Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Filmożercy, Książkoholicy i Muzykanci > Lost in Space - sezon 1
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
salival Little Princess od 18 sierpnia 2005 | Staines-Upon-Thames
2018-05-13 18:18:46 Zgłoś
Kolejne netflixowe dzieło. Reboot ( bo raczej nie remake ) starego serialu z końcówki lat 60tych, który cieszył się popularnością. Wyszedł z tego ciężkostrawny produkt, ale w ładnym opakowaniu. Serial technicznie stoi na wysokim poziomie. Efekty nie rażą i przjemnie się na to patrzy. Niestety tu plusy się kończą. Od czego tu zacząć? Po kolei.

- bzdura na bzdurze. Po prostu jeden nonsens goni kolejny już od pierwszego odcinka. Prawa fizyki i logika nie istnieje w tym świecie.
- postacie, których nie da się lubić ( poza robotem ). Dysfunkcyjna rodzina, która nijak ma się nawet do tej z dosyć słabej filmowej adaptacji z 1998.
- serial cierpi na syndrom "and then...". Właściwie mottem jest "what could possibly go wrong". Jak coś moźe pójść nie tak, to na pewno pójdzie. Bohaterowie nie mogą wykonać jednego zadania tak by czegoś nie spierzyć. Szybko robi się to męczące.
- Dr. Smith - największa dziura fabularna. Przecież 5-latek by poznał się na tej postaci. Rola zagrana tak przesadnie, że kobieta na czole ma napisane "socjopata". Ale nie, każdy jej ufa mimo, że ciągle pojawiają się sygnały, by tego nie robić. Każdy daje się zmanipulować jak dziecko. Za każdym razem po prostu mnie skręcało widząc głupotę bohaterów i tu właśnie ta serialowa niestrawność osiąga apogeum.
- Robot - jedyny pozytyw całego serialu. Fajnie zaprojektowany i mimo że niczym Groot wypowiada właściwie jedną kwestię, to ma więcej osobowości niż cała rodzina Robinsonów.

Poza powyższym serialowi brak humoru. Jest trochę zbyt na poważnie i stara się być mroczniejszy od pierwowzoru. Niestety, w obliczu nonsensu i nidociągnięć fabularnych trzeba też solidnie zawiesić niewiarę.

Słabo. Bardzo słabo. Serial ten zamiast rozrywki zmęczył mnie.

--
jabba_the_hutt
jabba_the_hutt Superbojownik od 19 kwietnia 2006 | pod jednym ze stu mostów
2018-05-13 19:15:02 Zgłoś
:salival Podziwiam, że Ci się chciało to całe obejrzeć.

--
http://dn.ht/picklecat/
Triskal
Triskal Bojownik od 17 marca 2006 | Augustów
2018-05-14 14:49:15 Zgłoś
:salival Ostatnio się zastanawiałem czy nie zacząć oglądać tego serialu, ale po Twojej recenzji chyba sobie odpuszczę. Dzięki

--
All we see or seem is but a Dream within a Dream. Ashes to Ashes but Dust won't be Dust...
Sawpel
Sawpel Stulejman Wspaniały od 20 lipca 2009 | Gentlemen's club
2018-05-14 15:06:01 Zgłoś
:salival Najbardziej wkutwiającą postacią jest ten najmłodszy dzieciak, ja wszystko zrozumiem, ale ta postać została napisana nie jako naiwna, lecz jako totalny Asparger. To dziecko jest tak dysfunkcyjne na każdym kroku, że aż dziw, że ich sam nie pozabijał wszystkich, a reszta nie widzi w tym nic złego i jeszcze mu samodzielne zadania daje do wykonania :/

--
"Więc kim ty jesteś? Tej siły cząstką drobną, co zawsze złego chce, lecz czyni tylko dobro" "Oh no, she's killing blind orphans! That's so evil, I mean which is great but blind orphans!" "Odmawianie kobiecie tańca to ignorowanie części jej osobowości. To zniewaga, którą niełatwo zapomnieć. Bowiem ona miała coś do zaoferowania: swoje oddanie. Przed mężczyzną, który z nią nie tańczy, nigdy nie otworzy swej duszy do samego końca."
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
salival Little Princess od 18 sierpnia 2005 | Staines-Upon-Thames
2018-05-14 15:26:24 Zgłoś
:sawpel to zupełnie inna postać niż była w pierwowzorze. Chyba z tej rodzinki jedyną postacią, jaką w miarę przyjemnie się oglądało była Penny. Reszta zaś ma zdecydowanie poważne problemy psychiczne Nie wchodzę też tu w sprawy dotyczące PC, które są zarzucane temu serialowi. Akurat mi to zwisa. Najbardziej razi brak logiki. Jestem bardziej skłonny zawiesić niewiarę, jeśli wiem, że całość ma charakter "tongue in cheek". To dlatego bzdury nie przeszkadzały w starych Star Trekach i oryginalne "LiS" nadal potrafi bawić. W nowym LiS wygląda to tak, jakby scenarzyści odhaczali kolejne punkty scenariusza, ale nie bardzo wiedzieli jak doprowadzić sensownie do pewnych wydarzeń. Stąd jest pełno znikąd pojawiających się wybawień z opresji ( które oczywiście prowadzą w następne kłopoty ) i skrótów byle tylko pewne zdarzenia miały miejsce. Inna sprawa, że czasami jest za dużo wątków prowadzonych na raz przez co epizody są strasznie chaotyczne. Nie chcę tu spoilerami rzucać, bo może komuś się to spodoba. Niektórzy zarzucają, że jest to klon "Earth 2" i w sumie tak to też wygląda. Jak na Lost in Space to jest tam za mało Space. Jedno mi się podobało - nawiązanie do "Aliens" Przyznaję, wywołało to uśmiech na mojej twarzy.

:triskal możesz obejrzeć 1-2 epizody. Może ci się spodoba. W każdym razie myślę, że warto chociaż dla samej jakości wizualne zerknąć na jeden epizod. Naprawdę pod tym względem trudno cokolwiek LiS zarzucić.

--
miss_cappuccino
miss_cappuccino Superbojowniczka od 31 marca 2005 | Łódź!!! :D | GG: 5890559
2018-05-14 15:26:36 Zgłoś
To ja dla odmiany napiszę, że serial w sumie ok. Poza pierwszy odcinkiem, który był debilny na maksa. Było też trochę naukowych głupot, ale nie oczekiwałam jakichś super mądrości po serialu familijnym ;) Na szczęście nie oglądałam nigdy starej wersji, więc nie mam do czego tego porównywać.
Zgadzam się z :salivalem, że największą dziurą fabularną była Smith, ale głównie z tej przyczyny, że uważam jej postać za kompletnie zbędną i nic nie wnoszącą do fabuły. Poza tym motywy jej działań nie trzymają się kupy. Cała reszta była dokładnie taka jak się spodziewałam - przygodówka familijna gdzie nikomu nic złego się stać nie może ;) Bohaterów polubiłam, nawet mamuśkę, która mnie początkowo irytowała. Całość całkiem spoko.

--
.../Edytowanie postów jest dla mięczaków!
miss_cappuccino
miss_cappuccino Superbojowniczka od 31 marca 2005 | Łódź!!! :D | GG: 5890559
2018-05-14 15:27:58 Zgłoś
p.s. jak chcecie zobaczyć coś naprawdę debilnego, to spróbujcie Rain z netflixa. Tyle sobie po nim obiecywałam, a nie dałam rady nawet pierwszego odcinka. Co za idiotyzmy!

--
.../Edytowanie postów jest dla mięczaków!
Cieciu
Cieciu Bułgarski Łącznik od 1 września 2004 | Warszawa | GG: ...
2018-05-14 15:40:40 Zgłoś
Jako przeciwwagę słabych produkcji, koniecznie netflixowy Happy To jest tak zajebiste, że chyba obejrzę jeszcze raz

--
Kosovo je Srce Srbije !! "Ovo je ovde Balkan mirisni cvet totalno nerazumljiv za ceo svet" Folklor, legendy i historia Bułgarii. Po mojemu.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
salival Little Princess od 18 sierpnia 2005 | Staines-Upon-Thames
2018-05-14 15:42:18 Zgłoś
:miss_cappuccino LiS bez Dr. Smith? Nawet w filmie z 1998 Gary Oldman o wiele lepiej odegrał tę postać mimo naprawdę badziewnego scenariusza. Dr. Smith miał przede wszystkim pogrywać sobie z widzem trzymając w niepewności co do intencji tej postaci ( Oldman właśnie to próbował zrobić, taki "filmowy zły", z rodzaju "a może ma jednak rację i to on chce dobrze?" ). W pierwowzorze ( widziałem tylko kilka epizodów ) postać Smith to taki "filmowy zły" na modłę antagonistów ze Scooby-Doo, więc sensu się od tego nie wymaga. No i oryginalny Dr. Smith był po prostu tchórzem. Tutaj mamy pier**lniętą socjopatkę, która w dodatku nawet z tym się nie kryje, a i tak każdy się daje zmanipulować jak dziecko Pamiętasz konfrontację Dr. Smith z Westem? To były trzy zdania, po których West po prostu odpuścił. Nawet nie wiem czy to jest problem Dr. Smith, że ta postać była tak męcząca, czy innych postaci, które były ślepe na wszelkie sygnały.

Nowy LiS właśnie miesza zupełnie klimaty. Nie wiadomo, czy jest to serial familijny ( rzeczywiście, właściwie nikomu krzywda się nie dzieje poza jednym przypadkiem ) czy może nie, bo czasami stara się być po prostu mroczny. Właśnie przez tak poważne podejście jeszcze bardziej widać dziury fabularne i naukowe. Ok, przyznam, że Don West daje się też lubić, choć jest to niesamowicie szablonowa postać.

A widziałaś "Santa Clarita Diet"? Pierwszy sezon jakoś obejrzałem ( dosyć oryginalne podejście do tematyki zombie ), ale drugi, gdzie rzucają sucharami co 30 sekund

--
sibo36
sibo36 Bojownik od 14 września 2016 | Stolica podziemnej pomarańczy
2018-05-14 17:30:18 Zgłoś
ieciu Drogi Kolego, Happy jest produkcją Sony i Universal dla stacji SyFy, a nie Netflixa, co nie umniejsza jego zaje...tości

:Triskal Bardzo lubię SF, tego typu seriale mógłbym oglądać odcinek po odcinku. Tu niestety czegoś zabrakło... Męczyłem się z 10 odcinkami półtora tygodnia. Jeżeli chcesz coś dobrego obejrzeć, to polecam The Expanse.

--
Dla zasady
Cieciu
Cieciu Bułgarski Łącznik od 1 września 2004 | Warszawa | GG: ...
2018-05-14 17:34:40 Zgłoś
:sibo36, my bad

Ano, i The Expanse też polecam, niestety SyFy rezygnuje z kontynuacji. Może ktoś przejmie.
Ostatnio edytowany: 2018-05-14 17:36:19

--
Kosovo je Srce Srbije !! "Ovo je ovde Balkan mirisni cvet totalno nerazumljiv za ceo svet" Folklor, legendy i historia Bułgarii. Po mojemu.
Jez_z_lasu
Jez_z_lasu Bojownik od 14 stycznia 2013
2018-05-14 18:11:53 Zgłoś
Najlepsze pod względem wierności nauce, grozy, aspergerowatości, socjopatii i nieinteligentnej inteligencji sci-fi jakiego mogę sobie zażyczyć jest świadomy sen po Ślepowidzeniu i Echopraksji Wattsa. Trudniej się wybudzić niż wytrzeźwieć z grubej vixy.

https://vimeo.com/223710989

"Imagine a crown of thorns, twisted, dark and unreflective, grown too thickly tangled to ever rest on any human head. Put it in orbit around a failed star whose own reflected half-light does little more than throw its satellites into silhouette. Occasional bloody highlights glinted like dim embers from its twists and crannies; they only emphasized the darkness everywhere else.

Imagine an artefact that embodies the very notion of torture, something so wrenched and disfigured that even across uncounted lightyears and unimaginable differences in biology and outlook, you can't help but feel that somehow, the structure itself is in pain.

Now make it the size of a city."
Ostatnio edytowany: 2018-05-14 18:14:18

--
miss_cappuccino
miss_cappuccino Superbojowniczka od 31 marca 2005 | Łódź!!! :D | GG: 5890559
2018-05-14 21:13:00 Zgłoś
:salival "LiS bez Dr. Smith" - no właśnie wiem [bo przejrzałam wiki ], że w dawnych wersjach LiS, dr Smith miał/a sens [albo chociaż więcej sensu]. Ale w tej wersji nie ma żadnej. Spróbuj sobie wyobrazić ten serial bez jej mącenia - wg mnie sporo by zyskał, a nic nie stracił na dramatyzmie.

Co do klimatu, to od razu wyczułam, że to jest kino familijne i jakoś "powaga" tego serialu mi nie przeszkadzała. Powiedzmy, że uznałam, że to serial dla nastolatków, a ponieważ ja niezmiennie, od kiedy [wiele lat temu] skończyłam 17 lat, czuję się na 17, to uznałam, że się nada i jestem oczywistym targetem

Polubiłam z czasem wszystkich, nawet tego małego dzieciaka, chociaż zazwyczaj dzieci mnie w filmach wnerwiają. Może dlatego, że nie zachowywał się jak dziecko ;)

Santa Clara Diet nie oglądałam i nie będę. Nie lubię tematyki zombie - razi moją estetykę. Ja nie oglądam nawet seriali/filmów jeśli uznam aktorów za zbyt brzydkich W ten sposób odpadałam na pierwszym odcinku serialu Miranda i mniej więcej na trzecim odcinku serialu Epizody

btw. po rzezi której dokonały dopiero co stacje produkujące seriale, obiecałam sobie, że odpuszczam oglądanie seriali, które nie są zakończone, albo nie ma pewności, że będą przedłużone. Przecież to wszystko jest g*** warte. Oglądam aktualnie 5 seriali. 3 właśnie anulowali: The Expanse [jak Hataki wrzucili info o tym, to myślałam, że se żarciki robią], The Crossing i Deception. Za chwilę anulują kolejny z oglądanych przez mnie bo wszystko na to wskazuje. Serio uważam, że takie coś to jest obelga i niepoważne traktowanie widza. Każda stacja co roku robi na siłę od groma seriali i zaraz potem 3/4 wylatuje. To jaki jest sens oglądać cokolwiek, skoro większe szanse są, że serial zostanie anulowany niż, że przetrwa? Moje codzienne życie jest zbyt ciężkie, abym mogła sobie jeszcze pozwolić na choćby odrobinę wkurwu z powodu tego, że nie dowiem się co dalej.

--
.../Edytowanie postów jest dla mięczaków!
miss_cappuccino
miss_cappuccino Superbojowniczka od 31 marca 2005 | Łódź!!! :D | GG: 5890559
2018-05-14 21:14:54 Zgłoś
p.s. Jak nikt nie kupi Expanse'a to uważam, że stanie się Firefly'em początku XXI wieku. Ten serial jest genialny.

--
.../Edytowanie postów jest dla mięczaków!
Cieciu
Cieciu Bułgarski Łącznik od 1 września 2004 | Warszawa | GG: ...
2018-05-14 21:23:56 Zgłoś
:miss_cappuccino, amen. Marzy mi się więcej miniseriali, coś jak Terror. Dziesięć odcinków, dziękuję, do widzenia. Mnóstwo historii można tak opowiedzieć bez zbędnego pieprzenia i rozciągania fabuły, bóbr wie po co (początkowo naprawdę fajne Under the Dome i Haven odpuściłem, nie dało się dalej tego oglądać). A i problem kolejnych sezonów odpada

--
Kosovo je Srce Srbije !! "Ovo je ovde Balkan mirisni cvet totalno nerazumljiv za ceo svet" Folklor, legendy i historia Bułgarii. Po mojemu.
miss_cappuccino
miss_cappuccino Superbojowniczka od 31 marca 2005 | Łódź!!! :D | GG: 5890559
2018-05-14 21:39:00 Zgłoś
dokładnie Całe mnóstwo seriali odrzuciłam po którymś tam kolejnym sezonie, kiedy fabuła stała się zbyt durna i przekombinowana. Miniseriale, albo seriale, gdzie każdy sezon kończy się sensownie są najlepsze.

Tak w ogóle to ciekawi mnie jedna kwestia: czy producenci seriali jeszcze w ogóle mają świadomość tego dlaczego ludzie oglądają seriale? Ja rozumiem, że kasa jest ważna itp, i że serial ma zarabiać, ale w jaki sposób serial ma zarobić jeśli nie zdąży nawet przywiązać widza, bo od razu wylatuje? Np. The Crossing - tak bardzo reklamowany wszędzie, ogląda się spoko i po 4 odcinku pierwszego sezonu okazuje się, że anulowany!!!! Przecież to jest chore. Nie dają nawet szansy na to, aby zżyć się z bohaterami, aby znaleźć w serialu jakąś tam odskocznię od codzienności. To po co to wszystko? W takim ujęciu oglądanie seriali traci sens.

--
.../Edytowanie postów jest dla mięczaków!
sibo36
sibo36 Bojownik od 14 września 2016 | Stolica podziemnej pomarańczy
2018-05-14 22:12:20 Zgłoś
No to mnie załamaliście z Expanse. Kolejne fajne sf do kosza Szkoda, wielka szkoda, ale zauważam tu pewną konsekwencję w działaniu SyFy... Dark Matter też skasowali w dziwnym momencie. Jak tak dalej pójdzie, to zostanie odgrzewanie starszych seriali w oczekiwaniu na nowy sezon STD

:Jez_z_lasu Coś więcej już wiadomo? Na stronce tylko: Coming 2018

--
Dla zasady
Jez_z_lasu
Jez_z_lasu Bojownik od 14 stycznia 2013
2018-05-14 22:35:12 Zgłoś
:sibo36
Nie wiem. Książka jest mało sławna. Nawet mało jest fan artów postaci na grafice googla. Na film nie pójdę, bo pewnie zeby na nim zarobić warstwa naukowa zostanie mega spłaszczona, a psychologiczna żeby nie być creepy ułagodzona. Zresztą nic chyba nie przebije snu ;)

A STD nie skończyło się już?

--
somsiad
somsiad Superbojownik od 10 kwietnia 2002 | Pacanova
2018-05-14 22:39:53 Zgłoś
Nie moge sie odniesc do oryginalnego serialu, ogladalem wylacznie film z 98, ale ten serial zupelnie nie trzyma sie kupy, bohaterowie conajmniej mierni, wszechogarniajace poczucie katastrofy - zamierzone, czy nie?

--
Tango Alpha Xray Alpha Tango India Oscar November India Sierra Tango Hotel Echo Foxtrot Tango
gen_Italia
gen_Italia Amator trójkątów od 10 stycznia 2005 |
2018-05-14 23:46:22 Zgłoś
Firefly 2: the Expanse



--
sibo36
sibo36 Bojownik od 14 września 2016 | Stolica podziemnej pomarańczy
2018-05-15 00:19:23 Zgłoś
:Jez_z_lasu Jest potwierdzenie, że pójdą w następny sezon, a dalej kto wie.

https://naekranie.pl/aktualnosci/co-w-2-sezonie-star-trek-discovery-producent-komentuje-2921070

https://www.express.co.uk/showbiz/tv-radio/902331/Star-Trek-Discovery-season-2-Netflix-release-date-cast-trailer-plot

Jeżeli kasa im się zgadza, to chyba nie zabiją złotej kury. Ale...

--
Dla zasady
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
salival Little Princess od 18 sierpnia 2005 | Staines-Upon-Thames
2018-05-15 01:04:12 Zgłoś
:miss_cappuccino no właśnie SCD to trochę bardziej undead niż zombie Drew Barrymore nie robi się od tego co jej dolega brzydsza. Bardziej mi się kojarzy to z Dexterem niż jakimkolwiek standardowyn serialem/filmem o zombie. Inna sprawa, że to czarna komedia, ale w drugim sezonie za bardzo sypią sucharami i "łanlajnerami" To co mi się podobało, to to że akcja w miarę szybka, epizody zaledwie 30-minutowe i przebrnięcie przez SCD było łatwiejsze niż przez LiS

--
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj