Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Siedziała w samolocie obok artysty i słuchała jego muzyki, nie wiedząc, że to on!

78 285  
443   60  
Wielu z nas marzy o tym, aby spotkać kiedyś swojego idola i móc z nim na luzie pogadać. Taką okazję miała dziewczyna imieniem Alicia, która namiętnie słuchała w samolocie muzyki autorstwa mężczyzny siedzącego obok, ale go niestety nie skojarzyła. Ten próbował jej dawać wskazówki dotyczące swojej tożsamości i na bieżąco dzielił się na Twitterze wrażeniami z tego niezwykłego spotkania...



Dotan to 31-letni muzyk z Holandii, który w trakcie lotu spotkał w samolocie swoją fankę



Relacją z tego spotkania dzielił się na gorąco na Twitterze



Ok... Właśnie siedzę sobie w samolocie (witaj, drogie wifi) i obok siedzi dziewczyna, który słucha mojego albumu. Każdej piosenki.




To dziwne i jednocześnie miłe uczucie. Tym bardziej że właśnie spytała, czym się w życiu zajmuję...




Powiedziałem, że tworzę muzykę... Nadal nie łączy wątków. Na tym zakończyłem, a ona wróciła do słuchania mojej muzyki.




Właśnie zdałem sobie sprawę, że może śledzić mnie na Twitterze... no cóż, witaj, sąsiadko z samolotu. Dziękuję, że słuchasz mojej muzyki i cichutko sobie podśpiewujesz.




Powinieneś przyprawić ją o zawał!




Wolałbym nie!




Właśnie się to stało. Powiedziała "Dotan" bez mrugnięcia okiem. Udałem, że o nim nie słyszałem.




Jak będziesz wysiadał z samolotu, to zostaw jej karteczkę i powiedz, żeby przeczytała ją w domu.




Nieco zuchwałe, ale może być zabawne!




Aktualizacja: Nadal nie ma pojęcia.




Haha! Najlepszy wątek [na Twitterze]! Czemu nie zaczniesz śpiewać razem z nią, aż się zorientuje?




Ponieważ... jestem w samolocie.




Powoli skłaniam się ku opcji, żebyś nic jej nie mówił - niech się dowie z Twittera po tym, jak wylądujecie.




Też tak myślę. Jeszcze dwie godziny lotu.




Już wiem! Odpowiadaj jej na wszystko cytatami z piosenek.
Ona: Wentylacja jest za mocna, nie sądzisz?
Ty: "Serca stopią się jak lód".




Zapytałem, czy wybiera się do "domu".




Aktualizacja: nadal nie wie. Pytała, czy lubię muzykę na żywo i czy piszę [muzykę] w języku holenderskim czy angielskim.




Odpowiedziałem: uwielbiam koncerty, nic nie przebije muzyki na żywo. I że piszę w angielskim.




Ja: "W jaki sposób natrafiłaś na muzykę, której wcześniej słuchałaś?"
Ona: "Usłyszałam ją w moim ulubionym programie w TV. Uspokaja mnie i relaksuje".




To musi być dla ciebie dziwne uczucie - dostawać komplementy i nie móc jej podziękować.




Tak. Ale jest to miłe. Na swój sposób.




30 minut do lądowania. Nadal nie wie i zaczęła znowu słuchać mojej muzyki.




I wtedy stała się rzecz najdziwniejsza... Dała mi posłuchać mojej własnej muzyki...




Ona: "Czyż nie jest piękna?"
Ja: "Uhmm".




No, wreszcie dotarliśmy (wybaczcie suspens, ale przy lądowaniu nie działa wifi). Napisałem notkę i wręczyłem jej przy wysiadaniu z samolotu.




Nie chciałem zepsuć tego doświadczenia lub jej zawstydzić w żaden sposób. Przede wszystkim liczy się muzyka i to był dla mnie największy komplement.




Pojadę frazesem, ale takie chwile motywują mnie do tego, żeby robić to co robię. Jutro wracam do studia!

Po tym jak dziewczyna wysiadła z samolotu, przeczytała notatkę i zrozumiała swoją wpadkę



Aktualizacja:







Drogi Dotanie,

Nawet nie wiem, od czego zacząć. Po pierwsze: nie wierzę, że byłam tak głupia, że cię nie poznałam i ignorowałam twoje małe wskazówki podczas lotu. Z jakiegoś powodu nigdy nie wyszukałam twojego zdjęcia, ale kupiłam twój album zaraz po tym, jak usłyszałam go w jednym odcinku "The Originals". Od tamtej pory leci cały czas na zapętleniu.

Chciałam tylko podkreślić, że to nic osobistego, ale byłabym wniebowzięta, mogąc powiedzieć ci osobiście, jak bardzo jestem wdzięczna za twoją muzykę. Nie rozpoznałabym większości z moich ulubionych artystów, bo interesuje mnie głównie sama muzyka. Myślałam nawet, że jesteście zespołem (wstyd!). To bardzo skromne z twojej strony, że mi wtedy nic nie powiedziałeś, ale bardzo bym chciała, żebyś to zrobił! Kiedy przeczytałam twoją notatkę, uścisnęłam moją mamę i obydwie nie mogłyśmy uwierzyć. Przechodziłyśmy niedawno trudny okres w życiu i twoja muzyka pomogła nam go przetrwać. Bardzo chciałybyśmy przyjść na twój koncert tej jesieni. Ciężko mi uwierzyć, że po mojej wtopie byłeś tak miły i zaoferowałeś nam bilety. Proszę, twórz nadal piękną muzykę i bądź zawsze taki skromny. Obiecuję, że to się więcej nie powtórzy. Nigdy.

Z pozdrowieniami,

Alicia

Oglądany: 78285x | Komentarzy: 60 | Okejek: 443 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało