Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Autentyki XCV - Znasz szczyt wk**wienia?

37 387  
9   56  
Dzisiaj pogadamy o fachowcach maści wszelakiej, dowiemy się, że w teatrze muzycznym przydaje sie długopis i notatnik, będzie też konkurs "Jaka to melodia?" No to zapraszamy...  

PO CO? ONA MA KILKA SWOICH

Wracałem z pracy parę dni temu tramwajem.
Przy środkowych drzwiach stał lekko nawiany budowlaniec.
W pewnym momencie do tramwaju wsiadła pani, która miała na twarzy chyba litr kremu i kg pudru, jednym słowem tapeta. Z pogardą spojrzała na zmęczonego życiem robotnika i zaczęła się przeciskać w stronę kasownika. Mijając naszego bohatera, usłyszała jego mrukliwe słowa:
- Chce pani kielnie?

by esko

* * * * *

FACHOWA EKSPERTYZA

Pod sam koniec rejsu, dzień przed zdaniem jachtów, uchlastało nam się takie małe coś przy bomie. Zdajemy łodzie, pełni obaw, jak zostanie to przyjęte, pokazujemy awarię, a odbierający obejrzał i orzekł:
- No... Upier**liło się...
Na to Wacuś, poważny sześćdziesięcioletni pan:
- No, co fachowiec, to fachowiec, bo myśmy myśleli, że się urwało...

by atitta

* * * * *

UPADŁY FACHOWIEC

Wczoraj zepsuł się nam na firmie wózek widłowy, ale nasz mechaniorro szybko zlokalizował problem i usunął usterkę.
Widząc to, jeden z naszych magazynierów rzucił taki tekst:
- Za to, że zrobiłeś to tak szybko podrzucimy cię do góry trzy razy...
A po chwili:
- ...Ale złapiemy tylko dwa...

by stalko

* * * * *

"FACHOWIEC", KTÓRY W NASZEJ REDAKCJI KŁADŁ PARKIET SIĘ NIE NADA... ;) 

Ogłoszenie na stronie giełdy pracy "Magiczny Kraków":
Branża: BUDOWNICTWO, NIERUCHOMOŚCI
"Przyjmę do pracy samodzielnego parkieciarza, takiego co potrafi układać samodzielnie parkiet, a nie takiego, co układał ze szwagrem lub widział, jak brat układa."

by salamandrina

* * * * *

A DOOKOŁA SAMI CHORZY...

Jak już ongiś wspominałem, studiuje pedagogikę na APS. Sekcja planowania obdarzyła nas - studentów wspaniałym przedmiotem o wdzięcznej nazwie "Wspomaganie rozwoju umysłowego dziecka".
Sesja się powoli zbliża i nadszedł czas zaliczeń, referatów itp. Na "wspomaganiu..." było podobnie, z tym, że urocza prowadząca magister zgubiła karteczkę, na której miała wyszczególnione, kto o czym miał pisać ów referacik. No więc zaczęła przepytywać ludzi z czego piszą prace, końcówka tej rozmowy miała się okazać najzabawniejszym dialogiem miesiąca:
Mgr - Pani ma ADHD?
Studentka - Tak.
Mgr - A Pani dziecięce porażenie mózgowe?
Studentka2 - Tak
Mgr - Pan, co ma? Bo nie pamiętam.
Student - Zespół Downa.
Przyszła kolej na mojego kumpla...
Mgr - A Pan Łukasz, co ma?
Kumpel - Ja w sumie jestem zdrowy, ale coś mnie gardło boli...

by Maciek007

* * * * *

SZCZYT REGLAMENTACJI

Początek lat ’90, mały komisariat policji w Wielkim Mieście, codzienne problemy typu brak druków, które nagminnie policjanci musieli odbijać na kserokopiarce, inne materiały biurowe też reglamentowane. Wchodzę do pomieszczenia, gdzie stuka coś na maszynie jeden z dzielnicowych i proszę:
- Darek, daj mi cztery kartki papieru, bo mi się skończył.
Na to chłop podaje mi jedną kartkę, mówiąc całkiem poważnie:
- Odbij sobie na ksero...

by thomas666

* * * * *

PODOBIEŃSTWO JEDNOSTRONNE

Pisałem już, że pracuję w księgarni. Jednak, zanim była księgarnia, było też wydawnictwo. Swego czasu wydaliśmy jakąś tam książkę (nieważne), gdzie na okładce znajdował się ołówek. Po kilku miesiącach pokazuję [t] swojej szefowej [s] katalog innego wydawnictwa, które również wykorzystało motyw ołówka na okładce. (Może to nie ładnie śmiać się z własnej szefowej, ale nie mogłem tego przepuścić).
[s] - Toż to granda.
[t] - Ale oni wydali tą książkę w zeszłym roku.
[s - po krótkiej chwili) - Ale nasz ołówek jest zupełnie inny. Trzyma się pod boki.

by tweedzielec

* * * * *

GOŚĆ W DOM, BÓG W DOM

Mój teść jest normalnym antychrystem i raczej człekiem nie skorym do żartów, ale od czasu do czasu coś mu się „wypali”.
Jest czas kolęd, do drzwi ktoś puka. Teść otwiera i widzi ministranta.
Ministrant - Niech będzie pochwalony.
- Czy przyjmie pan księdza?
Teść:
- Na jak długo? Na dzień – dwa mogę ostatecznie...

by gingo

* * * * *

ZA KOGO GO MAJĄ?

...Od koleżki, co to w Jarocinie w zeszły łikend był.
W trakcie koncertu TSA, w pewnym momencie M.Piekarczyk zwrócił się do oświetleniowca:
- Hej!!! Dajcie światło na ludzi!!! No słyszycie? Mówiłem dajcie światło na ludzi, bo nie wiem do kogo śpiewam i z kim rozmawiam... Czy ja jakiś Połomski jestem?

by rtg

* * * * *

SAM POSZEDŁ DO ZOO? ;)

Siedzę sobie w wannie, obok Kuba się goli, idylla sobotniego poranka. Nagle przyszło mi do głowy Superważne pytanie:
- Kubuuuś, a gdybyś był na bezludnej wyspie, już parę lat, a z tobą tylko samica goryla, to co?
Kubuś nie przerywając golenia:
- Zostałbym mistrzem onanizmu.
- Ale Kuba, nikt by się nie dowiedział, a ty byłbyś taki samotny, nie przeleciałbyś małpy?
Kubuś przerywa golenie, spogląda mi w oczy i rzecze:
- Już jedną przeleciałem...

by krolowa_sniegu

* * * * *

BO KUBA MĄDRY JEST... MYŚLI O PRZYSZŁOŚCI...

Wieczorkiem tegoż dnia poszliśmy do teatru muzycznego na przedstawienie. Przedstawienie trwa, bohater właśnie wymyśla formy pozbycia się żony, gdyż zakochał się w narzeczonej przyjaciela.
Kubuś nachyla się do mnie:
- Masz kawałek papieru?
- Nie, po co ci?
- Notatki chciałem porobić.

by krolowa_sniegu

* * * * *

NOWA RASA?

Narzeczona mojego brata [blondynka] wybrała się ze swoim kotem do weterynarza. Ten zaczyna zakładać kotu coś w rodzaju książeczki zdrowia i pyta się jej:
- Imię kota?
- Kacka.
- Pani nazwisko?
- R**a
- Kod pocztowy?
- Nie, zwykły, dachowiec...
Podobno weterynarz umarł ze śmiechu na stole...

by Nieboszczka

* * * * *

NOWA POLSKA INTELIGENCJA

Koleżanka pracuje w Empiku, dział z książkami. Podchodzi do niej paniusia elegancka, z artystycznym burdelem na głowie, wyperfumiona itd.
- Potrzebuję książkę, nie pamiętam autora. Ostatnio dostała nagrodę Najki.

by kitajec

* * * * *

UWAGA GROŹNY PIES

Siostra zawsze miała "hopla" na punkcie psów.Kiedy więc już poszła "na swoje", jej mąż, czyli "śfagier" kupił jej ślicznego yorka . Niezorientowanym wyjaśniam : to są maleńkie psy z kokardką na głowie... A na bramce ogrodzeniowej powiesił tabliczkę o treści :
UWAGA,GROŻNY PIES,NIE PODEPTAĆ!!!

by Milford

* * * * *

JAKA TO MELODIA?

Otóż na weselu z małżowiną byliśmy w sobotę. Wesele jak wesele, ja tam nikogo nie znałem, więc się nudziłem, tańczyć nie tańczę, bo ja to z tych, dla których taniec = moshing pod sceną. Ale po jakimś czasie, co by spalić pochłonięte kalorie, poszliśmy z żoną na parkiet. I byłem tam świadkiem takiej oto sceny:
Facet po 40-tce, nawalony jak ruski plecak, podchodzi do kapeli i pyta:
- A te piozenhe o Marianie to umita zagrać??
- Ale o jaką piosenkę Panu się rozchodzi?
- No wie wieta, ta piosenha, o Marianie jest.
- No to chyba nie znamy żadnej piosenki o Marianie.
- A jak fam zanuse, to bedzieta wiezieli o so mi chozi?
- No niech Pan spróbuje.
No i w tym momencie gość w sposób dość nieudaczny zaintonował:
"Maryjan, hi, Maryjan, ho, Maryjan He, Maryjan ha, ha"
Kapela :rotfl, ja z żoną :rotfl
Ale i tak nie zagrali tego wielkiego przeboju o Marianie.

(Dla niesłyszących: pan "zaśpiewał" kawałek "Dreagostea Din Tei" grupy O-Zone)

by micbea

* * * * *

SZCZYT WK**WIENIA

Mój dobry kolega Michał dzieli mieszkanie ze swoją 90 letnią babcią. Babcia jak na swój wiek trzyma się nieźle, mimo, że pali papierosy jak lokomotywa. Jednego za drugim, i jeszcze sam delikates - "Brydżowe", "Mocne", itd.
Spytałem kiedyś Michała:
- Ty nie mówieś jej żeby przestała jarać?
- Mówiłem, ale powiedziała, że tak ją Niemcy w 1939 r. wk**wili, że do dzisiaj nie może przestać.

by esko


Jeżeli chcesz opowiedzieć jakąś ciekawą historię ze swojego życia, to wystarczy, że wejdziesz na nasze forum "
Kawałki mięsne", opiszesz wszystko, zaznaczając przy wątku taki znaczek: , a być może za tydzień to właśnie Ty rozbawisz tysiące czytelników kolejnych autentyków!


Oglądany: 37387x | Komentarzy: 56 | Okejek: 9 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało