JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Narzekalnia! > To be mieszkańcem or not to be mieszkańcem
Kirdan
Kirdan Superbojownik od 20 sierpnia 2008 | Gdynia
2017-11-14 19:37:03 Zgłoś
Dobry wieczór,

Taki spór się ciągnie już chyba z tydzień to stwierdziłem że ponarzekam.

U dziewczyny w pracy zmienili biuro, przenieśli z ulicy X na ulicę Y z wewnętrznym osiedlowym parkingiem. Wszystko było spoko ze 3 miesiące aż przyszedł jakiś lokalny Czesio, zaczepił i stwierdził że "Pani nie ma prawa tu parkować bo to tylko dla mieszkańców i powinno być pozwolenie od administracji, umieszczone za szybą w widocznym miejscu i proszę tu nie parkować".

Nikt niczego takiego nie posiada, no ale czemu nie. Telefon do adminów, analiza regulaminu, najemca lokalu ma pełne prawo korzystać z pilota właściciela, pani admin stwierdza: przyjedźta pojutrze dostanieta kwitek, z pieczątką i podpisem, a co!

W dniu oczekiwania na kwitek Czesio znowu warował na parkingu i jak tylko dziewczyna zaparkowała to dalej z gębą. No trudno.

Dzisiaj parkowała już z kwitkiem dumnie przypiętym za szybą z błogim przeświadczeniem że sprawa została definitywnie załatwiona. Oczywiście się myliła. A tak się składa że z pracy wracaliśmy razem więc Czesio zastawiając jej demonstracyjnie samochód trafił i na mnie.

Po zobaczeniu zgody na parkowanie od administracji stwierdził że nie mamy nadal prawa tu parkować, bo kwitek administracja wystawiła nielegalnie, parking jest tylko dla mieszkańców a mieszkaniec to ktoś kto śpi w mieszkaniu a nie tylko pracuje, dodatkowo może parkować tylko samochód który w dowodzie rejestracyjnym ma wpisanego właściciela mieszkającego na ulicy Y, on tu mieszka 30 lat, jesteśmy chamami, zajmujemy miejsca uczciwym Czesiom, przez nas jego żona nie może zaparkować przed klatką, słoma wystaje nam z butów i ogólnie 15 minut przeklinania i pogróżek aż przyszła równie elokwentna żona i po kolejnej dawce uświadamiania nas że nie jesteśmy mieszkańcami i nie mamy prawa parkować na jej parkingu kazała Czesiowi łaskawie nas wypuścić.

Dobre 20 minut z życiorysu a sprawy pewnie będzie ciąg dalszy. Doczekać się nie mogę...


--
nevya
nevya Bojownik od 18 grudnia 2015
2017-11-14 19:44:43 Zgłoś
Tacy czesiowie są najgorsi, są nawet skłonni wpierdol dostać, byle postawić na swoim.
Ostatnio edytowany: 2017-11-14 19:46:10

--
I_drink_and_I_know_things
I_drink_and_I_know_things Bojownik od 10 grudnia 2016
2017-11-14 20:00:16 Zgłoś
Tego typu odpady znajdują się na każdym osiedlu. U mnie też jest grupa debili, którzy uważają, że właściciel nie ma prawa zaparkować swojego samochodu pod swoim blokiem. Skończy się w sądzie.

--
In my experience, eloquent men are right every bit as often as imbeciles.
Jez_z_lasu
Jez_z_lasu Bojownik od 14 stycznia 2013
2017-11-14 20:03:41 Zgłoś
Przekażcie wynajmującemu w odpowiedni sposób samochód na czas wynajmowania nieruchomości

--
Servin
Servin Superbojownik od 8 lutego 2009 | Z cywilizowanego kraju
2017-11-14 20:29:06 Zgłoś
Czesio to jakas nowa wladza wykonawcza w barbarolsce

--
kaab
kaab Bojowniczka od 12 sierpnia 2005
2017-11-14 20:36:09 Zgłoś
Prosta sprawa. Niech koleżanka zacznie tam nocować. Raz, zostanie pełnoprawnym mieszkańcem, a dwa - nadgodziny, nadgodziny...

--
chodzenie po bagnach wciąga :)
bulcyk22
bulcyk22 Wiekowy Bojownik od 29 czerwca 2015 | Katowice
2017-11-14 21:14:52 Zgłoś
Dawniej mógłby spełniać się w ORMO, teraz ...

--
hubbabubba
hubbabubba Robi dobrze nawet przez telefon od 25 kwietnia 2003 | Oława
2017-11-14 21:37:55 Zgłoś
Ja takiego czesia trochę jednak rozumiem. Sam mieszkam obok kościoła i kurwica trafia, jak się mszowi zjeżdżają i parkują wszędzie, gdzie się da tak, że z ulicy dwukierunkowej robi się wąska jednokierunkowa, a przejścia dla pieszych są tak pozastawiane, że pieszego widać dopiero, jak na drogę wejdzie. Albo zaparkuje pod blokiem autobus i mu silnik chodzi przez 40 minut, bo "ciepło jest i klima chodzi". Do niego przyjechała policja. Znalezienie miejsca parkingowego pod własną chałupą graniczy z cudem.
Chyba, że na parkingu miejsc sporo, a czesio się przypierd.la dla samego przypierdal.ctwa. Wtedy i jemu trzeba przypierd.lić, bo tacy innej metody nie znają.
Ostatnio edytowany: 2017-11-14 21:39:28

--
Drogi mej nie wytyczyły, Ni dźwięk werbla, Ni dźwięk cytry, Idę póki starczy siły, Idę po pół litry!
tytezterefere
tytezterefere Dyżurna Domina od 21 września 2006 | Wawa
2017-11-14 21:44:18 Zgłoś
:hubbabubba, ale wydaje mię się, że to nowe miejsce pracy znajduje się na zamkniętym osiedlu, w mieszkaniu, którego właściciel ma prawo tam parkować i który to prawo może przekazać najemcy.
To tak, jakby do mnie ktoś w odwiedziny przyjechał samochodem, zaparkował na terenie osiedla i sąsiad by się wściekał, że nie wolno, bo ów ktoś mnie tylko odwiedza, a nie mieszka tu, a w ogóle to ja też bym nie mogła, bo nie jestem właścicielką lokalu.

--
Veni, Vidi, Vilson. Uprzejmie informuję, że odpowiedzialność ponosić mogę jedynie za to, co sama napisałam. Nie za czyjeś domysły, dopowiedzenia, nadinterpretacje, halucynacje, takie sytuacje.
Kirdan
Kirdan Superbojownik od 20 sierpnia 2008 | Gdynia
2017-11-14 21:51:34 Zgłoś
:tytezterefere dokładnie, żeby było śmiesznie to regulamin dopuszcza parkowanie gościa, który to ma zostawić za szybą karteczkę z napisem "gość" i podać numer mieszkania w którym się gości oraz numer kontaktowy.

Samego Czesia też odrobinę rozumiem, jest parking zamknięty a czasami miejsca nie ma. Ale to już jest kwestia tego że podwórko należy do całego bodajże 6-cio piętrowego bloku który ma z 5 klatek (szybko licząc jakieś 150 mieszkań) czyli teoretycznie 150 aut przy czym miejsca jest na jakieś 50. Pani w administracji określiła system parkowania "kto pierwszy ten lepszy".

--
kashpir
kashpir Superbojownik od 11 lipca 2005 | Warszawa
2017-11-14 23:00:49 Zgłoś
:kirdan jakby mi gość blokował wyjazd to (o ile bym go ręcznie nie przestawił ) wezwałbym policję. Wiem, że to teren prywatny, ale nawet na terenie prywatnym gość nie ma prawa blokować mi pojazdu. Zapytać w ogóle kim gość jest, jeśli poda nazwisko i imię - przekazać administracji, jeśli nie chce podać - nagrać typa na komórkę i pokazać administracji, niech się nim zajmą. I radziłbym zainstalować w biurze kamerę ustawioną na miejsce parkingowe.

Znajomym też administracja założyła bramki na pilota, bo na osiedlu nagminnie parkowały obce samochody w ilościach hurtowych. Jak się okazało problemu to nie rozwiązało, bo obrotni mieszkańcy zaczęli wynajmować kluczyki za odpowiednią kasę

--
Lekarz kazał mi przestać pić. Potem kazał przestać się śmiać.
hubbabubba
hubbabubba Robi dobrze nawet przez telefon od 25 kwietnia 2003 | Oława
2017-11-14 23:15:48 Zgłoś
Skoro auto ma prawo tam legalnie parkować, to czesio jest natchnionym społecznikiem, któremu się po prostu nudzi, a dodatkowo jego racja jest najmojsza i on tutaj reguł dyktuje.
Niemniej trzeba przyznać, że ilość miejsc parkingowych na osiedlach, to sprawa drażniąca, bo na tych z lat 70 - 80 nikt nie przewidywał takiego rozwoju motoryzacji.

--
Drogi mej nie wytyczyły, Ni dźwięk werbla, Ni dźwięk cytry, Idę póki starczy siły, Idę po pół litry!
empatyczna
empatyczna Gołota Poezji od 29 września 2012 | Żory
2017-11-14 23:23:45 Zgłoś
I pod tym względem za komuny było lepiej. Nie było problemów z parkowaniem aut na osiedlach - miejsc starczało dla wszystkich i jeszcze bardzo duża rezerwa była.

--
Czy można spełnić wszystkie swoje marzenia? Tak, jeżeli będziesz miał/ła jedno marzenie, które brzmi: chcę osiągnąć w życiu tyle, ile tylko zdołam./moje/
Keep_Calm
Keep_Calm Bojownik od 24 lipca 2016
2017-11-14 23:38:57 Zgłoś
Zostałem ostatnio Czesiem. Stare budownictwo, 4 mieszkania w budynku, za budynkiem podwórko. Dopóki były zajęte 3 mieszkania nie było problemu, pojawił się czwarty lokator jakiś dziadek. Do dziadka uskuteczniają wizyty bracia, jeden miejscowy (jest prawie że codziennie) i choćby na ulicy był luz totalny on musi przez wąską bramę na podwórko i stanąć na środku najlepiej blokując wszystkie pozostałe miejsca, nie ważne czy puste czy zajęte. Ewentualnie wpada drugi na dłuższe wizyty i samochodzik też potrafi miesiąc sobie stać, żadnemu nie przetłumaczysz, że jak nie umieją zaparkować to niech zostawią na ulicy (zakazu brak), nie bo ich brat tu mieszka oni muszą na podwórko.
Ostatnio edytowany: 2017-11-14 23:39:07

--
tomcat_tc
tomcat_tc Student prawa od 3 grudnia 2007 | Białystok
2017-11-15 07:01:00 Zgłoś
Tego przypadkiem nie powinno załatwić szefostwo twojej partnerki? Jakby mi ktoś na pracownicę naskakiwał w miejscu pracy, to poczuwałbym się do osobistego załatwienia sprawy.

--
Jestem bohaterem :lasowego
Czarna lista- :gen_italia
Czy wspominałem już że jestem studentem prawa?
hubbabubba
hubbabubba Robi dobrze nawet przez telefon od 25 kwietnia 2003 | Oława
2017-11-15 11:16:53 Zgłoś
ep_calm rozmoczony chleb rozłożony na samochodzie załatwi sprawę. Rozumiesz?

--
Drogi mej nie wytyczyły, Ni dźwięk werbla, Ni dźwięk cytry, Idę póki starczy siły, Idę po pół litry!
Keep_Calm
Keep_Calm Bojownik od 24 lipca 2016
2017-11-15 15:39:41 Zgłoś
:hubbabubba załapałem

--
Peppone
Peppone Nowy Ruski od 19 marca 2003 | Warszawa
2017-11-16 14:54:03 Zgłoś
Ja bym ten chleb rozmoczył w walerianie, no, ale ja to truskawki cukrem...


--
Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone
Ruski kolekcjonuje Bitcoiny, Dużo Bitcoinów
Forum > Narzekalnia! > To be mieszkańcem or not to be mieszkańcem


Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj