JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Autentyki CLXXXVII - Sposób na smoka

35 738  
4   11  
Wiosna przyszła! Zatem dziś w autentykach nisko latające kaczki i osły, które nie wiedzą podstawowych rzeczy. I wypadałoby pokazać się w nowym aucie, bo inne  środki transportu mogą być niewłaściwe...

CECHA DŻENTELMENA

Znajomy mój pojechał z rodziną i psem gdzieś na daleką Lubelszczyznę. Pies jest bardzo towarzyski, więc od razu spoufalił się z sierściuchem gospodarzy, u których znajomy wynajmował pokój. W trzecim dniu pobytu znajomi zauważyli, że ich pies nerwowo się drapie. Diagnoza była jednoznaczna: pchły załapane od psa gospodarzy. Na pytanie znajomego o jakąś lecznicę dla zwierząt gospodarz odparł:
- Znaczy sje weteryniarz potrzebny, a? Ta jest u nas weteryniarz, dwie wioski dalej – krowy leczy, świni też, to pcheł nie wypędzi?
Weterynarz okazał się starszym już panem, który na pytanie o preparat na pchły zmierzył znajomego wzrokiem jak komornik szafę i odparł:
- Ta panie, ta ja na pchły żadnego specyfiku nie posiadam, bo po co? Przecież pchły u psa, to jak syfilis u dżentelmena – musi być i koniec!!

by banix

* * * * *

NAJNOWSZY MODEL

Do mojego znajomego w mieście Bydgoszcz, który handluje pilotami wszelkiej maści przychodzi starszy Pan i prosi o pilota do TV. Kolega pyta się jakiej marki TV, a dziadek odpowiada, że spisał na kartce z tyłu telewizora model. Wyjmuje tą karteczkę i pokazuje, a na niej taka treść:
"Do not open Warning bevare of electric shock "

by Wituk1

* * * * *

MADE IN CHINA

Na wstępie, gwoli wyjaśnienia:
Posiadam znajomego, który ma przykrą manierę krytykowania wszystkiego, poza sobą ("Kupiłeś Citroena? Przecież to ch**owe auto!" ”Kupiłeś TV LCD Samsunga? O Boże, przecież to szajs!" itp. itd.)
No i zdarzyło się tak, że brat mój rodzony, po powrocie z wycieczki do Azji - Kambodża, Tajlandia, Chiny itd. (kurde ale miał fajnie) przywiózł mi pałeczki do jedzenia chińszczyzny. Fajne, ozdobne, super się nimi je.
Reakcja wspomnianego kola:
- "Made in China". K**wa, szajs, chińska tandeta...
Umarłem.

by Trupojad

* * * * *

SZLAGIEROWO

Kumpel się ostatnio z dziewczyną rozwodził.
Dziewczę strasznie dramatyczne opisy robiło na GG typu "Im więcej ciebie tym mniej mnie", lub też "Na co komu dziś wczorajsza miłość" albo "W życiu piękne są tylko chwile"
Znajoma skomentowała to krótko i treściwie:
- Toż nie może ona po prostu sobie walnąć opisu - "Sialalala sialalala, związek mi się rozp***dala ???"

by Tscharna

* * * * *

PAN PROFESOR TEŻ DRZWIAMI?


W owym czasie, kiedy jeszcze chodziłem do LO.
Lekcja WF. Wypełniamy jakąś głupawą ankietę. Zdziwiony pytaniem o "obwód głowy" podchodzę do nauczyciela i mówię:
- Nie wiem jaki mam obwód głowy, więc nie wiem, co tam wpisać.
- Jak nie wiesz to wpisz , że jesteś osłem, i że nie znasz obwodu swojej głowy.
Na to ja:
- A Pan zna obwód swojej głowy?
Delikatnie się uśmiechnął się i odszedł.

by ryq

* * * * *

NAJLEPSZY BANK

- No jak się nazywał ten główny bank... Noo?
- Bank Wszystkich Banków?
- Noo...
- GANG BANK!

by Misiek666

* * * * *

AUTO KOBIETY

Wczoraj odwiedziła nas psiapsiółka mojej żony i od progu krzyczy:
- Kupiłam sobie auto!
- Jakie?
- Srebrne!!!

by cassius31

* * * * *

WYŻSZA MATEMATYKA

Tytułem wstępu: mamy se na wsi taką rodzinkę kolesi, co to lubią tanie wina, a przy okazji mają taką nietypową wymowę: zamiast "s" mówią "sz", zamiast "dz" mówią "dż", i tak dalej, więcz ogólnie fajnie sze ich szłucha...
Siedzą se raz dwaj bracia pod sklepem. Wino się skończyło. Pierwszy sięgnął do kieszeni i wyjąwszy monetę dwuzłotową rzecze do braciaka:
- Jo mom tyle. A ty ile mosz?
Drugi wyjął monetę pięćdziesięciogroszową.
- A jo tyle. To ile rażem momy piniendży?
Pierwszy przyglądał się dłuższą chwilę zgromadzonemu kapitałowi i odparł po namyśle:
- Dwa piniondże.

by Sapo

* * * * *

WYGLĄDAŁO PODOBNIE

Mam okazję pomieszkiwać czasem w mieszkaniu studenckim z kumplami.
Rozmawiał jednego dnia, jeden z kumpli ze swoją mamą przez telefon. Nie dało się nie podsłuchać, bo rozmawiał przez głośnomówiącą funkcję.
[M]ama - Bartusiu? Jadłeś obiad?
[B]artuś - Tak mamo, jadłem.
[M]- A co jadłeś synku?
[B]- Rosół mamo, który mi dałaś. Podgrzałem i zjadłem.
[M]- Synku, to nie był rosół, to były zimne nóżki.

by DJ_Skibi

* * * * *

A TY JAKICH INFORMACJI CHCESZ ZASIĘGNĄĆ?

Idę ja sobie wczoraj wydziałem i widzę kartkę z ofertami staży (stażów?). Wykaz jak wykaz, ale uśmiałem się zobaczywszy stopkę, w której były podane dwa różne kontakty: e-mail, pod którym dostępne były dalsze informacje, oraz telefon, pod którym można było uzyskać bliższe informacje.

by pietshaq

* * * * *

KOBIETA PISZE - MĘŻCZYZNA CZYTA

Piszę ja ci do kolegi czy ma do mnie przyjechać:

"Zalegam w moich mało wyjściowych dresach na lożu, z kapturem na głowie. Fryz mocno rozczochrany. Nie wiem czy chcesz mnie widziec w takim stanie :P Ale zapraszam [:D] "

Odpowiedź:

"Oto jak czyta wiadomość prawdziwy mężczyzna:
zalegam... na lożu... czy chcesz mnie... w takim stanie. ...zapraszam [:D] "

No i jak tu odmówić [:C]

by  laksmi

* * * * *

CZUŁA ROZMOWA

Siedzimy sobie kulturalnie z przyjaciółmi na niewielkiej libacyjce, jako że o wiele piękniejsza połowa pana domu podała na stół różne przegryzki, Bubel począł jeść. Chrupie, mamle i konsumuje zajadle, a przy stole cisza. Chciałam ci ja jakoś, tę napiętą atmosferę rozładować i patrząc na kubusiowy zafajdany żarełkiem tiszert spytałam inteligentnie:
- A czymżeś się tak wyj**ał?
- K**wa rowerem...

by krolowa_sniegu

* * * * *

MISTRZOWIE

Po jednym z meczów - oczywiście przegranym - w siatkę, pan trener-profesor:
- Gratuluję. Przegrywaliśmy ze wszystkimi w tym roku. Ale tego, że przegramy w siatkę z sekcją tenisa stołowego, przyznam, nie spodziewałem się. Gratuluję...

by telesfor

* * * * *

A TAK BYŁO NAPRAWDĘ

Kolega w lutym miał dość nietypowy wypadek. Jechał TIR-em przez wieś i przednią szybę wybiła mu kaczka (a dokładnie startujący do lotu kaczor z gatunku "francuzów", którego jakiś rolnik wypuścił z obejścia). Wypadek nietypowy, wezwani policjanci mało nie popuścili ze śmiechu, ale wezwanie trzeba było przyjąć. Sprawca (i główny poszkodowany) przed przyjazdem policji zbiegł z miejsca wypadku, nie czekając na pogotowie weterynaryjne (i prawdopodobnie, jako główny dowód rzeczowy zamienił się w niedzielę w rosół). Tymczasem tydzień później policja prowadzi dochodzenie. Stoję z kumplem na ulicy, podjeżdża radiowóz i wychyla się nasz dzielnicowy:
- Cześć panowie. Nie wiecie, kto tu w pobliżu hoduje kaczki francuskie? Bo wiecie, ten wypadek... Już prawie 2 godziny jeżdżę i nikt się nie przyznaje, że ma kaczora...
Na to mój kumpel:
- Ja tam nic nie sugeruję panie dzielnicowy, premier Jarosław z gipsem chodzi - ale ja bym na Pana miejscu uważał z oskarżeniem... Szkoda posady...
Ryknęli my wszyscy - łącznie z dzielnicowym... A dochodzenie trwa nadal...

by marekb

* * * * *

NIEZŁY PATENT

Wczoraj byłam u znajomych, którzy mają pacholęcie. Taki fajny chłopczyk, 1,5 roczku biegający jak opętany po mieszkaniu. Więc siedzimy sobie, gaworzymy, kawkę popijamy, całkiem miło. Chłopczyk jest bardzo aktywny, i co chwila śmiga mi przed oczami. Jednak kątem oka zauważam, że od czasu do czasu zatrzymuje się na dłużej przy drzwiach do łazienki i tak dziwnie nieruchomieje, po czym po chwili biegnie dalej. Zaintrygowana, pytam się tatusia co on tak...?
- "A bo wiesz jak to jest, ma młody z 10 smoczków, a jak trzeba to nigdy żadnego nie można znaleźć. Wk.......łem się i przybiłem jeden do drzwi na stałe i jak młody poczuje potrzebę possania to problem z bańki"

by bronxow10


Chcesz poczytać więcej autentyków, wejdź na nasze forum "Kawałki mięsne". Jeżeli chciałbyś opowiedzieć jakąś zabawną historię ze swojego życia, możesz zrobić to na forum (koniecznie zaznaczając przy wątku taki znaczek: ), lub wysłać ją TYM TAJNYM KANAŁEM

Oglądany: 35738x | Komentarzy: 11 | Okejek: 4 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało