JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
...NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Hyde Park V > Śmiertelnie poważnie
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
peggypumpkin Superbojowniczka od 10 kwietnia 2003 | Zadoopie zapoopia
2017-07-22 19:39:47 Zgłoś
Jesteśmy w związkach. Niekoniecznie małżeńsko, partnersko jakichś tam.
Wystarczy związek matka - dziecko, wujek - siostrzeniec, bratanek etc.

Głównie jednak, chodzi mi o bliskie związki. Co robicie, jeśli osoba tak mega bliska umiera.
Czy wyobrażacie sobie takie sytuacje i jakie są wasze pierwsze refleksje?

Mnie osobiście ten temat przytłacza. A jednak, jakoś muszę oswoić się z faktem, że moja mama prawdopodobnie, zejdzie z tego świata przede mną. Może zdarzyć się inaczej oczywiście.

To samo dotyczy mojego małżonka. No i kurfa jak dalej żyć?

Bo mi wyobraźni nie starcza. Rozpierdala mnie takie myślenie. A im dalej w las tym częściej.

--
miss_cappuccino
miss_cappuccino Superbojowniczka od 31 marca 2005 | Łódź!!! :D | GG: 5890559
2017-07-22 19:43:40 Zgłoś
Dopóki nie umrze Ci bliska osoba, to nie będziesz w stanie [raczej] sobie tego wyobrazić. Poza tym każdy człowiek inaczej przechodzi okres żałoby - ciężko tu w ogóle mówić o regułach i prawidłowościach, które dotyczą wszystkich.

--
.../Edytowanie postów jest dla mięczaków!
Peppone
Peppone Nowy Ruski od 19 marca 2003 | Warszawa
2017-07-22 19:44:16 Zgłoś
Da się. Inni dają radę, zatem...

Pochowałem dziadków, matkę i jakoś żyję.


--
Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone
Ruski kolekcjonuje Bitcoiny, Dużo Bitcoinów
miss_cappuccino
miss_cappuccino Superbojowniczka od 31 marca 2005 | Łódź!!! :D | GG: 5890559
2017-07-22 19:49:56 Zgłoś
wbrew pozorom nie każdy daje radę. Miałam w bliskiej rodzinie przypadek, gdzie żona zmarła tuż po mężu, nie wytrzymała tęsknoty.

--
.../Edytowanie postów jest dla mięczaków!
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
peggypumpkin Superbojowniczka od 10 kwietnia 2003 | Zadoopie zapoopia
2017-07-22 19:51:27 Zgłoś
Tak mnie naszło. Zmarła moja kuzynka, dwa lata młodsza ode mnie. Zostawiła czwórkę dzieci.

Wiem, że każdy ma inaczej.
I dla zdrowia psychicznego, od czasu do czasu, wyobrażam sobie, jakby to było. Ale nie idzie. Wiem, że moja mama jest w takim wieku, że to może być moment. Jakoś ciężko mi to przetworzyć.

Wiem też, że każdego z nas może dopaść w każdym momencie. Ale jakoś tak kurfa.

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
discordia Naturalne Dobro Mazowsza od 28 października 2005
2017-07-22 19:52:40 Zgłoś
no ale to chyba troche inna sprawa pochować męża/żonę, szczególnie młodo, a co innego rodzice, na których śmierć od pewnego czasu po prostu trzeba sie przygotować. inna też jest żałoba. a najlepiej to w ogole o tym nie myśłec, bo co to da?
Ostatnio edytowany: 2017-07-22 19:56:55

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
peggypumpkin Superbojowniczka od 10 kwietnia 2003 | Zadoopie zapoopia
2017-07-22 19:54:57 Zgłoś
dziadków pochowałam, bliskiego kolegę pożegnałam.

Nie mogę sobie wyobrazić pochowania męża. Ni uja.
Matki też nie bardzo.

--
Kwiateck
Kwiateck Superbojowniczka od 20 marca 2006 | Łódź
2017-07-22 19:55:07 Zgłoś
Żyje się dalej. Najpierw mija jeden dzień, później kolejny i następny za nim. Musisz się czymś zająć, coś załatwić i okazuje się, że minął miesiąc. Za pierwszym miesiącem miną kolejne, a po nich lata. Czas łagodzi ból i daje wytchnienie. A przede wszystkim uświadamia, że zawsze jest ktoś dla kogo trzeba żyć.

--
Jeśli nie możesz się nauczyć jeździć na słoniu, naucz się przynajmniej jeździć konno. - Co to jest słoń? - Rodzaj borsuka - wyjaśniła Babcia. Nie dzięki przyznawaniu się do ignorancji od czterdziestu lat cie­szyła się sławą znawczyni natury.
madzialena82
madzialena82 Superbojowniczka od 10 lutego 2006
2017-07-22 20:00:34 Zgłoś
A po co sobie to wyobrażać? Zamiast sie zadręczać lepiej wyciskać jak cytrynę kazdy moment poki są jeszcze z nami. Nie ma sensu teraz zyc w strachu a potem w żałobie.

--
Mistrzyni Cienkiej Riposty, niedoruchana feministka z wasem i wiecznym PMSem, ktora w dodatku nie ma polskich znakow w telefonie.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
peggypumpkin Superbojowniczka od 10 kwietnia 2003 | Zadoopie zapoopia
2017-07-22 20:02:38 Zgłoś
:discordia kurde, właśnie staram się przygotować na śmierć matki. Nie idzie.

Gadam z nią codziennie. Prawie. Nie jest to kwestia nieodciętej pępowiny Lubię z nią rozmawiać. Widuję się z nią raz na rok. I nie chcę, żeby mi ją jakaś menda nagle zabrała.

--
Praktycznie
Praktycznie Superbojowniczka od 24 września 2006 | Gdańsk
2017-07-22 20:04:26 Zgłoś
Na początku 2012 pochowałam jedną z najbliższych mi osób, moją siostrę. Nie rozwodząc się nad szczegółami powiem tyle - czasu nie cofniesz. A do niektórych rzeczy po prostu trzeba się przygotować, nawet jeśli to brzmi brutalnie. A to, co mi wtedy pomogło, to ogrom pracy na uczelni. I świadomość, że ja sama żyję i mam dla kogo żyć.

--
Uczulony
Uczulony Superbojownik od 28 grudnia 2009 | K-lin
2017-07-22 20:05:16 Zgłoś
po pierwszym razie już jest łatwiej

--
Uczulony nie badz leniwym q.tasem by pappy
jasiu88
jasiu88 Bojownik od 17 września 2008 | Wrocław
2017-07-22 20:08:44 Zgłoś
:peggypumpkin pochowałem niedawno matkę
Pierwszego dnia chyba nie do końca ta wiadomość do mnie dotarła.
Pierwsze miesiące są ciężkie, ja skupiałem się na pracy aby nie mieć czasu zbyt dużo rozmyślać.
Jak już się oswoisz z nową rzeczywistością ciężko jest tylko w chwila

--
Stan trzeźwości jest iluzją stworzoną przez niedobór alkoholu.
Jez_z_lasu
Jez_z_lasu Bojownik od 14 stycznia 2013
2017-07-22 20:09:24 Zgłoś
The Greatest Parents On Earth

Ron Tranmer
January 2014

I will never take for granted
how greatly I've been blessed;
For when it comes to parents,
Mom and Dad, you are the best!.

You nurtured and protected me
and taught me with great care.
And every time I've needed you,
you were always there.

If you could look into my heart
how quickly you would see,
the special place you hold there,
and how much you mean to me.

May you receive the blessings
you are so deserving of
for your caring, and your sharing,
and each sacrifice of love.

And may you carry in your hearts
these words forever true...
No parents anywhere on earth
could be more loved than you.


Source: https://www.familyfriendpoems.com/poem/the-greatest-parents-on-earth

Wyobrażałem sobie. Byłem blisko babci jak umierała. Uratowałem co najmniej raz życie. Sam byłem bliski śmierci raz czy dwa. Najbardziej życiowa sprawa jaka może istnieć. Chyba nie ma innej o podobnym znaczeniu.

Nie jestem obiektywny bo uwielbiam Yeatsa:

http://digitalcommons.colby.edu/cgi/viewcontent.cgi?article=2698&cAn Irish Airman Foresees His Death'

I know that I shall meet my fate
Somewhere among the clouds above;
Those that I fight I do not hate
Those that I guard I do not love;
My country is Kiltartan Cross,
My countrymen Kiltartan’s poor,
No likely end could bring them loss
Or leave them happier than before.
Nor law, nor duty bade me fight,
Nor public man, nor cheering crowds,
A lonely impulse of delight
Drove to this tumult in the clouds;
I balanced all, brought all to mind,
The years to come seemed waste of breath,
A waste of breath the years behind
In balance with this life, this death.
Ostatnio edytowany: 2017-07-22 20:12:27

--
nevya
nevya Bojownik od 18 grudnia 2015
2017-07-22 20:12:39 Zgłoś
:peggypumpkin , czas łagodzi ból, po kilkunastu latach od śmierci rodziców ich brak jest dla mnie czymś naturalnym, nie odczuwam z tego powodu bólu, nie myślę też "co by było gdyby". W zasadzie nie rozpatruję tego w kontekście osobistej krzywdy, jedynie niezwykle jest mi ich żal i szkoda, że tak wcześnie umarli i wielu rzeczy nie zobaczyli.

--
Peppone
Peppone Nowy Ruski od 19 marca 2003 | Warszawa
2017-07-22 20:20:21 Zgłoś
:miss_cappuccino - nie mówię, że ZAWSZE się da. Ale z reguły tak.

Oczywiście, odbija się to na zdrowiu, to jest bez dwóch zdań udowodnione. Ale taka jest naturalna kolej rzeczy i dawno się z tym pogodziłem.

Jak już zostało napisane, każdy ma swój sposób. Mnie pomogły za każdym razem dwie rzeczy: możliwość spotkania się z kumplami bezpośrednio po śmierci danej osoby i odreagowania (choć mogłoby się wydawać, że np. odpalanie sesji RPG w dniu śmierci bliskiej osoby to tak trochę nie wypada), a następnie - multum zajęć związanych ze śmiercią, organizacją pogrzebu itp.

Przeżyć śmierć bliskich było zatem względnie prosto. Dużo trudniej było w niektórych wypadkach dać sobie radę z żyjącymi (sępami).

Ostatnio edytowany: 2017-07-22 20:24:34

--
Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone
Ruski kolekcjonuje Bitcoiny, Dużo Bitcoinów
jasiu88
jasiu88 Bojownik od 17 września 2008 | Wrocław
2017-07-22 20:21:38 Zgłoś
Kontynuacja.....
Jak już się oswoisz z nową rzeczywistością ciężko jest tylko w chwilach refleksji.
Minęło 14 miesięcy, chyba mogę powiedzieć że kończę okres żałoby.
Żałuję je jej z nami nie ma. Ale nie jest to już tak bolesne.


W sumie to pierwszy raz się na ten temat wypowiadam.

--
Stan trzeźwości jest iluzją stworzoną przez niedobór alkoholu.
Djbanan
Djbanan Złamas od 30 czerwca 2004 | Szczecin
2017-07-22 20:38:31 Zgłoś

--
miss_cappuccino
miss_cappuccino Superbojowniczka od 31 marca 2005 | Łódź!!! :D | GG: 5890559
2017-07-22 20:43:33 Zgłoś
Byłam bardzo mocno związana z dziadkami - byli dla mnie jak drudzy rodzice. Babcia zmarła 7 lat temu. Do dzisiaj śni mi się prawie codziennie, a kiedy myślę o niej, to boli prawie tak jak wtedy kiedy odeszła. Płakałam po niej na każde wspomnienie praktycznie przez rok czasu. :peggypumpkin jak widzisz - ile ludzi tyle różnych reakcji.

--
.../Edytowanie postów jest dla mięczaków!
paula_jasu
paula_jasu Bojowniczka od 25 czerwca 2012 | Starachowice
2017-07-22 20:58:00 Zgłoś
Nie ma sensu martwić się tym za życia bliskich, wystarczająco ciężko będzie jak już umrą.
Straciłam kilku członków rodziny, w większości był smutek ale taka była kolej rzeczy i człowiek po prostu idzie dalej.
Na przykład dzisiaj akurat wypada rocznica śmierci mojego wujka, zginął tragicznie, w całkiem młodym wieku, bardzo przeżyłam jego śmierć. Ale po 13 latach nie czuję już bólu, tylko smutek przy okazji właśnie rocznicy jego śmieci, urodzin.
Tylko z tatą jest inaczej. Umarł prawie siedem lat temu, przeżyłam żałobę, ale jego brak przy różnych okazjach nadal boli. Ale nie uniemożliwia to normalnego życia.
Ostatnio edytowany: 2017-07-22 20:59:26

--
Nie przewrócę się, nawet się kurwa nie potknę.
brogman
brogman Grobman od 2 lutego 2006
2017-07-22 21:08:30 Zgłoś
To zależy. jeśli śmierć jest nagła i niesprawiedliwa, to mam żal. Ale jeśli ktoś długo się męczy, to się cieszę, że sobie ta osoba ulżyła.

--
Jez_z_lasu
Jez_z_lasu Bojownik od 14 stycznia 2013
2017-07-22 21:13:20 Zgłoś
:brogman
To jest bardzo wrażliwa sprawa. Jak babcia umarła po bardzo nieprzyjemnej chorobie to się zastanawiałem kto odczuł większą ulgę - Ona czy my? Opiekowaliśmy się Nią jak mogliśmy najlepiej, kochamy ją wciąż, ale czasami, po kryjomu po prostu mieliśmy dość. Serce się ściska na myśl, że mogliśmy Jej to dać odczuć. Słabe to jest.

--
brogman
brogman Grobman od 2 lutego 2006
2017-07-22 21:21:39 Zgłoś
Jak mój dziadek umierał w szpitalu, miał raka i leżał z otwartym brzuchem i ssakiem, który wypompowywał z jamy brzusznej płyny, które się tam zbierały, to przeszła mi myśl, aby coś mu wstrzyknąc,

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
peggypumpkin Superbojowniczka od 10 kwietnia 2003 | Zadoopie zapoopia
2017-07-22 21:30:46 Zgłoś
Bardzo Wam dziękuję za te wszystkie historie, i za bycie tu i teraz. To jest naprawdę ważne.

Wiem, że każdy z nas inaczej przeżywa, że różne historie.

W tym momencie daliście mi naprawdę dużo. Dziękuję.

--
brogman
brogman Grobman od 2 lutego 2006
2017-07-22 21:33:44 Zgłoś
Gorsze jest moim zdaniem zastanawianie się na co umrę i jakie choroby będę miał

Czy jak większość zawał serca, czy udar. Obydwa stany idzie przeżyć, ale już się nie wraca.
Najbardziej obawiam się udaru i paraliżu, tego że będę leżał w łóżku, będę miał niedowłady, albo zostanę warzywem.

Rak. Jeśli rak to czego i jak szybiko mnie zeżre. Może już mam? Tylko tych raków jest masa. Przypadają na każdą komórkę w ciele i świetnie sie potrafią bawić.

Miażdżyca i cukrzyca. Palce u stór robią się czarne, bo są niedokrwione. Noga robi sie sina, i sinieje coraz wyżej. Ucinają ją po kawałku. Najpierw palce, potem stopę, potem przy kolanie... a potem robi się to samo z drugą.

Tętniak. Taka fajna bomba zegarowa. Tętniak w mózgu albo aorty. Jak pęknie to znikamy. Raczej nie do odratowania. Chciałbym pękniaka.


Do tego POCHP, niewydolność krążenia, wrzody przewodu pokarmowego i krwotoki.

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
peggypumpkin Superbojowniczka od 10 kwietnia 2003 | Zadoopie zapoopia
2017-07-22 21:39:45 Zgłoś
:brogman no to prawie jak patrzysz na czyjąś śmierć i pytasz czy możesz to skrócić. Możesz czy nie?

--
madzialena82
madzialena82 Superbojowniczka od 10 lutego 2006
2017-07-22 21:41:46 Zgłoś
:jez_z_lasu to nie jest slabe. Wiekszosc z nas tak czsami czuje. Niektorzy sie do tego uczucia ulgi przyznają przed soba a inni nie.

--
Mistrzyni Cienkiej Riposty, niedoruchana feministka z wasem i wiecznym PMSem, ktora w dodatku nie ma polskich znakow w telefonie.
brogman
brogman Grobman od 2 lutego 2006
2017-07-22 21:43:43 Zgłoś

Czasem nas wzywają do zatrzymania krążenia. Widzę osobę starszą, schorowaną i pytam rodziny czy sobie życzą.
Czasem jak wiadomo że nic z tego nie będzie to robimy "pół godziny dla rodziny"
A nie którzy nie chcą aby osoba umierała w domu i wywierają presję że mamy zabrac do szpitala. Człowiek szkieletor z rakiem, końcówka. posłuchałem rodziny i zmarł w karetce. potem prokurator itp. Nie ze mną te numery tera

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
peggypumpkin Superbojowniczka od 10 kwietnia 2003 | Zadoopie zapoopia
2017-07-22 21:44:48 Zgłoś
A to nie jest tak, że mając śmiertelnie chorą osobę, mamy nadzieję, że już jutro, za tydzień będzie jakieś mega lekarstwo

--
madzialena82
madzialena82 Superbojowniczka od 10 lutego 2006
2017-07-22 21:47:59 Zgłoś
:peggypumpkin To pewnie zależy od człowieka dlatego nie można udzielić jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie

--
Mistrzyni Cienkiej Riposty, niedoruchana feministka z wasem i wiecznym PMSem, ktora w dodatku nie ma polskich znakow w telefonie.
Forum > Hyde Park V > Śmiertelnie poważnie


Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj