Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

9 ciekawych faktów na temat oddziaływania kofeiny

47 231  
160   27  
Poranna kawa to już rytuał, który odprawiamy niemal zupełnie się nad nim nie zastanawiając. A przecież może zabić!

#1.


Czy przedawkowanie kofeiny faktycznie może zakończyć się śmiercią? Jest to możliwe, niemniej jednak w praktyce prawie niewykonalne. A przynajmniej nie przy użyciu, cóż… kawy. Aby dawka kofeiny stanowiła poważne zagrożenie dla życia przyjmującego, musi przekraczać 5 g czystej substancji. To ilość, którą znaleźć można w 30-50 kubkach kawy, zależnie od jej intensywności. Wlanie w siebie takiej porcji w krótkim czasie byłoby trudne – nawet dla najbardziej zestresowanych asystentów w korpo. Przedawkowanie jest jednak całkowicie realne w przypadku choćby sproszkowanej, czystej kofeiny.

#2.



Niektórzy twierdzą, że kawa pomaga im zaledwie na kilkanaście minut. Potem uczucie senności i ociężałości powraca ze zdwojoną siłą. Być może, indywidualna reakcja zależy od wielu czynników. Niemniej jednak sama kofeina pozostaje w organizmie znacznie dłużej. Potrzeba co najmniej 4-6 godzin, by organizm poradził sobie z połową wchłoniętej dawki. Pozbycie się całości zajmuje 8-12 godzin, co nieuchronnie prowadzi do… budzenia się na głodzie. Poranna ochota na kawę zaraz po przebudzeniu to nic innego jak krzyk organizmu domagającego się dopiero co odstawionego stymulanta.

#3.



Czas eliminacji kofeiny z organizmu różni się w zależności od osoby. Nałogowi palacze generalnie pozbywają się jej szybciej. Połowa jest w stanie „wyparować” już po trzech godzinach zamiast 4-6. Z drugiej strony zdolność do radzenia sobie z kofeiną obniża się przy przyjmowaniu pigułek antykoncepcyjnych oraz w ciąży. Panie stosujące antykoncepcję na pozbycie się połowy przyjętej kofeiny potrzebują do 4 godzin więcej niż kobiety wierzące w kalendarz (bądź abstynencję). Pod koniec ciąży natomiast nawet 10 godzin może okazać się zbyt krótkim czasem.

#4.



Czy odstawienie kofeiny może być poważnym problemem? Wielu z nas symptomów doświadcza każdego poranka, zaznając typowej „niechęci do świata” przed wypiciem pierwszej kawy. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że organizm zdążył się pozbyć przyjętej dzień wcześniej dawki kofeiny i domaga się nowej. Niezaspokojenie potrzeby w skrajnych przypadkach prowadzi m.in. do bólu głowy, irytacji, depresji i trudności z koncentracją – w stopniu uniemożliwiającym normalne funkcjonowanie.

#5.



Mimo że objawy odstawienia kofeiny bywają dotkliwe i poważne, to już samo uzależnienie nie jest za takie uważane. Wszystko przez zdecydowanie mniejszą siłę nałogu oraz jego znikome negatywne oddziaływanie społeczne, całkowicie nieporównywalne z konsekwencjami uzależnienia chociażby od kokainy. Mówi się, że dopóki nikt jeszcze nie wpadł na pomysł, by dla filiżanki kawy obrabować bank, to problem nie jest poważny. Czyli jak zwykle – wszystko kręci się wokół banków.

#6.



Struktura molekularna kofeiny wygląda bardzo podobnie do adenozyny – neuroprzekaźnika odpowiedzialnego za przekazywanie impulsów nerwowych m.in. w ludzkim mózgu. Kiedy do receptorów trafia adenozyna, pojawia się uczucie senności, „osłabiając” układ nerwowy. Zastąpienie substancji kofeiną wywołuje przeciwny efekt – blokuje wywołujące senność działanie adenozyny i przyspiesza aktywność komórek nerwowych. W efekcie człowiek odczuwa czasowy przypływ energii.

#7.



W obecnych czasach kofeina obecna jest nie tylko w kawie, ale często również w zupełnie niespodziewanych miejscach, jak… mydło. Jak grube to oszustwo? Teoretycznie możliwe jest przyswojenie jakiejś części kofeiny przez skórę, jednak nie warto oczekiwać jakiegokolwiek wymiernego efektu. Niektórzy producenci dodają substancję również do szamponów, twierdząc, że dzięki temu włosy staną się mocne i przestaną wypadać. Nie ma na to jednak żadnych naukowo potwierdzonych dowodów. Na „cudownym dodatku” korzysta branża kosmetyczna, sprzedając produkty mające takie samo działanie jak zwykłe, tyle że kilkukrotnie drożej.

#8.



Wymagająca ciągłej uwagi, pełna napięcia praca i wypijane jeden za drugim kubki kawy, by zachować maksymalną koncentrację? Taki model nie jest ani zdrowy, ani też – jak się okazuje – skuteczny. Regularne picie kawy zwiększa odczuwanie i negatywne konsekwencje stresu, takie jak podwyższone ciśnienie czy skłonności diabetyczne. Naukowcy sugerują, aby leczenia nie zaczynać od wizyty w aptece, a od ograniczenia kawy. Spadek ciśnienia, jak twierdzą, może być zauważalny już po kilku dniach. Na zmiany w poziomie cukru trzeba jednak odczekać kilka miesięcy.

#9.



Kofeinę znajduje się również w liściach, owocach oraz nasionach wielu roślin – herbaty, kakao, guarany czy yerba mate. Dlaczego? Ponieważ – jako naturalny pestycyd – pomaga zwalczać szkodniki. Kofeina odstrasza zarówno owady, jak i… chwasty. Podczas gdy wokół większości roślin różne chwasty rozsiewają się na potęgę, wokół krzewów kawy czy herbaty zwykle jest pusto. To zasługa właśnie kofeiny, przy czym okazuje się, że na dużych plantacjach kawowców substancji w ziemi może być tak dużo, że zacznie zagrażać nawet produkującym ją roślinom.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8

Oglądany: 47231x | Komentarzy: 27 | Okejek: 160 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało