
17 235  
15   3  
Mieszkaniec Vermont Ronald Demuth wpadł niedawno w niezłe tarapaty. Podczas oprowadzania po miejscowym Zoo grupy aktorów z Petersburga pan Demuth przeholował, chcąc pokazać im jeden z cudów Ameryki. Wybrał ciekawy sposób by zaprezentować siłę ... "Szalonego kleju" (Crazy glue) Chcąc pokazać jak silny jest klej Demuth nałożył trochę kleju na dłonie i wybrał ... śmieszny sposób - przytknął swoje dłonie do pośladków przechodzącego nosorożca. Nosorożec, żyjący w Zoo już od 13 lat, początkowo nie wykazał żadnego zaniepokojenia, gdyż poklepywanie go przez zwiedzających było normalną częścią wycieczki. Przejdź do artykułu
Co wybuchło na Paradzie Internautów?
7 832  
2   3  
Zamiast czytać milion słów zobacz nasze zdjęcia z Parady
A wiec stało się! Pierwsze publiczne wystąpienie Joe Monstera zakończyło się w dusznej atmosferze skandalu, wielu niedopowiedzeń i z ogromnym niedosytem. Wszystkim było mało, szczególnie zaś bardzo wyżej wymienionemu, który wydeptał ogromna kilomtery ilość ścieżek między Krakowskim Przedmieściem a Placem Zamkowym w poszukiwaniu ciekawych ludzi i mocnych wrażeń.
Z powodu pewnych niedociągnięć organizacyjnych, chyba normalnych przy tak wielkiej skali imprezy sobotni program niestety nie odbył się. Wielkie nerwy, wielkie napięcie i deszcz, dużo deszczu chmury i dotkliwe zimno. Ktoś nam zajął namiocik, więc pożegnaliśmy się planem rozpoczynania czegokolwiek i sobota niestety pozostała nam zdjęta z programu, jak i też straciliśmy szansę pokazania nas w Nocy Internautów – nie odbyło się tak pieczołowicie przygotowane przedstawienie szerokiej publiczności recytacji haiku, ani medytacji nad rozlanym mlekiem. Nic nie pozostało również z pierwszego planu bicia rekordu Guinessa czyli zbierania numerów telefonów.
Przejdź do artykułu
Nowoczesne nabożeństwo
10 386  
10   3  
Stary ksiądz musiał wyjechać na jeden dzień i zostawić młodego, jeszcze zielonego księdza samego w parafii. A na dodatek miała być droga krzyżowa odprawiana (to się odprawia?). No i zaczął młodego programować, przekonywać ze nie ma się co stresować, że da radę bo przecież wszystko to wie. A w ogóle to najlepiej jakby sobie młody przed tą drogą krzyżową strzelił kielicha dla kurażu i dodania sobie animuszu.
I wyjechał.
Przejdź do artykułu
Z notatnika Stwórcy
11 842  
9   3  

Poniedziałek

Z niczego zrobiłem coś. Po prostu kulę. No, niezupełnie. Trochę mi wyszła jajowata.

Wtorek

Trzeba to trochę ulepszyć. Dodałem wodę, glebę i powietrze

Środa

Nudno. Nic się nie dzieje. Trzeba posadzić roślinki. Przynajmniej coś zakwitnie.
Przejdź do artykułu
Lubicie Tyma?
8 477  
4  
Za "Rzeczpospolita"...a dokładnie za "Fotelem" Tyma, serdecznie polecam:
"Czas biegnie szybciej"
Czas płynie znacznie szybciej, niż nam się wydaje. Tego niezwykłego odkrycia dokonała adiunkt Ewa Awecezar z Katedry Fizyki Ciała Stałego Wyższej Szkoły Technicznej w Augustowie. Wiedziona naukową intuicją, obliczyła niektóre parametry zmiennych asymptot typu B w geometrii Riemana-Łobaczewskiego. Wyniki przeszły najśmielsze oczekiwania, a potwierdzenie uzyskanych przez Polkę rezultatów przyszło z Open University w Clockwork Orange w USA, gdzie prof. James Pentagon jr obliczył metodą Awecezar, że rok 2000 minął w 1786 roku, a obecnie mamy już lipiec 2442 roku.
Przejdź do artykułu
Fachowe oko
12 588  
3   1  
Przychodzi facet do lekarza. Wyjmuje swoj "interes" cały poobijany, spuchnięty, zakrwawiony.
Lekarz się pyta:
- Jezus Maria, kto pana tak urządził?
- Ja sam.
- Czemu? I jak?
- Bo jestem masochista. Normalnie, kładę interes na kowadle i wale ile sił młotkiem.
- A kiedy ma pan w tym przyjemność?
Przejdź do artykułu
Czy Janek sypia z Agnieszką
16 081  
10   4  
Pewnego dnia Janek zaprosił swoją matkę na obiad z nim, oraz jego koleżanką z internatu, Agnieszką. Agnieszka zrobiła wspaniały obiad, a matka Janka zaczęła podejrzewać coś więcej niż przyjaźń. Następnego dnia Agnieszka stwierdziła, że zginęła jej ulubiona łyżeczka. Powiedziała o tym Jankowi, a on napisał taki list do swojej mamy:
"Kochana Mamo,
Nie mówię, że wzięłaś łyżeczkę Agnieszki, ale nie mówię też, że nie wzięłaś.
Ale fakt pozostaje faktem, że jej nie ma.
Janek"
Mama mu odpisała:
Przejdź do artykułu
Na popołudnie...
11 820  
9   1  
Huczne wiejskie wesele zakończyło się bijatyką wszystkich ze wszystkimi. Zdemolowano salę, kilkanaście osób wylądowało w szpitalu, a kilku najaktywniejszych uczestników stanęło przed sadem. Jako pierwszy zeznawał świadek pana młodego:
- Wysoki Sądzie, tańczę sobie z panną młoda jedną piosenkę, potem drugą, potem trzecią... aż tu nagle pan młody przeskakuje przez stół i kopie pannę młodą miedzy nogi.
- Uff, to musiało boleć... - westchnął sędzia.
Przejdź do artykułu
Stirliz - radziecki Hans Kloss
47 692  
65   7  
... teraz w Joe Monsterze. Zebrałem z różnych stron, stąd różne podejścia do sławnego agenta, Bohatera Związku Radzieckiego, działającego w czasi II wojny światowej w Berlini, w niemieckiej stolicy faszystowskiego państwa... Piękne kawałki i jakże oddające bolszewicki duch Stirliza (tow. Isajewa) granego przez aktora Tichonowa. Film miał tytuł "17 mgnień wiosny".
--
Stirlitz jesteście Żydem! - stwierdził nagle Muller, gdy standartenfurer opuszczał jego gabinet.
- Nieprawda, jestem uczciwym Rosjaninem - dumnie odparł Stirlitz.

- Stirlitz jakiego koloru mam majtki? - spytał Muller.
- Czerwone w białe grochy.
- Wpadliście Stirlitz, o tym wiedziala tylko rosyjska pianistka!
- Proszę zapiąć rozporek, szefie, inaczej będą o tym wiedzieć wszyscy.

- Wpadliście Stirlitz - rzekł Muller - Pański paszport śmierdzi rosyjska wódką.
- Nie wiem dlaczego... Może jak Kaltenbrunner stawiał pieczątkę, zbyt głęboko oddychał?

- Stirlitz co jest lepsze radio czy gazeta? - zapytał podejrzliwie Muller.
- Gazeta, w radio nie zawiniesz śledzia - odparł spokojnie Stirlitz
Przejdź do artykułu
Na dzień dobry...
11 158  
8  
Na tylnym siedzeniu w taksówce siedzi zamyślony pasażer.Nagle pochyla się i lekko klepie kierowcę w ramie, żeby go o coś zapytać.Taksówkarz wrzeszczy jak oparzony, podskakuje pod sufit i traci panowanie nad kierownicą. Samochód z trudem mija grupe ludzi na przystanku i uderza w latarnię. Po kilku sekundach zapada straszna cisza. Kierowca odwraca się do pasażera wściekły:
- Qrwa, kretynie, nigdy wiecej nie klep mnie po ramieniu, gdy prowadzę samochód!
Przerażony pasażer kiwa głową, nie mogąc wymówić słowa.
Przejdź do artykułu
Siła autosugestii
14 996  
10  
Przychodzi facet do dentysty i mówi, że go ząb boli, dentysta sprawdza, ale widzi, że facet ma wspaniałe zdrowe zęby, więc mówi:
- Wie pan, nie może pana ząb boleć, bo ma pan wspaniałe zęby.
Ale facet sie upiera że go boli i już.
No wiec dentysta zaproponował metodę autosugestii.
- Niech pan stanie przed lustrem i powtarza sobie: NIE BOLI MNIE ZAB!, NIE BOLI MNIE ZAB!
Facet zrobił jak mu dentysta kazał i o dziwo pomogło!
Następnego wieczoru położył się do łóżka i spełnił obowiązek małżeński (o dziwo) całkiem dobrze.
Przejdź do artykułu
Wesołe jest życie staruszka
11 307  
6   1  
89–letni Alfred, emeryt zmęczony i wiekiem, i samotnością udaje się do pubu, aby poderwać dziewczynę. Godzinami siedzi przy barze, ale żadna kobieta nie chce przyjąć jego propozycji wspólnego wypicia drinka. Zrozpaczony podrywa 67–letnią babcię klozetową, Leokadię. Ta z ochotą przyjmuje jego propozycję, spędzają upojną noc i razem jedzą lekkostrawne śniadanie (płatki kukurydziane na mleku). W trzy dni później Alfred zauważa, że coś złego dzieje się z jego penisem – wypływa z niego podejrzana wydzielina. Tak szybko, jak na to pozwalają mu jego lata, biegnie do dermatologa. Lekarz dokładnie ogląda członka emeryta i pyta:
– Czy ostatnio masturbował się pan lub też miał stosunek seksualny?
Przejdź do artykułu
Joe Monster na Paradzie Internautów Wawa
8 047  
2   2  
Na pewno niektórzy z Was bardzo aktywnie uczestniczą w tworzeniu Joe Monstera nadsyłając wielkie ilości fajnych tekstów albo wypisują swoje komentarze na stronach joemonster.org. Za to wielkie dzięki. Bez was tej strony by nie było. Ale mimo rozpoznawalnych ksywek wciąż wszyscy pozostają anonimowi. Teraz może się to zmienić, Joe Monster ZAPRASZA WAS na Paradę Internautów (www.parada.pl) w Warszawie 8-9 września do niekomercyjnego zupełnie projektu JOE-MONSTA-PAWILON na dziedzincu ASP Przejdź do artykułu
Jeśli chcesz kogoś obrazić
15 485  
8   3  
(do PK - wrzucaj w newsy zamiast mailować, dzięki :) A jest to fragment utworu Edwarda Stachury "Kropka nad ypsylonem".

ty świński ryju, ty świński ogonie, ty świńska nóżko, ty golonko, ty fałdo, ty grubasie, ty pyzo, ty klucho, ty kicho, ty pulpecie, ty żłobie, ty gnomie, ty glisto, ty cetyńcu, ty zarazo pełzakowa, ty gadzie, ty jadzie, ty ospo, dyfteroidzie, ty pasożycie, ty trutniu, ty trądzie, ty swądzie,
ty hieno, ty szakalu, ty kanalio, ty katakumbo, ty hekatombo, ty przykry typie, ty koszmarku, ty bufonie, ty farmazonie, ty kameleonie,
Przejdź do artykułu
Problem dorastającego plemnika
11 553  
6   1  
Młody plemnik mając problemy co do sensu życia idzie do starego plemnika po pomoc. Ten mu wykłada:
- Słuchaj maly. Jak już przyjdzie twój czas otworzą się wrota i będziesz długo leciał, aż wlecisz w jedno duże pomieszczenie gdzie będzie duża czerwona kula. Przedstawisz się ładnie: dzień dobry jestem plemnikiem. A ona ci odpowie : a ja jestem jajeczko. Dalej już wszystko samo się potoczy. Gdy nadszedl czas wrota się otworzyły. Plemnik leci co sil naprzód. Wpada do dużego pomieszczenia, a tam ... dwie duże czerwone kule. Troche zaskoczony ukłonił się i mówi:
- Dzień dobry jestem, plemnikiem.
A na to kule :
Przejdź do artykułu

Z archiwów JM


Najpotworniejsze ostatnio
Najlepsze komentarze