Z ROZPACZY O SKRZYPCE.

W Siedlcach mieszkała rodzina malarzy, którzy byli także muzykalni i skrzypce przechodziły w spadku z ojca na syna. Ostatni jednak z potomków tej rodziny nie okazywał chęci ani zdolności do muzyki z powodu czego ojciec strasznie się martwił i powtarzał, że lepiej skrzypce złamać, niż zostawić je w nieodpowiednich rękach. Rozpacz ojca wzrastała ciągle i wreszcie niedawno popełnił samobójstwo pobliżu rzeźni. Znaleziono przy nim skrzypce zniszczone i smyczek rozdarty zębami.

PRZESUNIĘCIE ZEGARA.

Wczoraj wiele osób przesunęło czas na zegarze o całą godzinę, w przekonaniu, iż to obowiązuje od tego dnia, gdyż, jak zapewniały, czytały jakoby o tem w gazetach. Nieporozumienie wynikło zapewne stąd, że taki był istotnie rozkaz, ale dotyczy tylko okupacji austrjackiej i Austrii. U nas posunięcie zegara o godzinę ma nastąpić dopiero 15 b. m., aczkolwiek urzędowego zawiadomienia o tem niema jeszcze.

Nowa Gazeta, 02-04-1918

SAMOBÓJSTWO ANARCHISTKI.

Berlin. — Z Monachium donoszą do Lokal Anzeigera:
Jedna z głównych agitatorek podczas ostatniego bezrobocia w Monachjum, anarchistka Sara Lerch, z domu Rabinowicz z Warszawy, powiesiła się w więzieniu. Mąż jej, dr. Eugenjusz Lerch, docent prywatny na wszechnicy monachijskiej, nie żyjący z nią już od dłuższego czasu, rozpoczął jeszcze przed bezrobociem sprawę rozwodową.

Kurjer Warszawski, 02-04-1918

100lattemu.pl

--