JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
...NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Rozkoszne diabełki LXXIV

24 383  
4   9  
Kliknij i zobacz więcej!Jakie spodnie są nieobciachowe? Jak smakuje tortellini? Dlaczego ciocia nie lubi WiecznegoWędrowca i w końcu jaka jest różnica pomiędzy czerwoną a granatową spódnicą? A wszystko to widziane oczami dzieci.

[C]órka mojej znajomej (ok. 8 lat) miała jakiś czas temu rozmowę z moim [M]ałżonkiem:
[C] - Wejdziesz na drzewo?
[M] - Nie, bo pobrudzę sobie spodnie.
[C] - No to co i tak masz obciachowe.
[M] - (???) A jakie to nie są obciachowe?
[C] - No takie niebieskie, albo różowe z takimi paskami i z napisem Barbi.

by Celmos

* * * * *

Jak byłem mały, za nic w świecie nie mogłem zapamiętać słowa listonosz - za każdym razem, jak ów pracownik Poczty Polskiej przybywał z przesyłką, mały Michał krzyczał na cały dom:
- Mamo, tato , biustonosz przyszedł!.
Nie wiedziałem tylko, dlaczego wszyscy wokół zaczynali się śmiać.

by Innervision @

* * * * *

Sąsiad, z powodu charakteru swojej pracy bywa domownikiem i przykładnym ojcem 5-letniej Oli od piątkowego wieczoru do niedzielnego popołudnia. Ze dwa tygodnie temu przykładny tatuś obiecał swojej córeczce pyszną kolację - taką, jaką tatusiowie robią wszystkim małym Włoszętom. Zakupił w tym celu 2 paczki tortellini serowego (mini pierożki z żółtym serem; stosowane do sałatek i zapiekanek), ugotował dziecku, sobie i gościom (czyli mnie) i zapodał. Wykręciłem się, że żona szykuje DOBRĄ kolację zaproponowałem, by przynajmniej dodał do tej potrawy roztopionego masła.
Olka zjadła jedno tortellini, drugie i ogłosiła:
- Tato, to smakuje jak NIC!!!
Sąsiad z udawanym smakiem zjadł całe dwie ugotowane paczki...

by KrissTopher

* * * * *

Oj nie lubimy się z ciocią, nie lubimy. Zaczęło się już odkąd będąc w ciąży wprawiała się na mnie w przewijaniu. Rozebrała mnie z pieluchy i golusieńkiego podniosła w górę chcąc pocałować w brzuszek. Atititi maleńki. Cóż było robić. Nasikałem. Mogła nie otwierać ust. (zasłyszane od moich rodziców). Mogła też nie dawać mi drewnianej lokomotywy, to by nie miała rozbitej głowy.

by WiecznyWedrowiec

* * * * *

Córka mojej koleżanki nieraz zadziwiła otoczenie błyskotliwością i inteligencją.
Kiedyś koleżanka musiała coś załatwić i zostawiła 7-letnią pociechę ze mną. Wśród licznych rozrywek w programie miałam m.in. grę w karty (w wojnę). Mała wzięła karty i mówi:
- Ale wiesz, co? Gramy od dziewiątek, bo z tymi innymi to będziemy tydzień grać!
Innym razem rezolutna dziewczynka myślała nad tym, jakie słowo wymyślić w grze "Na ostatnią literę". Nic jej nie przychodziło do głowy, więc pyta się innej znajomej:
- Iwonka! Powiedz mi, co może być na "a"!
Iwonka: No pomyśl sama. Jakie zwierzątko może być na "a"?
Mała: A żyrafa!

by Elita

* * * * *

- Chodź pajacu! - powiedział mój kuzyn do swojej siostry.
- Nie jestem pajacem. - odpowiedziała dziewczynka.
- Chodź beczkowozu. - nalegał kuzyn.

by Ulah94 @

* * * * *

Mój 5-letni sąsiad rozrabiał w przedszkolu, więc jedna z zakonnic powiedziała mu:
- Michał, uspokój się bo pójdziesz gnój wywalać!
- Ale ja lubię. - odpowiedział Michał.

by Ulah94 @

* * * * *

Piotruś uczył się wołać siusiu. W pewnej chwili krzyczy do mnie z łazienki "Ciocia chodź tu szybko pokażę ci jak sika prawdziwy facet". Cała rodzina płakała ze śmiechu, a okazało się że to szwagier podpuszczał małego że prawdziwy facet to sika na stojąco i właśnie tym chciał się pochwalić Piotruś.

by Myszkak

* * * * *

Byłam w odwiedzinach u mojej przyjaciółki, która ma dwójkę dzieci. Antek lat5 i Zocha lat 2,5.I przypomniało mi się jak to kiedyś będąc u nich zapytałamAntka co u nich słychać. A Antek był wtedy na etapie odkrywania swegociała. Badał różne zakamarki itp.
Ja: - Cześć Antoś. Co słychać?
Antek: - Eeee nic. Po staremu. Zocha ma świnkę, a ja dziurę w dupie!

by Iskierka

* * * * *

Kiedy mój syn Bartosz miał 5 lat, modne były plisowane spódnice tzw soleilki. Ja miałam czerwoną, nosiłam do niej
granatowy żakiet. Pewnego razu wychodząc na jakąś oficjalną uroczystość założyłam cały granatowy kostium.
Syn skrzywił się na mój widok i pyta:
- Dlaczego nie założyłaś czerwonej spódnicy?
- Bo to co mam na sobie to komplet.
- Ale w tej czerwonej wyglądasz atrakcyjniej.
- A co według Ciebie maluchu znaczy atrakcyjniej?
- Jak idziesz w tej czerwonej wszyscy się za tobą oglądają, a jak w tej granatowej, to tylko znajomi.

by HJ @

Dziękuję wszystkim nadsyłającym! Pamiętaj, dzięki Tobie seria może kwitnąć! Co zrobić? Ano przypomnieć sobie odzywki dzieciaków, spisać je i podesłać do mnie. Tu podaję linek zaufania. Klikaj i pisz! W tytule maila wpisz Rozkoszne Diabełki - znacznie ułatwi mi to zbieranie materiału do następnego odcinka!

UWAGA! Znaczek @ występuje przy nickach osób, które nie założyły sobie (jeszcze) konta na najlepszej stronie z humorem na świecie!

Oglądany: 24383x | Komentarzy: 9 | Okejek: 4 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało