Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Pięć bardzo złych decyzji, które doprowadziły do spektakularnych katastrof

79 136  
269   45  
Wpadki zdarzają się nawet najlepszym, a za popełnione błędy trzeba płacić naprawdę wysoką cenę. Czasem jest to potężna ilość pieniędzy, a niekiedy wielka piguła goryczy do przełknięcia. Ból jest jednak zawsze ten sam.


Oferta sprzedaży Google za "bezcen"

Powód: Kto mógł się spodziewać?

Pod koniec ubiegłego wieku w Internecie rządziły dwie wyszukiwarki – Yahoo oraz Excite.com. Ta ostatnia była jedną z najbardziej rozpoznawalnych sieciowych marek, a ambicje jej twórców były naprawdę wysokie. W 1999 roku do drzwi gabinetu George’a Bella - prezesa zarządu tej firmy zapukało dwóch skromnych facetów – Siergiej Brin i Larry Page.
Panowie byli doktorantami Uniwersytetu Stanforda i opracowali bardzo pomysłowe narzędzie służące do analizy indeksowania stron internetowych. Na podstawie wymyślonego przez siebie algorytmu zwanego PageRank stworzyli nowatorską wyszukiwarkę, którą ochrzcili mianem Google. A teraz chcieli swoje dziecko sprzedać za sumę jednego miliona dolarów.



George Bell nie był zainteresowany ofertą, nawet gdy młodzi biznesmeni zeszli do 750 tysięcy dolarów.
Kto mógł przewidzieć, że kilkanaście lat później Google będzie wartym 365 miliardów dolarów, internetowym gigantem?

Angielski żołnierz ratuje życie przyszłego zbrodniarza

Powód: Naprawdę zbędny odruch miłosierdzia

Maracoing to mała, francuska mieścina, która podczas I wojny światowej stała się miejscem zażartej bitwy pomiędzy wojskami brytyjskimi a armią niemiecką. Ci ostatni dostali solidny łomot i wycofywali się pozostawiając po sobie ziemię usłaną stygnącymi trupami i wyjącymi z bólu rannymi. Co jakiś czas jakaś kula ze świstem przecinała powietrze i kończyła żywot co bardziej nieugiętego chojraka, który w odruchu bohaterstwa, pragnął walczyć do samego końca.



Henry Tandey – brytyjski szeregowy wziął na muszkę jakiegoś półżywego, rannego Niemca snującego się po polu bitwy. Zakrwawione ubranie, lekko przygarbiona sylwetka, długie, zmierzwione wąsy i wykrzywiona w grymasie przerażenia, biała jak ściana twarz... Facet zastygł na widok wymierzonej w swoim kierunku lufy. Mocno poturbowany Niemiec zdecydowanie nie wyglądał na takiego, który mógłby komukolwiek wyrządzić krzywdę. Tandey’owi zrobiło się trochę żal tego utytłanego obwiesia. Postanowił darować mu życie. Opuścił swój karabin i gestem dłoni dał mu do zrozumienia, żeby jak najszybciej zabierał swe niemieckie dupsko z tego miejsca.

Dwa razy nie musiał powtarzać. Starszy szeregowy Adolf Hitler wdzięcznie pomachał swemu „wybawcy” i poczłapał w sobie tylko znanym kierunku.



Katastrofa platformy wiertniczej Piper Alpha

Powód: To tylko jeden, mały zawór


Piper Alpha była zbudowaną na Morzu Północnym platformą wiertniczą należącą do firmy Occidental Petroleum. Na początku lipca 1988 roku poszczególne elementy dwóch, potężnych kompresorów tłoczących gaz do gazociągów zostały poddane gruntownemu przeglądowi. Główny zawór pierwszego z kompresorów czasowo zdemontowano i wstawiono zaślepkę. Po kilku godzinach powinien on jednak trafić z powrotem na swoje miejsce.

Tak się jednak nie stało. Specjalista odpowiedzialny za inspekcję uznał, że tego dnia nie uda mu się już dokończyć przeglądu, więc napisał oficjalną notkę do głównego inżyniera obecnego na platformie, informując go, że pod żadnym pozorem nie należy uruchamiać tego kompresora. I wszystko byłoby OK, gdyby dokument trafił bezpośrednio do jego rąk, a nie na biurko, które już parę minut trafił stos innych papierzysk. Dyżurny inżynier nie zdawał sobie sprawy, że gdzieś w tym bałaganie znajdowało się szalenie ważne pismo.

Jak na złość jeszcze tego samego wieczora awarii uległ działający dotąd kompresor. Poproszono więc o zgodę na uruchomienie drugiego, który niedawno przeszedł przegląd. Zgoda została wydana. Chwilę później potężna eksplozja zabiła 165 osób.



Najdroższy rozwód w historii

Powód: bzykanko na jachcie


Dmitrij Rybołowlew to jeden z tych rosyjskich oligarchów żyjących w luksusie, pożerających kawior w dzikich ilościach i wypoczywających na swych luksusowych jachtach. Na jednym z takich właśnie jachtów Dmtrij przyprawił swej żonie rogi, grzmocąc tam jedną ze swoich kochanek.

Pani Elena Rybołowlewowa nie zamierzała puścić mu tej zdrady płazem i postanowiła rozwieść się. Oczywiście mając na uwadze "uczciwy” podział mężowego majątku. Zatrudnieni przez nią prawnicy przez lata zajmowali się namierzaniem wszystkich nieruchomości i dóbr Dmrtija, które ten posiadał na całym świecie.



Sądowe batalie trwały sześć długich lat, ale wreszcie udało się Elenie wywalczyć... 4,5 miliarda dolarów, czyli ponad połowę całego majątku Rybołowlewa! Do tego dostała też luksusową posiadłość i prawa do części nieruchomości. A to wszystko przez jedną, niewinną zdradę.

Jedna z największych katastrof ekologicznych w historii

Powód: Dwie, trzy wódeczki…


Nigdy nie siadaj za kierownicą samochodu, gdy jesteś „wypity”. A już nawet nie myśl o tym, aby zasiąść za za sterami liczącego sobie 300 metrów długości, ważącego ponad 200 tysięcy ton potężnego tankowca! Takim właśnie kolosem był Exxon Valdez, który w 24 marca 1989 roku, załadowawszy na pokład 200 milionów litrów ropy naftowej wypłynął z portu w Alasce w kierunku Kalifornii. Szybko po rozpoczęciu swej podróży, tankowiec wyrżnął w skały Zatoki Księcia Williama i znaczna część surowej ropy dostała się do wody. Ta katastrofa doprowadziła do śmierci dziesiątków tysięcy ryb, ponad 250 tysięcy ptaków. Przestały też istnieć całe wioski rybackie, a skutki tego wycieku odczuwalne są do dziś.



A wszystkiemu winien jest Joseph Hazelwood – kapitan statku, który jak to sam powiedział podczas podróży „wypił dwie, trzy wódeczki”. Gość był prawdopodobnie narąbany jak Meserszmit, ale mimo ogromnych szkód które wyrządził ukarany został karą grzywny („śmieszne” 50 tysięcy dolców) i 1000 godzin prac społecznych.




Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6

Oglądany: 79136x | Komentarzy: 45 | Okejek: 269 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

20.06

19.06

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało