Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

7 ciekawych faktów z historii Samsunga

57 620  
263   22  
Dzisiaj koreański konglomerat produkuje niemal wszystko, w wielu branżach lokując się w ścisłej czołówce. Ale nie zawsze tak było.

#1.


W 1995 roku miał miejsce zwrotny dzień. Jedną decyzją prezes Kun-hee Lee doprowadził do płaczu tysiące swoich pracowników, ale też ustanowił zupełnie nowy kierunek, w którym od tego czasu podążać miała marka. Zdegustowany nędzną jakością produkowanych wyrobów, zebrał sprzęt warty jakieś 50 milionów dolarów i urządził wielką destrukcję - najpierw młotami, a potem w gigantycznym ognisku.

Przywiązani do firmy pracownicy autentycznie płakali na widok znikających w ogniu tysięcy godzin pracy, ale prawdą jest, że od tego momentu nastąpiło w historii Samsunga nowe otwarcie. Od tej pory koreański producent stale poprawiał jakość swoich wyrobów, pilnując, by już nigdy nie zasługiwały na lądowanie w ognisku (niektóre produkty postanowiły więc ogniska rozpalać same, ale to już zupełnie inna opowieść).

#2.



Sama firma została założona w 1938 roku, zajmując się początkowo jedynie eksportem. Bardzo szybko jednak zdecydowano się na poszerzenie działalności. Dołączyło przetwórstwo rolno-spożywcze, działalność ubezpieczeniowa, obrót papierami wartościowymi oraz oczywiście sprzedaż detaliczna.

Dzisiaj Samsung to gigant zatrudniający na całym świecie niemal 500 tys. osób w najróżniejszych branżach - od elektronicznej, przez motoryzacyjną, po budowlaną. Warto wiedzieć, że to właśnie Samsung był głównym wykonawcą odpowiedzialnym za budowę Burdż Chalifa - najwyższego wieżowca świata, pokazu finansowych możliwości szejków z Dubaju.

#3.



„Deklaracja frankfurcka z 1993 roku” to nazwa, która wiele mówi każdemu pracownikowi Samsunga. Wbrew nazwie sugerującej np., że Niemcy zadeklarowali nieoszukiwanie z silnikami diesla, chodziło o pewne wyjątkowe przemówienie, które prezes Lee Kun-Hee wygłosił podczas swojego tournee po świecie. Zwiedziwszy Stany Zjednoczone i zachodnią Europę, był tak daleki od zadowolenia, jak tylko można. Produkty Samsunga zostawały daleko w tyle za konkurencyjnymi.

Podczas spotkania z dyrektorami we Frankfurcie wygłosił więc przemówienie, w którym zadeklarował, że „od tej pory wszystko będzie inaczej”. Po czym owo wszystko skrupulatnie wyjaśnił. Przemówienie trwało 3 doby (z krótkimi przerwami, by słuchacze mogli się zdrzemnąć)! Ze słynnego przemówienia Samsung zrobił podręcznik zarządzania - obowiązkową pozycję do lektury przez pracowników na stanowiskach zarządzających.

#4.



Jednym z bardziej znaczących elementów we „współczesnej” historii Samsunga jest jego „wojna” z Apple, pełna niekiedy dziwacznych pozwów wystosowywanych przez obie strony. Samsung wsławił się m.in. oskarżeniem Apple o naruszenie praw patentowych do… sposobu wprowadzania uśmiechniętej emotki. Apple z kolei próbowało pozwać Samsunga w Wielkiej Brytanii. Tamtejszy sąd uznał jednak, że Samsung nie naruszył praw Apple’a i nakazał niesłusznie oskarżającemu umieszczenie na swoich stronach internetowych i na billboardach informacji o tym, że Samsung nie naruszył praw Apple.

Wojny wojnami, „fanboje” obu firm muszą wszak mieć czym się ekscytować. Tymczasem współpraca pomiędzy Samsungiem i Apple ma się całkiem dobrze. To właśnie Samsung produkuje m.in. wyświetlacze Retina stosowane w komputerach Apple z nieco wyższej półki. Zarówno Samsung w smartfonach Galaxy 6, jak i Apple w iPhone’ach 6 stosował matryce… Sony. Zależności pomiędzy największymi firmami są więc znacznie dalej posunięte, niż to się na pierwszy rzut oka wydaje.

#5.



Czy faktycznie wizerunek Lee Kun-hee jako prezesa bezwzględnie kochającego własną firmę, poświęcającego Samsungowi całe życie, jest słuszny - a przynajmniej czy jedyny? Wyrok 100 milionów dolarów grzywny i trzech lat więzienia w zawieszeniu dowodzi, że Koreańczyk z całą pewnością nie jest bez skazy. Kilka miesięcy po ogłoszeniu wyroku prezes został ułaskawiony przez prezydenta (by mógł pozostać w Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim), ale nie ucięło to kontrowersji.

W 2010 roku jeden z byłych prawników Samsunga wydał obszerną książkę, w której ze szczegółami tłumaczył, w jaki sposób Kun-hee miał wyprowadzić z firmy niemal 9 miliardów dolarów. Według autora, wyprowadzanie pieniędzy, oszukiwanie zarządu i opłacanie milczenia urzędników miały zapewnić bezproblemowe przekazanie władzy w Samsungu synowi prezesa, a zarazem wnukowi założyciela firmy.

#6.



W 1994 roku Samsung powołał spółkę Samsung Motors, która - przy technicznym wsparciu Nissana - miała produkować samochody. Sprzedaż uruchomiono w 1998 roku, na krótką chwilę przed tym, jak wschodnioazjatyckie rynki uderzył poważny kryzys finansowy. W 2000 roku do spółki dołączyło Renault, tworząc Renault Samsung Motors i sprzedając analogiczne do europejskich samochody wyposażone jednakże w logo Samsunga.

Już jednak w 1994 roku Samsung zaprezentował pierwszy całkowicie koreański samochód elektryczny. Samsung SEV-III miał za zadanie udowodnić światu, że „choć firma nie zajmuje się produkcją samochodów osobowych, nie ma dla niej rzeczy niemożliwych”. Wkrótce potem oczywiście produkcją samochodów osobowych również się zajęła.

#7.



Wielka podróż od małej firmy sprzedającej kluski do jednego z największych światowych potentatów dowodzi, że większość decyzji podejmowanych przez prezesa, a później dyrektorów Samsunga była słuszna. Oczywiście było w historii również sporo wyjątków - tych mniej i tych nieco bardziej spektakularnych. Chociażby w 2004 roku, kiedy Samsung nie zdecydował się kupić Androida.

Decydenci koreańskiej firmy doszli do wniosku, że projekt nie ma potencjału i inwestycja nigdy się nie zwróci. Google było innego zdania i sfinalizowało transakcję zaledwie dwa tygodnie po tym, jak 20-osobowa grupa „ekspertów” Samsunga dosłownie wyśmiała proszącą o finansowanie delegację Android Inc.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

Oglądany: 57620x | Komentarzy: 22 | Okejek: 263 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało