Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
Joe Monster is watching you
...BO POWAGA ZABIJA POWOLI
« następny »

Ciężka praca w Norwegii

Zaspamuj znajomego
Prześlij link znajomemu
Szczegóły
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Nadesłał: bar333 (wszystkie filmy * kolejka)
Dodane: ponad 5 lat temu
Tagi: Pokaż tagi
Więcej w: Monster TV / Amatorskie
Czas trwania: 0:17
82 komentarze
445 Kto dał okejkę?
Nie bangla
Podobne filmy
Najnowsze filmy z tej kategorii
Inne nadesłane przez bar333
Polacy to chwaleni pracownicy za granicą. Oto jeden z przykładów, dlaczego mamy tak dobrą opinię ;-)
0
82 komentarzy
Najlepszy komentarz
Euble - Bojownik   |  ponad 5 lat temu  |  
Kto pisze te tytuły i komentarze? Jakiś sfrustrowany pracownik typowej polskiej firmy??? Zazdroszczący ze pracując na zachodzie można sobie pozwolić na chwilę relaksu czy zabawy bez srania w gacie ze strachu że jak ktoś zobaczy to doniesie szefowi i cie wypieprzą dyscyplinarnie nawet nie dając szansy na obronę?
Pracowałem za granicą kilka lat i tam właśnie pierwszy raz w życiu dowiedziałem się ze można pracować w miłej atmosferze, bez kablowania i podkładania sobie świni, że jest tam czas i na prace ale też na żarty i wygłupy a szef nie ma o to pretensji bo wie ze zrelaksowani pracownicy pracują wydajniej.
Euble - Bojownik   |  ponad 5 lat temu  |  
Tu już nawet nie chodzi o pieniądze. Tylko o zwykłe ludzkie traktowanie pracownika. W PL pracowałem w kilku firmach (głownie agencje reklamowe). Wszędzie musiałem zostawać po godzinach (za darmo). Wszędzie szefa nie interesowało co mam jeszcze do zrobienia tylko dokładał robotę "na wczoraj", a jak się nie wyrobiłem to siedziałem po nocach. Nie miałem czasu ani żeby iść z kumplami na piwo ani żeby się np. zapisać na jakiś kurs wieczorowy czy cokolwiek bo wyjść z pracy o 16 zdarzało mi się raz na miesiąc. Nie mówiąc już o podkablowywaniu się czy zwalaniu winy jeden na drugiego. W firmach doceniany przez szefa był nie ten co dobrze pracował tylko ten co umiał mu w dupę wejść (na ogół kablując na innych)

A teraz jak to wyglądało za granicą:

Też pracowałem w poligrafii. Szef organizował pracę tak żeby nie było potrzeby zostawania po godzinach. Kiedy zaszła taka potrzeba to szef PYTAŁ grzecznie czy mogę zostać (oczywiście nadgodziny płatne) i czy mi to nie koliduje z innymi planami. Chodziłem wieczorowo do szkoły językowej (tak, miałem na to czas) i jak mówiłem ze dzisiaj nie mogę to nie było sprawy. Kiedy ktoś coś z***ł to nie szukało się winnego ktorego trzeba przykładnie ukarać (jak to ma miejsce w polskich firmach) tylko skupiało się na rozwiązaniu problemu. Zmarnowałem kiedyś z mojej winy material na ponad 3.000 euro. Źle zrozumiałem polecenie. Owszem dostałem zjebkę (zasłużoną) ale nikt mi płacić za straty nie kazał i wywaleniem z roboty nie straszył a od tego czasu szef po prostu kazał mi potwierdzać czy dokładnie zrozumiałem polecenie, co było dla mnie akurat bardzo dobre, bo pozbyłem się stresu ze znowu czegoś nie zrozumiem. Kiedy z jakąś robotą się nie wyrobiłem to nie dostawałem zjebki tylko szef dzwonił do klienta i informował go że będzie opóźnienie. Sam potrafił przyznać że to jego wina bo nie przewidział ze coś tam się obsunie. Mnie nie winił. Widział ze się staram i często mnie chwalił. Kiedy potrzebowałem dzień wolnego nikt nie robił mi łaski. Kiedy poskarżyłem się że mam problemy z załatwieniem czegoś w urzędzie (slaby język) to wydelegował ze mną pracownika który w godzinach pracy pojechał ze mną do urzędu pomóc załatwić sprawę. Podobnie kiedy poskarżyłem się że czuję się trochę samotny na obczyźnie szef na 2gi dzień przyniósł mi listę klubów i kółek zainteresowań do których mógłbym się zapisać i poznać ludzi. Bo tam nie traktuje się pracownika jak własność (na zasadzie gówno mnie obchodzi ze masz dom, rodzinę i zycie prywatne, masz zostać i siedzieć w firmie aż nie zrobisz) tylko jak partnera w businessie. Czułem się ważny i taki byłem. Szefowi zależało nie tylko na dobrze wykonanej pracy ale też na tym żeby pracownik dobrze się czuł w firmie. W Polsce niestety tak nie jest.

Został bym gdyby nie to że z powodu kryzysu firma splajtowała i sytuacja na rynku pracy robiła się nieciekawa. I niech mi nikt nie pierdzieli o partiotyźmie. W naszym kraju sami sobie robimy piekło. Jak bym w PL w firmie był traktowany tak samo jak za granicą to bym nawet nie pomyślał o emigracji. Bo ja nie pojechałem tam dla kasy tylko po prostu miałem dość naszego małego polskiego piekiełka.
Wszystkie komentarze
SaVioLa20 - Superbojownik   |  3 lata i 9 miesięcy temu  |  
heh sie rozpisali
pailee - Superbojownik   |  4 lata i 6 miesięcy temu  |  
Jezu, ludziska ale Wy wszyscy znerwicowani. Może powinniście do polityki iść... albo nie wiem do pracy? To wtedy nie będziecie się musieli tak wyżywać na forach JM :D Jesteście jak z tego obrazka "(...) ktoś w internecie się myli" haha
FordPuma - bojownik   |  4 lata i 9 miesięcy temu  |  
Dla mnie luz :D
Pajak666 - Bojownik   |  ponad 5 lat temu  |  
nie chce mi sie czytac waszych komentarzy, są za długie i dużo w nich nienawiści i agresji. KONIEC
fiuturizm - Superbojownik   |  ponad 5 lat temu  |  
zakończyłem rozmowę z Tobą w ostatnim poście.
gherbid - Bojownik   |  ponad 5 lat temu  |  
Jakbyś dysponował szczątkową inteligencją, to udałoby Ci się znaleźć zarówno mój wiek jak i na pewno nie przeoczyłbyś faktu, że za zachodnią granicą granicą jestem już od dawna.
Cóż, najwyraźniej przeceniłem Twoje skromne możliwości :D

Co do "przytyku" o traktowaniu kobiet. Słusznie zauważyłeś - kobiet. Nie panienek, kręcących noskiem na fakt, że pewne tematy wywołują dyskusje, a zawistne posty sfrustrowanych pseudopatriotów (tak, tak, piję do Ciebie), zawsze zaowocują reakcją ludzi mających w sobie więcej tolerancji do otaczającego ich świata.
Poza tym, prawdziwa kobieta zna pewne normy etyczne - prywatnie może sobie z kimś do oczu skakać, ale brudów w życiu nie będzie publicznie prać.
Zabawne. Uczysz mnie podejścia do kobiet a nie znasz pewnych fundamentalnych cech savoir vivre`u :]
fiuturizm - Superbojownik   |  ponad 5 lat temu  |  
whuuuu... to zaczynamy;

@gherbid , jan0sik, gorgi3, GUCIOPOWER, gorgi3, puttyman, - Ci państwo nie są dla mnie partnerami do rozmowy. Na moje i ich szczeście, granica zachodnia jest otwarta - życzę szerokiej drogi i wysokich lotów

@gorgi3 - masz podwójne szczeście - granica wschodnia - w strone komunizmu też jest otwarta - szerokosći.

@gruberto , rzeczywiśćie prezentuje szanowny bojownik poziom ojca i głowy rodziny.

@Euble - zachęcam do podjęcia takiej walki jaką i ja podjąłem w swoim czasie - uczestniczyć w tym 'piekiełku' ale starać się ulepszyć je. sposobów jest wiele. Jeżeli jesteś zainteresowany zapraszam na cześka. Myślę że te komentarze piszą osoby z różnych warstw społecznych - jedną z nich reprezentuję ja - i uwaga teraz może być problem - przeczytaj proszę dwa razy; co robimy w pracy... uwaga, skup się - PRACUJEMY

@ghebird - kobiety wypada szanować, wiem żę jestem emo wypominając Ci to, ale zapewnie dlatego zę korzystam z neo. pytanie retoryczne - daleko masz do końca gimnazjum?
http://trole.joemonster.org/?troll=tradzik


@sebster1987 - polecam ponowne przeczytanie owej epopei, gdyż i CONIECO o emigracji znalazło się w owym utworze.

@gruberto - cieszę się bardzo że zauważyłeś kwestię wypłaty. Rozumiem, iż utrzymanie się za granicą kosztyuje zupełnie tyle samo za granicą ile w kraju, prawda?? Jest taki samo koszt wszystkiego, tylko dają wiecej kasy?? Możliwe że po takiej argumentacji - sam wyewakuuję się za kraj.

@kto ś od polityki, chyba gruberto - PLS czy coś takiego - oczywiście jest kolega/koleżanka zadowolony zadowolona z rządów PO - parti którą przyznam za nic nie można winić. Przecież jak się NIC nie robi, to i złego uczynić nie można. Super trik żeby się do nieba dostać. Zaskakująca propozycja - być kimś kto nie ma ideałów. Żal mi takich - ludzi, którzy nie będą mieli życia.

@kto ś tam - nie jestem nacjonalistą, ale patriotą

@kto ś tam2 - jeżeli polscy fachowcy są tacy doskonali za granicą, to dlaczego nie potrafią tak pracować w Polsce, ażby tutaj obcokrajowcy zamawiali więcej produktów, któe można - uwaga trudne słowo - wksportować.
toś potrzebuje jestem w stanie wstawić skan dowodu.

@gorgi3 i @jan0sik - owszem prezesik w rodzinie. Był. Nie żyje od 93 roku. Mama poszła w jego ślady w 96.

@kozraf - zapewne jako administrator sieci masz dostęp do wielu informacji. Dziwota, że nie wiesz że w polsce nie ma żadnego informatyka, lub kogokolwiek w tej dziedzinie kto zarabia wspomniane tysiącpinset czy jak to tam szło.

@darekaga 'fajna zabawa pomiędzy noszeniem 1000 wiader z zaprawą na 7 piętro. Jakoś trzeba odpocząć' - cóż - ten tekst to mi z niba spadł - po tych prozachodnich komentarzach wywnioskować mozna było że Polscy specjaliści inżynierowie bógwiejakdoskonalil są wyręczani w takich czynnościach przez technologie zachodu, a tu... psikus.

@og ół - oczywiście że to co mówię jest niepoważne - bo jestem młody życia nie znam. Jeżeli ktoś potrzebuje jestem w stanie wstawić skan dowodu.

@FranzKafka - dziękuję.

dobranoc
sebster1987 - Superbojownik   |  ponad 5 lat temu  |  
Powinna powstać epopeja z komentarzy poniżej.
Pan Włodek: czasy emigracyjne
Glebur - Superbojownik   |  ponad 5 lat temu  |  
Filmik fajny : )

A krótko o emigracji zarobkowej, sam pracowalem troche w Polsce i jak zrobiłem swoje to mi dowalali byle co zebym tylko robił i robił.
A na saksach jak za duzo pracowałem to mnie opieprzyli zebym sie nie przepracowywał bo to niezdrowe, to potem sie z kumplem nudzilismy z przymusu.
A naduzywanie słowa "patriotyzm" w stosunku do wyjezdzajacych, wiele mówi o tym ktory te słowa wypowiada.
Dobranoc :)
gruberto - Superbojownik   |  ponad 5 lat temu  |  
Generalizując: szczęściem jest to iż moje wyjazdy na czterotygodniową "tyrę" nie zależą od poglądów i komentsów ludzi, hmm jak by ich tutaj sklasyfikować ? ;) , pokroju PLS (PIS, LPR i SAMOOBRONA). Siedzę sobie tutaj 4 tyg, później wracam na 2 do domku i wydaje norweskie pieniądze. Może i to jest lenistwo z mojej strony, ale po tysiąckroć wolę zbijać bąki (ten co pracował poza grajdołem - polską wie o co chodzi) za 60 pln/h niż orać za (przy dobrych wiatrach, w moim zawodzie) 25 pln/h.
Może mi mówić/pisać narodowościowy ćwok jeden z drugim żem nie patriota, że kraju który mi dał tak "wiele" nie szanuje. Kraj mi dał wiele, te wiele dopiero po kilku latach wyjazdów spłaciłem !!
Języka uczyłem się sam, fachu także (jestem tech. budownictwa i informatyki - pracowałem/pracuję w zupełnie innym zawodzie) Co mi daje kraj? Wspaniałych polityków, cudowne dodatki rodzinne, zasiłek dla BR (w wysokości nie wspomnę przez grzeczność jakiej).
Do wszystkiego doszedłem SAM, nie było lekko, ale dałem radę. Nie wstydzę się swojego CV(min przez to iż znajdują się w niej firmy z poza grajdołu). Gadki pseudo narodowców bawią mnie do łez, i choć daleki jestem od katalogowania innych to właśnie ich (razem z panami z lotniska, w koszulach w kratę, o których pisałem w poprzednim poście) uważam za nieudaczników. Wybrałem taki styl życia, i choć czasami nie jest lekko (pracuję w systemie 4 tyg w nor. dwa w domu - brak mi mojego syna i partnerki jak nie wiem co) to wiem że zapewniam im godne życie. Nie jestem NIEUDACZNIKIEM który mając możliwość zapewnienia bytu rodzinie siedzi w tym grajdole i pie.rd.oli farmazony po forach o tym "jakie to złe ludzie" opuszczają matecznik który tyle to im dał zamiast wziąć sprawy w swoje ręce i zdobywać doświadczenie (oraz nie ukrywajmy tego - dobre pieniądze) zagranicą.
Miałem już nic nie pisać ale nie wytrzymałem. Pzdr
Euble - Bojownik   |  ponad 5 lat temu  |  
@aczu
Przecież już się wdałaś, włącznie z cytowaniem prywatnej korespondencji LOL
xdemolka - Bojowniczka   |  ponad 5 lat temu  |  
Jesoo...jakie poematy,ludzie xD
aczu - Bojowniczka   |  ponad 5 lat temu  |  
jak już powiedziałam, w żadne dyskusje wdawać się nie będę z ludźmi, którzy po pierwsze nie trzymają pewnego poziomu, po drugie uważają portal satyryczny za świetne miejsce do kłótni i wzajemnego obrażania, a po trzecie- czy naprawdę uważasz się za najlepszą osobę do upominania kogokolwiek co do etykiety? Swoje powiedziałam i na tym zakończę to dziwne rzucanie błotem.
gherbid - Bojownik   |  ponad 5 lat temu  |  
@ aczu - generalnie uznaje się prywatne wiadomości za... hmm... prywatne :)
Jeżeli uważasz, że się przejąłem faktem że opublikowałaś cześka, to się grubo mylisz. Dowodzi to tylko Twojej mentalności i nic więcej. W życiu nie przeszłoby mi przez myśl upublicznianie prywatnej korespondencji, bo po prostu... Cóż, dla mnie to jedna z żelaznych reguł netykiety i reprezentowania jakiegoś poziomu.
Takie to... płytkie trochę było :]
Ale przynajmniej dowodzi, że nie pomyliłem się w ocenie Twojej osóbki :D
Szpila132 - Bojownik   |  ponad 5 lat temu  |  
hahahahhaha....wam sie to wszystko chciało pisać ?...pod filmikiem gdzie dwoch kolesi robi sobie jakies jaja ?...
sz6at6an6 - bojownik   |  ponad 5 lat temu  |  
Spajk19

przecież są tam temperatury podobne jak w Polsce. Mówię o okolicach Oslo. Każdy myśli że tam jest wiecznie zimno :)
mateck - Bojownik   |  ponad 5 lat temu  |  
szukajek - bojownik   |  ponad 5 lat temu  |  
ke?:/
Euble - Bojownik   |  ponad 5 lat temu  |  
@Bechu
Tylko tym co nie mają problemów z czytaniem LOL
Bechu - Bojownik   |  ponad 5 lat temu  |  
Naprawdę myślicie że komuś będzie się chciało czy czytać te przydługawe komenty?
sdLechu - Bojownik   |  ponad 5 lat temu  |  
nie karmić trolli
Dzejkobsen - Bojownik   |  ponad 5 lat temu  |  
za mało wypracowań na polskim mieliście chyba.
GUCIOPOWER - bojownik   |  ponad 5 lat temu  |  
To co lubie na JM... ^^
17sek filmiku o "carlingu" grillem na kolkach a w komentach kwintesencja polskiej pracy w kraju i zagranica... xD
MOAR!! xD
FranzKafka - Bojownik   |  ponad 5 lat temu  |  
Ja powiem krótko. Szanuję zdanie wszystkich piszących tu osób, ale wiem, że z tym zagranicznym rajem jest jak z zasadą, że trawa jest zieleńsza tam, gdzie nas nie ma. Te Wasze opisy mi pachną trochę utopijną wizją świata, a jak wszyscy wiemy, takowy nie istnieje.

Nie znam miejsca, gdzie człowiek nie miałby podkładanych kłód pod nogi, gdzie nie byłoby korupcji, ani nie istniałaby zawiść. Wszędzie są takie same problemy, a to dlatego, że gdziekolwiek byśmy nie podążyli, to zawsze zabieramy tam ze sobą samego siebie.

Szanuję każdego się tu wypowiadającego i pozdrawiam. Mi się wyczerpał limit dyskusji :P
aczu - Bojowniczka   |  ponad 5 lat temu  |  
ah no i zapomniałam dodać. Bardzo cieszę się, ze zadałeś sobie tyle trudu, żeby napisać cześka. Chyba nie do końca zrozumiałeś, że zdanie z hitlerem nie było moim argumentem w dyskusji tylko przejaskrawionym zdaniem czasem padającym. A zresztą wrzucę tu wiadomość od ciebie. Niech inni też mają z niej trochę radości:

T:Głupkowate komentowanie
Witam.
Sugerowałbym przed zamieszczeniem kolejnego infantylnego posta przeczytać wypowiedzi (w tym wypadku usera fiuturizm), a potem wcinać się z komentarzem, który nic nie wnosi do zagadnienia a jest na poziomie słodziutkiej blondyneczki z forum brokacik.pl.
Poza tym, sięganie po Prawo Godwina spowodowało, że, włączyłaś się szanowna koleżanko do dyskusji, jednocześnie tylko się ośmieszając ;)
Mam nadziej jedynie że spadek wizualizacji intelektu jest zjawiskiem przejściowym.

Ja i moja wizualizacja intelektu pozdrawiamy serdecznie i dziękujemy za miłą wiadomość :)
aczu - Bojowniczka   |  ponad 5 lat temu  |  
gherbid- pisałam właśnie o takich pieniaczach jak ty. Cóż za ironia losu
Euble - Bojownik   |  ponad 5 lat temu  |  
Tu już nawet nie chodzi o pieniądze. Tylko o zwykłe ludzkie traktowanie pracownika. W PL pracowałem w kilku firmach (głownie agencje reklamowe). Wszędzie musiałem zostawać po godzinach (za darmo). Wszędzie szefa nie interesowało co mam jeszcze do zrobienia tylko dokładał robotę "na wczoraj", a jak się nie wyrobiłem to siedziałem po nocach. Nie miałem czasu ani żeby iść z kumplami na piwo ani żeby się np. zapisać na jakiś kurs wieczorowy czy cokolwiek bo wyjść z pracy o 16 zdarzało mi się raz na miesiąc. Nie mówiąc już o podkablowywaniu się czy zwalaniu winy jeden na drugiego. W firmach doceniany przez szefa był nie ten co dobrze pracował tylko ten co umiał mu w dupę wejść (na ogół kablując na innych)

A teraz jak to wyglądało za granicą:

Też pracowałem w poligrafii. Szef organizował pracę tak żeby nie było potrzeby zostawania po godzinach. Kiedy zaszła taka potrzeba to szef PYTAŁ grzecznie czy mogę zostać (oczywiście nadgodziny płatne) i czy mi to nie koliduje z innymi planami. Chodziłem wieczorowo do szkoły językowej (tak, miałem na to czas) i jak mówiłem ze dzisiaj nie mogę to nie było sprawy. Kiedy ktoś coś z***ł to nie szukało się winnego ktorego trzeba przykładnie ukarać (jak to ma miejsce w polskich firmach) tylko skupiało się na rozwiązaniu problemu. Zmarnowałem kiedyś z mojej winy material na ponad 3.000 euro. Źle zrozumiałem polecenie. Owszem dostałem zjebkę (zasłużoną) ale nikt mi płacić za straty nie kazał i wywaleniem z roboty nie straszył a od tego czasu szef po prostu kazał mi potwierdzać czy dokładnie zrozumiałem polecenie, co było dla mnie akurat bardzo dobre, bo pozbyłem się stresu ze znowu czegoś nie zrozumiem. Kiedy z jakąś robotą się nie wyrobiłem to nie dostawałem zjebki tylko szef dzwonił do klienta i informował go że będzie opóźnienie. Sam potrafił przyznać że to jego wina bo nie przewidział ze coś tam się obsunie. Mnie nie winił. Widział ze się staram i często mnie chwalił. Kiedy potrzebowałem dzień wolnego nikt nie robił mi łaski. Kiedy poskarżyłem się że mam problemy z załatwieniem czegoś w urzędzie (slaby język) to wydelegował ze mną pracownika który w godzinach pracy pojechał ze mną do urzędu pomóc załatwić sprawę. Podobnie kiedy poskarżyłem się że czuję się trochę samotny na obczyźnie szef na 2gi dzień przyniósł mi listę klubów i kółek zainteresowań do których mógłbym się zapisać i poznać ludzi. Bo tam nie traktuje się pracownika jak własność (na zasadzie gówno mnie obchodzi ze masz dom, rodzinę i zycie prywatne, masz zostać i siedzieć w firmie aż nie zrobisz) tylko jak partnera w businessie. Czułem się ważny i taki byłem. Szefowi zależało nie tylko na dobrze wykonanej pracy ale też na tym żeby pracownik dobrze się czuł w firmie. W Polsce niestety tak nie jest.

Został bym gdyby nie to że z powodu kryzysu firma splajtowała i sytuacja na rynku pracy robiła się nieciekawa. I niech mi nikt nie pierdzieli o partiotyźmie. W naszym kraju sami sobie robimy piekło. Jak bym w PL w firmie był traktowany tak samo jak za granicą to bym nawet nie pomyślał o emigracji. Bo ja nie pojechałem tam dla kasy tylko po prostu miałem dość naszego małego polskiego piekiełka.
GUCIOPOWER - bojownik   |  ponad 5 lat temu  |  
Co do pracy na budowie sie zgodze bo juz 2 czy 3 wakacje pracuje w tym samym miejscu i wiem co tam sie dzieje i co sie z niej wynosi ^^... co prawda mielismy dzialke 10zl / h i nikt nie narzekal... bo mielismy jakies 1.7k~2k na reke...
FranzKafka - Bojownik   |  ponad 5 lat temu  |  
GUCIOPOWER
Ojciec naprawia sprzęt elektroniczny, od mikrofali, aż po monitory lcd itv:P

gorgi3
Zgadzam się z Tobą w dużej mierze, ale tak już niestety jest, że prezes zarabia więcej, a pracownik dużo mniej (kapitalizm). To chyba zjawisko powszechne wszędzie. Swoją drogą ludzie w Polsce mają dziwne podejście i sami sobie usuwają stanowiska pracy i okrajają zarobki.

Przykładem może tu być podatek liniowy, który u nas nie przeszedł, a na zachodzie jest już od dawna. Ludzie myślą: "Prezes zarabia więcej, to czemu my mamy płacić tyle podatków, co on?". I tu jest błąd, bo wiadomo, że jak prezes będzie musiał oddać 40% dochodów zamiast 15%, to przecież lepiej będzie dla niego okroić pensje i zwolnić ludzi, żeby wyjść na swoje.

Druga sprawa, to jak okradamy naszych pracodawców. Pracowałem kiedyś na budowie i widziałem, jak ludzie rozkradają swoje miejsca pracy, wynoszą z budowy materiały itd. Twierdzą, że robią to bo za mało zarabiają, a przecież pracodawca nie jest głupi i tylko dlatego nie dam im zarobić więcej, bo wie, że go robią w konia. I tu koło się zamyka...

Wiem, że to prosto brzmi w teorii, ale chyba każdy wie, że tak jest ;|
connemara - bojownik   |  ponad 5 lat temu  |  
FranzKafka.
Słusznie prawisz. Ale zapytaj też ojca jak często musiał przeskakiwać przez podkładane nogi i podrzucane kłody.
A takie zjawiska za granicą są bardzo rzadkie.
To te "bezinteresowne" spiętrzanie przeszkód NAJBARDZIEJ zachęca do wyjazdu z kraju.
Od t e g o (głównie) ludzie uciekają !!!
Wierz mi. Pracowałem po kilkanaście lat i w kraju i za granicą.
Za granicą czujesz się człowiekiem. W kraju (przeważnie) ,chłopem pańszczyźnianym'.

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą


Jeśli uważasz, że film już był wcześniej na Monster TV to podaj do niego link. Do oglądania filmów może być potrzebny najnowszy Flash Player. Zobacz najpopularniejsze tagi.