JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Narzekalnia! > Autentyk - korporacyjny...
Atheist
Atheist Superbojownik od 9 stycznia 2012 | Rabka-Zdrój | GG: 4252854
2017-03-24 11:51:30 Zgłoś
W firmie, w której pracuję do końca Marca, na początku 2017 roku zdecydowano, że pracownicy marnują zbyt dużo drogocennego czasu. Ponadto ma to być rok oszczędności.

Aby znaleźć przyczyny marnowania czasu i rozpocząć proces oszczędzania, zatrudniono nowe osoby na etaty, które mają ich szukać, a także ustalono spotkania cykliczne w celu zastanawiania się, co tak bardzo marnuje czas. Rekordziści chodzą codziennie na dwugodzinne spotkanie a temat dotyczy ponad połowy pracowników biur.

Eh. Dilbert.
Ostatnio edytowany: 2017-03-24 11:51:46

--
--- Pozdrawiam S.
trabik
trabik Superbojownik od 14 lutego 2005 | Kościerzyna
2017-03-24 11:56:57 Zgłoś
:atheist - skoro pracujesz do końca marca, to uznali, że Ty najbardziej się opierdalasz? Sam widzisz, jak byli potrzebni

--
Atheist
Atheist Superbojownik od 9 stycznia 2012 | Rabka-Zdrój | GG: 4252854
2017-03-24 13:11:56 Zgłoś
:trabik prześmieszne
chciała mnie inna firma, za drugie tyle, także Twoje żarty się mnie nie imają jak prawda TVP ;)

--
--- Pozdrawiam S.
pckiller
pckiller Superbojownik od 24 czerwca 2008 | SD
2017-03-24 14:19:27 Zgłoś
:atheist
Bardzo rządowe podejście.
Expracodawca na początku ostatniego kryzysu zatrudnił swojego kolegę ze skarbówki, który parał się kreatywną księgowością i też miał szukać oszczędności wśród biurw. Organizował spotkania, narady, łapanki i szantaże zbiorowe czym wykreował wielką niechęć wobec siebie i jako dyrektor finansowy poprowadził firmę prosto do upadku

--
Maciek_Cherokee
Maciek_Cherokee Aspirant Najmłodszy Maciek_Sklerotee od 12 kwietnia 2007 | Warszawa
2017-03-24 14:34:18 Zgłoś
Jest sobie ogromna spółka skarbu państwa, zatrudnia tak z 700 osób, informatyzacja sięgnęła tego poziomu że pracownicy mają styczność z papierem jedynie w łazience.
Wszelkie kontakty odbywają się niemal wyłącznie wirtualnie.

Telepraca to coś o czym szefowie nie chcą myśleć nawet w obliczu szukania oszczędności, spokojnie można by wysłać do pracy w domu jakieś 3/4 załogi i przenieść się do dużo mniejszego budynku oszczędzając miliony, bo budynek jest przeogromny i w samym centrum miasta.

Ale nie, szefostwo "musi widzieć swoich pracowników" pomimo iż sami z biura nie wychodzą i w sumie z nikim się nie widują, wszystko załatwia się mailami....

Ciekawe jak wielkie oszczędności można by uzyskać gdyby w skali kraju wysłać do pracy w domu 3/4 pracowników takich firm.


--
supervegeta
supervegeta Superbojownik od 21 czerwca 2009 | Poznaniewo | GG: 3212455
2017-03-24 14:57:15 Zgłoś
:‍Maciek_Cherokee
Zawsze podoba mnie się, gdy ludzie argumentują, że praca zdalna niedobra, "bo w domu to tylko się siedzi i bąki zbija" - a jednocześnie uznają za zupełnie w porządku, że w biurze co rusz jest przerwa na kawę, rzucanie sucharami, wycieczki do sklepu i deathmatche po LANie.

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
krzycz22 Superbojownik od 23 kwietnia 2004 | już nie Łódź
2017-03-24 15:08:59 Zgłoś
Z telepracą jest jeden myk - zero kontroli nad bezpieczeństwem przetwarzanych danych. Może dlatego pracodawcy niechętnie na to patrzą? Bo zobaczcie - do biur może wejść tylko pracownik, identyfikatory, kontrole dostępu do pomieszczeń, zabezpieczona (przynajmniej w teorii) sieć i inne takie. A kto da pracodawcy gwarancję, że w domu, jak na kawkę wpadnie koleżanka Grażynka, to nie będzie wszystkiego widziała? Że sieć jest bezpieczna? Ba, że telepracownik siedzi przed kompem... trzeźwy.

To pisałem ja, Jarząbek, pracujący dzisiaj właśnie z domu

--
nevya
nevya Bojownik od 18 grudnia 2015
2017-03-24 15:55:21 Zgłoś
E tam bezpieczeństwo. Co prawda gdybym stracił swoje aktualne dane to szef by się powiesił, ale często z lenistwa nie chce mi się robić kopii bezpieczeństwa. Najgorsze jest tylko to, że to ja jestem tym szefem

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
zygzaga Bojownik od 21 stycznia 2010 | Jelenia Gora
2017-03-24 16:06:36 Zgłoś
:supervegeta :maciek_cherokee
"Ale nie, szefostwo "musi widzieć swoich pracowników" pomimo iż sami z biura nie wychodzą i w sumie z nikim się nie widują, wszystko załatwia się mailami...."

To chyba norma ..
U mnie też "informatyzacja" polega na permanentnej inwigilacji przy pomocy kamer tzw. monitoring, (nie żeby patrzeć kto auto okradł na parkingu, ale kto kiedy do kibla wyszedł).
Maile (wewnętrzne) nabierają ważności dopiero gdy je wydrukujesz, zaniesiesz, odczytasz zawartość ("pani Krysiu wysłałem do pani maila w sprawie ...") i na kopii uzyskasz potwierdzenie odbioru. Ja (podobnie jak większość osób) osobiście drukuję wszystkie "służbowe" maile i do segregatorów (w ramach oszczędności papieru), żeby "w razie co " mieć dowód.
Zebrania kadry kierowniczej w sprawie marnowania czasu są co oczywiście tydzień, minimum 2 godziny.
Telepraca - u mnie bardzo mile widziana.. 8 godzin w pracy (czyli jak się wqrwić 6:59), a potem jak masz coś do konkretnego zrobienia - to robisz w domu.. oczywiście gratis... bo tego szefostwo nie widzi.

A potem sam nie mogę uwierzyć, ile dodatkowych firm (i za jakie pijądze) zostało zatrudnionych, żeby firma funkcjonowała.

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
krzycz22 Superbojownik od 23 kwietnia 2004 | już nie Łódź
2017-03-24 17:14:34 Zgłoś
:zygzaga, Ty z tymi mailami, wydrukiem i potwierdzeniem odbioru to tak na serio? Bo jak tak, to szacun za informatyzację

--
happy
happy Wredziocha od 20 marca 2003 | niemal doskonale wszystko jedno...
2017-03-24 20:52:55 Zgłoś
A ja jestem nowa to mam pracować nawet jedząc śniadanie przy biurku nad papierami. A reszta się opierdala 6h dziennie chodząc jeden za drugim niczym smród po gaciach
Ostatnio mnie zabiła jedna laska wyznając, że od tygodnia nie ma nic do roboty i już jej zbrzydł internet do porzygu wręcz...

A szef monitoring ma w komórce i laptopie... potrafi zadzwonić z domu do kolesia, że rzucił na placu manewrowym papierowy kubek i ma go podnieść...

Masakra
Ostatnio edytowany: 2017-03-24 20:54:56

--
Skoro Martwi się nie żywią to po co Żywi się martwią?
arencjusz
arencjusz Bojownik od 4 czerwca 2015
2017-03-24 22:54:57 Zgłoś
:Atheist Jak to przeczytałem przypomniała mi się od razu bajka o pracowitej mrówce:

"Codziennie wcześnie rano, mała mrówka przybywała do pracy i natychmiast rozpoczynała wykonywanie swoich obowiązków. Produkowała dużo, a to co robiła dawało jej satysfakcję.

Szef lew był zdumiony widząc, że mrówka pracuje bez nadzoru. Pomyślał więc, że jeśli mrówka może wytwarzać tak dużo bez nadzoru, to czyż nie wytwarzałaby jeszcze więcej, gdyby miała nadzorcę?!
Zatrudnił więc karalucha, który posiadał szerokie doświadczenie jako nadzorca i znany był z pisania znakomitych raportów.
Pierwszą decyzją karalucha było wprowadzenie systemu kart zegarowych. Potrzebował także sekretarki, by pomagała mu pisać i drukować raporty oraz pająka do zarządzania archiwami i monitorowania wszystkich rozmów telefonicznych.

Lew był zachwycony raportami karalucha i poprosił go o sporządzenie dodatkowych wykresów, w celu opisania tempa produkcji i przeanalizowania trendów tak, by mógł je wykorzystać w prezentacji na zebraniach Zarządu.
Tak więc karaluch musiał kupić nowy komputer, drukarkę laserową i zatrudnić muchę do prowadzenia działu informatyki.

Mrówka, kiedyś tak produktywna i zrelaksowana, nienawidziła nadmiaru nowej papierkowej roboty i spotkań, które zabierały jej większość czasu.
Lew doszedł zatem do wniosku, że nadszedł czas mianowania osoby kierującej działem, w którym pracowała mrówka.
Stanowisko dał więc cykadzie, której pierwszą decyzją był zakup do biura nowego dywanu i ergonomicznego krzesła. Nowy kierownik cykada, również potrzebowała komputera i osobistego asystenta, którego wzięła ze sobą z poprzedniego działu po to, by pomógł jej przygotować Strategiczny Plan Optymalizacji Kontroli Pracy i Budżetu.

Dział w którym pracowała mrówka stał się smutnym miejscem, gdzie nikt się już nie śmiał, za to wszyscy byli nerwowi. W tym samym czasie cykada przekonała szefa lwa, co do absolutnej konieczności przeprowadzenia badania środowiska pracy.

Po przeglądzie kosztów funkcjonowania działu mrówki lew stwierdził, że efektywność uległa znacznemu zmniejszeniu. Zatrudnił więc sowę, prestiżowego i znanego konsultanta, by ta przeprowadziła audyt i zaproponowała rozwiązania.
Sowa spędziła w dziale trzy miesiące i przygotowała ogromny, wielotomowy raport, kończący się następującym wnioskiem: “W dziale jest przerost zatrudnienia”.

Zgadnijcie, kogo lew zwolnił jako pierwszego?
Oczywiście mrówkę, gdyż wykazywała „brak motywacji i negatywną postawę”."

:krzycz22 Jeszcze jedna rzecz - BHP, a co jeśli zdarzy się wypadek przy pracy? Mówię całkiem serio, u mnie kazali podpisać oświadczenia, że w razie czego wyrażam zgodę na wizytację komisji wypadkowej z zakładu w celu sprawdzenia miejsca pracy.
Ostatnio edytowany: 2017-03-24 22:56:07

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
krzycz22 Superbojownik od 23 kwietnia 2004 | już nie Łódź
2017-03-24 23:37:16 Zgłoś
:arencjusz, kwestia telepracy jest dość ściśle uregulowana w KP, więc podpisując taką umowę:
1. Pracodawca ma Ci zapewnić sprzęt i serwis w domu, a jednocześnie nie może Ci ograniczać dostępu do biura firmy i socjalu
2. Ty się godzisz na zrobienie z domu biura, zapewnienie odpowiedniej łączności, przestrzeni, bezpieczeństwa, ewentualnych kontroli, itp.




P.S. Oparzenie się o garnek w czasie gotowania bigosu na zmianie nie podpada pod wypadek przy pracy. Serio
P.P.S. Moja definicja BHP jest zgodna z definicją ś.p. Lansky'ego ;)
Ostatnio edytowany: 2017-03-24 23:37:58

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
wisz-nu Superbojownik od 9 maja 2003 | Toruńsk | GG: tajne/poufne
2017-03-26 14:43:22 Zgłoś
:krzycz22 Ty jeszcze mało wiesz o informatyzacji.
Nie wiesz np. tego, że w najnowszych outlookach można wycofać wysłanego wewnątrz korporacji maila. Ion znika z poczty odbiorcy. Poza tym jak poczta jest archiwizowana po pół roku na serwerze to w zasadzie tracę kontrolę na nią. I też może sobie zniknąć kiedy bym potrzebował dowodu na lewizne.

Tak więc :zygzaga robi jak najbardzieh słusznie drukujac sobie ważne maile.

--
Wszelkie prawa zastrzeżone. Czytanie niniejszego tekstu bez pisemnej zgody surowo wzbronione.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
krzycz22 Superbojownik od 23 kwietnia 2004 | już nie Łódź
2017-03-26 15:50:34 Zgłoś
:wisz-nu, Ty tak serio?

Mam nadzieję, że nie. Bo skoroś taki znawca informatyzacji, to przecież doskonale wiesz, że odwołać można tylko wiadomości, które nie zostały oznaczone jako przeczytane i/lub przeniesione do innego folderu ręcznie lub regułą.
No i te "nowsze Outlooki" to od wersji 2007, czyli już 10 lat z hakiem ;)

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
wisz-nu Superbojownik od 9 maja 2003 | Toruńsk | GG: tajne/poufne
2017-03-26 16:20:00 Zgłoś
No cóż, a wiesz, że można przeczytać maila i nadal on może być oznaczony jako nieprzeczytany.
Druga sprawa - dowiedziałem się o tej możliwości od własnej szefowej, ktorej znikł przeczytany mail ma Outlooka 2010. I po telefonie do autora maila dowiedziała się, że został wycofany, bo zawierał błędne daty. Więc chyba outlook daje większe możliwości.

I szczerze mówiąc mam w dupie jakie możliwości daje outlook nadawcy, czy właścicielowi serwera, czy Może w nowszych wydaniach przyznaje jeszcze większe uprawnienia i nie zamierzam wczytywac się w specyfikacje kolejnych wydań. Bo juz sama opcja z wydania 2007 jest nieakceptowalna.
Poza tym jak się kogoś zwalnia to odcinają dostęp do konta od razu i możesz się w dupe ugryźć jak będziesz chciał skopiować sobie dowód np. dla sądu pracy, że to szef coś ci kazał zrobić. Bo sobie przeniosłes do innego folderu.
Uwierz. Lepiej mieć dowód na papierze.

--
Wszelkie prawa zastrzeżone. Czytanie niniejszego tekstu bez pisemnej zgody surowo wzbronione.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
krzycz22 Superbojownik od 23 kwietnia 2004 | już nie Łódź
2017-03-27 08:10:10 Zgłoś
Jak kogoś zwalniają, to i do służbowych dokumentów (a tak są traktowane te wydruki) nie ma dostępu. Poza tym, gdzie Wy pracujecie, że cały czas haki na wszystkich zbieracie? Że Wam przełożeni każą realizować zadania, odnoszę wrażenie, wręcz nielegalne?

P.S. Maile drukujesz z nagłówkiem wiadomości czy może w formie, którą można łatwo skopiować i przerobić w edytorze? ;)

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
wisz-nu Superbojownik od 9 maja 2003 | Toruńsk | GG: tajne/poufne
2017-03-27 09:00:28 Zgłoś
:krzycz22 nie musi być nielegalne wystarczy, ze cie szef obciąży za swoje bledy, szukając kozła ofiarnego. Ja mam na razie dość spokojną sytuację, ale widywałem w mojej korporacji różne rzeczy.

Jak muszę to prosto z outlooka na drukarkę by nie było zastrzeżeń co do edycji.

A jak zwalniają to dostajesz godzinę na zebranie swoich rzeczy, więc jest szansa na zgarnięcie papierów troche większa niż z kompa

--
Wszelkie prawa zastrzeżone. Czytanie niniejszego tekstu bez pisemnej zgody surowo wzbronione.
KurzaStopa
KurzaStopa Superbojownik od 2 stycznia 2013
2017-03-27 14:36:56 Zgłoś
Oj, robilo sie kombinacje z mailami w outlooku dla celow audytowych

--
Coście skurwysyny uczynili z tą krainą?
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
salival Little Princess od 18 sierpnia 2005 | Londyn
2017-03-27 18:35:14 Zgłoś
Tak czytam te wasze absurdy i dochodzę do wniosku, że moje korpo to nie korpo Absolutnie nikogo nie obchodzi wychodzenie do toalety i podobne pierdoły. Jak wyrabiasz się, to jest luz. Nadgodzin nikt nie chce z prostego powodu - bo trzeba za nie płacić. Oczywiście z własnej woli możesz zostać dłużej, ale nikt nie może cię do tego zmusić ( choć jest czas, że jest to potrzebne, wówczas firma płaci za to, a jak nie ma takiej potrzeby to nie zostajesz i już ). Żadnych maili nie drukuję Ostatnie co drukowałem to e-ticket na koncert Battle Beast Wszystko właściwie robimy przez Confluence i Jira i to naprawdę działa. Pracować z domu z kolei raczej nie można, chyba że tak jak mi się zdarzyło przez ostatnie dwa tygodnie - "emergency". Wówczas i to da się zrobić, ale natura pracy jest taka, że ciężko dostać wszystkie pozwolenia itd. U nas wyciek informacji to byłyby ogromne straty, więc tutaj rozumiem dlaczego tak jest. Dodatkowo, jeśli miałbym pracować zdalnie przez dłuższy okres, to firma musi mi zapewnić właściwe warunki ( takie prawo w UK ). Innymi słowy muszę mieć osobne pomieszczenie do pracy zdalnej, właściwie krzesło, biurko itd. itp. Akurat u mnie podchodzą do takich spraw dosyć poważnie ( ale to chyba dobrze ).

Aż nie wierzę, że piszę o swojej pracy w samych pozytywach Wspominałem, że w czasie lunchu można sobie pinta wypić w pubie i nikt się o to nie piekli?
Ostatnio edytowany: 2017-03-27 18:37:01

--
Forum > Narzekalnia! > Autentyk - korporacyjny...


Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj