Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Kuchnia pełna niespodzianek > Zupa krem z brokuła romanesco i zielonej soczewicy
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
salival Little Princess od 18 sierpnia 2005 | Staines-Upon-Thames
2017-12-04 22:59:18 Zgłoś
Zostały mi trzy "jaja" arancini ( te z poprzedniego przepisu ), więc musiałem coś wykombinować, co pasowaoby do arancini. Dysk mi wypadł i nie bardzo mogę zakupy zrobić, to mogłem pracować tylko z tym, co znalazłem w lodówce

Składniki ( tak trochę bardziej rozwinięte ):

- zielona soczewica 200g
Soczewicę uwielbiam ( czerwoną, zieloną, brązową - nieważne, każdą ). Jest to świetne źródło protein, żelaza, witaminy B-6 i błonnika. Jem więc tego sporo na różne sposoby.

- główka brokuł romanesco ( 500-600g )
Jest to specjalny brokuł dla matematyków. Pomijając, że jest to skrzyżowanie kalafiora z brokułem, to ciekawe jest to, że jego kwiaty ( ang. "florets", nie znam polskiego odpowiednika i google też nie zna ) układają się w ciąg Fibonacciego ;) Zaledwie 100g pokrywa dzienne zapotrzebowanie na witaminę C.

- czerwona cebula, 50-100g
Nie mam o niej ciekawej historii. Cebula to cebula

- czosnek
W Korei ( tej Południowej ) uwielbiany przysmak. Gdy byłem w siedzibie Samsunga, to całe piętro waliło czosnkiem jak ludzie wrócili z lunchu

- korzeń brukwi ( ang. "swede" ) 200g
Ma "ziemisty" smak. Po ugotowaniu na parze z powodzeniem może zastąpić białego ziemniaka. A różni go od niego wiele. 100g to jedynie 38kcal. Bogaty w witaminy i błonnik. Ma poza tym niższy indeks glikemiczny ( 70 ) w porównaniu z białym ziemniakiem ( 82 ), więc może być interesującym zamiennikiem dodawanym jako pokrojony w kostkę dla diabetyków ( choć nadal 70 to dosyć wysoki GI ).

- kukurydza ( kolba lub te takie żółte kuleczki, same żółte kuleczki - 200g )

- sól, pieprz

- olej rzepakowa ( tbsp )
Uwielbiam nazwę angielską "rapeseed oil" "Ziarno gwałtu" też w sumie nieźle brzmi

Przepis:

1. Zagotować wodę ( nie sprawdziłem ile, na oko tak pół gara, jak będzie za dużo to po prostu odlać ) Z brokuła wyciąć "florety" ( nie wiem, czy to się tak nazywa, ale zostanę przy tej nazwie ) . Pokroić na wielkością nadające się do ugotowania kawałki. Gdy woda się zagotuje wpitolić florety do wody i niech się parzą. Romanesco wymaga trochę czasu. W międzyczasie przygotować zieloną soczewicę. Zalać wodą ( najepiej dzień wcześniej, ale ja nie mam czasu na takie rzeczy ).

2. Poszatkować cebulę i czosnek. Na patelni czy innym rondlu rozgrzać olej rzepakowy. Wrzucić cebulę i pozwolić jej się skarmeizować nieco, dorzucić czosnek. Nie pozwolić się spalić.

3. To wszystko wmieszać do brokuła i dalej go gotować. Jakoś po 10 minutach dorzucić soczewicę. Soczewica lubi przywierać do powierzchni garnka więc dobrze zamieszać ;)

4. Obrać i pokroić w drobną kostkę brukwię. I tutaj dobrze jeśli mamy nakładkę, by gotować na parze. Trochę potrwa nim brukwia zmięknie, ale nie chcemy jej mieszać z resztą zupy ( chyba, że później komuś się chce ją wyłowić  ). Do nakładki do gotowania na parze wrzucić brukwię i to na górę gotującego się brokuła. Dwie pieczenie na jednym ogniu ( hmmm... tylko pieczeni brak ).

5. No i gotować, zamieszać od czasu do czasu i gotować i mieszać czasami i tak gotować. Ze 20-25 minut. Brokuł i brukwia muszą zmięknąć.

6. Jak powyższe stanie się faktem, to blender ręczny w garść i zmienić zupę w krem. Jeśli za gęsta, dodać nieco wody i dalej "blendzić", aż konsystencja będzie taka jaka nam odpowiada. Ma to jednak być krem.

7. Wracamy z tym na ogień, dodajemy brukwię i kukurydzę ( kukurydzę wymyśliłem pod koniec gotowania, bo się gdzieś w lodówce zaszyła ).

8. Teraz doprawić. Sól, pieprz.

Opcja serwowania 1:

- posiekać czosnek i przysmażyć go ( ma chrupać )
- na serwowaną zupę położyć rukolę i posypać czosnkiem

Opcja serwowania 2:

- dodać obok wczorajsze arancini

Smacznego. Zdjęcia nie wrzucam, bo nie chce mi się iść do kuchni, a chyba każdy potrafi wyobrazić sobie zielony krem


--
tomcat_tc
tomcat_tc Student prawa od 3 grudnia 2007 | Białystok
2017-12-05 11:06:24 Zgłoś
Florety możesz nazywać różyczkami

Interesujących faktów o cebuli nie znasz? Coś ty, historii polski nie miał w szkole?

A, a u nas romanesco zwane jest kalafiorem, nie brokułem ;)
Ostatnio edytowany: 2017-12-05 11:07:15

--
Jestem bohaterem :lasowego
Czarna lista- :gen_italia
Czy wspominałem już że jestem studentem prawa?
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
salival Little Princess od 18 sierpnia 2005 | Staines-Upon-Thames
2017-12-05 11:49:00 Zgłoś
:tomcat_tc po angielsku czasami romanesco jest nazywane też broccoflower

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
krzycz22 Superbojownik od 23 kwietnia 2004 | już nie Łódź
2017-12-07 00:46:33 Zgłoś
romanesco w PL to kalafior, chociaż ja zdecydowanie wolę brokuła. Kalafiorów nie lubię. Cebula, jak to nie masz nic ciekawego o cebuli? Przecież cebula ma jedne z najlepszych właściwości bakteriobójczych! Tak samo jak i czosnek. I nie trzeba do Korei jechać, nawet tej południowej, u mnie na piętrze w pracy też wali czosnkiem. Bo go lubię
Ostatnio edytowany: 2017-12-07 00:47:19

--
Forum > Kuchnia pełna niespodzianek > Zupa krem z brokuła romanesco i zielonej soczewicy
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj