Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Moto > Bagażnik rowerowy po wypadku auta
tomcat_tc
tomcat_tc Student prawa od 3 grudnia 2007 | Białystok
2017-07-17 12:23:13 Zgłoś
Tęgie głowy tu bywają, to może coś pomogą. Miałem ja do zeszłego roku Volvo V50, którym jadąc na wakacje niefortunnie uczestniczyłem w stłuczce, i wrak sprzedałem. Na dachu miałem bagażnik rowerowy, dedykowany do modelu, na którym wiozłem rowery. Bagażnikowi nic się nie stało, auto dostało w bok:



Później, z racji otrzymania identycznego Volvo jako auta zastępczego, wiozłem rowery z Lublina do Białego i nic się z bagażnikiem nie działo.
Tyle, że nadszedł czas aby się go pozbyć, bo nowe auto ma inne relingi, i mi za uja nie podchodzi.

I teraz pytanie: czy jest możliwe aby w wypadku takiej stłuczki, gdzie bagażnik bezpośrednio niczym nie oberwał, została naruszona jakoś jego konstrukcja która wyłączałaby go z dalszej eksploatacji? Obejrzałem go dokładnie parę razy, i nie widać na nim żadnych śladów, pęknięć, itp itd. Zawala mi miejsce w piwnicy, ktoś mógłby z niego skorzystać, ale jeśli byłoby duże niebezpieczeństwo, że jego konstrukcja mogła chwycić jakąś ukrytą wadę, to wolę go wywalić i mieć spokój.
Ostatnio edytowany: 2017-07-17 12:24:52

--
Jestem bohaterem :lasowego
Czarna lista- :gen_italia
Czy wspominałem już że jestem studentem prawa?
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Dragus90 Bojownik od 21 stycznia 2010 | Częstochowa
2017-07-17 12:56:26 Zgłoś
Jeśli w wypadku nie była naruszona konstrukcja dachu, sam bagażnik nie ma żadnych cech wskazujących, że coś z nim nie tak (pęknięcia, zmęczenie) i nie jest to najtańszy chińczyk to nic mu nie będzie.

--
Forum > Moto > Bagażnik rowerowy po wypadku auta
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj