Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Hyde Park V > Mamy tajny list do premiera Morawieckiego: GetBack domagał się dofinansowan…
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Gutex0 Bojownik od 16 maja 2008
2018-06-14 15:09:55 Zgłoś
"Wyborcza" zdobyła list, który prezes upadającej spółki napisał do Mateusza Morawieckiego. Czytamy, że: "GetBack jest zapleczem obozu wolnościowego poprzez bycie sponsorem mediów: Gazeta Polska, Wprost, Do Rzeczy, W sieci". A kłopoty spółki mogą być "spiskiem" przeciwko władzy.
W liście, którego rząd oficjalnie nie ujawnia, wśród zasług GetBacku dla władzy PiS prezes Konrad Kąkolewski wymienia sponsorowanie prorządowych i zasłużonych dla PiS mediów, „finansowanie działań”, takich jak: „Gala Człowieka Roku, Gala rocznicy Gazety Polskiej” (nagrody dostawali tam Morawiecki i Jarosław Kaczyński) oraz „inicjatyw takich jak Instytut Wolności”, wreszcie „animowanie współpracy Polska – Izrael – Stany Zjednoczone i innych”.

Kąkolewski przypomina premierowi, że spółka zakupiła od państwowych banków (wymienia Pekao SA, BGK i „przede wszystkim PKO BP”) „portfele kredytów i pożyczek w kwocie blisko 4 mld zł”. „Pozwoliło to tym bankom – pisze prezes GetBacku – zarobić 400 mln zł i wsparło działania Państwa”.

59 Getback, mateusz morawiecki "Wyborcza" zdobyła list, który prezes upadającej spółki napisał do Mateusza Morawieckiego. Czytamy, że: "GetBack jest zapleczem obozu wolnościowego poprzez bycie sponsorem mediów: Gazeta Polska, Wprost, Do Rzeczy, W sieci". A kłopoty spółki mogą być "spiskiem" przeciwko władzy. Kliknij w główne zdjęcie, by zobaczyć skany listu do premiera

W liście, którego rząd oficjalnie nie ujawnia, wśród zasług GetBacku dla władzy PiS prezes Konrad Kąkolewski wymienia sponsorowanie prorządowych i zasłużonych dla PiS mediów, „finansowanie działań”, takich jak: „Gala Człowieka Roku, Gala rocznicy Gazety Polskiej” (nagrody dostawali tam Morawiecki i Jarosław Kaczyński) oraz „inicjatyw takich jak Instytut Wolności”, wreszcie „animowanie współpracy Polska – Izrael – Stany Zjednoczone i innych”.

Kąkolewski przypomina premierowi, że spółka zakupiła od państwowych banków (wymienia Pekao SA, BGK i „przede wszystkim PKO BP”) „portfele kredytów i pożyczek w kwocie blisko 4 mld zł”. „Pozwoliło to tym bankom – pisze prezes GetBacku – zarobić 400 mln zł i wsparło działania Państwa”.

Czy Kornel Morawiecki chciał pomóc GetBackowi? "Jak można, to chcę pomagać wszystkim" 

Szef GetBacku chce rewanżu
Kąkolewski domaga się dofinansowania GetBacku przez państwo. Grozi, że upadek jego spółki „narazi oszczędności inwestorów prywatnych”. Podaje przy tym liczbę 20 tys. osób, ostrzegając, że wraz z GetBackiem może „wpaść w turbulencje” co najmniej jeden bank, dwa towarzystwa ubezpieczeniowe oraz kilka funduszy inwestycyjnych. Nie podaje ich nazw, ale są to prawdopodobnie instytucje, które w imieniu klientów kupowały w 2017 r. obligacje spółki wychwalanej w rządowych mediach jako stabilne i zyskowne przedsięwzięcie.

Istnienie listów Kąkolewskiego ujawnił 14 maja „Dziennik Gazeta Prawna”, ale nie podał ich treści. Od tego czasu media i opozycja żądają ich upublicznienia. Kąkolewski nalega w nich bowiem na wsparcie w zamian za to, że związał się z obecną władzą i jej mediami.

Kancelaria premiera oświadczyła 8 czerwca, że listów nie ujawni. Zdaniem Centrum Informacyjnego Rządu są to „dokumenty prywatne, które nie stanowią informacji publicznej”. Informując o tym posła PO Krzysztofa Brejzę, który domagał się kopii, CIR podało, że Kąkolewski wysłał trzy listy: 13 i 18 kwietnia oraz 8 maja. Czy premier je czytał? Jak podaje CIR, „z pismami zapoznawali się pracownicy Kancelarii”.

Mimo że rząd traktuje listy jako „prywatne”, to wszystkie skierował do koordynatora służb specjalnych i prokuratora krajowego. Kiedy? Prokuratura nie chce podać daty. Nie wiadomo więc, czy urząd premiera zareagował dopiero, gdy sprawa stała się publiczna.

Kąkolewski nie tylko pisał listy
List, który zdobyła „Wyborcza”, jest drugim z kolei i został wysłany po 16 kwietnia, gdy Kąkolewski przestał być prezesem GetBacku. Autor listu sugeruje, że wraz z rządem padł ofiarą spisku, bo „od października, kiedy ewidentne stało się, że GetBack jest sponsorem obozu wolnościowego, nastąpiła zmasowana kampania oczerniająca GetBack jako piramidę finansową PiS”. Kąkolewski pyta: „Komu tak naprawdę zależy na destabilizacji systemu finansowego w Polsce?” i „Na ile mamy tu do czynienia ze spiskiem politycznym?”. O kłopotach GetBacku media zaczęły donosić pół roku temu.

GetBack to spółka windykacyjna, która w latach 2017-18 sprzedała prywatnym osobom obligacje za 2,5 mld zł, a w kwietniu utraciła płynność finansową. Wycofano ją z giełdy i dziś śledztwo w jej sprawie prowadzi prokuratura. Ale nie chce powiedzieć, od kiedy.

Kąkolewski nie tylko pisał listy. „Wyborcza” ujawniła 24 maja, że dotarł do Kornela Morawieckiego, ojca premiera. Ten rozmawiał z synem o kłopotach GetBacku. Premier tłumaczył się z tego przed politykami PiS, mówiąc: „Ojciec nie zrobił niczego nagannego”.

Do ujawnienia listów wzywali w zeszłym tygodniu posłowie opozycji na posiedzeniu komisji finansów. Bez skutku. Nie udało im się też przegłosować wniosku, by premier stawił się przed komisją i wytłumaczył, dlaczego powołane do tego służby państwowe (Komisja Nadzoru Finansowego i ABW) nie zapobiegły aferze GetBacku, której skala trzykrotnie przekracza straty w aferze Amber Gold.

No o tym w Kurwizji raczej nie powiedzą.

--
tomcat_tc
tomcat_tc Student prawa od 3 grudnia 2007 | Białystok
2018-06-14 15:43:37 Zgłoś
Spoko, zaraz spółki skarbu państwa kupią nowo wyemitowane obligacje i żadnej afery nie będzie, przynajmniej dopóki starczy kasy na ukrywanie jej.

--
Jestem bohaterem :lasowego
Czarna lista- :gen_italia
Czy wspominałem już że jestem studentem prawa?
Forum > Hyde Park V > Mamy tajny list do premiera Morawieckiego: GetBack domagał się dofinansowan…
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj