JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
...BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
salival Little Princess od 18 sierpnia 2005 | Londyn
2017-04-29 15:01:40 Zgłoś
Szukajka nie wyrzuciła nic na ten temat, choć jestem pewien, że gdzieś coś tu było. Dlatego zakładam nowy wątek. Teraz premiera na Amazon Prime i cieszę się, że nie wybrałem się na to coś do kina.

Film słaby, po prostu, wybitnie słaby. A szkoda, bo gdyby przenieść środek ciężkości fabuły na wydarzenia w Hiszpanii, zrobić z tego spójną historię, a nie zlepek kilku losowych zdarzeń i skupić się na bohaterach nieco więcej ( o postaci Aguilara wiemy właściwie tylko to jak miał na imię ). W zamian dostajemy za dużo Abstergo i Animusa. Przerywanie retrospekcji scenami z Animusa wybija z klimatu, nie wiem po co to. Ok, pokazać raz czy dwa razy, że Cal w Animusie wykonuje te same ruchy, które wykonuje we wspomnieniach jako Aguilar - to chociaż tłumaczy nagły przypływ umiejętności walki wręcz. Jest tego jednak za dużo. Każda sekwencja akcji jest przerwana ujęciem na Fassbendera w Animusie. Po pewnym czasie robi się to po prostu męczące.

Zmarnowano świetny "setting", który idealnie pasował do serii ( Hiszpania 1942 ) - przyznam, że zagrałbym w grę właśnie w tych realiach historycznych.

Co mnie jeszcze drażniło, to wszędzie obecne "lens flares" czy "lens glare" ( nie wiem jak to się po polsku nazywa, chyba refleksy świetlne na obiektywie, ale nie mam pewności, te takie kółka ). Pełno tego, przez to nic czasami nie widać. Naprawdę dużo pracy włożono w zbudowanie lokacji ( nawet jak na CGI - kawał dobrej roboty ). "Asasynowanie" po dachach, ścianach, budynkach jest naprawdę świetne, klimatyczne i to są momenty, gdy gracz może spojrzeć przychylnym okiem na tę produkcję. Plusem jest, że powstrzymano się też od efektu trzęsienia kamerą. Jedynie światło psuje efekt, bo po prostu czasami nic zupełnie nie widać.

Postać głównego bohatera w ogóle nie jest interesująca. Z pewnością stoi daleko od Ezzio, a nawet od rodzeństwa z Syndicate. Postaci Cala i Aguilara nie są źle napisane. One po prostu nie są napisane w ogóle. Więcej "character development" znajdziemy w teledysku disco-polo niż w tym filmie. To jak nazywa się partnerka Aguilara dowiedziałem się z listy na imdb ( po co w ogóle ją nazywać, jeśli jej imię nie pojawia się w filmie? W ogóle po co ona tam jest? ). Fabuła już wspomniałem, że właściwie nie istnieje. Na dodatek pojawia się masa głupot fabularnych, jak samo zakończenie ( nie chcę jednak spoilerować ).

Ubisoft stworzył wcześniej na potrzeby serii AC2 ( bo AC2 samo w sobie było serią 3 gier jakby ktoś nie wiedział ) serię live-action trailerów, które były całkiem niezłe. Liczyłem, że zaangażowanie Ubisoftu w produkcję filmu wyjdzie na dobre. Przypuszczam, że sceny z 1492 to te, gdzie Ubisoft maczał palce, bo gdyby nie wspomniane mankamenty, to dają radę bardziej samodzielnie niż jako film. Na uwagę zasługije fakt, że sceny te są całkowicie w języku hiszpańskim, co dodaje realizmu i jest bardzo fajnym zabiegiem. Reszta woła o pomstę do nieba. Seria AC jako gra zalicza upadek za upadkiem, do tego stopnia, że Ubisoft zrobił sobie rok przerwy od wydawania kolejnej części. Widać jednak, że da się upaść jeszcze niżej za pomocą filmu mimo dobrej obsady. Właśnie, zapomniałem o obsadzie. Fassbender w ogóle mi nie pasował tu, ale nie mogę go winić, bo materiał z jakim mu przyszło pracować był właściwie wydmuszką. Miał grać, ale nie bardzo było co. Jeremy Irons i Marion Cotillard w ogóle chyba przyszli na plan złego filmu ( pomyłki się zdarzają ). Jeremy Irons jest zawsze aktorem jednej roli, a Cotillard w tym filmie po prostu jest i nic więcej.

To tyle, jeszcze szykuję się na Warcraft, bo weekend się wydłużył z powodu choroby
Ostatnio edytowany: 2017-04-29 15:04:11

--
altjordan
altjordan Superbojownik od 30 lipca 2005 | Wawa
2017-04-29 16:17:47 Zgłoś
To ja się też wypowiem. Nie grałem w żadną z serii AC, więc dla mnie film był pierwszym kontaktem z tematem. Moim zdaniem film można obejrzeć dla efektów. Ale na tym koniec. Wątek w ogóle mi się nie kleił - najpierw go inni asasyni pobili, a później już się lubią - czemu? Syndrom sztokholmski jakiś czy co?
To że się uczy/przypomina przez Animusa, to załapałem; to że 'ci dobrzy' okazują się 'ci źli' i vice versa też załapałem. Ale zostaje się po tym filmie z wrażeniem 'a na *uj mi zielony koń'.
Czemu templariusze trzymali żywych i dość swobodnych starszych potomków asasynów po wyciągnięciu wszystkiego z głów w swojej tajnej siedzibie i to jeszcze ze swobodnym dostępem do broni (szklane gabloty?? heloł!)? No i czemu asasyni nie rozwalili po prostu jabłka kamieniem i problem z głowy?

--
TU POLEGŁEM
Jeszcze niedawno staliśmy na skraju przepaści, a dzisiaj zrobiliśmy wielki krok na przód! W. Gomułka
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
salival Little Princess od 18 sierpnia 2005 | Londyn
2017-04-29 18:14:20 Zgłoś
:altjordan w ogóle Animus w grach został ostatecznie zepchnięty do roli gry w grze. Abstergo teraz jest twórcą rozwiązania rozrywkowego, gdzie ludzie mogą sobie "pograć" w przeżycia swoich przodków ;) Temat Animusa był tak głupi, że nawet Ubisoft od tego odstąpił po tym, jak zakończono wątek Desmonda ( odpowiednik Cala w filmie ), a nawet Desmondowi tyle czasu nie poświęcono co Calowi. Ostatnio też Ubisoft postanowił zrezygnować z przedstawienia asasynów jaki "ci dobrzy", a templariuszy jako "ci źli" i korupcja pojawia się po obu stronach. Film wydaje mi się popełnia wszystkie błędy, jakie były popełniane w pierwszej grze. Nie grałeś, to ci wyjaśnię ;) Druga część to był krok milowy w serii właściwie w każdym możliwym kierunku. Pierwszy AC wydawał się przy AC2 po prostu malutki i banalny. Niestety film oparto bardziej o pomysły z pierwszej gry, gdzie również fabuła nie bardzo się kleiła, bohater był pozbawiony jakiegokolwiek charakteru itd. No i tam pojawił się Animus, który w grze wygląda jak łóżko, a w filmie wygląda niemal jak GLaDOS. A w wersji łóżkowej nie ma żadnego fikania ( na ch*uj mu w filmie zakładali te ostrza do Animusa to nie mam pojęcia ). Również obcinanie palca w AC2 już nie istnieje. Palec był obcinany z powodu ostrza, które i tak pewnie by go uciachało. W filmie to nie ma sensu, bo Aguilar ma ostrze u każdej ręki. A jakbym się miał czepiać, to AC2 dzieje się w XV wieku, jeszcze przed wydarzeniami z filmu i w AC2 palca już nie ucinają, bo nie jest to już wymagane ;) Jak ktoś zna gry, to film nijak się w to nie wpasowuje. Można by się tak długo czepiać ;) Świetny tematycznie materiał został potraktowany jak tanie SF i wyszło coś ciężko strawnego.

--
altjordan
altjordan Superbojownik od 30 lipca 2005 | Wawa
2017-04-29 18:39:35 Zgłoś
:salival czyli moje wątpliwości nawet w kontekście gry są słuszne? Z palcem myślałem, że to taki znak rozpoznawczy. Tylko że to dalej się nie trzyma kupy - asasyni mają być jak nindża - zabić i uciec. Nie potrzebne im znaki rozpoznawcze (łatwiej się maskować w tłumie). Chociaż z drugiej strony mają tatuaże na twarzach, więc obcięty palec to już detal.
Może kiedyś zrobią z tego jakiś fajny film

--
TU POLEGŁEM
Jeszcze niedawno staliśmy na skraju przepaści, a dzisiaj zrobiliśmy wielki krok na przód! W. Gomułka
tomcat_tc
tomcat_tc Student prawa od 3 grudnia 2007 | Białystok
2017-04-29 20:12:22 Zgłoś

--
Jestem bohaterem :lasowego
Czarna lista- :gen_italia
Czy wspominałem już że jestem studentem prawa?
Neovigo
Neovigo Superbojownik od 8 marca 2005 | Green Mountain
2017-04-30 00:11:20 Zgłoś
:salival nawet wypowiadałeś się w tym temacie

Miałem obejrzeć, ale po Twojej recenzji chyba sobie podaruję ;) Za duży mam sentyment do serii żeby wytrzymać zgrzytanie zębami przez 90 minut

--
"Real men use telnet on port 80."
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
salival Little Princess od 18 sierpnia 2005 | Londyn
2017-04-30 00:41:58 Zgłoś
:neovigo oszukajka nie wyrzuciła mi absolutnie nic. Teraz wyrzuca tylko mój wątek jak szukam bez limitu:



Ale pamięć jednak mnie nie myliła ;)

Jeszcze dodam, że film ma 15 minut napisów końcowych. 15 minut!

Edit: Wątek miśka wyrzuca mi jak ustawię szukanie jakiegokolwiek słowa.
Ostatnio edytowany: 2017-04-30 00:45:16

--
ami56
ami56 Bojowniczka od 18 stycznia 2008
2017-04-30 09:22:10 Zgłoś
:salival Warcraft - powinieneś być zadowolony po seansie

--
Nie ma takich głupców, co by nie umieli jednym uśmiechem schować się w nieba pościeli
Neovigo
Neovigo Superbojownik od 8 marca 2005 | Green Mountain
2017-04-30 13:00:35 Zgłoś
:salival Szukajka chyba nie lubi apostrofów, "Assassin", "Creed" a nawet "Assassin Creed" wszystkie działają

--
"Real men use telnet on port 80."


Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj