22 GRUDNIA 2014

Na treningu wpadłem na Piotrka. Wyglądał jak kupa po jagodach.
– Co ty taki połamany jesteś? – zainteresowałem się jego losem. – Wyglądasz jak swój dziadek.
– Aaaa, nic – machnął ręką. – Z żoną się poprztykałem.
– Z żoną? – zdziwiłem się mało lotnie
– Z żoną. – potwierdził kwaśno.
Chwilę pomilczeliśmy, bo jakoś atmosfera siadła.
– No ale jak z żoną, co, bije cię czy jakiejś trutki do żarcia dosypuje? – nie wytrzymałem w końcu.
– Nie, ale od kilku dni śpię na kanapie w salonie. – powiedział ponuro
– Aaa… – pokiwałem głową, że niby rozumiem.
– Nawet nie było źle – dokończył – tylko po dwóch dniach przypomniała sobie, że to ona jest obrażona i się wyniosła na kanapę. Obok mnie. I, kurwa, ciasno jak w czołgu, spać się nie da…

BY BARTEKZKARTEK

http://uzyjwyobrazni.com/klotnia/

--