Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Dziwne covery, które nie miały prawa powstać (a jednak powstały)

61 122  
109   77  
Wokalista Acid Drinkers – Titus – w rozmowie z Tygodnikiem TVP przypomniał swój dawny dowcip: Kiedyś w żartach powiedziałem, że jak James Hetfield z Metalliki zaśpiewa po czesku, to ja zaśpiewam po polsku w Acid Drinkers. Jak podejmie wyzwanie, to ja w to wchodzę. I chyba rzeczywiście Hetfield chciał zaoszczędzić Titusowi wydzierania się w ojczystym języku, bo kiedy autorzy „The Unforgiven” zagrali w Czechach cover... „Jožina z bažin”, za wokal w tym numerze-niespodziance odpowiadał basista – Robert Trujillo.



Gdy najbardziej znani reprezentanci Wielkiej Czwórki Thrashu zagrali w Pradze hit Banjo Band Ivana Mládka, publiczność oniemiała. Nikt chyba nie spodziewał się, że Metallica (co prawda tylko w duecie – śpiewającemu Robertowi akompaniował jedynie gitarzysta Kirk Hammett) zdecyduje się na sięgnięcie po ten dość wiekowy numer, który 10 lat temu przeżył drugą młodość i stał się przebojem internetu. Panowie jednak poszli dalej i postanowili puszczać oko do fanów z odwiedzanych podczas trasy krajów – w trakcie występu w Budapeszcie odegrali węgierski hit „A Legjobb Méreg” zespołu Tankcsapda, natomiast niemieccy fani mieli okazję usłyszeć „Marmor, Stein Und Eisen Bricht” niezbyt kojarzącego się z metalem Drafiego Deutschera – aż strach pomyśleć, jaki polski utwór zaprezentuje Metallica podczas koncertu w Krakowie, który odbędzie się już 28 kwietnia. Z tej okazji postanowiliśmy przypomnieć kilka całkowicie niespodziewanych coverów, które wywołały sporą dyskusję w światku muzycznym.

Acid Drinkers – „Et si tu n'existais pas” (Joe Dassin)


Skoro na wstępie poruszyliśmy temat „Kwasożłopów”, nie sposób nie rozpocząć zestawienia właśnie od nich. Ekipa poznańskich metalowców wielokrotnie brała na warsztat numery klasycznych rockowych wykonawców – grali między innymi „Smoke On The Water” Deep Purple, „Satisfaction” The Rolling Stones czy „Proud Mary” Creedence Clearwater Revival, mają też na koncie dwa albumy z coverami: w 1994 i 2010 roku ukazywały się dwie części opartego na repertuarze innych wykonawców „Fishdicka”. I o ile zestaw przerabianych numerów na pierwszej z tych płyt był dość przewidywalny (Black Sabbath, Motörhead, Kiss czy AC/DC), o tyle jej kontynuacja mogła zszokować niejednego twardogłowego – oprócz singlowego „Love Shack” The B-52's pojawiły się tam między innymi „New York, New York” Lizy Minelli (śpiewane również przez Franka Sinatrę), „Hot Stuff” Donny Summer czy „Seasons in the Abyss” Slayera w wersji country. My jednak zdecydowaliśmy się wyróżnić śpiewany przez perkusistę Ślimaka przebój francuskiego piosenkarza, który w wersji Acidów nabrał zupełnie nowego wymiaru.

Travis – „One More Time” (Britney Spears)


Dość oszczędna – bo podana jedynie na wokal, gitarę i bas – wersja hitu Britney Spears w wykonaniu Brytyjczyków była jedną z pierwszych prób oswojenia go w znacznie bardziej przyjemnej dla ucha wersji. Portal Complex mimo wszystko umieścił to wykonanie na osiemnastym miejscu listy pięćdziesięciu najgorszych coverów wszech czasów, nie przebierając w słowach – biorąc w cudzysłów te określenia wyśmiano „alternatywę” i „ironię” britpopowego coveru byłej gwiazdki Klubu Myszki Miki. To głupi pomysł – twórcy rankingu w prostych słowach opisali wersję Travisa. Ale skoro na tę samą listę wrzucono „Sweet Dreams (Are Made Of This)” Marilyna Mansona czy „Dancing In The Street” Micka Jaggera i Davida Bowiego, to można śmiało patrzeć na ten ranking przez palce. „One More Time” na swoją modłę przerabiali też między innymi Ed Sheeran czy Leo Moracchioli – gość, który na YouTubie w metalowy sposób przerabia dość mocno zajechane popowe szlagiery.

Faith No More – „Ben” (Michael Jackson)


Mike Patton to bez wątpienia jeden z największych żyjących głosów muzyki rockowej (choć takie ograniczenie może być dla wokalisty Fantômasa, Tomahawka, Peeping Tom, Mr. Bungle i dziesiątków innych projektów nieco szufladkujące i krzywdzące), dlatego wzięcie się za bary z tym nieco już zapomnianym numerem Michaela Jacksona z 1972 roku sprawiło wiele satysfakcji zarówno samemu śpiewającemu (patrz skok w publiczność), jak i fanom. Faith No More, którzy uwielbiali zaskakiwać (bo jak inaczej traktować przeróbkę „Easy” The Commodores, która dla wielu jest pierwszym skojarzeniem z tą grupą) i szokować, na koncertach wykonywali również motywy z takich numerów jak „Barbie Girl” Aquy, „I Believe I Can Fly” R. Kelly'ego, „Glory Box” Portishead, „I Started a Joke” Bee Gees czy „Zombie” The Cranberries – zresztą ta lista jest znacznie bardziej imponująca (https://www.setlist.fm/stats/covers/faith-no-more-2bd6b0de.html).

Death In Rome – „Barbie Girl” (Aqua)


Co może wyniknąć z połączenia posępnej, zwiastującej apokalipsę muzyki w połączeniu z lekkimi, łatwymi i przyjemnymi radiowymi hitami? Odpowiedź doskonale zna neofolkowa grupa Death In Rome – dziwny, tajemniczy projekt, który specjalizuje się w mieszaniu tych, wydawałoby się, tak bardzo odległych światów. Zagadkowi muzycy udowodnili, że „Wrecking Ball” Miley Cyrus, „Diamonds” Rihanny, „Last Christmas” Wham!, „Lambada” Kaomy czy „What Is Love” Haddawaya to (oczywiście w konkretnych okolicznościach i aranżacjach) ciekawe numery z nieodkrytym dotąd potencjałem. Aby zachować pewną ciągłość, zdecydowaliśmy się jednak na wyróżnienie wspomnianego też w kontekście Faith No More głupkowatego utworu szwedzkiej grupy, który w 1997 roku atakował wszystkich nawet po otwarciu lodówki. A całkowitą ironią losu jest umieszczenie przez samych enigmatycznych twórców twarzy niemieckiego zbrodniarza wojennego Klausa Barbie (znanego jako Rzeźnik z Lyonu) w roli tła graficznego do utworu.

Kukiz i Piersi - „Tu Jest Twoje Miejsce” (Andrzej Cierniewski)


Niedoszły prezydent zawsze miał słabość do eksperymentowania z mało typowymi dla kapeli rockowej – i nierzadko kiczowatymi – brzmieniami. Do swojej twórczości wplatał motywy ludowe („Marsz KPN”, „Siwy Koniu Siwy”), kierował się w stronę góralskiego folku („Wiecna” z gościnnym udziałem braci Golec), ironicznie romansował nawet z disco polo (ordynarne „Tańczę” czy „Zośka” wykonana podczas Opola 1999 wspólnie z Shazzą) czy klimatami okołooperowymi („Barock”) – wszystkie te wyskoki miały jednak niewątpliwy urok. W trakcie koncertów dowodzona przez niego grupa – choć za śpiew w tym przypadku odpowiadał drugi wokalista, Marek Kryjom – przypominała przebój pokolenia naszych dziadków wykonywany przez Andrzeja Cierniewskiego. Wcześniej Piersi coverowały utwory takich kapel jak Black Sabbath, Nazareth czy Electric Light Orchestra, więc sięgnięcie po stary, polski repertuar – nawet przy skłonnościach Kukiza do muzycznych skoków w bok – mogło być niespodzianką.

Snoop Dogg – „Sad But True” (Metallica)


Zaczęliśmy od Metalliki, więc nie wypada zakończyć w inny sposób. Odbywające się w 2003 roku wyróżnienie czwórki z Bay Area w ramach istniejącej w latach 2001-2004 serii MTV Icon było dość dziwną imprezą – szczególnie patrząc na dobór wykonawców prezentujących covery. Już Avril Lavigne wypluwająca do mikrofonu wersy „Fuel” mogła budzić spore wątpliwości. Z perspektywy czasu także i pozostali artyści nie zrobili szału – Staind, Sum 41, Limp Bizkit – delikatnie mówiąc, nie jest to najwyższy level; jedynie KoRn (w miarę, bo pominięta została tak ważna dla tego kawałka solówka) poradził sobie z „One”. Ale występ artysty znanego przez pewien czas jako Snoop Lion przekroczyło wszelkie granice słabizny – jak bardzo lubimy jego twórczość, tak to połączenie okazało się kompletnie nietrafione. Sam podopieczny Dr.Dre zresztą nie do końca trafiał w dźwięki i sprawiał wrażenie przeklejonego z innej bajki – całe szczęście, że ten występ trwał jedynie kilkadziesiąt sekund. Oj, coś mamy wrażenie, że odpowiedzialni za zaproszenie Dogga mogli być nie mniej zjarani niż sam raper...

Źródła: 1, 2

Oglądany: 61122x | Komentarzy: 77 | Okejek: 109 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało