Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
Joe Monster is watching you
...BO POWAGA ZABIJA POWOLI
« starszy artykułnowszy artykuł »

Jak zrobić rzetelny sondaż przedwyborczy?

sexi_dziadek_1920 | Śr 17-10-2007 04:55 | 42755x | 23 | 14
Kliknij i zobacz więcej!Słupki poparcia codziennie skaczą jak oszalałe zależnie od tego kto i dla jakiej gazety przeprowadzał sondaż. Ale jest na to rada! Oto, znaleziony na romanj.blox.pl poradnik dla ankieterów:

Tryb przeprowadzania wywiadu z respondentem jest następujący:

1. Bierzemy czystą kartkę papieru i piszemy na niej na górze "Prawo i Sprawiedliwość".

2. Poniżej wypisujemy na chybił trafił listę przypadkowych imion i nazwisk obok których rysujemy kwadraciki.

3. Podsuwamy kartkę respondentowi i obserwujemy jego reakcje:

- jeżeli respondent bez namysłu stawia krzyżyk przy jakimś nazwisku i szuka listy wyborców, żeby się podpisać, wtedy mamy do czynienia ze zwolennikiem PiS-u,

- jeżeli respondent drze kartkę w strzępy, to mamy do czynienia ze zwolennikiem LiD-u,

- jeżeli respondent pyta, co dostanie w zamian za postawienie krzyżyka, to mamy do czynienia ze zwolennikiem PSL-u,

- jeżeli respondent podciera się kartką, to mamy do czynienia ze zwolennikiem Samoobrony,

- jeżeli respondent pisze przy nazwiskach "żyd" albo "pedał", to mamy do czynienia ze zwolennikiem LPR-u,

- jeżeli respondent pyta, gdzie są pozostałe kartki i żąda w tej sprawie śledztwa, to mamy do czynienia ze zwolennikiem PO,

- wreszcie jeżeli respondent dopisuje swoje nazwisko do listy, to znaczy, że jest to Zyta Gilowska.

Respondentów nie mających zamiaru brać udziału w wyborach poznajemy po tym, że pytają, co mają z tą kartką zrobić.

Strona do druku Drukuj
Źródło: http://www.romanj.blox.pl
Foto: Internet
« starszy artykułnowszy artykuł »

Masz uwagi do artykułu - znalazłeś błąd, literówki, źródło? Napisz do redakcji
 |  Strona do druku Drukuj  
Oglądany: 42755x  |  Komentarzy: 14  |  Okejek: 23 osób
Zobacz też
14 komentarzy
neoque
neoque - Bojownik   |  przed dinozaurami  |  
acorn: że też Ci się chciało. A mogłeś w tym czasie się zdrzemnąć albo np. nakarmić gołębie czy chociażby strzelić sobie w łeb. Możliwe, że zanim skończyłbyś zaśmiecać to miejsce, kula odnalazłaby mózg.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
acorn - Bojownik   |  przed dinozaurami  |  
Czy to chodzi o te nazwiska?

Jacek Ciechanowski, czlonek Rady Politycznej PiS,
pelnomocnik PiS w okregu pilskim - skazany za
wyludzenie kilkuset mln starych zlotych. Na
poczatku lat 90. Ciechanowski byl wlascicielem
Przedsiebiorstwa Budowlano-Uslugowo-Handlowego
Birkut w Pile. Miedzy listopadem 1991 a koncem
stycznia 1992 r. z Banku Spóldzielczego wyludzil
kredyt na 280 mln starych zl i 700 mln starych zl
od oddzialu Banku Rozwoju Rolnictwa SA Rolbank. We
wnioskach o kredyty podal nieprawdziwe, zawyzone
dochody spólki. Ponadto jesienia 1992 r. wyciagnal
z Banku Spóldzielczego kolejne 520 mln. Podstawil
za siebie innego, niezadluzonego kredytobiorce.
Sprawa trafila do sadu w 1994 r. Piec lat pózniej
Sad Okregowy w Poznaniu skazal go na dwa lata
pozbawienia wolnosci w zawieszeniu na piec lat.
Wiosna 2000 r. Sad Apelacyjny podtrzymal wyrok.

Krzysztof Gerbszt, czlonek Rady Politycznej PiS -
jako byly dyrektor w warszawskim sródmiejskim
Zakladzie Gospodarowania Nieruchomosciami jest
podejrzany o defraudacje ok. 38 mln zl, które
mialy trafic do budzetu dzielnicy.

Konrad Tomaszewski, szef gabinetu ministra
srodowiska - w momencie mianowania byl oskarzonym
w dwóch procesach i prowadzono przeciwko niemu
jeszcze jedno sledztwo.
afera Matemblewa - sprawa, która Lech Kaczynski,
bedac ministrem sprawiedliwosci w rzadzie Buzka,
zakwalifikowal jako jedna z 9 (?) najwiekszych
afer korupcyjnych w III RP (niezgodne z prawem
przekazanie pod budownictwo mieszkaniowe terenów
Lasów Panstwowych w Gdansku).
afera ze zwirownia - uniewaznil decyzje urzednika
o odszkodowaniu w wysokosci 800 tys. zl i
zmniejszyl do 15 tys. kare za nielegalne
wylesienie 6 ha na sprzedanej firmie Dech-Pol za
bezcen dzialce ze zwirem o wartosci 20 mln,
zdymisjonowal urzednika, który wysoka kare
wyznaczyl.
falszerstwo dokumentów - odchodzac poprzednio z
ministerstwa ochrony srodowiska, antydatowal
rozporzadzenie utrudniajace zmiany na stanowiskach
w ministerstwie.
28.11.2005 - po interwencjach prasowych i
intensywnej, ale bezskutecznej obronie ze strony
ministra Szyszko, Tomaszewski podal sie do
dymisji.
07.12.2005 - sad nagle uniewinnil Tomaszewskiego z
zarzutów w sprawie Matemblewa. W uzasadnieniu
wyroku sad podaje, ze `... co prawda oskarzony
podpisal sie pod okreslona decyzja, ale
przygotowali ja jego podwladni, wiec to oni sa za
nia odpowiedzialni'.

Pawel Brzezicki, doradca premiera ds. gospodarki
morskiej - na poczatku 2005 r. zostal zwolniony ze
stanowiska szefa Polskiej Zeglugi Morskiej w
Szczecinie przez ministra skarbu Jacka Soche, w
zwiazku z afera zakupu bez zgody ministra akcji
PZM przez grupe 11 menedzerów (za 340 zl!) i
faktyczne przejecie wladzy nad przedsiebiorstwem i
jego majatkiem. Wynikalo to ze specyficznych
zapisów umowy i statutu spólki, które stanowia, ze
do podejmowania decyzji niezbedna jest obecnosc
wszystkich wlascicieli i ich pelna jednomyslnosc.
Minister zlozyl tez doniesienie do prokuratury o
przestepstwie dzialania na szkode skarbu panstwa.
Postepowanie zostalo jednak umorzone.

Tomasz Szawlowski, w Polskich Portach Lotniczych
jest dyrektorem odpowiedzialnym za tzw. strefe
ograniczonego uzytkowania wokól Okecia i wyplate
odszkodowan okolicznym mieszkancom - odszedl z
Zarzadu Dróg Miejskich w atmosferze skandalu:
wyrzucil go w pierwszym dniu swojego urzedowania
prezydent Warszawy Lech Kaczynski. Powodem byl
nienalezyty nadzór nad umowa z WaParkiem i na tym
tle podejrzenia o korupcje.
Marek Plusa, dzialacz PiS, na poczatku lutego 2006
mianowany na szefa oddzialu Agencji
Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w
Kielcach.
w sierpniu 2000 r. Plusa wylecial z fotela prezesa
spóldzielni mieszkaniowej w Busku. Przyznal tam
sobie 2 tys. zl nagrody, falszujac protokól z
posiedzenia zarzadu. Ale lista zarzutów wobec
prezesa Plusy byla znacznie dluzsza: wynajem
atrakcyjnych lokali spóldzielczych bez przetargów,
umarzanie po uwazaniu odsetek od nieplaconych
czynszów. Plusa nie placil tez wykonawcom za
zrealizowane roboty.
w lutym 2001 roku Plusa zostal skazany na osiem
miesiecy wiezienia w zawieszeniu na trzy lata za
podrobienie dokumentu. Pól roku pózniej sad
uchylil wyrok i nakazal mu zaplacic 200 zlotych
grzywny za poswiadczenie nieprawdy. Prokurator
rejonowy w Busku Zdroju wyjasnia, ze nie oznacza
to, iz sad uznal Marka Pluse za niewinnego.
w 2004 r. Plusa dostal z programu unijnego SAPARD
40 tys. zl na samochód, przedkladajac papiery, ze
jako rolnik zalozy mala firme rozwozaca paczki.
Pracowal wtedy w biurze SAPARD w Kielcach, które
decydowalo o podziale tych pieniedzy. Zona Marka
Plusy dostala zas - za posrednictwem Agencji - 50
tys. zl bezzwrotnej pozyczki na "ulatwienie startu
mlodym rolnikom".
09.02.2006 - zdecydowal sie podac do dymisji.

Boguslaw Marzec, 25.04.2006 powolany z
rekomendacji ministra Naimskiego na prezesa PGNiG

juz w 2005 r. rzad mial z ABW sygnaly o toczacych
sie wokól niego postepowaniach - zawiadomienie o
przestepstwie zlozyl wiosna 2005 NIK, po
przeprowadzonej w drugiej polowie 2004 r.
kontroli. Ponadto Marzec juz wczesniej pracowal w
PGNiG (byl wiceprezesem odpowiedzialnym za
finanse) i rozstal sie ze stanowiskiem w
tajemniczych okolicznosciach, w kontekscie
niejasnego sposobu wyboru firmy, która miala
wyemitowac euroobligacje na rzecz spólki.
14.06.2006 - ABW wszczela postepowanie wobec
Marca, a rada nadzorcza wylaczyla go z dostepu do
informacji niejawnych. Póki co nie podano, jakie
sa powody wszczecia postepowania.
16.06.2006 - okazalo sie, ze szczecinska
prokuratura okregowa postawila Marcowi trzy
zarzuty dzialania na niekorzysc szczecinskiej
stoczni Gryfia, która kierowal w latach 2003-2004.
Zarzuty dotycza m.in. sprzedazy po zanizonej cenie
dwóch statków (zanizanie wystawianych faktur w
zamian za prowizje, które trafialy do prywatnych
kieszeni) oraz sprzedazy spólce Wulkan za ok. 1/3
ceny osrodka wypoczynkowego stoczni w Karpaczu.
Prokuratura Okregowa w Szczecinie chciala
aresztowac Marca, ale w koncu odstapiono od tego
wyznaczajac poreczenie majatkowe w wysokosci 40
tys. zl.

Anna Kalata, od 20.06.2006 minister pracy i
polityki spolecznej - w polowie maja w sklepie
spozywczym pani minister w Ozarowie (dopiero co
przepisanym na córke z powodu kariery politycznej
p. minister, która ma w nim obecnie 10 % udzialów)
zatrudnil sie na miesiac reporter Faktu. Wszystko
oczywiscie bylo ze zlamaniem prawa: nie dostal
obiecanego etatu, a umowe zlecenie, nominalnie
pracowal 4 godz. dziennie, a faktycznie nawet do
10 (za 50 nadgodzin nikt mu nie zaplacil), nie
mial badan ani ksiazeczki sanepidu, o
`niespodziewanej' kontroli sanepidu szefostwo
sklepu bylo dokladnie poinformowane, wykonywal
prace na wysokosci bez przeszkolenia i
zabezpieczen itp.
Kazimierz Zdunowski, szef doradców ekonomicznych
Samoobrony, autor wystapien Leppera.
w kwietniu 2000 r. sad w Otwocku skazal go na dwa
lata wiezienia w zawieszeniu na piec lat, 12,5
tys. zl grzywny oraz zakaz pelnienia stanowisk
kierowniczych przez piec lat za wyludzenie 3,6 mln
zl kredytu na podstawie falszywej dokumentacji
dotyczacej handlu paliwami. Wyrok jest prawomocny.
Dotyczyl dzialalnosci Zdunowskiego jako prezesa
spólki ZPH Polkar, która nalezala do Kólek
Rolniczych.
w 2004 r. Zdunowski byl szefem dzialajacej przy
Kólkach Rolniczych fundacji Mlodzi Rolnicy.
Eksportowala ona mlode owce i cieleta, a z
Bialorusi sprowadzala materace, metale i kawior.
Jednak bialoruscy dostawcy owiec i cielat sie
wycofali, bo prezes nie placil za bydlo.
w styczniu 2007 r. Anna Rutkowska, jedna z
nagabywanych seksualnie przez dzialaczy Samoobrony
wspólpracownic partii, zeznala, ze Kazimierz
Zdunowski uzaleznial wyplacenie jej wynagrodzenia
za pisanie wystapien poselskich w zamian za jej
uslugi seksualne. Bezposrednio po zlozeniu tych
zeznan otrzymywala telefony z pogrózkami.

Andrzej Buczkowski, 06.05.2006 powolany na
stanowisko dyrektora generalnego Stoczni Gdanskiej
- przeciwko niemu tocza sie dwa postepowania.
od 2004 r. toczy sie juz przed gdynskim sadem
postepowanie, w którym Buczkowski jest oskarzony o
narazenie gdynskiej stoczni (w której byl m.in.
wiceprezesem) na straty w wysokosci ok. 30 mln.
Grozi mu do 10 lat za to, ze wspólnie z prezesem
Januszem Szlanta i drugim czlonkiem zarzadu
poreczal pod koniec lat 90. - w imieniu stoczni -
bankowe kredyty dla wlasnej spólki pod nazwa
Stoczniowy Fundusz Inwestycyjny. Pieniadze od
banków, które panowie przeznaczali na zakup akcji
Stoczni Gdynia nie zostaly oddane, wiec stocznia
musiala splacac dlugi spólki SFI.
w prokuraturze jest tez sprawa, w której
Buczkowskiemu postawiono zarzut pobierania cichych
prowizji od niemieckich firm, które zlecaly
Stoczni Gdynia budowe statków. W latach 1995-2001
pieniadze od Niemców mialy trafiac na jego konto w
Szwajcarii. Prokuratura uznala, ze na
`nienaleznych prowizjach' stocznia stracila ok. 5
mln zl, jednak dwa tygodnie po powolaniu
Buczkowskiego na dyrektora Stoczni Gdanskiej,
sledztwo dotyczace Stoczniowego Funduszu
Inwestycyjnego zostalo umorzone! Sad stwierdzil,
ze `prowizje nie spowodowaly strat Stoczni
Gdynia'! Pelnomocnik Stoczni Gdynia zlozyl na
decyzje prokuratury zazalenie - sprawa jest w
toku.

Artur Zawisza, szef nieslawnej bankowej komisji
sledczej.
toczy sie wobec niego postepowanie w prokuraturze
w Lublinie. Dotyczy ono niejasnych zwiazków i
machinacji jego i jego rodziny z Poczta Polska. M.
in. za konsultacje i przygotowanie scenariusza do
filmu reklamujacego poczte, zona posla Zawiszy,
Marzena wziela 20 tys. zl. Szkopul w tym, ze po
jej pracy nie pozostal nawet najmniejszy slad, bo
polegala ona na ustnych konsultacjach. Pytany o
merytoryczne kwalifikacje swej zony Zawisza
wykazywal, ze jego zona miala `wyczucie, gust i
zmysl artystyczny'.
powazniejsze zarzuty dotycza prania brudnych
pieniedzy. Prokuratura Apelacyjna w Lublinie
prowadzi obecnie (od marca) sledztwo w tej
sprawie, w które zamieszanych jest kilka firm
panstwowych (w tym Poczta Polska) i prywatnych.
Wsród osób wymienionych w zawiadomieniu o
popelnieniu przestepstwa jest posel Artur Zawisza
jako czlonek zarzadu niektórych podmiotów, które
mialy zajmowac sie tym procederem. Wedlug zarzutów
prokuratury, firmy mialy `ukrywac pieniadze
pochodzace z przestepstw niegospodarnosci,
transferujac je do innych podmiotów pod róznymi
tytulami prawnymi i w ten sposób ukrywac
przestepcze pochodzenie srodków finansowych'.
Zarzuty dotycza m.in. spólki Eastern Enterprises
(Zawisza byl w jej radzie nadzorczej) i Fundacji
Rozwoju Komunikacji Spolecznej (Zawisza byl jej
prezesem). Wedlug prokuratury panstwowe firmy
mialy przelewac spólce EE pieniadze za uslugi,
które w rzeczywistosci nie zostaly wykonane lub
których koszty zawyzono. Dalej firma przelewala
pieniadze na konto fundacji.
Andrzej Sosnierz, mianowany w nagrode za
opuszczenie PO szefem Narodowego Funduszu Zdrowia.

15.05.2006 zostal przez Sad Rejonowy w Katowicach
uznany winnym prowadzenia dzialalnosci
ubezpieczeniowej bez zezwolenia. Sad warunkowo
umorzyl wobec niego postepowanie - Sosnierz ma
wplacic tysiac zl na cel spoleczny i pokryc koszty
procesu. Sprawa dotyczyla spólki Slaska Opieka
Medyczna, której prezesem Sosnierz byl w latach
2003-2005. Sad uznal, ze firma ta od 2000 roku
prowadzila dzialalnosc ubezpieczeniowa bez
wymaganego zezwolenia.
prowadzono sledztwo w sprawie darowizn od
koncernów farmaceutycznych, m. in. firmy Schering
(a wiec kontrahentów kierowanej przez Sosnierza
slaskiej kasy chorych) dla zalozonej i kierowanej
przez niego Fundacji Zamek Chudów. Sosnierz
tlumaczyl, ze firmy sponsorowaly remont zamku, a
tymczasem pieniadze przekazywane byly na programy
zdrowotne, choc fundacja nie miala w statucie
takiej dzialalnosci. W czasie, w którym dokonywano
przelewów, sprzedaz na Slasku dwóch leków
Scheringa wzrosla w porównaniu z innymi regionami
Polski o 40-50 proc. Co ciekawe, o ile polska
prokuratura umorzyla sprawe, to amerykanska SEC
(odpowiednik KPWiG) ukarala za nieprawidlowosci
zwiazane z przekazaniem dotacji fundacji przez
jednego ze sponsorów fundacji Sosnierza, którego
akcje byly notowane na amerykanskich gieldach. Co
tez ciekawe, w okresie kampanii wyborczej, kiedy
Sosnierz byl jeszcze w PO, to PiS byl ta sprawa
oburzony i grzmial o `typowym ukladzie
korupcyjnym'.
11.09.2006 - okazalo sie, ze najwyzsze wplaty na
fundacje pochodzace od donatorów prywatnych,
wplywaly w imieniu nieistniejacych osób, spod
nieistniejacych adresów, np. 50.000 zl na nazwisko
pana, który w XIX wieku byl wlascicielem zamku w
Chudowie. Wszystko wiec wskazuje na to, ze przy
okazji fundacja byla pralnia brudnej kasy.

Slawomir Siwek, od 18.05.2006 czlonek zarzadu TVP,
byly czlonek Porozumienia Centrum i szef
kontrolowanej przez Kaczynskich Fundacji Prasowej
Solidarnosci - w latach 1991/92 uwiklany w afere
przejecia przez Fundacje budynku `Expressu
Wieczornego' w Warszawie przy Al. Jerozolimskich.
Postepowania przeciwko oskarzonym w tej sprawie (o
poswiadczenie nieprawdy) urzednikom, zostaly przez
sad umorzone z uzasadnieniem, ze podlegali
naciskom, którym nie mozna sie bylo oprzec. W
uzasadnieniu wyroku, jako wywierajacy nacisk
wskazani zostali z nazwiska Siwek i Jaroslaw
Kaczynski. Skadinad dziwne, ze sprawa nie miala
zadnego ciagu dalszego.

Jaromir Netzel, nieznany szerzej gdynski adwokat,
09.06.2006 mianowany zostal szefem PZU.
w 2001 r. zostal zwolniony z PKO BP, poniewaz
reprezentowal jednoczesnie bank i wierzyciela,
bedac prokurentem firmy Drob Kartel, której jako
pracownik PKO BP udzielal kredytów. Zgodnie z
prawem o adwokaturze nie mozna byc zatrudnionym w
jakiejkolwiek firmie, prowadzac jednoczesnie
praktyke adwokacka. Poza tym Spólka Drob Kartel
byla podejrzana o to, ze posluzyla do prania
brudnych pieniedzy. Wedlug informacji `Dziennika',
prokuratura sformulowala w tej sprawie akt
oskarzenia, który co prawda nie objal Netzela, ale
zostal on wtedy zawieszony w Okregowej Radzie
Adwokackiej. Obecnie mówi sie, z Prokuratura
Apelacyjna w Gdansku popelnila blad, pomijajac
zwiazek Netzela ze sprawa, co przyznaje prokurator
krajowy Janusz Kaczmarek, który do niedawna byl
szefem gdanskiej prokuratury.
13.06.2006 - okazalo sie, Jaromir Netzel dostal
trzy czeki od spólki Managment Finance Company,
stanowiacej jedno z najwazniejszych ogniw w
lancuchu firm zajmujacych sie wyludzaniem i
praniem pieniedzy w drugiej polowie lat 90. na
Pomorzu. Pierwszy, na 200 tysiecy zlotych, ma date
30 listopada 1999 roku. Dwa pozostale wystawiono w
grudniu 1999 r. i styczniu 2000 r. na laczna kwote
16,5 tys. zl. Managment Finance Company miala
pieniadze z wyprowadzonego majatku spólki
Drob-kartel. W tej wlasnie sprawie toczy sie
obecnie proces. 29 listopada 1999 roku, na dzien
przed wystawieniem czeku dla Netzela, na konto
spólki wplynelo 300 tys. marek niemieckich z firmy
Hanney Ltd na wyspie Jersey. Zdaniem UOP i
prokuratury pieniadze pochodzily z nielegalnego
zródla. W trakcie operacji zlamano tez przepisy
dotyczace miedzynarodowych przelewów. Dlatego
bank, obslugujacy transakcje, zawiadomil
prokurature o podejrzeniu prania brudnych
pieniedzy. Pan prezes z wdziekiem stwierdzil, ze
`... cala kwota zostala przeze mnie w calosci
zwrócona do MFC', wiec nie ma sprawy.
16.08.2006 - wyszlo na jaw, ze Netzel przez blisko
30 lat wspólpracowal z oskarzonym o wyludzenia i
podejrzewanym o pranie brudnych pieniedzy Jerzym
B., wspólwlascicielem firmy Drob-kartel, w której
mialo dochodzic do prania brudnych pieniedzy
(patrz wyzej). W 1989 r. Netzel razem z Jerzym B.
i ówczesnym zastepca dyrektora Pekao w Sopocie
zalozyli firme. Kilka miesiecy pózniej ten ostatni
przyznal innej spólce kierowanej przez Jerzego B.
250 tys. marek kredytu. Kredytobiorca przestal
jednak splacac dlug, a bank zajal jego majatek i
zawiadomil prokurature. Sledztwo w 1993 r.
zawieszono, a po osmiu latach sprawa sie
przedawnila. `Rzeczpospolita", która opisala
sprawe ustalila, ze pieniadze banku wyjechaly za
granice i trafily na konto jeszcze innej firmy
nalezacej do Jerzego B. Wrócily do Polski, m.in.
dzieki pomocy obecnego prezesa PZU.
19.12.2006 - po kilku miesiacach zwloki Komisja
Nadzoru Finansowego zaakceptowala (stosunkiem
glosów 4:3) na stanowisku prezesa PZU Jaromira
Netzela, który nie spelnia podstawowego wymogu
ustawowego, jakim jest co najmniej piecioletni
staz w kierowaniu instytucja finansowa. W
uzasadnieniu decyzji KNF stwierdzila, ze Netzel
otrzymal zgode, bo ... `nie zajmuje sie
bezposrednio nadzorowaniem dzialalnosci
ubezpieczeniowej'.

Tomasz Poletek, honorowy prezes Mlodziezy
Wszechpolskiej w Malopolsce, 13.07.2006 mianowany
na przewodniczacego Malopolskiej Agencji Rozwoju
Regionalnego w Krakowie, najwiekszej spólki
samorzadu wojewódzkiego - od kilku lat toczy sie
przeciwko niemu sledztwo zwiazane z wyprowadzeniem
2,4 mln zl z Wielkopolskiego Banku Rolniczego w
Kaliszu do spólek Hatrol, Rol-Hat i Polskie
Finanse w Krakowie, którymi kierowal. Notorycznie
nie stawia sie na przesluchania, zaslaniajac sie
zlym stanem zdrowia, co - jak widac - nie
przeszkadza mu pracowac jako szef rady nadzorczej.
Przy okazji - to wlasnie Poletek sfotografowany
zostal przez `Fakt' przy pozdrawianiu kolegów z
Mlodziezy Wszechpolskiej faszystowskim
wyciagnieciem dloni.

Janusz Podciborski, dzialacz PiS z Pruszcza
Gdanskiego, w poprzedniej kadencji przewodniczacy
rady powiatu gdanskiego - jest oskarzony o
wyludzenie kredytów, falszowanie dokumentów i
oszustwa. Grozi mu do 10 lat wiezienia. Jego firma
projektowa Centrum w 2002 roku - razem ze spólka
PDS - rozpoczela budowe dwóch bloków mieszkalnych
w Pruszczu Gdanskim. Szybko okazalo sie jednak, ze
wykonawcy nie maja pieniedzy na inwestycje.
Wówczas wspólnie z prezesem PDS Antonim S.
postanowili wyludzic kredyty. Podciborski m.in.
dwóm podstawionym osobom wypisal fikcyjne
zaswiadczenia o zatrudnieniu w swoim biurze. W ten
sposób mezczyzni dostali prawie 200 tys. zl z
Kredyt Banku i Inwest Banku. Pieniadze trafily na
konto PDS, ale raty nie byly splacane.
Prokuratorzy zarzucaja tez politykowi oszukanie
klienta, który wplacil 50 tys. zl i nigdy nie
dostal mieszkania. W maju 2006 - oskarzonego o
oszustwa dzialacza próbowano odwolac ze funkcji,
ale radnym PO zabraklo 3 glosów; zostali zreszta
oskarzeni o pieniactwo i walke polityczna.
Ostatecznie, po serii doniesien prasowych
opisujacych sprawe oraz inne przestepstwa afery
pana P., wladze PiS zdecydowaly sie jednak
zawiesic jego czlonkostwo w partii.

Józef Ramlau, wojewoda kujawsko-pomorski
rekomendowany przez PiS, dawny prezes wiejskiego
GS-u, wspierany przez Radio Maryja - jest obiektem
zainteresowania Unijnego Urzedu ds. Zwalczania
Korupcji OLAF. We wspólpracy z polska policja
skarbowa prowadzi on sledztwo w sprawie
dofinansowania z funduszy unijnych gospodarstwa
rolnego syna wojewody. Ramlau wzbudzil takze
kontrowersje, gdy okazalo sie, ze postanowil
mieszkac w pokoju na zapleczu swego gabinetu.
27.07.2006 - po informacjach prasowych o tych
sledztwie, Ramlau zostal odwolany ze stanowiska.

Waldemar Nowakowski, posel Samoobrony, wiceszef
komisji sledczej do spraw banków - milionowe dlugi
i oszukani rolnicy to dorobek zawodowy twórcy
sieci Lewiatan. Nowakowski byl prezesem i glównym
udzialowcem Lewiatan Holding, która byla
wlascicielem powstalej w 1989 r. spólki Lewiatan
Agro Food (LAF). Spólka skupowala od rolników
owoce, warzywa i mieso oraz handlowala pianka
budowlana. Do polowy 2000 r. dzialala bez
problemu. Potem przestala placic za towary.
Jesienia 2000 r. zebralo sie 30 dostawców, którym
spólka LAF zalegala z pieniedzmi na laczna kwote 1
mln 422 tys. zl. Trzy lata pózniej przed sadami we
Wloclawku i Toruniu zapadly ostatnie wyroki o
zaplate. Mimo tego dostawcy nie otrzymali
pieniedzy do dzisiaj.
Jerzy Milewski, mianowany 03.10.2006 przez
ministra Jasinski prezesem Polskiego Holdingu
Farmaceutycznego - bedac prezesem najwiekszej
hurtowni farmaceutycznej Pharmag w latach 2002 -
2003 doprowadzil ja do bankructwa (wierzycielom
byl winien ok. 150 mln zl). Od trzech lat z
Pharmagiem procesuje sie pomorski oddzial NFZ,
któremu jest winien 8 mln zl. Minister zdrowia
Boleslaw Piecha spokojnie oswiadcza, ze ` pan
prezes Milewski pozbyl sie juz udzialów w
Pharmagu, a poza tym nie ma dlugów, wiec wszystko
w porzadku'.

Andrzej Mokrzanski, 04.10.2006 mianowany szefem
warszawskiego Zarzadu Dróg Miejskich - w latach
2001-2005 byl dyrektorem oddzialu warszawskiego
spólki NCC Roads Polska, filii szwedzkiego
koncernu drogowego. W 2005 r. zostal z niej
zwolniony dyscyplinarnie, chociaz przed sadem
pracy doszlo do zmiany kwalifikacji na `za
porozumieniem stron'. Firma do dzis stawia mu
zarzuty, ze narazil ja na milionowe straty w
wyniku nieudolnosci, niegospodarnosci i
nieprawidlowosci swoich dzialan m.in. podpisywanie
umów z podwykonawcami wedlug stawek znacznie
zawyzonych w stosunku do rynkowych.
Michal Sewerynski, minister szkolnictwa wyzszego,
do niedawna szef resortu edukacji - jest
odpowiedzialny za naduzycia finansowe przy
komputeryzacji szkól. Afera trafila juz do
prokuratury, a zawiadomienie zlozyl ... Roman
Giertych. Wedlug jeszcze nieoficjalnego raportu
NIK, który badal komputeryzacje szkól w wykonaniu
urzedników ministra, skarb panstwa stracil
prawdopodobnie nawet 200 mln zl, bo MEN placilo
firmom informatycznym za pracownie komputerowe,
które istnialy tylko na papierze.
Violetta Plebanek-Sitko, 13.10.2006 mianowana w
trybie naglym przez Andrzeja Sosnierza na
dyrektora dolnoslaskiego oddzialu NFZ na miejsce
Janusza Wróbla - byla do roku 2003 dyrektorka
Szpitala Specjalistycznego im. Falkiewicza, w
którym kontrola NIK wykazala wiele
nieprawidlowosci dotyczacych m.in. ponoszenia
nieuzasadnionych kosztów, opóznien w wyplatach
wynagrodzen pracownikom oraz przekazywania ich
skladek do kasy zapomogowo-pozyczkowej, zawierania
niekorzystnych dla szpitala umów i
nieaktualizowania dokumentacji
organizacyjno-prawnej. W wyniku kontroli NIK
skierowal sprawe do prokuratury, jednak z braku
dowodów postepowanie umorzono. Pania dyrektor ze
stanowiska w atmosferze skandalu odwolal jednak
marszalek województwa dolnoslaskiego. Szef NFZ
tlumaczy, ze do Wróbla nie mial zadnych
zastrzezen, ale `Do tego trudnego zadania
kierowania NFZ potrzebuje nowych, zaufanych ludzi
- formuje po prostu nowy zespól'.

Eryk Wojciechowski, kandydat LPR i Samoobrony do
Trybunalu Konstytucyjnego - jest podejrzanym w
aferze zwiazanej z wyludzeniami kilkudziesieciu
milionów zlotych z dawnego Banku Zachodniego w
Poznaniu. Wojciechowski jest profesorem Akademii
Ekonomicznej w Poznaniu, UAM i KUL. W latach 90.
zasiadal we wladzach spólki, której - jako szef
oddzialu banku - udzielal kredytów. Pieniadze
nigdy nie wrócily do banku. Przed sadem stanelo
juz kilka osób, ale watek Wojciechowskiego zostal
zawieszony, bo profesor nieustannie przesyla
prokuraturze zwolnienia. Choruje m.in. na
oskrzela, nadcisnienie, ma tez problemy
psychiatryczne. Jednak bierze np. systematycznie
udzial w obronach prac doktorskich na KUL.

Tomasz Lipiec, minister sportu - kontrola NIK w
kierowanym przez Lipca w latach 2003 - 2005
Wojewódzkim Osrodku Sportu i Rekreacji w Warszawie
wykazala, ze na kilkudziesieciu fakturach byly
slady wymazywan i przeróbek. Faktury na laczna
sume 2 mln zl opatrzone byly nieczytelnymi
podpisami, podobnie jak dziesiatki umów-zlecen,
dotyczacych zajec sportowych. Audytorzy NIK
stwierdzili, ze zachodzi duze prawdopodobienstwo,
ze czesc z tych dokumentów byla fikcyjna - nie ma
na nich pieczatek i podpisów, a czesc
najprawdopodobniej jest sfalszowana. Ponadto
ksiegi rachunkowe osrodka nie odzwierciedlaly
stanu faktycznego. We wnioskach z raportu
stwierdza sie, ze doszlo do naruszenia ustawy o
rachunkowosci. Na tej podstawie, 05.02.2007 do
prokuratury trafilo zawiadomienie o podejrzeniu
popelnienia przez Lipca przestepstwa narazenia
miasta na kilkaset tysiecy zlotych strat.

Ryszard Terlecki (pseudonim Pawka Morozow), szef
krakowskiego IPN, kandydat PiS na prezydenta
Krakowa - blisko wspólpracowal w roku 1999 z
biznesmenami Rafalem R. i Marianem M.,
aresztowanymi w zwiazku z niekorzystnym dla miasta
zakupem gruntu. W tej samej sprawie - zakupu za 5
mln. zl dzialki przez wladze miasta - prokuratura
postawila zarzuty niegospodarnosci takze czterem
bylym wiceprezydentom, czlonkom PO, którzy zostali
aresztowani na poczatku grudnia 2006 r. Z
dokumentów Ratusza wynika, ze Terlecki lobbowal
wtedy bardzo aktywnie za uchwala rady miasta o
przesunieciu na zakup dzialki 5 mln zl z funduszy
przeznaczonych na inne cele, bez czego transakcja
bylaby niemozliwa. Zbieral m.in. podpisy na
petycji radnych w sprawie przyspieszenie
glosowania nad uchwala, z pominieciem drugiego
czytania projektu.
Janusz Maksymiuk, wiceszef Samoobrony, zatail w
oswiadczeniu majatkowym transakcje, na której
zarobil ponad 2 mln zl. Jak wyszlo na jaw
06.02.2007, dwa razy sprzedal te sama ziemie -
prokuratura prowadzi w tej sprawie sledztwo.

Przestepstwa pospolite

Andrzej Lepper, wicepremier wolskiego rzadu -
skazany czterema prawomocnymi wyrokami (miedzy
innymi 08.05.2006, pierwszego dnia urzedowania
jako wicepremier, zostal prawomocnie skazany na
1,5 roku w zawieszeniu na 5 lat oraz grzywne
20.000 zl!), przeciwko panu premierowi toczylo sie
lub toczy blisko 70 procesów.

Michal Dworczyk, doradca premiera ds. polonii - w
roku 2000 zostal prawomocnie skazany na dwa lata w
zawieszeniu za nielegalne posiadanie broni
(granaty, karabiny), która trzymal w piwnicy
kamienicy, w której mieszkal w Warszawie.

Anna Palka, 25.02.2006 mianowana przez Zbigniewa
Ziobro na stanowisko szefowej prokuratury
apelacyjnej w Rzeszowie.
na jesieni 2005 r. przylapana na kradziezy
bielizny: z hipermarketu Leclerc - wyniosla majtki
i biustonosz. Sprawie o kradziez oczywiscie
ukrecono leb.
18.09.2006 - prokurator generalny niespodziewanie
odwolal ze stanowiska pania Palke. Przy okazji
wyszlo na jaw, ze na prosbe pani prokurator
policjanci mieli tak sporzadzic notatke opisujaca
jej kradziez w sklepie, aby z niej nie wynikalo,
kogo i na czym przylapano. W notatce policjanci
wpisali wiec, ze doszlo do `nieporozumienia przy
kasie'. Sprawa zaniechania czynnosci sluzbowych
przez funkcjonariuszy i poswiadczenia nieprawdy
zajela sie Prokuratura Okregowa w Lodzi.

Anna Milewska, przedstawicielka Samoobrony, byla
dzialaczka SLD, 11.05.2006 desygnowana na
wiceprzewodniczaca RN TVP, a 18.05.2006 wybrana do
Zarzadu TVP - ABW wycofalo jej tzw. poswiadczenie
na dostep do niejawnych informacji w spólce. Ponad
rok temu Milewska wyniosla z TVP niejawne
dokumenty i do dzis ich nie oddala, choc
wielokrotnie byla o to monitowana przez
kierownictwo TVP.
Tomasz Prus, powolany w marcu 2006 r. na
stanowisko doradcy szefa ABW, 25 pazdziernika 1996
r. z niejakim Janem Ciecwierzem podczas wypadu w
Bieszczady, w ponczochach na glowach dokonali
napadu na urzad pocztowy w Lutowiskach. Zostali
zatrzymani przez policje i trafili do aresztu, ale
dzieki interwencjom tatusia Ciecwierza (znanego
adwokata) zalatwiono, ze byl to `glupi zart po
pijanemu' i sprawa zostala umorzona. Co ciekawe
sprawe umorzono juz po trzech dniach od napadu.

Marek Kotlinowski, jeden z liderów LPR,
wicemarszalek sejmu, mianowany sedzia Trybunalu
Konstytucyjnego.
w maju 2006 r. prokuratura wszczela przeciw niemu
sledztwo w sprawie oszustwa - pan marszalek nie
zwrócil zaliczki 6 tys. zl. pobranej w 2001 r. za
usluge prawna, której nigdy nie wykonal ze wzgledu
na wybór na posla. Mimo wielokrotnych prósb, pism
i monitów niedoszla klientka przez piec lat nie
doczekala sie zwrotu dlugu i wreszcie stracila
cierpliwosc - trzy tygodnie temu zawiadomila
policje o popelnionym oszustwie.
29.05.2006 - okazalo sie, ze gdy sprawa zajela sie
prokuratura i zainteresowala prasa, pan marszalek
blyskawicznie zwrócil pieniadze.
25.10.06 - wyszly na jaw niejasne interesy pana
marszalka, który mial powiazania z Ryszardem
Warykiewiczem, biznesmenem do dzis poszukiwanym
przez swoich wspólników za gigantyczne dlugi - w
jego imieniu p. marszalek splacil hipoteke
kamienicy (700 tys. zl). Skad w 1999 r. mial taka
kase - nie wiadomo, w kazdym razie nie ma po niej
sladu w jego ówczesnych oswiadczeniach
majatkowych.
Róza Zarska, sedzia Trybunalu Stanu z ramienia
koalicji Samo-Ligo-PiS.
ma trzy postepowania przed rzecznikiem
dyscyplinarnym Okregowej Rady Adwokackiej w
Warszawie Krzysztofem Stepinskim, dotyczace m.in.
nieplacenia dlugów oraz poswiadczenia nieprawdy.
Wczesniej juz niejednokrotnie byla karana
upomnieniami Rady.
06.09.2006 - pani Zarska ma wlasnie po raz kolejny
stanac przed sadem dyscyplinarnym. Rzecznik
dyscyplinarny warszawskiej adwokatury podpisal akt
oskarzenia przeciwko niej, stawiajac kilkanascie
zarzutów naruszenia zasad etyki. Przy tylu
zarzutach pani Rózi grozi nawet zawieszenie w
prawie wykonywania zawodu. W zwiazku z rozprawa
wystosowala komunikat: `Informuje, ze zlozylam
wniosek o umorzenie postepowania, jakie rada
prowadzi w mojej sprawie. [...] Jako sedzi
Trybunalu Stanu przysluguje mi immunitet
sedziowski, wobec czego postepowanie w mojej
sprawie powinno zostac umorzone z mocy prawa'.
Albert Sledzianowski, w poprzedniej kadencji szef
klubu radnych PiS w Sopocie - jeszcze jako student
politologii zostal we wrzesniu 2000 roku skazany
prawomocnym wyrokiem za podrobienie podpisów na
umowach o przystapieniu do funduszu emerytalnego
Norwich Union, którego byl agentem. Pod pretekstem
zalatwienia pracy wydobyl od trzech studentek dane
osobowe i sfalszowal ich podpisy na formularzach
zgloszeniowych. O popelnieniu przestepstwa
prokurature zawiadomil Norwich Union. Choc w
trakcie procesu Sledzianowski przyznal sie do winy
i sam zaproponowal kare (grzywna), to obecnie
twierdzi, ze `wyrok zapadl zaocznie bez jego
wiedzy, albo jest to prowokacja ze strony
przeciwników politycznych z Platformy
Obywatelskiej'.

Jan Butmankiewicz, 29.06.2006 wybrany przez KRRiTV
na czlonka rady Radia Opole, szef Samoobrony w
Opolu - jest oskarzony o falszowanie podpisów na
liscie osób popierajacych go jako kandydata do
Senatu w wyborach 2005 r. (sledztwo w toku).

Jacek Wachowicz, w poprzedniej kadencji szef rady
Pragi Pólnoc z rekomendacji PiS - wynajmuje lokal
uzytkowy przy ul. Zabkowskiej. Pomimo, ze zalega z
oplatami i jest winien gminie juz 17 tys. zl, to
nie ma mowy o wypowiedzeniu mu najmu lub
jakichkolwiek innych krokach w kierunku odzyskania
przez gmine dlugu.

Mahmed Totongi, lekarz, kandydat Samoobrony do
pomorskiego sejmiku, prywatnie masazysta pani
Hojarskiej - w 1999 roku jako lekarz pogotowia
okradl zwloki mezczyzny, który zmarl w jego
karetce. Pan doktor po smierci mezczyzny wyciagnal
z jego ubrania portfel z 750 zl, z których po 100
zl wreczyl sanitariuszowi i pielegniarce, a reszte
zatrzymal dla siebie. Jeszcze w 1999 r. cala
trójka zostala skazana - pan doktor na dwa lata w
zawieszeniu na 5 lat i 5 tys. zl grzywny.

Józef Burdziak, nauczyciel z Tarnowskich Gór,
kandydat PiS na staroste - jako radny poprzedniej
kadencji byl oskarzony o wynoszenie z urzedu
poufnych dokumentów - kosztorysów zwiazanych z
budowa jednego z rond w miescie. W styczniu tego
roku zostal za to skazany - wyrok jest prawomocny.

Stanislaw Misztal, kandydat Samoobrony do sejmiku
województwa lubelskiego - jesienia 2005 zostal
oskarzony przez zamojska prokurature o falszowanie
recept i wyludzenie refundacji z kasy Narodowego
Funduszu Zdrowia. Na slad nieprawidlowosci w
gabinecie okulisty wpadli lubelscy policjanci
kontrolujacy apteki. Ich uwage zwrócily recepty na
zakup leku uzywanego m.in. przez sportowców jako
srodek dopingujacy. Wszystkie wystawial Misztal, a
kontrolerzy z NFZ zakwestionowali w sumie 88
wystawionych przez niego recept. Sprawa sadowa
toczy sie do dzis (polowa grudnia 2006), bo
Misztal nie pojawia sie na rozprawach i stosuje
rózne inne sztuczki.

Janina Jach, kandydatka PiS na radna w Poznaniu -
ma sprawe sadowa o to, ze jako dyrektorka
przedszkola nr 144 na Osiedlu Czecha ukradla
wspólnie z córka pieniadze przedszkola
Eugeniusz Owczarczyk, soltys podlosickiej wsi
Swiniarów, kandydat PiS na radnego w powiecie
losickim - kilkakrotnie wchodzil w kolizje z
prawem na okolicznosc nielegalnego handlu
alkoholem. M.in. w grudniu 2001 r. sad grodzki w
Siedlcach skazal go za to na kare grzywny i
nakazal konfiskate ponad 50 butelek alkoholu. Sad
stwierdzil, ze Owczarczyk `posiadal alkohol bez
znaków akcyzy w ilosciach wskazujacych na
przeznaczenie do dzialalnosci gospodarczej'.

Stefan Szankowski, byly wiceburmistrz Losic,
starosta losicki, a przez ostatnie cztery lata
kierownik siedleckiej delegatury urzedu
marszalkowskiego, kandydat PiS na radnego w
powiecie losickim - w pazdzierniku 2001 r.
odpowiadal przed sadem za falszowanie dokumentów.
Chodzilo o wnioski o przyznanie nagród pracownikom
samorzadu. Kontrolerzy Regionalnej Izby
Obrachunkowej uznali za niedopuszczalne, by
samorzadowcy sami sobie przyznawali nagrody.
Szankowski uznal, ze skoro pieniadze zostaly juz
wyplacone, trzeba sfabrykowac podkladki z
wczesniejszymi datami. Rozpatrujaca sprawe sedzia
Iwona Karasek nie miala watpliwosci - dowody
falszerstwa byly ewidentne. Jednak na wniosek
prokuratora podkreslajacego `nieznaczne spoleczne
niebezpieczenstwo czynu' oraz `nieposzlakowana
opinie' b. starosty sedzia zgodzila sie warunkowo
umorzyc sprawe na rok.

Piotr Strzala, kandydat Samoobrony do torunskiej
rady miasta - jest prawomocnie skazany za oszustwo
i sfalszowanie podpisu.

Korupcja, konflikt interesów

Przemyslaw Edgar Gosiewski, czolowy ideolog PiS,
minister w Kancelarii Premiera - na krótko przed
wyborami 2001 r. dostal od SKOK wysoka pozyczke,
której raty byly wyzsze niz jego ówczesne dochody.
Niedlugo po wyborach pan posel przeprowadzil w
sejmie korzystna dla tej instytucji ustawe o
SKOK-ach. Indagowany przez dziennikarza Mariusz
Kaminski, nie wiedzac, o kim mowa, bez namyslu
zadeklarowal, ze sprawa kwalifikuje sie do CBA.

Ludwik Dorn, minister spraw wewnetrznych i
administracji
nie zglosil w przewidzianym prawem
jednomiesiecznym termninie, ze ma zarejestrowana
dzialalnosc gospodarcza (`zapomnial').
`Rzeczpospolita' zwrócila sie w tej sprawie do
pelnomocnika rzadu do spraw przygotowania programu
zwalczania naduzyc w administracji publicznej,
Mariusza Kaminskiego (pózniejszego szefa CBA), nie
ujawniajac, ze chodzi o Dorna. Kaminski
podkreslil, ze kazdy parlamentarzysta powinien
ujawnic w oswiadczeniu majatkowym posiadanie
firmy. Podobnego zdania jest szef Sejmowej Komisji
Etyki, który zaznaczyl, ze komisja moze zajac sie
sprawa, jesli tylko dowie sie o jej istnieniu.
13.12.05 - Dorn deklaruje, ze wytoczy
"Rzeczypospolitej" proces za nazwanie go
przedsiebiorca.
14.12.05 - "Rzeczpospolita" publikuje kopie
dokumentu wystawionego przez Biuro Dzialalnosci
Gospodarczej Urzedu Miasta Warszawy, wydanego 2
listopada 2005 r., w którym znajduje sie zdanie:
"[...] zaswiadcza sie, ze przedsiebiorca Pan(i)
Ludwik Dorn (tu adres) jest wpisany do ewidencji
dzialalnosci gospodarczej (...) pod numerem
81151."
koniec stycznia 2007 r. - w ewidencji urzedu wpis
o dzialalnosci Dorna w dalszym ciagu widnieje.

Andrzej Mikosz, od listopada 2005 r. minister
skarbu.
do ostatniej chwili przed mianowaniem doradzal
firmie Sanitas jako inwestorowi chetnemu do kupna
Jelfy (znanej pózniej na okolicznosc afery z
corhydronem). Dwa tygodnie po jego mianowaniu,
ministerstwo pod wodza Mikosza podjelo decyzje o
wyborze inwestora. Wybrano Sanitas, którego
wartosc byla wielokrotnie nizsza od Jelfy. Kiedy
podejmowano te decyzje, to minister - jak z
wdziekiem oswiadczyl - `wyszedl z pokoju'.
09.01.2006 - wyszlo na jaw, ze minister Mikosz w
2002 r. pozyczyl (formalnie - jego zona) 300.000
dolarów matce gracza gieldowego Witolda W., którym
od lat interesuja sie organa scigania na
okolicznosc nielegalnych transakcji na gieldzie
oraz prania brudnych pieniedzy.
11.01.2006 - pod naciskiem publikacji prasowych
pan minister podal sie do dymisji, która zostala
laskawie przyjeta przez premiera Marcinkiewicza.

Mariusz Deckert, czlonek Rady Politycznej PiS -
oskarzony o próbe przekupienia radnego Ligi
Polskich Rodzin. Wedlug ustalen Prokuratury
Okregowej, w czerwcu 2005 r., Deckert w zamian za
posrednictwo w uzyskaniu poparcia lub niebranie
udzialu w konkretnej sesji rady miasta przez
radnego Mieczyslawa Rybe z LPR, oferowal zwiazanej
z Liga fundacji Servire Veritati ok. 100 tys. zl.
Chcial w ten sposób przekonac radnych LPR do
poparcia zmian w planie zagospodarowania
przestrzennego lubelskiego osiedla Górki, dla
umozliwienia wlascicielowi terenu - kieleckiej
spólce Echo Investment - postawienia kolejnego w
miescie hipermarketu. Prokuratura zdecydowala sie
skierowac akt oskarzenia do sadu.

Jerzy Lejk, mianowany 26.01.2006 prezesem
warszawskiego metra - w latach 1995-99 byl
wiceprezydentem miasta z rekomendacji SLD. Lejk to
jedna z czolowych postaci nieslawnej samorzadowej
koalicji SLD-UW (potem SLD-PO). Odpowiadal m.in.
za komunikacje i dlatego negocjowal podpisana w
1998 r. dotyczaca parkomatów umowe z WaParkiem.
Miala ona zapewnic sprawne funkcjonowanie
wprowadzonego wtedy systemu platnego parkowania.
Okazalo sie jednak, ze podzial zysków
wynegocjowano tak, ze przez dwa lata tylko 30
proc. pieniedzy z parkomatów trafialo do budzetu
Warszawy, a az 70 proc. do kasy WaParku. Z tej
umowy ratusz wycofal sie dopiero za prezydentury w
Warszawie Lecha Kaczynskiego. Za rzadów Lejka
odpowiedzialnego w latach 90. za transport
miejski, rodzil sie tak zaciekle zwalczany przez
PiS `uklad warszawski': dwie firmy WPRD i MPRD
dzielily sie zamówieniami na budowe i remonty
ulic. Norma staly sie aneksy do umów, które
niebotycznie podnosily koszty robót.

Alina Gut, kandydatka Samoobrony, glosami PiS
wybrana 26.01.2006 do Krajowej Rady Sadownictwa -
sadzona za lapówkarstwo, w polowie lat 90.
wplatala sie w afere z nielegalnym sprowadzaniem
samochodów z zagranicy: pojazdy, które mialy byc
darowiznami dla lubelskich parafii, zwolnione z
podatku trafialy w prywatne rece. Pani Gut
zaproponowala jednemu z aferzystów pomoc w
wykaraskaniu sie z klopotów. W zamian dostala
chinski dywan wart wówczas 3 tys. zl oraz
przysluge w postaci wymalowania domu. Trafila
wtedy na dwa tygodnie do aresztu, wyszla za
poreczeniem majatkowym. Sad w 1998 roku warunkowo
umorzyl sprawe. Stwierdzil, ze wina i spoleczna
szkodliwosc czynu nie sa znaczne, ale okolicznosci
jego popelnienia nie budza watpliwosci. Po
doniesieniach prasowych, w polowie lutego podala
sie do dymisji.

Andrzej Urbanski, byly szef kancelarii prezydenta

04.04.1006 - Prokuratura Okregowa w Warszawie
prowadzi sledztwo w sprawie przetargu na wagony
warszawskiej Szybkiej Kolei Miejskiej - za 55 mln
miasto kupilo je na poczatku 2005 roku. Wedlug
posiadanych przez prokurature informacji przetarg
byl ustawiony, a za jego organizacje odpowiadal w
warszawskim ratuszu ówczesny wiceprezydent stolicy
Andrzej Urbanski. Przez zwykly zbieg okolicznosci
tylko jedna firma mogla spelnic wymagania
przetargowe, bo dostawcom na przedstawienie
projektu dano tylko miesiac od podpisania umowy, a
na zakonczenie dostaw - niespelna rok. W przetargu
wystartowaly wiec tylko ZNTK z Nowego Sacza
(obecnie Newag) i oczywiscie wygraly. Okazalo sie
bowiem, ze przypadkiem mialy juz gotowy projekt,
bardzo zblizony do wysrubowanych wymagan
okreslonych w przetargu. Równiez przypadkiem ZNTK
naleza do Zbigniewa Jakubasa, mocno zakolegowanego
z Urbanskim jeszcze z czasów jego pracy w `Zyciu
Warszawy' przed 2000 rokiem. Co równiez ciekawe,
ZNTK na potrzeby kontraktu kupily od SKM
Trójmiasto zrujnowane pociagi z lat 60., wycofane
z uzytku, a czesc z nich byla spalona. Trójmiasto
uznalo, ze ich remont bedzie nieoplacalny, a poza
tym nie gwarantuja bezpieczenstwa.
02.06.2006 - okazalo sie tez, ze Urbanski robil
biznesy z dzialaczem SLD Ryszardem Nawratem. W
1998 r. stworzyli oni spólke Kalejdoskop - Nowa
Korporacja. Urbanski twierdzi, ze pozbyl sie
udzialów w spólce w 2001 r., ale w KRS spólka
Kalejdoskop nadal figuruje jako firma Urbanskiego
i Nawrata, a sam Urbanski wciaz wymieniamy jest
jako prezes. Ustawa antykorupcyjna bezwzglednie
zakazuje urzednikom posiadania udzialów w firmach
i zasiadania w ich wladzach. W wyniku publikacji
prasowych minister podal sie do dymisji.
10.10.2006 - Pan Urbanski wrócil do Kancelarii
Malego Ksiecia i zostal jego doradca. Jak
powiedzial mediom obecny szef Kancelarii
Aleksander Szczyglo `Urbanski juz zaplacil za
swoje bledy 3-miesiecznym rozstaniem z palacem'.

11.10.2006 - tak sie ciekawie zlozylo, ze
niespodziewanie prokuratura po szesciomiesiecznym
sledztwie umorzyla postepowanie dotyczace zakupu
przez miasto pociagów Szybkiej Kolei Miejskiej.
Sledczy stwierdzili, ze co prawda `producenci
mieli informacje o przetargu jeszcze przed jego
ogloszeniem, ale byly one bardzo ogólne'. Ponadto
stwierdzono kilka nieprawidlowosci proceduralnych,
ale nie ma dowodów na to, ze przetarg byl
ustawiony pod firme Zbigniewa Jakubasa.
Prokuratura stwierdzila jednak, ze wszystko to
`nie mialo jednak powaznego znaczenia'.
Maciej Lopinski, rzecznik prezydenta RP - okazalo
sie, ze bedac w latach 2002 - 2005 prezesem
gdanskiej spólki Pomerania (spólka-córka Agencji
Rozwoju Pomorza), jako jednoosobowa firma zawarl z
kierowana przez siebie spólka umowe na uslugi
zarzadzania. Lopinski zarejestrowal w urzedzie
miasta dzialalnosc gospodarcza pod firma `Doza'
krótko przed objeciem funkcji prezesa. Jako `Doza'
podpisal z Pomerania umowe o `swiadczeniu uslug
zarzadzania'. Za te uslugi spólka zaplacila mu w
samym 2005 r. trzy razy tyle co za prezesowanie -
168 tys. zl. Minister wpisal te kwote w
oswiadczeniu majatkowym jako dochód z
`dzialalnosci wykonywanej osobiscie' (informacje
dostepne sa w oswiadczeniu majatkowym ministra na
stronach kancelarii prezydenta). Gdy marszalek
województwa pomorskiego Jan Kozlowski zazadal od
Pomeranii umów z `Doza', prawnik samorzadowej
spólki odmówil, dowodzac, ze zarobki bylego
prezesa nie sa informacja publiczna. `Gdyby
wszyscy prezesi spólek publicznych skorzystali z
tego patentu, to cala ustawe mozna by wyrzucic do
kosza. Jesli ktos wymyslil sposób na obejscie
ustawy kominowej, to ja natychmiast wniose
poprawke do tej ustawy' - zadeklarowal posel PiS
Krzysztof Tchórzewski, w czasach AWS pomyslodawca
ustawy kominowej, nie wiedzac zreszta o kim mowa.
Dowiedziawszy sie, ze chodzi o ministra
Lapinskiego, zaczal sie wycofywac i rozmydlac
problem.
Pawel Szalamacha, wiceminister skarbu - 08.06.2006
okazalo sie, ze posiada - zgodnie z oswiadczeniem
majatkowym zamieszczonym na internetowej stronie
resortu - 981 akcji Polskiej Grupy
Farmaceutycznej, notowanego na gieldzie
dystrybutora leków, który ma 20-procentowy udzial
w rynku. Oczywiscie minister powinien zrezygnowac
z akcji - niezaleznie bowiem od jego dobrej woli,
zawsze moze istniec prawdopodobienstwo, ze predzej
czy pózniej bedzie decydowal lub posiadal
niedostepna innym wiedze o firmie, w której ma
udzialy. Minister odpowiada: `Zgodnie z prawem
minister nie moze posiadac powyzej 10 proc. akcji,
tak wiec posiadanie akcji PGF jest zgodne z
prawem'. Jego zdaniem nie wystepuje wiec zaden
konflikt interesów.

Prywata i wykorzystywanie stanowisk

Tomasz Lipiec, minister sportu
10 i 11.05.2006 - urzadzil sobie urodziny w
eleganckiej restauracji Villa Park w Wesolej pod
Warszawa, które oplacil sluzbowa karta
ministerstwa sportu (1087 zl i 2318 zl).
25.09.2006 - po doniesieniach prasowych
(`Rzeczpospolita') na temat urodzin ministra i
jego przekonujacych wyjasnieniach, ze bawil w
lokalu sluzbowo, ministerstwo sportu wydalo
oswiadczenie, w którym poinformowalo, ze `Minister
Sportu dokonal w dn. 25.09.2006 roku, zwrotu
wymienionej w artykule kwoty na karte sluzbowa
resortu'.

Hanna Wujkowska, doradczyni premiera ds. rodziny -
w pazdzierniku 2004 roku zostala zwolniona
dyscyplinarnie przez burmistrza Zielonki ze
stanowiska dyrektorki ZOZ z powodu `swiadczenia
pracy poza wiedza burmistrza w innych miejscach
niz ZOZ, w godzinach pracy ZOZ w Zielonce oraz
nieprawidlowosci przy wyplacaniu samej sobie
comiesiecznej premii'. Mówiac prosciej zwolniono
ja za podpisywanie listy i wychodzenie do pracy w
prywatnej lecznicy oraz przyznawanie samej sobie
wysokich premii.
Ewa Stryczynska, sedzia Sadu Okregowego w
Warszawie, powolana przez Malego Ksiecia do
Krajowej Rady Sadownictwa - we wrzesniu 2001 r.
spowodowala w Poznaniu wypadek, w którym ranne
zostaly cztery osoby. Oczywiscie uniknela kary, bo
chronil ja immunitet, z którego nie chciala
zrezygnowac. Zgodnie z Konstytucja, Krajowa Rada
Sadownictwa ma strzec niezawislosci sedziów i
pilnowac, czy przestrzegaja zasad etycznych.

Janusz Kochanowski, kandydat PiS, wybrany
26.01.2006 na stanowisko Rzecznika Praw
Obywatelskich, wczesniej kandydat PiS na
eurodeputowanego.
pelniac za czasów rzadu Mazowieckiego funkcje
konsula RP w Londynie, poslal syna do ekskluzywnej
szkoly francuskojezycznej, a potem przez wiele lat
prowadzil spór sadowy z Panstwem Polskim o zaplate
czesnego za pobyt dziecka w tej szkole. Ten spór
przegral dopiero przed Sadem Najwyzszym.
27.07.2006 zostal czlonkiem Rady Fundacji PZU.
Indagowany na okolicznosc mozliwego konfliktu
interesów (dla wielu osób pokrzywdzonych przez
firmy ubezpieczeniowe, biuro Rzecznika Praw
Obywatelskich jest ostatnia deska ratunku w
staraniach o wyplacenie odszkodowania), rzecznik
grzmi o atakach politycznych.
19.08.2006 - po intensywnych krytycznych
komentarzach pan Kochanowski zdecydowal sie
jednakowoz zrezygnowac z funkcji w Radzie.

Ewa Zydowicz-Mucha, dyrektorka Szpitala
Bielanskiego w Warszawie, która miala z
warszawskim ratuszem umowe o prace do konca
wrzesnia 2005 r., juz po wyborach parlamentarnych
dostala jej przedluzenie na czas nieokreslony.
Mialo to na celu zablokowanie miejsca Balickiemu,
który skonczyl urlop bezplatny, a wczesniej
kandydowal w wyborach na prezydenta Warszawy
przeciwko Kaczynskiemu. Zupelnie nie zaszkodzilo
jej karierze odkrycie, ze przez wiele miesiecy
wymieniala sie uslugami konsultingowymi z
dyrektorem innego miejskiego szpitala. Dyrektor
szpitala przy Grenadierów radzil pani dyrektor
Bielanskiego, jak zarzadzac jej placówka, a
dyrektor Bielanskiego odwdzieczala mu sie radami,
jak zarzadzac jego placówka. Wszystko to za jedyne
2,5 tys. zl miesiecznie.

Aldona Kostrzewa, od 03.04.2006 byla zastepca
Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lodzi, z
rekomendacji PiS.
trzy lata temu byla zamieszana w zatuszowanie
sprawy brzezinskiego radnego i dyrektora
miejscowego szpitala Jana Krakowiaka. Pan radny 6
czerwca 2003 roku uderzyl po pijanemu samochodem w
przydrozny znak drogowy, a w alkomat dmuchala
podstawiona osoba. Biuro Spraw Wewnetrznych KGP
juz od 2003 r. mialo sygnaly o tym, ze sprawa
mogla byc ukrecona przy udziale pani komendant
(wtedy byla szefowa Komendy Miejskiej policji w
Lodzi),
10.11.2006 - pani komendant zostala zatrzymana
przez Biuro Spraw Wewnetrznych KGP i odwolana ze
stanowiska przez Komendanta Glównego policji.
Nagle okazalo sie, ze za wspóludzial w mataczeniu
grozi jej 10 lat wiezienia. Jak wczesniej opozycja
zwracala uwage na kontrowersyjnosc tej nominacji,
to oczywiscie wyzwana zostala od komuchów,
ukladów, agentów itd.
Michal Jagodzinski, 28.06.2006 mianowany prezesem
Radia PIK, pelnil juz te funkcje do 2000 roku - za
rzadów Buzka odszedl ze stanowiska w atmosferze
skandalu zwiazanego z odprawami, jakie przyznal
sobie i pobral zarzad (po 400 tys. zl na osobe).

Jedrzej Jedrzych, posel PiS - wedlug oswiadczenia
majatkowego posla, od poczatku kadencji do konca
kwietnia 2006 r. otrzymal on z kasy TUW SKOK i TU
SKOK Zycie SA ponad 160 tys. zl, a wiec
trzykrotnie wiecej niz jego dochody poselskie.
Posel Jedrych jest poslem zawodowym i poza dieta
oraz dochodami z sejmiku wojewódzkiego otrzymuje
tez stale wynagrodzenie poselskie, co jest razaco
sprzeczne z prawem. Posel dziala tez jak zawodowy
lobbysta: przychodzi na posiedzenie komisji,
której nie jest czlonkiem, i namawia poslów do
rozwiazan korzystnych dla firmy, która mu placi, a
to z kolei klasyczne zlamanie prawa o lobbingu.
Wniosek PO o zbadanie sprawy przez prokurature,
Centralne Biuro Antykorupcyjne i ewentualnie przez
bankowa komisje sledcza oczywiscie okrzykniety
zostal przez poslów PiS jako obrona ukladu.
Janusz Kaczmarek, prokurator krajowy, prawa reka
ministra Ziobro.
2004 r. - syn tego czolowego tropiciela afer, mial
za malo punktów z egzaminu, ale dostal sie na
Wydzial Prawa Uniwersytetu Gdanskiego dzieki
pozycji ojca. Wynika to z odtajnionej na skutek
dwóch rozpraw sadowych listy 68 osób przyjetych na
wydzial prawa z odwolan. W 2004 r. Gazeta Wyborcza
ujawnila, ze co najmniej w kilku przypadkach
`odwolanie' oznaczalo protekcje. Listy polecajace
konkretnych kandydatów, których odwolania trzeba
uwzglednic, napisali do wladz uczelni m.in. prezes
sadu okregowego i dziekan rady adwokackiej. Dzieki
ich pismom przyjeto na studia dwójke dzieci
sedziów, córke prokuratora okregowego oraz kilkoro
pociech z rodzin adwokackich. Nie dostaly sie
natomiast osoby, które zdobyly na egzaminie wiecej
punktów niz synowie i córy prawników. Rektor UG
Andrzej Ceynowa, którego córka dostala sie na
prawo z odwolania rok wczesniej, zaslonil sie
ustawa o ochronie danych osobowych i nie chcial
opublikowac listy wszystkich osób przyjetych z
odwolan. Po blisko 2 latach decyzja NSA, lista
zostala odtajniona. Jak afera ujrzala swiatlo
dzienne pod koniec 2004 r., to PiS kipial z
oburzenia i wielkim glosem domagal sie
wyciagniecia konsekwencji. Teraz zalegla glucha
cisza.
08.02.2007 - Janusz Kaczmarek mianowany zostal
przez prezydenta ministrem spraw wewnetrznych i
administracji w miejsce Ludwika Dorna

Krzysztof Wozniak, wiceszef malopolskiego klubu
PiS - we wrzesniu 2006 r. wybral sie w 11-dniowa
delegacje samochodem na Krete. Do Grecji pojechal
na jednodniowa konferencje. Na zakup benzyny - w
celu pokonania 4355 km z Krakowa do Heraklionu i z
powrotem - pobral z publicznej kasy 3470 zl.
Nocowal kolejno na Wegrzech, w Serbii, Macedonii i
Grecji. Na hotele i diety dostal od urzedu
marszalkowskiego 1098,50 euro, a na prom na Krete
kolejne 486 euro. W sumie wyjazd
wiceprzewodniczacego PiS kosztowal malopolskiego
podatnika blisko 10 tys. zl. Po cóz to pan radny
PiS wybral sie w 11-dniowa podróz samochodem na
Krete? Zeby uczestniczyc w jednodniowym seminarium
`Marki regionalne jako narzedzie promocji
produktów regionalnych', organizowanym przez
Zrzeszenie Regionów Europy i posluchac referatu o
produktach regionalnych Malopolski, który
wyglaszal jego kolega z sejmiku, radny Andrzej
Kurz. Ten ostatni polecial samolotem za
czterokrotnie mniejsze pieniadze. Wozniakowi zgode
na wyjazd samochodem do Grecji, nie zwazajac na
koszty, podpisal jego partyjny kolega Witold
Kozlowski, przewodniczacy sejmiku z ramienia PiS.
06.10.2006 - po publikacjach prasowych pan radny
oglosil, ze zrzeka sie 8 z 10 tys. zl zwrotu
kosztów samochodowej delegacji na Krete. W
rozmowie z dziennikarzem radny zasmucil sie, ze
`Jesli urzad marszalkowski pokryje tylko 2 tys. zl
kosztów mojej podrózy, to ja bede musial doplacic
do tego wyjazdu jakies 3 lub 4 tys. zl z wlasnej
kieszeni'.

Marek Surmacz, wiceminister spraw wewnetrznych:

30.11.2006 - pan minister wyslal policjantów z
komisariatu dworcowego po hamburgery dla
podrózujacej pociagiem kolezanki z rzadu,
wiceminister pracy Elzbiety Rafalskiej. Policjanci
z walówka czekali na glodna Rafalska na peronie.

27.12.2006 - `Zwrócilem wiceministrowi Surmaczowi
uwage na nieroztropnosc jego postepowania, to
wystarczy' - powiedzial wicepremier, szef MSWiA
Ludwik Dorn.

Tomasz Serafin, dyrektor departamentu
bezpieczenstwa publicznego MSWiA, w nocy z 1 na 2
grudnia 2006, policjantom z zaprzyjaznionego
komisariatu policji na Dworcu Centralnym w
Warszawie, kazal sie odwiezc do domu w Siedlcach.
Pan dyrektor bawil sie do 1:00 na imprezie
andrzejkowej w klubie "Muza" na ul. Chmielnej i
byl mocno wstawiony. W drodze powrotnej z Siedlc
dwoje policjantów, którzy go odwiezli zginelo w
wypadku.
17.01.2007 - Warszawska prokuratura okregowa
postawila Tomaszowi Serafinowi zarzut naklaniania
kmendanta warszawskiego komisariatu kolejowego do
tego, by wydal dwojgu funkcjonariuszom polecenie
odwiezienia go do domu. Pokuratura uznala, ze
Serafin dzialal na szkode interesu publicznego -
zagrozenie do 3 lat wiezienia.

Anna Kalata, minister pracy desygnowana przez
Samoobrone - 27.01.2007 tygodnik "Wprost" dotarl
do opiewajacej na 11 tys. zl umowy z wizazystka,
zawartej pod koniec 2006 roku oraz umowy o dzielo
na 11 tys. zl., w ramach której w lutym 2007 r.
wizazystka ma prowadzic dla Kalaty szkolenie
dotyczace m.in. "laczenia sygnalów werbalnych i
niewerbalnych, empatii, charyzmy, intuicji i
stylizacji". Pracownicy ministerstwa mówia, ze w
rzeczywistosci specjalistka robi pani minister
makijaz, manicure, dobiera garderobe, zwlaszcza
uwielbiane przez Kalate apaszki."
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
kain_ - Bojownik   |  przed dinozaurami  |  
Właśnie naszła mnie taka refleksja, że sejm bez panów Leppera i Giertycha nie będzie już taki sam. Ciekawe co ci biedacy ze sobą poczną... :D
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Shotu - Bojownik   |  przed dinozaurami  |  
Jeśli respondent spyta gdzie jest lista UPRu, to znaczy, że jest zwolennikiem UPRu.

UPR vel. LPR jest tam gdzie być powinien - pod progiem wyborczym.
jakubfk
jakubfk - Nieśmiały admin   |  przed dinozaurami  |  
Nie ma listy UPR jest lista LPR. Przykre ale czas przyjac to do wiadomosci.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
CrustyclowN - Bojownik   |  przed dinozaurami  |  
A gdzie UPR???
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
baszar - Superbojownik   |  przed dinozaurami  |  
Dobre, dobre.
BTW: all stations, all stations: DAJ GŁOS! :)
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
pionier - Superbojownik   |  przed dinozaurami  |  
Nie ma listy UPRu ;)
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Ptahun - Bojownik   |  przed dinozaurami  |  
A ludzie normalni zapytaja gdzie lista UPR'u
salvatore77
salvatore77 - Bojownik   |  przed dinozaurami  |  
zajebiaszcze
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Murdock - Bojownik   |  przed dinozaurami  |  
Takie sobie:/
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Dakkon - Bojownik   |  przed dinozaurami  |  
5 :D
moherek
moherek - Bojownik   |  przed dinozaurami  |  
to znak, że zbyt mocno interesował się polityką i nawiedził go Wielki Duch.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
slipknot8 - Bojownik   |  przed dinozaurami  |  
A jeśli respondent podpala kartkę i zaczyna miotać się w szaleńczym tańcu?

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
:: Najpotworniejsze w tym tygodniu
:: Newsy z kategorii
:: Jak to drzewiej bywało