Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Kawały Mięsne > [Autentyk] Malowanie torów w Rosji Sowieckiej
Tranquillizer
Tranquillizer Superbojownik od 18 marca 2006
2016-05-13 14:40:20 Zgłoś
Znajomy rosjanin mi opowiadał, a propos sowieckich absurdów, jak jego ojciec w latach 70. pracował w fabryce kotłów* gdzieś pod Omskiem**. No i zbliżał się 9 maja, z tej okazji jakiś regionalny szef partii miał przyjechać pogratulować robotnikom przekroczenia planu na rocznicę zakończenia Wielkiej Ojczyźnianej. Zebrała się więc dyrekcja i zastanawiają się, jak by tu uczcić odwiedziny genseka. Jako że parę dni wcześniej było święto 1 maja, więc standardowo były orkiestra + dzieci z kwiatami. Dyrektorzy uznali jednak, że trzeba zrobić coś ekstra, żeby gensek był zadowolony, co w przyszłości może zaprocentować.

No ale problem - co by tu takiego zrobić? Lata 70., późny Breżniew, braki we wszystkim są widoczne aż nadto. Zastanawiali się, zastanawiali, aż w końcu wpadli na pomysł:
- Mamy jeszcze dużo białej farby - pomalujemy tory! Od semafora do fabryki będzie kilometr, dużo na same szyny farby nie zejdzie, a będzie się ładnie odcinać na tle zielonej tajgi i szarego torowiska.
- Genialne! Gensek podjedzie służbowym pociągiem, zobaczy, że specjalnie dla niego przygotowaliśmy tory - nic, tylko wypinać piersi do orderów!
- No ale czekajcie - odezwał się jeden trzeźwiejszy - przecież jak pociąg przejedzie, to całą farbę zedrze!
- Nieważne - byle tylko gensek zobaczył z pociągu, ze tory pomalowane, w końcu najważniejsze jest pierwsze wrażenie!

Plan był prosty - wieczorem 8 maja odjeżdża ostatni transport wyjeżdża z fabryki. Zaraz potem kilkuosobowe grupy robotników wyszły zamalować po 100 metrów torów. I rzeczywiście - szybko się uwinęli, tak że całe szyny o północy były już pomalowane od semafora do wrót na halę rozładunkową z obowiązkowym napisem w stylu "Z Partią razem w świetlaną przyszłość".

Aż tu nagle nad ranem - DESZCZ! Panika, bo nie dość że farba świeża, to jeszcze przecież nie ta jakość jak dzisiaj, tylko "sowiecka". No ale nie takie "obiektywne przeszkody reprezentanci ludu pracującego pokonywali". Gensek ma przyjechać w południe, poczekamy aż przestanie padać, i znowu wyślemy ludzi na tory, żeby poprawili. Przestało padać, robotnicy pomalowali - Uff, udało się!.

Zbliża się południe, wszystko przygotowane, dzieci z kwiatami, czerwony dywan, orkiestra, stoły z chlebem i wódką, sztandary, hasełko na bramie, no i te pięknie pomalowane tory jaśniejące w południowym słońcu. Nagle hasło - JEDZIE! Orkiestra zaczyna grać, wszyscy wzdęci, nadęci, pociąg genseka wjeżdża na teren fabryki...

... i nie hamuje! Olej w farbie niweluje tarcie, maszynista wciska hamulec, ale to nie pomaga, pociąg wciąż za wolno wytraca szybkość, wreszcie hamulec do dechy, w pociągu wszyscy z Gensekiem na czele kładą się pokotem, ale to wciąż za mało, pociąg wreszcie wali we wrota ze "świetlaną przyszłością", za wrotami tory niepomalowane, łapie przyczepność, staje.

Afera ponoć była niesamowita. KGB zkonfiskowało zdjęcia, paru dyrektorów zdymisjonowano i tak skończyło się malowanie torów.

Robotnicy później żartowali że dzięki tym torom partia zrealizowała swoje obietnice - trafiła w świetlaną przyszłość

* Fabryka kotłów w ZSRR oznaczała, że produkowali kałasznikowy, a oprócz tego dodatkowo kotły.
** "Gdzieś pod" w Rosji oznacza do 1000 kilometrów.

--
nevya
nevya Bojownik od 18 grudnia 2015
2016-05-13 15:18:12 Zgłoś
Dobre! Ciekawe, że nie pomyśleli o tym, że z przedziału to i tak tych torów widać nie będzie

--
Tranquillizer
Tranquillizer Superbojownik od 18 marca 2006
2016-05-13 15:26:08 Zgłoś
:nevya Też się nad tym zastanawiałem i myślałem, czy by tego nie dopisać. Może zauważyłby na zakrętach?

--
Cieciu
Cieciu Bułgarski Łącznik od 1 września 2004 | Warszawa | GG: ...
2016-05-13 16:19:15 Zgłoś
takie anegdoty zawsze

--
Kosovo je Srce Srbije !! "Ovo je ovde Balkan mirisni cvet totalno nerazumljiv za ceo svet" Folklor, legendy i historia Bułgarii. Po mojemu.
gen_Italia
gen_Italia Amator trójkątów od 10 stycznia 2005 |
2016-05-13 16:28:52 Zgłoś
Skoro pociąg zbyt wolno wytracał prędkość nawet jak maszynista dał "hamulec do dechy", to raczej nikt by w środku nie latał jak Żyd po pustym sklepie
Ostatnio edytowany: 2016-05-13 16:29:07

--
Cieciu
Cieciu Bułgarski Łącznik od 1 września 2004 | Warszawa | GG: ...
2016-05-13 17:08:21 Zgłoś
:gen_italia czemu? Jeśli dzięki "do dechy" zwolnili z kilkudziesięciu do kilkunastu, to nadal pociąg się nie zatrzymał, a pasażerowie polecieli na pyski.

--
Kosovo je Srce Srbije !! "Ovo je ovde Balkan mirisni cvet totalno nerazumljiv za ceo svet" Folklor, legendy i historia Bułgarii. Po mojemu.
gen_Italia
gen_Italia Amator trójkątów od 10 stycznia 2005 |
2016-05-13 17:46:13 Zgłoś
jak jedziesz szybko samochodem, hamujesz np. na lodzie i samochód zaczyna się ślizgać, to lecisz "na ryj" do przodu? Raczej nie. Więc jeśli pociąg stracił przyczepność, to raczej na samym początku hamowania i nie było gwałtownej zmiany prędkości.

--
Tranquillizer
Tranquillizer Superbojownik od 18 marca 2006
2016-05-13 19:23:50 Zgłoś
Przypominam, ze opowiadam z drugiej ręki - być może gensek ze switą wywrocili się po przydzwonieniu w bramę.

--
tilliatillia
tilliatillia Superbojownik od 31 stycznia 2007 | Woolloomooloo
2016-05-14 16:02:32 Zgłoś
A ja chciałem tylko zauważyć, że jeśli już gensek, to nie regionalny

--
tylko spokojnie.
Forum > Kawały Mięsne > [Autentyk] Malowanie torów w Rosji Sowieckiej
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj