Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

10 mniej znanych ciekawostek na temat statków kosmicznych

47 157  
214   28  
O statkach kosmicznych dowiadujemy się głównie przy okazji spektakularnych startów i nie mniej widowiskowych (choć nie zawsze szczęśliwych) lądowań. Tymczasem wiele nie mniej interesujących informacji umyka uwadze świata.

#1.


Parker Solar Probe to sonda, która powstaje w ramach programu „Living with a Star”. Nazwa, choć doniosła, nie jest wcale nieuzasadniona. Będzie to bowiem pierwszy obiekt, którego zadaniem jest wykonanie pomiarów wewnątrz korony słonecznej. Kiedy sonda zacznie krążyć wokół Słońca, osiągnie prędkość 200 km/s, co uczyni ją najszybszym obiektem, jaki kiedykolwiek stworzył człowiek (bijąc dotychczasowy rekord dobre 3 razy). Start Parker Solar Probe zaplanowano na koniec lipca 2018 roku.

#2.



Co dzieje się ze statkami kosmicznymi, które nie są już dłużej potrzebne? Zmieniają się w okręty podwodne… na swój sposób. Jakieś 3,9 tys. km na wschód od Wellington w Nowej Zelandii, pośrodku Pacyfiku, znajduje się „cmentarzysko statków kosmicznych”, w którym od lat składuje się kosmiczne odpady. Miejsce wybrano nieprzypadkowo – mniej więcej pokrywa się bowiem ono z tzw. punktem Nemo, czyli miejscem na Ziemi najdalej oddalonym od jakiegokolwiek lądu.

#3.



Hayabusa – po japońsku „sokół wędrowny” – to nazwa, która bardzo dobrze kojarzy się miłośnikom jednośladów. Warto jednak wiedzieć, że to również nazwa japońskiej sondy kosmicznej, którą wystrzelono w maju 2003 roku. Sonda wycelowana w planetoidę Itokawa jako pierwsza zdołała dostarczyć na Ziemię pobraną tam materię. Dokonała tego po serii kilku miękkich lądowań na powierzchni planetoidy, wystrzeliwszy nieduży pocisk i zebrawszy wzbity w górę pył. Hayabusa wróciła na Ziemię w czerwcu 2010 roku.

#4.



Co łączy statki kosmiczne i bakterię Tersicoccus phoenicis? Obydwa znaleźć można m.in. w Centrum Kosmicznym NASA na Florydzie czy w Gujańskim Centrum Kosmicznym. I o ile obecności statków w tych miejscach trudno się dziwić, o tyle obecność bakterii jest już znacznie bardziej podejrzana. Wszystko przez to, że wykazuje ona niespotykaną w żadnym innym przypadku odporność na próby likwidacji. W pomieszczeniach, w których buduje się obiekty wysyłane później w kosmos, kluczowa jest sterylność. I wydawało się, że z osiągnięciem tej nie ma większych problemów. Cóż, tak było do momentu odkrycia bakterii, która postanowiła zwyczajnie na program kosmiczny się wypiąć.

#5.



Ile trwa doszorowanie wahadłowca kosmicznego? To zależy od tego, gdzie ostatecznie wyląduje. Trzeci z doświadczalnych lotów promu Columbia postanowiono zakończyć w bazie White Sands w Nowym Meksyku… i warto zaznaczyć, że był to jeden jedyny raz, kiedy wylądował w niej jakikolwiek wahadłowiec. Podczas zetknięcia z ziemią w powietrze wzbiło się tak wiele kurzu, że jeszcze dobre dwadzieścia lat jego pozostałości znajdowano w zakamarkach Columbii.

#6.



Jeden z niewielu przypadków, kiedy człowiek rzeczywiście postanowił posprzątać po sobie w kosmosie, miał miejsce w 1969 roku, kiedy statek Apollo 12 zdołał wylądować na Księżycu zaledwie 163 metry od sondy Surveyor 3. Tak duża precyzja pozwoliła na to, by astronauci wybrali się na spacer do osieroconej 2,5 roku wcześniej sondy, wymontowali kilka elementów (w tym kamerę telewizyjną) i zabrali je ze sobą z powrotem na Ziemię.

#7.



Teleskop Keplera został umieszczony na orbicie heliocentrycznej w 2009 roku. Jego zadaniem jest wyszukiwanie planet, które podobne byłyby do Ziemi. Planet takich jak Kepler–186f, pierwsze wielkie odkrycie dokonane przy pomocy urządzenia, które miało miejsce w 2014 roku. W 2016 roku kosmiczny teleskop napędził naukowcom niezłego stracha. Z nieznanych powodów przeszedł w tryb awaryjny, a wszelkie próby naprawy – ze względu na dzielącą odległość aż 120 mln km – były mocno utrudnione. Po kilku dniach jednak urządzenie samodzielnie wznowiło pracę.

#8.



Charles Pellegrino i Jim Powell, dwaj fizycy z Broohaven National Laboratory, opracowali „Project Valkyrie” – hipotetyczny statek kosmiczny, który mógłby rozpędzić się aż do ok. 92% prędkości światła. Gdyby projekt udało się zrealizować w praktyce, oznaczałoby to, że ludzie byliby w stanie przemieścić się do innego układu planetarnego w czasie, który pozwalałby mieć nadzieję na dożycie końca podróży. Niestety przed projektem wciąż jeszcze wiele znaków zapytania i problemów technicznych (tudzież praktycznych), więc najbliższa życiu „Walkiria” pojawiła się dotąd jedynie… w filmie Avatar.

#9.



Wenera to niezbyt fortunna nazwa dla sondy kosmicznej… za co też sonda oznaczona numerem porządkowym 14 odwdzięczyła się z całą możliwą złośliwością losu. Wystrzelona z Bajkonuru Wenera 14 w 1982 roku wylądowała na powierzchni Wenus, gdzie miała za zadanie zmierzyć m.in. ściśliwość gleby. Skończyła… mierząc ściśliwość własnego dekielka od obiektywu, który – nieszczęśliwym zrządzeniem – wylądował dokładnie w miejscu, z którego planowano pobrać próbkę.

#10.



293 sekundy od startu – dokładnie tyle trwał żywot pieczołowicie budowanej przez NASA sondy Mariner 1. Jej celem, podobnie jak w przypadku radzieckiej Wenery, miała być Wenus. Nic jednak nie poszło po myśli konstruktorów, a zawinił – kolejny raz – głupi błąd. Projektanci przewidzieli możliwą awarię anteny i przygotowali oprogramowanie, które miało złagodzić skutki sytuacji. W całym kodzie jednak, przy ręcznym przepisywaniu równania, pominięto dokładnie jedną kreskę. To wystarczyło, by sonda całkowicie zwariowała i zaczęła wykonywać gwałtowne manewry. W obawie przed ich jeszcze bardziej dotkliwymi skutkami, zdecydowano o samounicestwieniu sondy Mariner po niecałych 5 minutach lotu.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8

Oglądany: 47157x | Komentarzy: 28 | Okejek: 214 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało