Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Loża cyklisty II

16 898  
1   8  
Wejdź dalej...Ostrzegamy! Zbyt długie oglądanie telewizyjnych serwisów informacyjnych może być przyczyną pisania takich komentarzy!

Jak niegdyś Janek Tomaszewki Anglię, tak obecnie Maciej G. Rtych zatrzymał ewolucję, a poruszył naród. Jankowi jakoś rozpalenie płonnych nadziei Polacy wybaczyli, Maciejowi trzydziestostronicowego ziemiopłoda "Wojna cywilizacji w Europie" Parlament Europejski już nie bardzo. Dostało się w nim parszywym ludzikom z pejsami, a jakże, gdyż "preferują życie w odrębności, w apartheidzie od otaczających społeczności", co "skutkuje rozwojem różnic biologicznych". Dajmy na to dodatkowym trylionem szarych komórek w mózgu oraz materiałem genetycznym, którego - broń Rydzu ode złego - ewolucjowstrzymywacz nie przekazał swej pięknej latorośli. Nie przekazał, bo prawdziwi Polacy mają inny. Za permanentne plwanie na wartości, protoplaście wielkiego edukatora IV RP grożą ponoć surowe sankcje ze strony PE: noc w izolatce z gejem-rozpruwaczem, kurs tańca chasydzkiego w gronie Żydów-ludojadów połączony ze zbiorowym czytaniem Talmudu, a także zalanie po kostki feministycznym betonem i wrzucenie do Renu - niewykluczone zatem, że prędzej czy później Maciej wróci na drzewo.

* * *

Twórca wszystkich genialnych idei we wszechświecie, czyli o. Tadzik R., ma nową fobię.
Obok żydofobii, homofobii, waginofobii i pekkatofobii, o których już wiadomo, przyplątał mu się również lęk przed pachnącymi nutą feminizmu kobietami mediów, które, w stężeniu przekraczającym normy dobrotliwego ojczulka, nawiedziły w Dniu Kobiet Prezydencki Pałac. Zapraszała sama Maria Kaczyńska. To za nią ponoć ciągnęły się najbardziej odjechane perfumy. Rydzu zwęszył je aż z zagranicy. Chwycił za komórę i zabulgotał do radiosłuchaczy: „nie nazywajmy nigdy, że szambo jest perfumerią”. Ojciec Tadek nie zdradził, skąd dzwonił, ale miejmy chrześcijańską nadzieję, że szambo nie przykryło go na zawsze.

* * *

To, że w szkołach jest wesoło, wiadomo odkąd nastała amnestia, ale że jest gejowo, wiemy dopiero od Romka G., który chce wyrwać gejostwo ze szkół jak chwasty i wysłać na ciemną stronę Księżyca. Pedagogów, którzy będę propagować styl homo, również. Ponadto jeśli dyrol wpuści organizację kochających inaczej do placówki, to ani chybi ryjem będzie orał szkolne boicho. Ale spokojnie, na razie to tylko projekt. Geje i lesby jednakże już teraz zapraszają na tajne komplety. W programie nowelki: „O Jadzi, co nie chciała Romka i oddała się Ilonie” oraz „Alik i Filemon z nocną wizytą u Bonifacego”.

* * *

Pierwsza dama IV RP stała się najlepszą twarzą PiS - dla jednych szok, dla innych wcale nie. Pani Maria nie tylko ma powodzenie wśród satyryków, którzy teraz pieką raki po kątach, ale zyskuje coraz większą rzeszę sympatyków - zwykłych szaraków, takich jak ja. I choć Jarek K. Czyński uważa, że jego bratową tajemnicze siły z kosmosu wprowadzają w błąd i robią sobie z niej kosmiczne jaja, okazuje się, że pani Maria od jakiegoś czasu, całkiem świadomie, płynie w inną zupełnie stronę niż bracia Brothers. W końcu nie każdy musi chcieć budować autostradę do nieba przez dolinę Rospudy. I to tylko po to, żeby na końcu za...kryć Słońce, a w jego miejsce wprawić promienny portret Gosia na tle kieleckiego kosmodromu Bajko Knur.

* * *

Wierzej Wierzejski, który patrzy na świat przez pedalskie okulary i z tego też powodu pod każdym krzakiem widzi geja, obudził się rankiem zlany potem, z podniecenia. Przypomniało mu się bowiem powiedzonko, za które w Toruniu być może dostanie snickersa. Udowadnia ono ponoć, że "szambo" nie jest słowem obraźliwym: "Śliwka wrzucona do szamba powideł nie robi". Wierzej wrzucony na antenę Radyja również nie. Poza tym nic dziwnego, że śliwka nie robi, bo to nie śliwki robią powidła, tylko ktoś, kto ma we łbie trochę oleju, a nie kloakę. I znów za sprawą Wierzeja zrobiło się klimatycznie...

* * *

Poznańscy naukowcy podglądali przez jakiś czas najbardziej cenne ptactwo w Polsce (i nie były to kaczki). Okazało się, że ulubionym daniem bocianów są dżdżownice. Mój horror z dzieciństwa, czyli żaba Monika, może niestety spać spokojnie. Aby zbudować swoje „mieszkanie” boćki zbierają niemal wszystko. W gniazdach znaleziono wiele dziwnych przedmiotów: szalik, rękawiczki, pampersy, a nawet... prezerwatywy. To zapewne jednego z tych kondomów nie miał okazji założyć ojciec dziecka Anety K.

* * *

Sprawdźmy na koniec, co słychać za wielką wodą. Gwatemalczycy przystąpili do rytualnego oczyszczania piramidy Majów, tuż po tym, jak zwiedził ją amerykański prezydent. Można by pomyśleć, że Bush nieźle wdepnął, ale było akurat odwrotnie. Najbardziej gorliwych wiernych chwyciły odruchy wymiotne. Majowie lżyli przywódcę wielkiego mocarstwa od świtu do nocy, na przemian wznosząc modły do Wielkiego Pierzastego Węża, boga wiatru, żeby amerykańska stęchlizna bezpowrotnie przeminęła. Majowie mają się do kogo zwrócić, Polakom do swoich problemów z niechcianymi zapachami pozostaje się przyzwyczaić, albo emigrować... Najlepiej do buszu.


W poprzednim odcinku...

Oglądany: 16898x | Komentarzy: 8 | Okejek: 1 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało