<< >> wszystkie blogi

Nowy rok, starsza wersja starej mnie

2018-01-11 22:44:28 · Skomentuj
Nowy rok, nowe możliwości, stare problemy i trochę starych presji.

Byłam w psychiatryku #3

2017-11-29 00:00:00 · Skomentuj
Gdy trafiłam do Szpitala dziewiątego maja, moi rodzice widząc "akcje", które powitały nas na Oddziale powiedzieli, że gdy mnie odwiedzą przywiozą mi notatnik, żebym zapisywała co ciekawsze sytuacje, swoje myśli i odczucia. Pamiętnik z pobytu zaczęłam prowadzić kilka dni później, trzynastego maja. Poniższa notatka to słowo w słowo (no dobra... prawie) z mojego "Dziennika ze Szpitala".

Tak walczę ze złem_

2017-11-14 23:30:43 · Skomentuj
Dosyć spora niechęć do rutyny i "powrotu" do życia, niemożność zebrania sił, zmęczenie pracą i gonitwą myśli. Tak mija czwarty (a ściślej to już ponad czwarty) miesiąc odkąd jestem "na wolności".

Byłam w psychiatryku #2

2017-08-08 16:37:00 · 1 komentarz
W Szpitalu Psychiatrycznym nie odczuwa się radości. Odczuwa się ulgę i spokój. Nie za sprawą leków, ale za sprawą poczucia, że jest się "pod czyimś parasolem". Ktoś z, na przykład tak jak ja, epizodem depresji, któremu w pewnym momencie wszystko jedno, odkrywa, że jedynym miejscem do którego w tym właśnie trudnym momencie przynależy to właśnie Szpital...

Byłam w psychiatryku #1

2017-07-18 20:16:00 · 1 komentarz
Długo żyłam, byle żyć. Dziś nie mogę powiedzieć, że coś się zmieniło. Jesienią miną trzy lata, odkąd jestem nieszczęśliwa. Tak prawdziwie. Z przerwą, kiedy potrafiłam znów się podnieść i pokochać. Niestety, moje czyny, których żałuję po dziś dzień, po raz drugi zaprowadziły mnie na skraj bezsilności i ogromnego cierpienia.

Niepoukładane

2016-11-04 20:49:05 · Skomentuj
Jestem raptusem. Strasznym. Co pomyślę to (są takie sytuacje) od razu powiem i zrobię. Za szybko. Schrzaniłam sobie tym zachowaniem bardzo dużo.

To już koniec?

2016-10-13 17:12:02 · 1 komentarz
Zawieszam to. 11 październik jednak nie był spokojny i dobry. Znów narozrabiałam...

To jest kolejny wpis...

2016-10-11 16:05:53 · Skomentuj
O rany, chciałam żeby dzisiejszy wpis był mądry/wesoły/rozważny/optymistyczny itd., że aż nawet podczas pracy zapisywałam co mogłabym tu napisać. A du*a! Wpis będzie krótki, spontaniczny, znów bardzo osobisty, ku przestrodze!

To się nie wydarzy...

2016-10-07 13:57:00 · Skomentuj
...nie złamie ducha. Trochę go osłabi. Może na miesiące, lata, może nawet na krócej. Można wyciągnąć średnią z przeszłości, jednak co przypadek to inna historia. Może skończy się jak w książce?

To nie ten kierunek...

2016-10-04 17:24:00 · Skomentuj
...kiedy piszesz, że poprzedni wpis był "wypocinami zdołowanej nastolatki". Toteż wbrew logice, choć to dla mnie bardzo szybko nastąpiło - usuwam się w cień.
Autor
  • RSS - blog Haltia
  • Najnowsze posty
    Najpopularniejsze posty
    Moje pliki
    Moje albumy w Szaffie
    Statsy bloga
    • Postów: 12
    • Komentarzy: 3
    • Odsłon: 3305

    Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi