JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Narzekalnia! > ..rwa mać! Wierz tu klientowi, który po kielichu ci opowiada o usterce auta…
hubbabubba
hubbabubba Robi dobrze nawet przez telefon od 25 kwietnia 2003 | Oława
2017-04-03 18:53:07 Zgłoś
Pół dnia w piach, bo... Chłopaki wpięły do auta przyczepkę, w której ktoś wtyk podłączył po swojemu. Tam obowiązuje jeden standard i wszelkie odstępstwa kończą się źle. Najlżej przepaleniem bezpiecznika, najgorzej uwaleniem sterownika lub innej elektroniki. No więc wpięli przyczepkę niestandardową, czyli spieprzoną elektrycznie. Więc stało się to, co powinno stać - padły światła, kierunkowskazy i pozycyjne. Do tego przestał działać licznik i kilka innych obwodów. Klient oświadczył mi, że bezpieczniki sprawdził i przepalone wymienił. Ja oczywiście sprawdziłem po nim. Dwa razy. I to wszystkie konieczne (trzy skrzynki bezpiecznikowe). Podejrzenie padło na sterownik zarządzający m.in. światłami. Sprawdziłem elementy załączające (półprzewodnikowe), przejrzałem płytę, a czas leci. W końcu znalazłem, że w aucie brakuje jednego zasilania. Więc szukam. Rozbieram skrzynkę dystrybucyjną zasilania, a też franca naciapana elektroniką, nie ma że łatwo. Trochę śniedzi, ale ogólnie ok. Zasilania z niej wychodzą. Szukam dalej. Znalazłem. Się okazało... Klient w nerwach kojonych procentami wyjął o kilka bezpieczników za dużo. A co ciekawe, to w polskiej książce od tego auta gniazda tych bezpieczników są opisane, jako "niewykorzystane". I jakbym nie odkręcił skrzynki i nie leciał na żywca po przewodach, to szukałbym jeszcze długo. I tak szlag trafił kilka godzin zakończonych wstawieniem bezpiecznika w gniazdo opisane, jako "niewykorzystane". Co lepsze, to na schematach, które ściągnąłem, ten bezpiecznik jest. W książce też jest - na zdjęciu kilkadziesiąt stron wcześniej, w innej sekcji.
Sprawdza się stara prawda - klient ZAWSZE kłamie.
Najbardziej, to mi zmarnowanego czasu szkoda, bo roboty mam huk.
PS. Nie chce ktoś naprawić ligiera?
Ostatnio edytowany: 2017-04-03 18:55:31

--
Drogi mej nie wytyczyły, Ni dźwięk werbla, Ni dźwięk cytry, Idę póki starczy siły, Idę po pół litry!
dugy
dugy Superbojownik od 3 marca 2004 | Kościerzyna
2017-04-03 19:02:31 Zgłoś
Naprawić czego?

--
nevya
nevya Bojownik od 18 grudnia 2015
2017-04-03 19:04:47 Zgłoś
Mi jak klient mówi "niech Pan mi zarezerwuje termin, ja na pewno się zgłoszę" to odpowiadam "oczywiście" a myślę sobie "a weź spierdalaj"
Ostatnio edytowany: 2017-04-03 19:05:44

--
hubbabubba
hubbabubba Robi dobrze nawet przez telefon od 25 kwietnia 2003 | Oława
2017-04-03 19:11:13 Zgłoś
:dugy ligier - mikrosamochód taki. Silnik o pojemności budzącej grozę, bo całe 70 ccm (tak, tak - siedemdziesiąt). Do tego sprzęgło odśrodkowe, albo i dwa, skrzynia bezstopniowa i cala masa innych bzdur. A do tego elektryka tak popieprzona, że bardziej się nie da. Silnik ma swój rozrusznik i prądnicę. Ale prądnica jest napędzana dopiero za sprzęgłem odśrodkowym, czyli na wolnych obrotach się nie kręci. Do tego w prądnicę jest wbudowany silnik elektryczny około 2 kW, który wspomaga silnik spalinowy, kiedy depnie się pedał gazu do samego końca. I kolejny raz ten cudownie cudowany układ zakończył żywot, a elektryk przede mną dokonał aktu zniszczenia przepinając wszystko po swojemu.
:nevya ja się takimi oświadczeniami już nie przejmuję. Robotę mam, a za umówionego klienta się biorę, kiedy ten zadzwoni, że już czeka.

--
Drogi mej nie wytyczyły, Ni dźwięk werbla, Ni dźwięk cytry, Idę póki starczy siły, Idę po pół litry!
nevya
nevya Bojownik od 18 grudnia 2015
2017-04-03 19:53:22 Zgłoś
:hubbabubba , ja to samo, tylko dopiero gdy zapłaci Niemniej - jakkolwiek krzywda mi się nie dzieje to po prostu wkurwia, bo wiem że taki tekst w 99% oznacza, że gość już się nigdy nie odezwie, albo w ostatniej chwili

--
Uczulony
Uczulony Superbojownik od 28 grudnia 2009 | K-lin
2017-04-03 19:56:49 Zgłoś
:buba a próbowałeś zalać betonem

--
Uczulony nie badz leniwym q.tasem by pappy
hubbabubba
hubbabubba Robi dobrze nawet przez telefon od 25 kwietnia 2003 | Oława
2017-04-03 20:05:12 Zgłoś
:uczulony czego ja już nie próbowałem... Jeszcze tylko podpalić nie próbowałem

--
Drogi mej nie wytyczyły, Ni dźwięk werbla, Ni dźwięk cytry, Idę póki starczy siły, Idę po pół litry!
Thurgon
Thurgon Superbojownik od 11 stycznia 2010 | Grudziądz
2017-04-03 20:05:47 Zgłoś
:hubbabubba A mnie to ostatnio pneumata pod******** jakiś klient. Monitoring zakładam. :[

--
Próżnoś repliki się spodziewał. Nie dam ci prztyczka ani klapsa. Nie powiem nawet:"Pies cię j...ł"- Bo to mezalians byłby dla psa
dugy
dugy Superbojownik od 3 marca 2004 | Kościerzyna
2017-04-03 20:27:20 Zgłoś
:hubbabubba nie podpalaj, lepiej sturlać z górki do jeziora, btw. nie wiedziałem, że mikrocary mają taki KERS :P

--
hubbabubba
hubbabubba Robi dobrze nawet przez telefon od 25 kwietnia 2003 | Oława
2017-04-03 20:50:37 Zgłoś
:dugy konstrukcja wprawdzie lżejsza, niż typowego samochodu, bo stelaż z profili i laminaty (no jak trabant), ale auto wielkości smarta, a nawet cc, czteroosobowe, z ogrzewaniem, bo silnik chłodzony wodą, z bezstopniową skrzynią biegów. I pojedzie to 50 km/h. I to wszystko z silniczka 70 ccm (dwusuw, tutaj choć trochę ugrali z mocą). Więc jakieś wspomaganie przy gwałtowniejszych ruchach jest potrzebne. Są też wersje z 400 ccm, a nawet dieslem. Generalnie w autku jeżdżą maksymalnie dwie osoby, a po wymontowaniu tylnych foteli uzyskuje się całkiem sporą przestrzeń ładunkową. Generalnie, gdyby ten silniczek miał choć z 150 - 200 ccm, to nie byłoby to głupie autko na jazdy w tłoku do pracy i po mieście na zakupy.
W autku reflektory i tylne lampy są z clio pierwszego.

--
Drogi mej nie wytyczyły, Ni dźwięk werbla, Ni dźwięk cytry, Idę póki starczy siły, Idę po pół litry!
dugy
dugy Superbojownik od 3 marca 2004 | Kościerzyna
2017-04-03 21:03:39 Zgłoś
Ojciec chciał kiedyś kupić mikrosamochód, bo ma prawko A i B1, ale ceny w miarę przyzwoitych zwalają z nóg. Pozostał przy skuterze i zainwestował w gumowy płaszcz przeciwdeszczowy

--
madzialena82
madzialena82 Superbojowniczka od 10 lutego 2006
2017-04-03 21:09:36 Zgłoś
Popatrzyłam w necie na to i stwierdzam, że to straszne gówna i w dodatku drogie. Można niby jeździć bez prawka.
Nie chciałabym się tym zderzyć z ......niczym. Nawet z kaczką.

--
Mistrzyni Cienkiej Riposty, niedoruchana feministka z wasem i wiecznym PMSem, ktora w dodatku nie ma polskich znakow w telefonie.
hubbabubba
hubbabubba Robi dobrze nawet przez telefon od 25 kwietnia 2003 | Oława
2017-04-03 21:11:16 Zgłoś
Ceny są faktycznie absurdalne. Dużo taniej wychodzi jakiś mały klasyczny samochód. Tylko uprawnienia zrobić. Dlatego też słabo rozwija się sektor samochodów dla młodzieży i osób bez prawa jazdy kat B. Za to skuterów i motocykli do 125 ccm idzie do przodu, choć normy środowiskowe coraz ostrzejsze.

--
Drogi mej nie wytyczyły, Ni dźwięk werbla, Ni dźwięk cytry, Idę póki starczy siły, Idę po pół litry!
Forum > Narzekalnia! > ..rwa mać! Wierz tu klientowi, który po kielichu ci opowiada o usterce auta…


Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj