Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Dlaczego tak wiele pięknych kobiet nie ma stałego partnera? - opinia osoby, która mieszkała z dwiema przepięknymi laskami

119 728  
341   162  
Dwa słowa: Wysokie Wymagania, ale nie tylko od swoich partnerów, ale także i od samych siebie. Naprawdę znikomy odsetek kobiet nie musi się w ogóle starać, by mieć zabójcze ciało i idealną cerę. Mieszkałam przez krótki okres czasu z dwiema kobietami, które, bez wpadania w przesadę, były naprawdę przepiękne...


Jedna z nich była instruktorką tańca. Śliczna, przyjemnie zaokrąglona (czytaj: niesamowity biust), nie za wysoka, ale tak sympatycznie niziutka. Miała piękne brązowe oczy i idealnie sprężyste kręcone włosy, które wielkimi falami opadały na jej plecy.

Druga była wysoka, miała nogi "do samej ziemi", jasne, kobaltowe oczy (ludzie nie chcieli wierzyć, że nie nosi soczewek kontaktowych) i wspaniałe blond włosy aż do samych bioder.
Sama byłam w szoku, że przyszło mi mieszkać z tak pięknymi dziewczynami. W dodatku, szczerze mówiąc, to były całkiem sympatyczne dziewuchy. Nie były może najbystrzejsze, ale na pewno nie były rozpuszczonymi sukami.

Ale, o mój Boże, ile one czasu poświęcały na to, żeby wyglądać tak, jak wyglądały...
Nasza łazienka była obrazem totalnej postmakijażowej apokalipsy. Ile bym się nie namęczyła czyszcząc półki, zawsze były uwalone samoopalaczem i lepkie od lakieru do włosów. Szafka w korytarzu pękała w szwach od ich butów. Ciuchy walały się dosłownie WSZĘDZIE. Codzienne każda z nich spędzała przynajmniej godzinę w łazience.

Kliknij i zobacz więcej!

Cały czas odmawiały sobie smakołyków - wiecznie na ścisłej diecie. Sześć razy w tygodniu chodziły na siłownię.

Naprawdę, potrzeba mnóstwo wysiłku, samodyscypliny i wytrwałości, żeby wyglądać tak fenomenalnie jak one. A skoro potrzeba aż tak wiele wysiłku, to:
a) zabiera to mnóstwo czasu,
b) staje się automatycznie obowiązkowym tematem rozmowy, ponieważ nieustannie myśli i działania krążą wokół utrzymania pięknego ciała.

Żadna z nich nie miała partnera, z którym była dłużej niż kilka miesięcy. Przez nasze mieszkanie przewijały się tłumy adoratorów i tymczasowych partnerów. Nigdy ich nie brakowało, ale żaden się długo nie utrzymał. Obie moje koleżanki CHCIAŁY mieć stałych chłopaków, nie szukały facetów tylko na jedną noc.

Dzisiaj wydaje mi się, że ilość czasu oraz wysiłek jaki wkładały w swój oszałamiający wygląd był główną przyczyną takiego stanu rzeczy. Atrakcyjne kobiety mają również odpowiednio wysokie oczekiwania od swoich partnerów - i to jest absolutnie fair!
Skoro one godzinami dbają o to, żeby zaoferować mężczyznom to, czego rzekomo pragną najbardziej, tego samego oczekują od swoich partnerów. Oczywiście, czasem delikatnie obniżały swoje standardy, jeżeli partner był interesujący, ale takie znajomości kończyły się najszybciej.

Niebagatelny wpływ miał też ich mocno okrojony repertuar tematów konwersacji, który sprowadzał się do:
a) ostatniego odcinka ulubionego serialu,
b) rzeczy i czynności powiązanych z makijażem/ubraniami/butami/dietą,
c) plotek o kimś, kogo nie znałam.

Nie wiem, jak wielu mężczyzn chce mieć takie właśnie dziewczyny. Panowie na pewno cenią efekt końcowy, wygląd osoby, z którą fajnie się pokazać na mieście, ale żeby utrzymać taki związek, utrzymać żar namiętności oraz znaleźć wspólne zainteresowania - to zajęcie, które może pochłaniać za dużo energii.

Niektóre śliczne kobiety są z charakteru zimnymi sukami, ale nie oszukujmy się, nie jest to cecha wyłącznie ludzi ślicznych. Natomiast nie da się zaprzeczyć, że nadmiar adoracji i pochlebstw zawyża samoocenę i potrafi niejednej zawrócić w głowie. Po jakimś czasie człowiek się przyzwyczaja do takiej sytuacji i w związku łaknie najbardziej tego - komplementów swojej urody - nie zwracając uwagę na pozostałe czynniki, które stanowią podwaliny szczęśliwego związku.

Podam wam jeden przykład. Kiedy we trzy zmieniałyśmy miejsce zamieszkania, w dniu przeprowadzki pojawiła się u nas dosłownie cała horda facetów. Nieśli wszystko. Ba, przepychali się jeden przez drugiego, żeby tylko dorwać się do najcięższych przedmiotów i zaimponować moim koleżankom swoją siłą fizyczną. Jeden z chłopaków niósł moje rzeczy, bo blondynka "tak mu powiedziała". Gdy nieśmiało zaoponowałam, powiedział "Nie, spoko. Jest OK". A potem zostałam prawie staranowana przez panów, którzy znieśli już pierwszą transzę klamotów i wrócili po resztę...

W zasadzie to było nawet zabawne. Zdecydowanie dziewczyny nie mogły się obyć bez luksusów i odpowiedniego traktowania. Były do tego przyzwyczajone. Przyzwyczajone przez mężczyzn...

Tak, dzisiaj doskonale rozumiem, dlaczego tak trudno było im być z kimś na stałe oraz dlaczego mężczyźni po prostu nie byli w stanie długo przy nich wytrwać...

Oglądany: 119728x | Komentarzy: 162 | Okejek: 341 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało