Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Najmocniejsze cytaty ostatnich dni - Oto jak zaciągnąć do łóżka rosyjską kibickę

90 063  
216   112  
W dzisiejszym odcinku m.in. o seksie z pięknymi rosyjskimi kibickami na mistrzostwach świata i nowym popiersiu Cristiano Ronaldo, które odsłonięto na jednym z lotnisk. Podobne do piłkarza?


#1. Po tym, jak komunistyczna polityk Tamara Pletniowa ostrzegła Rosjanki, by podczas mistrzostw świata nie sypiały z obcokrajowcami i nie doprowadzały do mieszania się ras, głos postanowił zabrać sam rzecznik Kremla

W imieniu Władimira Putina wypowiedział się Dmitrij Pieskow. Jakie są szanse zagranicznych kibiców na zaciągnięcie do łóżka pięknej Rosjanki? Okazuje się, że wciąż spore. Jak tego dokonać? Tutaj trzeba się zdać w całości na rosyjskie kibicki i liczyć na to, że wpadniemy im w oko:
Co do naszych rosyjskich kobiet, to na pewno one same najlepiej ocenią, co jest dla nich dobre. To najlepsze kobiety na świecie.

Jeszcze nie wszystko stracone.



#2. Meksykański producent bielizny damskiej Vicky Form zaprojektował majteczki, które przyjemnie pulsują za każdym razem, gdy padnie gol na mistrzostwach świata

Jaki był główny zamysł firmy? Otóż specjaliści od marketingu zauważyli, że każdego roku cztery miliony par rozstaje się z powodu piłki nożnej i w związku z tym paniom potrzebny jest specjalny bodziec, który sprawi, że wzrośnie ich zainteresowanie futbolem:
Kobiety noszące bieliznę Vicky Form ekscytują się każdym meczem i z niecierpliwością czekają na strzelonego gola.

Co dzieje się dalej, można się łatwo domyślić...







#3. 42-letni Michał zarabia 4,5 tys. zł. W liście przesłanym do jednego z portali twierdzi, że za te pieniądze ledwo wiąże koniec z końcem

Gdy słyszę jak starsi mówią, że do sukcesu człowiekowi potrzebne są dobre studia, praca oraz rodzina, to zastanawiam się, co oni wiedzą tak naprawdę o życiu. Wychowałem się w normalnej rodzinie, ojciec był inżynierem, matka pracowała w administracji. Żadna patologia, zero alkoholizmu czy bijatyk. Rodzice żyli na całkiem niezłym poziomie, spokojnie mogłem się uczyć i pójść na studia. Też wybrałem politechnikę. Skończyłem studia, zacząłem pracę na jednym z obiektów we Wrocławiu jako technik. Poznałem ukochaną, ślub, dwoje dzieci, kredyt na mieszkanie w bloku.

Niby wszystko dobrze, ale ledwo wiążemy koniec z końcem. Żona pracuje dorywczo, bo dzieci często chorują, więc częściej siedzą w domu, jak w przedszkolu. Nie mamy w pobliżu rodziców, którzy mogliby się nimi zająć. Ja zarabiam 4,5 tys. na rękę, po sześciu latach pracy nie jest może najgorzej, ale i nie ma szaleństw, jak się spłaca kredyt i utrzymuje 4 osoby, w tym dwójkę chorowitych dzieci. Z ogromnym niepokojem obserwuję, że coraz częściej zdarzają się miesiące, gdy przez ostatni tydzień jemy tylko makaron i zupy, bo na nic więcej nie starcza. Sezonowa zmiana obuwia czy ubrań dzieci to czarna chwila dla naszego budżetu.

Niestety jesteśmy "zbyt bogaci", by ubiegać się o jakąkolwiek pomoc, ale zbyt biedni, by nie musieć zamartwiać się każdego dnia, czy w tym miesiącu uda nam się zapłacić wszystkie rachunki. Niezależnie jak ciężko pracuję, jestem bliski katastrofy gospodarczej. Kalendarz i ołówek – to dwa najbardziej znienawidzone przedmioty w moim życiu. Gdy zamykam oczy, widzę swoją żonę, która z poszarzałą twarzą podlicza kolejne słupki z wydatkami. Przekładanie, który rachunek pilniejszy, gdzie zalegamy z płatnościami dłużej, komu dać chociaż część kasy, by dali nam trochę więcej czasu.

Wiem, że są ludzie biedniejsi ode mnie, ale im nie współczuję. Oni łapią się na wszelkie zasiłki i zapomogi. Ich dzieci dostają dofinansowanie obiadów w szkole, 500 plus na każde dziecko, bony na ubrania i żywność. Czemu im, ludziom, którzy często nie pracują, nie starają się, nie martwią, państwo pomaga, a mi nie? Czemu ja ze wszystkim muszą sobie radzić sam? Mam rzucić pracę, by otrzymać pomoc?

Takich ludzi jak ja nazywa się dziś "pracujący biedni". Balansujemy na krawędzi ubóstwa, starając się radzić sobie samodzielnie. Walczymy z wiatrakami, bo ciągłe podwyżki coraz bardziej spychają nas niżej i niżej. To całkowicie niesprawiedliwa i beznadziejna sytuacja. Okropne doświadczenie. Najgorsze jest to, że my "pracujący biedni", jesteśmy niewidzialni dla państwa i statystyk. Dostrzeżcie nas w końcu!



#4. Szef "poprosił" pracownika, by ten został dłużej w robocie. Takiej odpowiedzi się nie spodziewał

Historię opisał jeden z użytkowników portalu Wykop:
Podszedł do mnie szef:
- Bardzo potrzebuję, abyś został dzisiaj dłużej w pracy, bo wysypało nam się kilka osób.
- A ja bardzo potrzebowałem całej premii w ostatnim miesiącu.
- To znaczy, że zostaniesz?
- Nie.



#5. Dziennikarka Kinga Rusin po raz kolejny zabrała głos w ważnej sprawie. Przypomnijmy, jak skończyło się to ostatnio

Tym razem Kindze nie spodobało się to, że polscy piłkarze po przyjeździe do Rosji odwiedzili tamtejsze delfinarium. Na swoim profilu na Instagramie zamieściła ostrą wypowiedź:
Serio? Nasi piłkarze „relaksowali” się w delfinarium??? Jak można się relaksować w delfinarium wiedząc to, co cywilizowany świat wie już od dawna!? Delfinaria to miejsce powolnej śmierci, w strasznych cierpieniach jednych z najpiękniejszych, najdelikatniejszych i najrozumniejszy ssaków na Ziemi! To miejsce gdzie na ich cierpieniu zarabia się kasę! A to wszystko dla rozrywki i „relaksu” bezrefleksyjnej gawiedzi! Jaki to przykład dla milionów młodych fanów, dla których nasi piłkarze to prawdziwi bohaterowie i wzór do naśladowania!?

Ma rację?

#6. Martyna Wojciechowska (nie)chcący rozpętała w mediach burzę na temat wpływu plastiku na środowisko naturalne. Dziennikarka i podróżniczka zaliczyła łatwy skok na kasę, promując jedną z wód smakowych. Niestety nie wszystko poszło po jej myśli

Przypomnijmy, od czego się zaczęło (pisownia oryginalna):
Plastik nie taki zły
Żywiec Zdrój w programie #postronienatury kładzie nacisk na ochronę przyrody i uświadamianie nas o tym, że nasze nawet najmniejsze działania mają finalnie olbrzymie znaczenie dla Natury.
Często w rozmowach o ochronie środowiska pojawia się temat plastikowych butelek na wodę.
MIT: szkło jest lepsze od plastiku.
PRAWDA: oba surowce mogą zostać poddane recyklingowi. Jeśli jednak tam nie trafią to plastik rozkłada się 400-1000 lat, szkło - nigdy.
Problemem nie jest rodzaj użytego materiału, ale nasze postępowanie z nim. Dlatego tak ważna jest systematyczna segregacja śmieci.
W
sprzedaży masowej to właśnie butelki plastikowe sprawdzają się lepiej niż szkło, transport butelek plastikowych generuje mniejszą ilość Co2.Jedna plastikowa butelka, o wadze 28 gramów może pomieścić w sobie aż 1,5 litra napoju. Zapakowanie takiej samej pojemności w szkło to wielokrotnie więcej gramów tego surowca. W rezultacie samochód jednorazowo przewiezie więcej produktu, który znajduje się w opakowaniu PET.

W komentarzach wybuchła burza. Większość fanów zarzuciła dziennikarce hipokryzję i utratę wiarygodności (pisownia oryginalna):
Czy w żołądkach zwierząt morskich znajdowane są kawałki szklanych opakowań czy plastikowych?
Czy to plastikowe czy szklane butelki pod wpływem temperatury (a często nosimy wodę np na plaże) uwalniają szkodliwe dla zdrowia substancje? Czy to szkło rozpada się do mikrocząsteczek które zjadają ryby?
Można twierdzić, że plastik jest wygodniejszy, ale twierdzenie, że jest bardziej ekologiczny, to przy obecnym stanie wiedzy, szaleństwo.
Ale co zrobić, skoro sponsor akurat produkuje butelkowaną wodę.

To co Żywiec robi to greenwashing... Promowanie plastikowych butelek z wodą pod pretekstem ochrony przyrody jest zwyczajnie nieodpowiedzialne.

Jak w XXI wieku można promować kupowanie "wody" smakowej w plastiku. Brak słów po prostu. PLASTIK JEST BARDZO ZŁY. Kobieta, która zwiedziła pół świata, zapewne widziała śmietniska Azji pozwala na udostępnienie na swoim profilu, pod własnym nazwiskiem takich szkodliwych bzdur. Szok.

Internauci nie musieli długo czekać na odpowiedź Wojciechowskiej. Jak skomentowała swoją wpadkę wizerunkową? Bardzo wymijająco:
Widzę, że mój wczorajszy post wzbudził duże zainteresowanie i bardzo mnie to cieszy! Dziękuję Wam za zaangażowanie w sprawę, która również dla mnie jest ogromnie ważna. Najważniejsza. Bo przecież mamy jeden Dom - planetę Ziemia i wszyscy musimy ją chronić.
Macie rację, TO OD KAŻDEGO NAS ZALEŻY CZY PLASTIKOWA LUB SZKLANA BUTELKA STANIE SIĘ SUROWCEM WTÓRNYM!
Kluczowe jest właściwe postępowanie z każdym opakowaniem – to, co z nim zrobimy, ma bezpośredni wpływ na to, jak odczuje to Natura. Wszystko zależy od nas i dlatego SEGREGACJA ODPADÓW JEST TAK WAŻNA! I właśnie o tym chciałam Wam napisać w moim wczorajszym poście



#7. Szkoła bagatelizuje gnębienie i brutalne pobicie 8-letniego chłopca. Jego brat postanowił interweniować i zamieścił na swoim profilu na Facebooku smutny wpis (pisownia oryginalna)

Jakieś 2 godziny temu zadzwoniła do mnie roztrzęsiona Mama.
Dzisiaj na boisku szkolnym Szkoły Podstawowej nr 3 im. Żołnierza Polskiego w Złocieńcu-Budowo (gmina Złocieniec, powiat drawski, województwo zachodnio pomorskie) dwóch uczniów tej szkoły poniżyło Mojego 8 letniego Brata , dwukrotnie ściągając mu na oczach całej szkoły spodnie razem z bielizną. Wojtek próbował się bronić , czuł się poniżony I bezradny kiedy poczuł, że jego spodnie wraz z bielizną ponownie ląduja na kostkach odwrócił się i wymieżył dręczycielowi cios. Ten nie patrząc na nic zaczął kopać Mojego Brata łamiąc mu przy tym kość piszczelową. Po zajściu wychowawczyni wytłumaczyła go nastepująco " Mateusz chciał pomóc Wojtkowi a ten go zaatakował" w oczach Pani" pedagog".
Winny jest mój brat I na nic zdały się tłumaczenia roztrzęsionego I dręczonego przez tych dwóch uczniów ( od stycznia tego roku przychodził do Domu z siniakami) Dziecka. Wszystkie Te sytacje były zgłaszane wychowawcy oraz dyrektorowi szkoły I przez moja Mame I przez Mojego Brata I Wszystkie były bagatelizowane.
Nie do pomyślenia jest to, że nikt z "pedagogów" nie wezwał karetki kiedy mój brat plakał I zwijał Sie z bólu, zadzwoniono po moja Mame I to tyle.
Mama na własną ręke zawiozła Mojego Brata do oddalonego o 12 km. Drawska Pomorskiego na Sor kiedy ten już nie mógł wytrzymać z bólu.
Zdjęcie rentgenowskie potwierdziło złamanie kości piszczelowej. Dzieciak przez 3 miesiące bedzie nosił gips .
A ja obiecuje Wszystkim Winnym tego zdarzenia, że tego tak nie zostawie.





#8. Rozmowy międzypokoleniowe. Syn zadał ojcu ciekawe pytanie o życie bez wyręczających nas we wszystkim aplikacji na smartfona

Historię opisał na Facebooku pan Jakub:
- Tato, jak się robiło Jakdojade zanim były smartfony?
-
???
- No... jak potrzebowałeś gdzieś dojechać, to jak skąd wiedziałeś jak?
- Eeeee... no, były rozkłady.
- Jakie rozkłady? Takie na przystankach?
- Tak... no i jechało się i patrzyło na ten rozkład.
- Ale skąd wiedziałeś, na który przystanek pojechać?
- Pytało się ludzi albo jechało w tę część miasta... na duży węzeł przesiadkowy, z reguły przy jakimś dworcu albo placu.
- Aha... a jak nie trafiłeś?
- Pytałem ludzi. "Czy wie pani jak dojechać do...?" I na ogół pomagali.
- Naprawdę, tak po prostu podchodziłeś do obcego człowieka na przystanku i pytałeś?
- No!
- Niesamowite!



#9. Grzegorz Krychowiak zamieścił niedawno jedno z wielu stylowych i pozowanych zdjęć ze swoją partnerką. Tym razem musieli jednak uznać wyższość pewnego fana, który skupił na sobie uwagę wszystkich dzięki celnemu komentarzowi

Piotrowi bardzo zależy na tym, by nasi piłkarze zaprezentowali się z jak najlepszej strony na mistrzostwach:
Weź Grzesiu zdejmij ten garnitur, wskakuj w korki, pożegnaj dziunię, piłka albo okładka Vogue. Ogarnij się, 5 dni do mundialu.

Komentarz polubiło 1300 osób. Krótko i na temat.



#10. Słynne popiersie Cristiano Ronaldo, które odsłonięto na lotnisku na Maderze, zostało zastąpione nowym, ponoć lepszym. Choć i tak do ideału jeszcze daleka droga

Tak wyglądała oryginalna figura autorstwa Emanuela Santosa:



Spytany o zamieszanie wokół swojego dzieła, odpowiedział:
Nie da się jednocześnie zadowolić Greków i Trojan. Nawet Jezus nie zadowolił wszystkich ludzi.

Na oficjalnym Twitterze portu lotniczego im. Cristiano Ronaldo na Maderze poinformowano, że popiersie zostało zastąpione innym.



Powody takiej decyzji wyjaśnił dyrektor lotniska Duarte Ferreira:
Muzeum Ronaldo poprosiło nas o wymianę popiersia, by lepiej uhonorować piłkarza. Na wszelki wypadek zachowaliśmy poprzednie dzieło.



W poprzednim odcinku pisaliśmy o bardzo dziwnym związku pewnej 22-latki i 28-latka

Źródła: 1, 2, 3, 4

Oglądany: 90063x | Komentarzy: 112 | Okejek: 216 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało