JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
...BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Kawały Mięsne > Czemu mnie się ciągle takie rzeczy przydarzają?
legalna_blondynka
legalna_blondynka  Superbojowniczka od 8 marca 2007 | Lublin
2009-11-19 10:31:15 Zgłoś
Autentyczna historia opisana przez jednego z użytkowników na pewnym forum, musiałam się tym podzielić.
Andzej jesteś naszym idolem.


--------
Czy ta historia może być prawdziwa?
Posiadam. Wróć. Moja żona posiada kota, rasy kotka, rasy czarnej, rasy ze schroniska, rasy małe kocie. Guzik by mnie to obchodziło gdyby nie fakt, że jest małe, że chodzi to to bez przerwy za mną i trzeszczy- a to na ręce, a to żreć, a to trzeszczy dla samego trzeszczenia zupełnie jak jej pani. Generalnie pogłaskać mogę, kopnąć jakąś rzecz która leży na ziemi żeby kot za nią biegał też, niech chowa się zdrowo do czasu aż raz zapomnę zamknąć terrarium i zajmie się nim mój wąż, reszta to nie mój problem. Ale do czasu. Staje się to moim problemem gdy moja współmałżonka udaje się w celach służbowych gdzieś tam na ileś tam. I spada na mnie karmienie wyprowadzanie i sprzątanie po tym całym tałatajstwie. Jako, że to zawsze lekko olewam i robię wszystko w ostatni dzień przed powrotem małżonki- nie nastręcza mi to wiele problemów. Kot jest od niedawna i od niedawna jest nowy zwyczaj- niezamykania łazienki, gdyż w niej znajduje się urządzenie zwane potocznie kuwetą, do którego kot robi to samo co ja w toalecie, czyli wchodzi i może spokojnie pomyśleć. Mnie jednak uczono całe życie zamykać te cholerne drzwi do łazienki za sobą, więc stale żona mi trzeszczała, że kot tam nie może wejść i „myśleć”. Ja jestem stary i się nie nauczę, poza tym mieszkam tu dłużej niż ten kot, sam dom stawiałem, moje drzwi, mój kibel, wypierdalać więc. I postawiłem na swoim. Od jakiegoś czasu kot chodzi do toalety razem ze mną. Jak nie ma małżonki to musi zazwyczaj czyhać na mnie albo miauczeć coby przypomnieć, że trzeba mu łazienkę otworzyć, bo jak jest żona to ona ma już w biosie zaprogramowane- ja wychodzę i zamykam, ona idzie i otwiera, żeby kot mógł wejść- taka technologia po prostu. Czasem kot skacze na klamkę ale ma jeszcze zbyt małą wyporność i zwisa na niej bezradnie. Jednak jak moja żona będzie nadal go tak karmić- to w szybkim tempie będzie za każdym razem klamkę upierdalał- a wtedy wiadomo- wąż. Dobrze więc- uporządkuję- żona- delegacja, ja praca- wracam, wchodzę do domu, kot przy drzwiach do łazienki skwierczy, bo jak wychodziłem to zamknąłem za sobą. Ok, kotku mnie się też chce. Idziemy razem- ja toaletka, okienko uchylam, papierosik (bo żona będzie za trzy dni- więc spokojnie wywietrzę) kotek swoje, ja przez okienko spoglądam, jest cudnie. Kotek wskakuje na kaloryfer na parapecik i patrzymy razem przez okno. No cudnie. Kot skończył dawno, ja teraz, pet do muszli, spuszczam wodę, a ten mały skurwiel jak nie śmignie i sru za tym petem z tego parapetu i do kibla. Zakręciło nim dwa razy i kota nie ma. Nawet nie zdążył miauknąć. No ja pierdolę. Nie ni chuja to niemożliwe jest. Przecież nawet taki mały kot jest kurwa za duży- żeby przejść tym syfonem. Ale słyszę tylko pizdut- oż kurwa no to nie mogło mi się zdawać- coś ciężkiego poszło w pion. Kurwa wszyscy święci w trójcy jedyny Boże, ukazali mi się przed oczami. Kot kurwa popłynął wprost w odmęty prawego dopływu królowej polskich rzek. Lecę kurwa na dół do piwnicy- choć może powinienem od razu do schroniska- zanim wróci moja żona- nie ma wafla, znajdę jakiegoś małego czarnego skurwiela z białą krawatką, nie było jej kilka dni może się nie połapie. Ale chuj – najpierw do piwnicy- zbiegam po schodach, słucham coś drapie w rurze, pion kawałek płaskiej rury, miauczy- jest kurwa, żyje i nie poleciał do sieci miejskiej. Nawet jak teraz zdechnie- to chuj przynajmniej będę miał jego truchło i powiem, że kojfnął z przyczyn naturalnych albo tylko lekko nienaturalnych, bo przecież mi baba nie uwierzy za chuja trefla, że kot sam wpadł do kibla. Ale na razie drapie i żyje. Znalazłem taki wziernik gdzie można zaglądnąć do tej rury i wołam. Kici kici. Ni chuja, nie przyjdzie, wołam, wołam, a ten kurwa głąb zamiast przyjść do mnie to kurwa chce iść tam skąd przyszedł czyli do góry w pion. Ja go wołam a on do góry drapie. I udrapie, udrapie kilkanaście centymetrów i zjazd w dół. No pojebało i mnie, że tu stoję i jego (kota) Tak przez pół godziny. Prosiłem, wołałem, błagałem, groziłem, wabiłem żarciem- i ni chuja- uparł się i nic tylko rurą do góry z powrotem do kibla. Za daleko, żeby włożyć rękę, grabie czy cokolwiek. Jedyna metoda- fight fire with fire- ogień zwalczaj ogniem. Zatkałem tą rurę przy wzierniku deszczułkami którymi używam na podpałkę do kominka, żeby kot nie popłynął już nigdzie dalej i z buta na górę do kibla- geberit i woda w dół- bombs gone. I bieg do piwnicy. Po drodze słyszę jak się przewala po rurach- podziałało. Wbiegam do piwnicy i kurwa koniec świata. Nie ma moich deszczułek- no może z jedna, cała prowizoryczna tama poszła w chuj i kota też nie słychać już. Ja pierdolę. Kurwa gdzie ta rura teraz idzie- coś mi świtnęło, że kanalizacja w ulicy, dom od ulicy ze 30 metrów- może nie wszystko stracone i gdzieś się zwierzak zatrzymał po drodze. Biegnę na ulicę, jest studzienka- mam nadzieję, że to od mojego domu. Ni cholery jej nie podniosę. Ciężka jak szlag i nie ma za co chwycić. Powrót do domu i pogrzebacz od kominka, tym może uda się to podważyć. Ni cholery- najpierw ugiąłem, potem złamałem żelastwo. Myśl auto stoi na ulicy- mam pas do holowania, może uda się to szarpnąć. Hak, pas, wsteczny- poszło aż zakurzyło. Po jaką cholerę takie te wieka robią ciężkie. Smród jak cholera ale złażę tam- ciemno jak w dupie, rura jest, wygląda, że idzie od mojego domu. Latarka. Kurwa mam w aucie, chujowa ale może starczy. Włażę po raz drugi- smród mnie już nie zabije- przywykłem po chwili. Zaglądam i jest oczyska mu się tylko świecą. I znów ta sama bajka. Kici, kici, kici, a ten mały skurczybyk spierdziela w drugą stronę. No ja pierdolę. Szlag mnie trafi. Długo tu nie wysiedzę, jest zimno, śmierdzi a na dodatek ktoś mi zwali tą pokrywę na łeb i moje problemy się skończą jak nic. Nie chcesz po dobroci, to będzie po złości. Do domu, po brezent. Wyłożyłem dno studzienki tak by mi nie wpadł głębiej. Zużyłem wszystkie, taśmy samoprzylepne, plastry żeby nie wpadł do głównej nitki kanalizacyjnej. Zaglądam co chwilę do rury ale słyszę tylko miauczenie i nic nie widzę. Poszedł gdzieś wpizdu. Jeszcze tylko trójkąt, żeby nikt się w tą otwartą studzienkę nie wpierdolił bo na ulicy ciemno. Sąsiad kurwa- ciekawski, widziałem żłoba jak patrzył przez okno, jak próbowałem pogrzebaczem podnieść wieko. Nie przyszedł pomóc a teraz chuj złamany stoi i się dopytuje. Co mam mu kurwa powiedzieć? Że przepycham kotem kanalizację? Idźżesz w chuj pacanie. Powiedziałem mu w końcu, żeby poszedł do domu i pozatykał sobie też wszystkie otwory bo na początku osiedla była awaria i wszystkie ścieki się wracają i wybijają w domach- a ten baran się przestraszył, poleciał i przed swoim domem siłuje się z pokrywą. Niech ma za swoje. Wracając do kota- bo menda tam siedzi i nie chce wyjść. Mam wszystko gotowe- więc do domu, jedna wanna, druga wanna, koreczek i napuszczam wodę. Papierosik i czekam pod studzienką bo nuż mu się zmieni i wyjdzie dobrowolnie. Kurwa drugi sąsiad przyszedł- po pięciu minutach następny odmyka wieko, teoria samospełniającej się przepowiedni działa- kurwa ludzie to są barany. Idę do domu, obie wanny pełne, ognia- spuszczam wodę z wanien i dokładam dwa spusty z dwóch spłuczek z domu. Nie ma chuja to go musi wygonić albo utopić. Lecę na ulicę, woda wali na brezent aż huczy a tego skurwiela dalej nie wylało z kąpielą. Kurwa mać- urwało się wszystko w pizdu i popłynęło, bo ileż to utrzyma tej wody. Brezent, taśmy, plastry, sznurki- w chuj- jak się to gdzieś przytka to będę miał przejebane. Znowu do domu po drugi pogrzebacz bo trzeba zamknąć ten pierdolony dekiel. Wchodzę- a ten skurwiel kot tarza się w sypialni po łóżku. No ja pierdolę! Jak on kurwa wyszedł- którędy? Ano kurwa wziernikiem w piwnicy- zostawiłem otwarty. Ja kurwa stoję i marznę a ten gnój tarza się w mojej pościeli. Zajebie. Przerobię na pasztet. I jeszcze z radości włazi na mnie. Kurwa mać. Przynajmniej kuleje.
Straty- zajebane łazienki, w obu przelała się woda z wanien, zajebana piwnica- bo zostawiłem otwarty wziernik i duża część wody poleciała na piwnicę. Pościel w sypialni do wyjebania, brezent z reklamą firmy- poszedł w chuj, latarka- w chuj, pogrzebacz w chuj. Afera na ulicy jak chuj.

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Another  Superbojownik od 19 października 2004
2009-11-19 10:45:23 Zgłoś
Po pierwsze - wulgaryzmy niewykropkowane,
po drugie - Enter zginął zamiast nieszczęsnego kota?
po trzecie - styl - OMG - tego się przeczytać nie da,
po czwarte - tu bywają miłośnicy kotów, grabisz sobie pisząc, że to zabawne dla Ciebie

ktoś tam ma taki fajny fajnościomierz - niech go tu wstawi w odpowiednim ustawieniu poziomu fajności, pliz

--
m_niebieski
m_niebieski  Woził Niemca dla statusu od 9 sierpnia 2005 | WarszaFFka | GG: 139714
2009-11-19 10:46:19 Zgłoś


bo jakoś dotrwałem do końca

--
Mój nick bardziej naukowo brzmi tak m_heksacyjanożelazian(II) potasu żelaza(III) TU ŹRÓDŁO jestem też znany gdzie indziej jako centydaddy
legalna_blondynka
legalna_blondynka  Superbojowniczka od 8 marca 2007 | Lublin
2009-11-19 11:00:34 Zgłoś
Wykropkowując wulgaryzmy i wstawiając entery zaingerowałabym w oryginalną treść czego nie chciałam robić.

Nie cieszy mnie fakt tego, że kocurzyca spuściła się w kiblu bo popędziła za petem tylko to co działo się potem, cała energia jaką poświęcił człowiek na ratowanie sierściucha...


Btw .. nie wiedziałam, że tu tacy delikutaśni ludzie siedzą.

Więcej nie będę obiecuję, a jeśli ta historia rani czyjeś uczcucia to proszę moderatora o usunięcie tematu.


Pffi

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
corwin  Superbojownik od 3 kwietnia 2003 | Kraków | GG: czesiek
2009-11-19 11:24:41 Zgłoś

Choć rzeczywiście przeczytać trochę ciężko.
Nie przejmuj się grabieniem - grabie w d... znaczy się w oko

--
Nie chwal kobiety przed zachodem słońca
connemara
connemara  bojownik od 11 kwietnia 2009 | Bydgoszcz i Krynki
2009-11-19 11:39:17 Zgłoś
Dotrwałem do końca.
j/w
Strach przed żoną potrafi wyzwolić całe pokłady inicjatywy.

--
Na wyczyny /teściowej,rządu,..itp/ oka nie przymykaj! Chyba że drugim patrzysz przez wizjer celownika. *##* Jest grzech który ksiądz wybacza mi ZAWSZE, ja sobie NIGDY. To grzech abstynencji!!
sasiadka4
sasiadka4  Bojowniczka od 3 lutego 2005
2009-11-19 11:40:31 Zgłoś
świetna historia nawet dla miłośnika kotów.
ja daje wielkiego PLUSA

--
- Od dziś macie mnie mianować Sid Władca Płomieni - Ej, Władco Płomieni, ogon ci się fajczy
krolowa_sniegu
krolowa_sniegu  Jej Zajebistość Elyta od 17 grudnia 2003 | wawunia
2009-11-19 11:50:41 Zgłoś

strach przed żoną może być naprawdę potężny

--
I'm the bitch you hated, filth infatuated. Yeah. I'm the pain you tasted, fell intoxicated.
herofan
herofan  ^^S^^u^^p^^e^^r^^b^^o^^j^^o^^w^^n^^i^^ od 5 grudnia 2006 | Selby
2009-11-19 12:01:09 Zgłoś

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
adwys  Superbojownik od 2 lutego 2005 | Jarosław | GG: 2819456
2009-11-19 12:10:03 Zgłoś

--
mamamniebijeponapletku
mamamniebijeponapletku  bojownik od 24 października 2009 | wschodni zachód, na północ od południa
2009-11-19 12:20:41 Zgłoś
Przebrnąłem całość i padam na ryj

--
Kochaj życie i bądź kochany
AgwazGG
AgwazGG  Garbata Baba od 15 października 2005 | Gryfa Gród | GG: 728708
2009-11-19 12:36:37 Zgłoś


--
(o\_|_/o) Budzi się we mnie zwierzę, ale niestety najprawdopodobniej jest to leniwiec...
organek
organek  Superbojownik od 31 grudnia 2005 | München
2009-11-19 12:37:57 Zgłoś



Masakra

--
...na górze róże, fiołki na dole, tak mi się nie chce, że ja pierd*lę...
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
kronosss  Superbojownik od 9 września 2003 | mazury should be... | GG: 5962509
2009-11-19 12:52:45 Zgłoś

--
ArTuRRoS
ArTuRRoS  Anal fitter od 12 marca 2005 | Zwyrolski Gdańsk
2009-11-19 12:59:47 Zgłoś
Tyle ludziów się kulało, więc i ja przeczytałem.
I ...

--
__:Art mówi: "Mały czy duży? Ważny aby zdrowy! Kobieto badaj swe piersi !!!"__
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
jenny8  Superbojowniczka od 9 stycznia 2008 | Sin City
2009-11-19 13:02:58 Zgłoś
:another bo powaga zabija powoli... a opowiastka zasługuje na

--
Religia powstała, kiedy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
moon1144  bojownik od 26 marca 2009
2009-11-19 13:08:26 Zgłoś

Mocne!

--
PurkusKuchatek
PurkusKuchatek  Superbojownik od 17 lutego 2005 | biegun ciepła
2009-11-19 13:11:45 Zgłoś
Szczegółów kilku bym się czepił, ale historyjka zacna
trudno się czyta, ale warto.

Tak, mam kota

--
Zakon Małych Kwiatuszków Bezustannej Irytacji
Poseł odpowiedzialny przed wyborcą - nie daj sobie zamykać ust.
Samorodek
Samorodek  Superbojownik od 6 kwietnia 2004 | Bielsko-Biała | GG: NaGGi miecz
2009-11-19 13:19:56 Zgłoś
Osiołkowi w żłoby dano...
Wystarczyło dostosować się do prośby żony i zostawić uchylone drzwi łazienki.

--
Gwóźdź, żeby się przebić dostaje w łeb, a człowiek żeby się przebić, musi czasem dostać porządnie w dupę.
carewna
carewna  Superbojowniczka od 23 lipca 2005 | Mikołów/Łaziska Dolne/Śląsk
2009-11-19 13:20:49 Zgłoś
świetne

--
Mam ciało nastolatki......Trzymam je w wersalce.
micbea
micbea  Superbojownik od 18 listopada 2003 | Edinburgh
2009-11-19 13:21:01 Zgłoś
:another - "grabisz sobie bo tu sa milosnicy kotow"? To moze wprowadzmy na JM "polityczna poprawnosc" aby nikt zadnym dowcipem, autentykiem itd. nie czul sie "dotkniety".
A tekst dobry - troche ciezko sie czytalo, ale dobry

--
"Don't pray in my school, and I won't think in your church."
sunnivva
sunnivva  Pokapoka od 10 lipca 2006 | with a little drop of poison
2009-11-19 13:25:16 Zgłoś
Mnie ubawiło, ale ja dziwna jestem


--
Jestem piękna, jestem młoda, fajna babka, żadna Doda,
nie noszę habitu, ni sari, ni mycki, przyjedź na Pomorze, pokażę Ci cycki (kopyrajt by :KDV)
Jest dla mnie przewidziane specjalne miejsce w piekle. Tron
steffan
steffan  Superbojownik od 20 stycznia 2005 | Łódź
2009-11-19 13:54:59 Zgłoś
później trochę dużo bluzgów, ale przy początku akcji - w toalecie - posikałem się

--
Szamano
Szamano  Superbojownik od 4 stycznia 2008 | Miasto Dinozaurów | GG: 5227225
2009-11-19 14:02:43 Zgłoś
Genialne .

--
"Tylko megalomani cytują siebie" - Ja.
Rupertt
Rupertt  Fajranttoholik od 4 lutego 2003 | iwilGce | GG: Jesiossitrje
2009-11-19 14:09:18 Zgłoś
hehehehe

--
ryćk'n'rotfl
Poik
Poik  Superbojownik od 31 sierpnia 2005 | Olsztyn
2009-11-19 14:18:17 Zgłoś

--
Tak siedzę i myślę : co robi teraz pozostałe 6 cudów świata ;D
thordjalv
thordjalv  Superbojownik od 17 marca 2004 | Wieś...bin...
2009-11-19 14:28:42 Zgłoś
i ch*j

--
Kłamstwo zdąży obiec cały świat, zanim prawda włoży buty...
dr_qwerty
dr_qwerty  Superbojownik od 17 stycznia 2005
2009-11-19 14:33:06 Zgłoś
x2
bo kotów sztuk 2 w domu

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
bart_007  Superbojownik od 23 listopada 2001 | Poznań
2009-11-19 14:38:21 Zgłoś
normalnie się prawie popłakałem. Żeby nie było - sam mam w domu psa i 2 sierściuchy... śmiech przez łzy normalnie czasami

--
Można już odłączyć respirator marzeń...
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
akcyza  bojownik od 1 września 2009
2009-11-19 14:41:27 Zgłoś
faceci naprawdę są tacy ?

--
Nie płacz za tymi, co miłość twą trwonią.
Forum > Kawały Mięsne > Czemu mnie się ciągle takie rzeczy przydarzają?


Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj